Do góry

Warto odwoływać się od decyzji deportacyjnych

„Praca prawnika w sprawach deportacyjnych polega na przedstawieniu interpretacji, która będzie w stanie sędziego zainteresować. Nie można przekonać sędziego i doprowadzić do precedensu opierając się na utartej interpretacji orzeczeń” – mówi Sylwia Wawrzyńczak Szymczyk, prawniczka specjalizująca się w sprawach deportacyjnych.

Ilość deportacji z UK

Do końca czerwca 2018 roku liczba osób przymusowo usuniętych z UK zmalała o 13 proc., do 10892, w porównaniu z rokiem poprzednim, kiedy deportacji było 12509.

W tym 5724 osób deportowano w związku z wyrokami kryminalnymi, mniej o 8 proc. niż w roku poprzednim, gdzie usunięto 6238 z przeszłością kryminalną. Około dwie trzecie z nich (68 proc.) stanowili obywatele Unii Europejskiej (3905).

Pomimo ogólnej tendencji spadkowej, liczba deportowanych Polaków rośnie (w 2011 r. -302, w 2013 - 526, w 2015 – 951) i obecnie mogą stanowić nawet połowę wszystkich przypadków. Podobna tendencja dotyczy także osób z przeszłością kryminalna w Polsce zawróconych z granicy przy próbie wjazdu do UK.

Kto ostatecznie decyduje o deportacji

W przeszłości nakaz deportacyjny podpisywany był dopiero po przegranej apelacji od decyzji, obecnie osoba, której grozi deportacja dostaje decyzję i podpisany nakaz deportacyjny równocześnie. Jest to wymóg formalny, bez uprzedniej notyfikacji legalność decyzji mogłaby zostać podważona. Wszystkie te decyzje podejmuje Home Office.

Oceny zgodności decyzji deportacyjnej z prawem dokonuje Trybunał I-wszej izby, Wydział Imigracyjny. Prawo do apelacji przysługuje stronie, przeciwko której decyzja została wydana. Po otrzymaniu wypełnionego formularza apelacyjnego wyznaczana jest data rozprawy, po której otrzymuje się decyzję na piśmie.

Jeśli odrzucenie apelacji spowodowane było błędną interpretacją orzecznictwa bądź właściwych przepisów, przysługuje prawo do złożenia aplikacji do Trybunału I-wszej Izby o ponowne rozpatrzenie sprawy przez Trybunał Wyższej Izby. W razie odmownej decyzji aplikację można ponownie złożyć do Trybunału Wyższej Izby. Po wydaniu pozwolenia na ponowne rozpatrzenie sprawy odbywa się kolejna rozprawa, a orzeczenie wydane w jej rezultacie znosi poprzednie.

Nowe orzeczenie jest również zaskarżalne.

Co może Home Office

Prawo podważenia decyzji Trybunału przysługuje obu stronom. W razie przegranej apelacji Home Office nie odpuszcza łatwo i stara się doprowadzić do drugiej rozprawy przed Trybunałem.

Jeśli Trybunał Wyższej Izby nie zgodzi na ponowne rozpatrzenie apelacji, decyzja I-wszej izby pozostaje w mocy. W takiej sytuacji Home Office musi anulować nakaz deportacyjny i zwolnić osobę z więzienia lub ośrodka deportacyjnego, o ile oczywiście przebywa ona jeszcze w UK.

Jeśli Trybunał ostatecznie podtrzyma decyzje Home Office, osoba usunięta z kraju nie może wjechać ponownie, chyba że złoży pisemny wniosek o cofnięcie nakazu deportacyjnego.

W przeciwnym razie zawrócenie z granicy uzasadniane jest tym, że nakaz deportacyjny ciągle jest w mocy. Stanowi on przeszkodę prawną, gdyż prawo stanowi, że osoba przeciwko której został wystawiony nakaz deportacyjny nie może zostać wpuszczona do UK w trakcie jego obowiązywania. O usunięciu nakazu decyduje się na wyższym szczeblu.

Osobę z podpisanym nakazem deportacyjnym można usunąć już w trakcie trwania apelacji, bez oczekiwania na rezultat. W przypadku wygranej jest to tak zwana „nieobecność tymczasowa”, gdyż Home Office nie może już odmówić wjazdu. Po przegranej przez Home Office apelacji, jego urzędnicy muszą nakaz deportacyjny anulować, więc nie będzie już przeszkód do powrotu.

Nie należy tego mylić z decyzją dotyczącą wjazdu na rozprawę po usunięciu ze Zjednoczonego Królestwa. Teoretycznie możliwość aplikowania o składanie zeznań osobiście istnieje, w praktyce lepiej środki przeznaczyć na inny aspekt sprawy.

Warto apelować

Skuteczność apelacji we wszystkich sprawach - nie tylko deportacyjnych - przewyższa 50 proc. Sukces każdej apelacji jest wypadkową czasu poświęconego na przygotowanie sprawy, znajomości orzecznictwa, standardu ewidencji, możliwości wpłynięcia na sędziego i jego podatności na wpływy. Zdarza się bowiem, że sędzia, mając do dyspozycji dokumenty na kilka dni przed rozprawą, przychodzi na salę z konkretnym wyobrażeniem o sprawie. Każdy sędzia ma jakieś doświadczenie w rozpatrywaniu spraw deportacyjnych i każdy wielokrotnie słyszał standardowe argumenty osoby składającej apelację. Praca prawnika polega na przedstawieniu interpretacji, która będzie w stanie sędziego zainteresować. Nie można przekonać sędziego i doprowadzić do precedensu opierając się na utartej interpretacji orzeczeń.

Decyzja podejmowana jest po rozprawie na piśmie, rzadko w terminie, ale zwykle do miesiąca.

Jeśli chodzi o asy w rękawie osób reprezentujących Home Office, niewiele jest mnie już w stanie zaskoczyć. Zwykle starają się wyolbrzymić rysy na charakterze klienta, umniejszyć solidność argumentów błędną interpretacją orzeczeń, czy własnych wytycznych. Jeśli chodzi o sam przebieg rozprawy, ilość czy jakość zadawanych pytań nie świadczy o tym, jaki może być rezultat. Nie wszyscy sędziowie robią notatki w trakcie rozprawy, choć wszyscy powinni. Biorąc pod uwagę, że decyzja jest konstruowana kilka tygodni po rozprawie, muszę się upewnić, że najważniejsze kwestie nie zostaną przeoczone czy zapomniane, więc do niektórych aspektów sprawy wracam kilkakrotnie, pomimo zniecierpliwienia drugiej strony.

Wpływ Brexitu na obronę

Bardzo pocieszające jest to, że wynik referendum nie wpłynął na jakość decyzji sądowych, pomimo, że uzasadnienia decyzji Home Office wydłużyły się dwukrotnie, nawet do ponad stu podpunktów zawartych średnio na siedemnastu stronach.

Gdy przepisy unijne przestaną w UK obowiązywać sprawy będą rozpatrywane w oparciu o prawo imigracyjne UK (do czasu zakończenia członkostwa obywatele Unii podlegają unijnemu prawu dotyczącemu swobodnego przepływu osób).

O ile łatwiej wygrać apelację na podstawie prawa unijnego, nawet jeśli trzeba się powołać na prawa człowieka, o tyle funkcjonowanie Artykułu 8. Konwencji o Ochronie Praw Człowieka (w tym przypadku do życia prywatnego czy rodzinnego) po Brexicie będzie się wiązało z nadużyciami natury praktycznej i na pewno pojawią się próby detronizacji dotychczasowej jurysprudencji przez Home Office. Gdyby resort spraw wewnętrznych stosował prawo należycie, nie byłoby konieczności apelacji, nie byłoby też aż takiego odsetka wygranych apelacji. Po części urzędnicy Home Office liczą na to, że nie każdy się odwoła i część niezgodnych z prawem decyzji się utrzyma.

Jak ukształtuje się judykatura trudno przewidzieć, bo w tym momencie nie ma nawet wiodących orzeczeń w sprawie nowej Regulacji 27, która rzekomo reprezentuje prawo unijne i stanowi podstawę decyzji deportacyjnych od 2016 roku.

Spotkałam się z nadinterpretacją prawa unijnego, naciąganiem orzeczeń do granic niemożliwych. Spodziewam się gry słów, nowego zapisu, który będzie brzmiał podobnie, ale jego rola będzie ograniczona do określonych sytuacji.


O autorce

Sylwia Wawrzyńczak Szymczyk – magister prawa (LLM). Posiada kwalifikacje do świadczenia usług w zakresie prawa imigracyjnego z Institute of Legal Executives (ILEX Level 6) i Office of the Immigration Services Commissioner (OISC Level 3). Specjalizuje się w sprawach deportacyjnych i apelacjach od wszystkich decyzji imigracyjnych. Doświadczenie zawodowe zdobywała kolejno w FIAS, ILAS (LLP), gdzie przez 14 lat była partnerem zarządzającym, a obecnie jest dyrektorem zarządzającym w firmie IMMIGRA LEX Legal Consortium (ILLC), która powstała z myślą o zapewnieniu Polakom dostępu do kompleksowej obsługi prawnej przez specjalistów ze wszystkich dziedzin prawa.

Komentarze 12

Fluid
320
Fluid 320
#122.11.2018, 11:14

I ponownie reklama tej samej firmy. Przecież wystarczy podać tylko imię i nazwisko autora artykułu - i to wystarczy w zupełności. No ale rozumie, jak się nie chce pisać samemu to zleca się "robotę" innym (bądź kopiuje) w zamian za reklamę. Bez przesady! Jak ktoś szuka firmy to chyba po to jest katalog firm na Emito?

Harpagon
773
Harpagon 773
#222.11.2018, 11:28

I jeszcze jedno, uczciwa osoba nie musi martwic sie o deportacje itp. Tylko Sebixy z wyrokami w Polsce i ukrywający sie tutaj musza sie martwic. Home Office jest cholernie skuteczne i niech wypłakuje takie elementy.

Fluid
320
Fluid 320
#322.11.2018, 12:28

HO ma wolną rękę i często jest aż "za skuteczny", często zdarzają się im "pomyłki" a walka z nimi (bo nawet do pomyłek się nie przyznają) to koszty rzędu kilku tyś. funtów. Sebixy i Karyny już na starcie są przegrani ze względu na koszty prawników. Może autorka napisałaby ile kosztuje takie odwołanie, potem drugie odwołanie - bo przecież HO nie odpuści?

jacek05
Redakcja
164
jacek05 164
#422.11.2018, 15:37

#1,

Tak, materiały wymagajace specjalistycznej wiedzy zlecamy np. prawnikom. Informujemy przy okazji kim sa i jak można sie z nimi skontaktowac. Co w tym dziwnego?

Delirium
6 063
Delirium 6 063
#522.11.2018, 17:54

No właśnie o co chodzi? Sam nie przepadam za tekstami sponsorowanymi, ale przecież:

a) nie ma przymusu czytania wszystkiego - rozumiem, że przedmówcy nie są zainteresowani zagadnieniem deportacji? ;) A zatem uprzejmie donoszę, że w dzisiejszych czasach istnieją niczym nieograniczone możliwości wyboru i rozmaite "kółka zainteresowań", np. serwisy dla grzybiarzy, kluby haftu krzyżykowego, a nawet liga cymbergaja:

b) Efero LLP nie jest organizacją non-profit, i byłoby mi przykro, gdybym spotkał na ulicy Karola

i Jacka zbierających butelki i metale kolorowe.

c) ...nawet pomimo tego, że tego drugiego, spod "czwórki" (#4) lubię średnio, on jakiś dziwny chyba jest. ;) ;p

d) nie chciałbym, żeby tematami prawnymi zajmował się tutaj np. Rysio z Klanu (chociaż mogłoby to być nawet zabawne).

•••

Jednocześnie zastrzegam sobie prawo do hejtowania bez czytania każdego tekstu popełnionego przez ni(e)jakiego Zapałowskiego. ;)

Delirium
6 063
Delirium 6 063
#622.11.2018, 17:57

#2:

Prawdopodobnie mylisz deportację z ekstradycją.

Sokole
4 534
Sokole 4 534
#722.11.2018, 19:14

ekstradycja jest wtedy jak zabiora ci furmanke a musza oddac samolot. Taka ekstra tradycja.

tomaszwszkocji
351
#822.11.2018, 20:25

Średnio rozgarnięta osoba na podstawie danych z gov.uk skonstruowalaby podobne

"specjalistyczne" dzieło na użytek Emito.

Dla zainteresowanych :

https://www.gov.uk/guidance/immigration-rules/immigration-rules-part-13-...

kijevna
16 368
kijevna 16 368
#924.11.2018, 18:08

Tak, dzieki internetowi kazdy moze napisać wszystko i na kazdy temat, a potem sie okazuje, że jednak tu błąd, tam błąd i trzeba wołac praktyka, żeby naprawił.

Delirium
6 063
Delirium 6 063
#1024.11.2018, 20:28

Praktyk w temacie deportacji jest dość trudny do przywołania.

;)

Sokole
4 534
Sokole 4 534
#1124.11.2018, 21:12

Praktyk w temacie deportacji, po powrocie do Polski tlumaczy ze UK ch...a, ze muslimy i w ogole do dupy.

Delirium
6 063
Delirium 6 063
#1224.11.2018, 21:41

...ewentualnie wije sobie gniazdko w Irlandii Pólnocnej.