Serwisy tematyczne
Strona głównaPracaArtykuły › Nowy fach dla Polaka
Nowy fach dla Polaka

Jacek Różalski 09:47, 12.02.2009

Rząd brytyjski daje młodym ludziom możliwość zdobycia zawodu. Potem także często płaci im pensje. To jeden z jego sposobów na walkę z kryzysem. Korzystają z tego także Polacy.

Daniel Konieczny przyjechał do Wielkiej Brytanii dwa lata temu. Zawsze interesował się biznesem i tworzeniem nowych miejsc. W Belfaście zaczął pracować jako business developer. "To zawód polegający na doradzaniu innym, jak rozkręcić własną firmę. Od podpowiedzenia pomysłu do pomocy w załatwieniu formalności" - opowiada. Wymarzony zawód pomogła mu zdobyć organizacja rządowa. Najpierw wysłała go na trzymiesięczny kurs, później płaciła za pomaganie innym. Niemało. "Za godzinę dostawałem 40 funtów. To nawet jak na warunki brytyjskie duże pieniądze" - mówi Daniel. Jako business developer pomógł wielu Polakom, imigrantom z innych krajów, a także rodowitym Brytyjczykom. Do dziś dzięki jego pomocy działa zakład fryzjerski, sklep, zakład samochodowy i wiele innych firm. Daniel jest teraz cenionym w Irlandii Płn. doradcą związków zawodowych i praca szuka jego, a nie na odwrót.

Business developer to zawód w Polsce nieznany. Podobnie jak student ambasador, który wykonuje Katarzyna Krakowiak. Gdy niedawno padła firma kateringowa, w której pracowała, zgłosiła się do swojej uczelni - uniwersytetu w Wolverhampton niedaleko Birmingham (studiuje język angielski i hiszpański). "Od kilku miesięcy zachęcam uczniów szkół średnich do studiowania. Spotykam się z nimi, słucham, czym się interesują, i podpowiadam, co mogliby studiować. To w Wielkiej Brytanii potrzebny zawód, bo coraz mniej ludzi chce tu studiować, a uniwersytetów jest ok. 120" - mówi Kasia. Za godzinę pracy dostaje ponad 7 funtów. "To może nie są duże pieniądze, ale zawsze się przydadzą. Zwłaszcza gdy się czasowo nie ma innych dochodów" - dodaje. Pensje wypłaca jej uczelnia, ale pochodzą one z budżetu państwa, któremu zależy na edukacji młodych ludzi.

Nowy zawód dobry na kryzys

Do takich zawodów należą m.in. school coordinator - osoba organizująca dla dzieci wolny czas w szkołach i po lekcjach; edukator ekologiczny tłumaczący ludziom korzyści płynące z dbania o środowisko; animal behavior pomagający w wychowywaniu domowych zwierząt. Nie tylko psów, ale też kotów czy królików. Coraz bardziej wziętym zajęciem jest też w Wielkiej Brytanii specjalista od przygotowywania przemówień, bo nie każdy z polityków, samorządowców czy biznesmenów ma zdolności i czas, by samodzielnie się tym zajmować.

Nowo powstające zawody, możliwość przeszkalania się za pieniądze z budżetu, oraz wypłacanie pensji przez rząd to jeden ze sposobów na rosnące na Wyspach bezrobocie, które już w tej chwili wynosi ok. 6% (ok. 2 mln osób).

Czy sprawdziłby się w Polsce, gdzie bezrobocie może niebawem przekroczyć 10%? "Wiele wymienionych zawodów powstało w Wielkiej Brytanii, bo jest tam na nie zapotrzebowanie. U nas student ambasador raczej nie miałby co robić, bo młodych Polaków nikt do studiowania namawiać nie musi. To wszystko zależy od stopnia rozwoju danego kraju" - mówi Małgorzata Rusewicz, ekspert rynku pracy w Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych "Lewiatan". Nie ma natomiast wątpliwości, że przydałby się w Polsce ktoś taki jak school coordinator, by mógł zadbać o fachową organizację czasu wolnego dla dzieci.

W Polsce istniejący system przekwalifikowania bezrobotnych, organizacja kursów uczących nowych zawodów wciąż, niestety, kuleje. W dodatku naszego budżetu na te cele nie ma co porównywać z brytyjskim. "W Wielkiej Brytanii to właśnie państwo opłaca i skutecznie pomaga w zwalczaniu o wiele mniejszego niż u nas bezrobocia" - wyjaśnia Maciej Bator, który w Belfaście zajmuje się doradzaniem bezrobotnym, jak skutecznie znaleźć pracę. "Najważniejsze to znaleźć lukę na rynku pracy - taki fach, który wstrzeli się w zapotrzebowanie" - mówią specjaliści.

Wasze komentarze
Liryczna (La Malinche)
Wpisów: 3693
Liryczna (La Malinche)
#1 | 12.02.09, 10:15

Autor artykułu zapomniał chyba o stażach dla bezrobotnych, czyli 140% zasiłku...Ja dostawałam w 2005/2006 roku 460,99 pln hehe :D

pypcio pypciowski
Wpisów: 776
pypcio pypciowski
#2 | 12.02.09, 16:40

luzik, jak zaczynalem staz tez tak mialem... a pracodawca nawet przedluzyl umowe i powiekszyl stawke do 700 zeta:D ole

elisabeth sa
Wpisów: 100
elisabeth sa
#3 | 12.02.09, 21:28

W Polsce kuleje i jeszcze będzie kuleć...długo o o o o
Szkoda

Liryczna (La Malinche)
Wpisów: 3693
Liryczna (La Malinche)
#4 | 13.02.09, 15:41

pypcio-to Ty szczęściarz byłeś...ja tam po 6 miesiącach bye bye :)
I na moje miejsce wzięli kolejną darmową siłę roboczą ;>

Dobry Grzech
Wpisów: 118
Dobry Grzech
#5 | 13.02.09, 21:28

"Czy sprawdziłby się w Polsce, gdzie bezrobocie może niebawem przekroczyć 10%?"

W dzisiejszych Wiadomosciach podano oficjalne dane - już wynosi 10,5 %

KOCHAM SZKOCJE
Wpisów: 23
KOCHAM SZKOCJE
#6 | 18.02.09, 15:57

jakby nie bylo...od kiedy jestesmy na wyspach mamy zawód: bialy murzyn!!! zapierdalac jak nie to wypierdalac.... sie porobilo!!! walczyc o swoje...

Izabella Kalik
Wpisów: 5
Izabella Kalik
#7 | 05.01.10, 00:46

Ciekawe ciekawe:)

Andrzej Erloczek
Wpisów: 50
Andrzej Erloczek
#8 | 19.01.10, 23:34

Ładniutka z Ciebie dziewczyna Izabelo...

Oferty pracy (234)
Ostatnio na forach o tematyce Praca
praca (4)
Forum: Praca, Wczoraj 8h 43m temu
Praca na weekendy (1)
Forum: Praca, 30.7.2010
Praca w Glasgow (5)
Forum: Praca, 29.7.2010
NIN ubezpieczenie (5)
Forum: Praca, 29.7.2010
Praca na statku (2)
Forum: Praca, 29.7.2010
Szukam pracy w Glasgow (10)
Forum: Praca, 28.7.2010
WITAM WSZYSTKICH (0)
Forum: Praca, 27.7.2010
Polecane grupy użytkowników
© 2010 Emito.net | O nas | Reklama | Kontakt | Polityka prywatności | Partnerzy | Regulamin | Komunikaty | Information in English