Pracowałam tam w okresie od listopada do początku stycznia. Jako pakowacz i powiem tak - nie ma cięższej pracy od tej, stanie w jednym miejscu przez 10 godzin z dwiema półgodzinnymi przerwami, normy które nalezy wyrobic na poziomie abstarkcji (nie mam natury lenia, pracowłam najlepiej i najszybcije jak potrafiłam). Okres przed świętami Bozego narodzenia jest najbardziej obłozony i szaleńczy. Teraz pewnie jest tam latwiej, więc życze powodzenia. Jesli będziesz miał wybór nie decyduj się na pakowanie ani pikowanie bo to wyzysk, natomiast całkiem ok jest na stanowiskach zwrotów np. Ale tam pracuja głównie bluebadże czyli pracownicy zatrudnieni na stałe. Sam się zorientujesz szybko, gdzie jest łatwiej bo tam będą pracować błekitni, reszta? Na najtrudniejszych oddziałach. Pracownicy sezonowi? Szara bezwolna masa, jak kombinacie. Normy, regulaminy, godziny pracy, restrykcje, itd. Ale jesli będzie taka konieczność to pewnie tam wróce na chwilę przed świętami, bo tam zawsze jest praca. Aha no i nie wierz w opowieści że jak się będziesz starał to jest szans na stały kontrakt. Z mojego "naboru" około 100 osób wiem o JEDNEJ osobie której po pół roku zaproponowano stały kontrakt.
Pracowałam tam w okresie od listopada do początku stycznia. Jako pakowacz i powiem tak - nie ma cięższej pracy od tej, stanie w jednym miejscu przez 10 godzin z dwiema półgodzinnymi przerwami, normy które nalezy wyrobic na poziomie abstarkcji (nie mam natury lenia, pracowłam najlepiej i najszybcije jak potrafiłam). Okres przed świętami Bozego narodzenia jest najbardziej obłozony i szaleńczy. Teraz pewnie jest tam latwiej, więc życze powodzenia. Jesli będziesz miał wybór nie decyduj się na pakowanie ani pikowanie bo to wyzysk, natomiast całkiem ok jest na stanowiskach zwrotów np. Ale tam pracuja głównie bluebadże czyli pracownicy zatrudnieni na stałe. Sam się zorientujesz szybko, gdzie jest łatwiej bo tam będą pracować błekitni, reszta? Na najtrudniejszych oddziałach. Pracownicy sezonowi? Szara bezwolna masa, jak kombinacie. Normy, regulaminy, godziny pracy, restrykcje, itd. Ale jesli będzie taka konieczność to pewnie tam wróce na chwilę przed świętami, bo tam zawsze jest praca. Aha no i nie wierz w opowieści że jak się będziesz starał to jest szans na stały kontrakt. Z mojego "naboru" około 100 osób wiem o JEDNEJ osobie której po pół roku zaproponowano stały kontrakt.
Cześć wszystkim! zgodnie z obietnicą piszę jak tam w Amazonie.. Jestem po pierwszym tygodniu pracy na nockach i..jest dobrze! Jadąc tam spodziewałem się naprawdę obozu pracy, ale jestem mile rozczarowany! Atmosfera super, wszyscy żartują, śmieją się, robota lekka i łatwa..fakt faktem że trzeba się nachodzić, tak na oko to około 10-12 km dziennie, ale jest ok..przynajmniej na moim dziale. Robie jako stower(chyba tak się to pisze :-)) na produktach niesortowalnych.. zobaczymy co będzie dalej..
Acha! Ze słabym językiem może być komuś bardzo ciężko..
Pozdawiam
Vici! Więc to jest tak: znajdz na emito w zakładce praca ogłoszenie z PMP o pracy w warehouse w Dunfermline, odpowiedz na nie, a oni zadzwonią do Ciebie i pierwszą rozmowę będziesz mieć przez telefon.. proste pytania typu czy nadal chcesz aplikować na to stanowisko, czy Twój stan zdrowia pozwala Ci na prace tam itp.. potem zaproponują Ci spotkanie w biurze, gdzie będziesz musieć wypełnić kwestionariusz..jak to zrobisz to wezmą Cie do osobnego pokoju na rozmowe i w zasadzie to wszystko.. jeszcze tylko test na narkotyki i alkohol i.. jesteś szczesliwym pracownikiem Amazon uk ;-) oczywiście pierwszy dzień to 10 godz teorii przede wszystkim o bhp i safety rules bo kładą na to straszny nacisk i zrobia z tego testy..ale to czysta formalność bo pytania i prawidłowe odp chwilę wcześniej wbijają Ci do głowy młotkiem ;-) Oczywiście już od pierwszego tel wszystko po angielsku..good luck ;-)
Witam! Właśnie zostałem zatrudniony w Amazon w Dunfermline. Mam pytanie, czy ktoś tam może pracuje lub pracował? Jakie są tam NAPRAWDĘ warunki, bo oglądałem reportaż BBC na ten temat i jestem trochę przerażony.. z góry dzięki