Podstawowe roznice : mieszkanie z councilu jest wlasnoscia councilu, mieszkanie 'ze spoldzielni' jest wlasnoscia spoldzielni :) (housingu - prywatnej firmy, posiadajacej prawa do budynkow, majacej kontrakt z councilem)
Nie ma czegos takiego jak odkupienie mieszkania za 25% wartosci.Kiedys bylo ale sie skonczylo.Rabat kilkunastoprocentowy mozna dostac - zalezy od tego jak dlugo za mieszkanie placisz i w nim mieszkasz.
Pierdoly ci 'jeszcze inna znajoma' naopowiadala - tylko niektore mieszkania z housingu badz councilu mozna wykupic.W miejscach gdzie jest duzo chetnych (tych normalniejszych, z mniejszym odsetkiem uzaleznionych, kryminalistow i uroczych latorosli w czapeczkach Burberry oraz dresikach Lacoste ), councile zastrzegaja sobie nie odsprzedawanie mieszkan, nawet jezeli mieszkasz tam dlugo.
Niestety, nie wiem ,czy 'sasiad-Szkot' ma racje.
jeszcze troche i wprowadza w koncu wykopywanie z mieszkan socjalnych po kilku latach. mysle, ze 5 lat to wystarczajaco dlugo, zeby zebrac dupe w troki, skonczyc jakis kurs, znalezc prace i stanac na nogach. a jesli ktos nie zdazy, widac juz i tak nic pozytecznego dla spoleczenstwa z niego nie bedzie i szkoda darmozjada utrzymywac z podatkow.
dlatego takie rzeczy powinno sie czasowo przyznawac. cos czuje, ze liczba bezrobotnych z dziada pradziada cpajacych za nasze pieniadze znacznie by zmalala. a to co w budzecie zostanie, mozna by na pomoc dla pracuajcych rodzicow przeznaczyc chocby. takich, ktorzy wydaja po 700f miesiecznie na przedszkole chocby, podczas gdy nieletnie narkomanki zarabiaja na plodzeniu kolejnych przyszlych przestepcow.
Po jaka cholere wykupowac mieszkanbie z hausingu czy counsilu ,mieszkajac w takim mieszkaniu mozesz w kazdej chwili z niego zrezygnowac ,a kupowac i to jeszcze w wiezowcu to ,jest dla mnie glupota i tak kiedys je wyburza ,wiec dadza inne moze lepsze ,ja i tak nie mam zamiaru tutaj spedzic cale zycie ,mysle o powrocie do kraju tylko jak sie w nim zmieni na lepsze ,pytanie tylko kiedy to nastapi ,mozliwe ze nie za mojego zywota ,ale trzeba miec nadzieje ,,,,,
A od kiedy lokale w budynkach przeznaczonych do wyburzenia podlegaja Right to buy?Pozwolic na wykup, pozniej zrownac z ziemia?A kto takiemu wlascicielowi i z czego zaplaci za gruz?
Wykupy wstrzymanao tylko dlatego, ze przez owy Right to buy brak lokali socjalnych.Chcesz miec swoje?Kup na wolnym rynku.W koncu socjal, to socjal a nie przechowalnia wlascicieli ziemskich....;DDD
A moze jest roznica w cenie?
Znajomi dostali niedawno mieszkanie z housingu, ale bez mozliwosci wykupienia. Podejrzewaja, ze budynek jest do wyburzenia i dlatego nie maja takiej mozliwosci.
Warunki duzo lepsze, niz na poprzednim, ktore wynajmowali. Teraz maja 2 sypialnie, pokoj dzienny i co najwazniejsze, ogrzewanie gazowe, centralne. Cena, wiadomo, ok.250f.
Poprzednie z agencji, to jedna sypialnia, p.dzienny z aneksem, dzielnica fatalna, mieszkanie w kamienicy i do tego brak ogrzewania, na elektrycznych grzejnikach jechali. Mieszkali ostatnio juz tylko w jednym pokoju, w ktorym prowadzili cale zycie praktycznie. A cena, 350f.
Jak dla mnie, roznica jest spora.
Roznica w cenie?A ile trzeba wydac na remont, meble sprzet AGD, zeby ta roznica byla widoczna w portfelu, szczegolnie, jak tutaj wiekszosc tlumaczy fakt wynajmu "przeczekaniem"?Po co remontowac, kupowac graty, jak chce sie za rok, dwa wracac?I co pozniej z tymi rzeczami mozna zrobic?Emito net, dzial ogloszen-ogloszenia dodawane codziennie, przez okolo miesiac.
A ci znajomi nie mieli mozliwosci wynajmu innego lokalu?Tylko jedna propozycje mieli?Ile jest agencji wynajmu w Glasgow?
Glasgow wstrzymalo wykupy, tylko dlatego, ze lokali brak.Potrzebujacy, ci naprawde potrzebujacy musza czekac, bo sa rodziny, ktore robia z siebie bezdomnych, na sile, wynajmuja lokale, ktore nie nadaja sie do zamieszkania, zbyt male...tylko dlatego, by otrzymac przedzial z GHA, lub Councilu(szczegolnie tymczasowe lokale).
Druga sprawa, to kwestia napraw i remontow.Housing, Council jest landlordem, wiec ma obowiazek naprawic, wymienic...Robi to, po czym taki lokator, ktory nawet kranu nie chcial kupic, przez kilka lat sklada wniosek o wykup-szczegolnie, jak wymieniona zostaje zabudowa kuchni, armatura w lazience i okna.Skonczylo sie-z napraw, powyzej 350f GHA ma zamiar rezygnowac.
Poza tym w kazdym Housingu leza ulotki dotyczace Rent Deposit Scheme.Organizacja placi landlordowi(ktory z nia wspolpracuje) depozyt, ty tylko pierwszy czynsz.Na socjalne mieszkanie tez trzeba miec minimum kilkaset funtow, na poczatek, by wstawic lodowke, pralke i kuchenke, oraz polozyc samemu najtansza wykladzine.
http://www.findaproperty.com/displa...
kurcze takie tanie? niezle , ale na dzielnicach w Glasgow to ja sie nie znam
a ja w pazdzierniku podpisywalem w counsilu umowe o mieszkanie z housingu i nie narzekam bo nowy budynek ja jako pierwszy mieszkaniec w tym budynku fakt ze place 510 za miesiac ale w pelni wyposazone jest wlacznie z ladnymi dywanami 2 polkoje itd a jak podpisywalem umowe to pani dala mi kartke ze po 5 latach mozna wykupic je i na jakich zasadach wiec mam pytanie klamala?
Czy moglby ktos dobrze poinformowany wytlumaczyc mi czym sie rozni mieszkanie council-owe od mieszkania ze spoldzielni? Pytam bo slyszalem juz tysiace wersji typu ze takie mieszkanie mozna wykupic po pieciu latach za 25 procent wartosci, wiec poszlem do coucil-u i powiedzialem o tym to pani mnie wysmiala i pytala kto mi takich glupot naopowiadal?i stwiedzila ze 25 procent to council moze dac upustu przy zakupie. Inny znajoma twierdzi ze nie wazne czy z council-u czy z housing-u kazde mozna wykupic.Jeszczcze jedna wersje powiedzial mi sasiad szkot: ponoc kilka dni temu parlament przeglosowal jakas ustawe ze juz council-owych mieszkan niemozna wykupywac a tych housingowych to nigdy nie bylo mozna wykupic tylko wynajac. Jesli ktos moglby mi wytlumaczyc jak jest naprawde to bede wdzieczny.