Parówki z MOM
Tanie parówki zawierają mięso oddzielone mechanicznie, wszelkie pozostałości: skóry i kości, pazury, chrząstki, ścięgna, tłuszcz, konserwanty, polepszacze. Takie parówki mogą być oczywiście dostępne jako produkty wieprzowe, drobiowe lub cielęce, ale nie powstają one z mięsa, ale właśnie wspomnianych wyżej odpadów – czasami w jednej parówce można znaleźć pozostałości pochodzące od różnych zwierząt.
MOM jest tanie ,jest również bardzo nietrwałe. By można je „zapakować” w parówkę, trzeba je błyskawicznie poddać obróbce. Najgorsze dostępne na rynku parówki zawierają w 70% MOM, 20% emulsji oraz 10% tłuszczu. Tak niskiej jakości parówki należałoby uznać za wyrób mięsopodobny.
Oczywiście w parówce nie widać tego, co się w niej naprawdę znajduje. Wszystko za sprawą techniki jej wyrobu (mielenia) oraz dodania substancji, które poprawiają smak mięsa. Parówki zawierają fosforany (E450, E452 i E452), które utrudniają przyswajanie wapnia.
Ważne rady:
- kupując parówki, zwracaj uwagę na ich skład,
- kupując parówki, warto zwracać uwagę na ilość mięsa (najlepiej wybierać te, które mają zawartość mięsa wyższą niż 70% – dla ciekawostki wystarczy jedynie 50%, by produkt mógł być nazwany parówką)
- nie podawaj dzieciom parówek zbyt często (na dziecięcym talerzu nie powinny gościć zwłaszcza gorszej jakości, tańsze parówki),
- ze względu na ryzyko wystąpienia osteoporozy kobiety powinny jeść możliwie jak najmniej parówek,
oczywiście parówki nie są wskazane dla osób z nadwagą oraz dla osób odchudzających, ponieważ mają w swoim składzie łatwo odkładający się tłuszcz.
Smacznego :)
Swoją drogą to niedawno kupiłem w Tesco rybkę w puszcze w sosie pomidorowym firmy Neptun. Cena super promocyjna 0.99 funta sztuka.
Otwarcie puszki może sprawić nie lada kłopot jako, że w miarę przyzwoicie otworzyła się tylko do połowy za pomocą uchwytu w kształcie oczka umieszczonego na wieczku, potem to haka i wyciągarki aby otworzyć ... koszmar.
W Lidlu ciut większa puszeczka w 10 różnych sosach i wyśmienitym smaku o wadze większej o 10% otwiera się za lekkim pociągnięciem. Do tego kosztuje ponad 20% taniej i to bez promocji.
Jakość i ceny polskiej żywności w Szkocji pozostawiają wiele do życzenia, ceny są wyższe o 100-200% od tych w Polsce a jakość mizerna , często nawet bardzo.
Czyli najlepiej nic nie jesc bo nic nie jest zdrowe.
Wybor jedzenia to czesciowo kwestia gustu-probowalam puszki rybne z Lidla,nie podeszly mi.
Co do polskiego jedzenia-nie znalazlam jeszcze lokalnego substytutu kapusty lub ogorkow kiszonych ani bialego sera,wiec bede sie trzymac polskich.
Kapusta jak najbardziej z tym, ze nie kiszona. Zakisić można samemu ... trochę soli i marchewki ..rewelka. Co do ogórków ...to fakt .. oni zepsutych nie jedzą :) Nie da się zastąpić niektórych artykułów jako, że nie występują one na rodzimym rynku natomiast mają tu żelatynę i proszek do pieczenia ( jedno i drugie pięciokrotnie tańsze niż polskie ) ....
Ja do polskiego sklepu chodzę po biały twaróg i chałwę ,mniam mniam :)
Kiedyś byłam wegetarianką - (po prostu nie smakuje mi mięso),teraz czasem skuszę się na parówki - ale widzę że czas najwyższy wrócić do bezmięsnej diety.
I jeszcze muszę się Wam pochwalić że "rzuciłam"picie kawy ! TO JUŻ 2 TYGODNIE ! :)
Dlaczego odstrasza?Przynajmniej naturalne a nie syntetyczne-koszenila http://pl.wikipedia.org/wiki/Kwas_k...
A to straszne E300(kwas askorbinowy to przeciez tylko witamina C.
Tak ,jest spozywczym mi chodzilo o sztuczny barwinik spozywczy .
A swoja droga to nie wiedzialam ze koszenila jest uzywana m.in. do zabarwiania serków Danio,jest tez w meczku alpejskim.
http://ecostam.blox.pl/2010/08/Kosz...
Typowy skład taniej kiełbasy.
Kiełbasa wawelska skład :
1. Mięso wieprzowe - 48 proc.
2. MDOM (mięso drobiowe oddzielone mechanicznie), czyli wszystko to co zostaje ze zwierzęcia oprócz mięsa (skóry, chrząstki itp.) - 18 proc.
3. skórki wieprzowe - 10 proc.
4. skrobia ziemniaczana, białko sojowe, ekstrakty przypraw, kasza manna, aromaty, cukry
5. E 120 - kwas karminowy, czerwony barwnik uzyskany ze zmielonych owadów, konserwuje mięso i nadaje mu czerwony kolor
6. E 621 - glutaminian sodu - polepszacz smaku, uczeni ostrzegają, że może powodować alergie
7. E 470a - karagen, przetworzony wodorost morski, służy jako zagęstnik i stabilizator, grozi owrzodzeniem jelit
8. E 417 - guma tara, substancja roślinna ze zmielonych nasion strączkowych, służy jako zagęstnik, nie wskazana dla alergików
9. E 300 - kwas askorbinowy, konserwuje i utrzymuje dłużej świeżość produktów
10. E 316 - izoaskorbinian sodu, służy do peklowania mięsa, naukowcy mówią, że może wywołać duszności
11. E 250 - azotyn sodu, konserwuje mięso, z badań wynika, że może być rakotwórczy, jest też zabroniony niemowlętom do 6 miesiąca życia, a w niektórych krajach wycofywany z użycia.
12. Przeterminowane zwroty z sklepów ( do 5% ) ?
Smacznego :)