Pry_zmat: tu masz moją odpowiedź, którą wkleję we wszystkie założone przez Ciebie ostatnio wątki.
Do moderacji: proszę nie traktować tego jako spam, po prostu ta odpowiedź jest uniwersalna w swojej treści na tyle, iż uważam, że z powodzeniem można zamieszczać ją we wszystkich SPAMERSKICH wątkach Pry_zmata (oraz w innych wątkach politycznych).
--------------------------
Nie kloace
"Przez cały piątek nie miałem czasu śledzić tego, co działo się w kraju. Jak się okazuje sporo mnie ominęło. A jednocześnie nic mnie nie ominęło. Nic, czego warto byłoby żałować.
Po powrocie dowiedziałem się z portali i telewizji, co obrzydliwego działo się w sejmie i wokół niego. O okrzyku "Zadzwoń do Lecha", do którego to hasła nikt nie ma odwagi cywilnej się przyznać. O wypowiedziach Jarosława Kaczyńskiego i jego porównywaniu do Hitlera. O wypowiedzi Janusza Palikota o posyłaniu brata na śmierć do Smoleńska. Aż trudno określać, który z wybryków był bardziej obrzydliwy. Dowiedziałem się też o związkowej blokadzie Sejmu i pobiciu posła. Dowiedziałem się również, że według przewodniczącego NSZZ "Solidarność" poseł sam sobie jest winien, bo po co się pchał?
Zawsze interesowałem się życiem politycznym. Oglądałem serwisy informacyjne, potem telewizje informacyjne, czytałem gazety, śledziłem informacje w portalach. Przejmowałem się tym, co kto powiedział. I w końcu do mnie dotarło, że tak naprawdę większość newsów politycznych sprowadza się do informacji o tym, że "prezes Jarosław pierdnął, a przewodniczacy Palikot mu odpierdnął, poseł Macierewicz oznajmił, iż katastrofa to wynik działania tajnej broni Marsjan działających z podpuszczenia posła Niesiołowskiego, a poseł Niesiołowski oświadczył, iż poseł Macierewicz to wypierdek mamuta będący wynikiem eksperymentów genetycznych". I tak w kółko.
Panowie politycy i panie polityczki (czy ta forma satysfakcjonuje feministki?) obrzucają się łajnem niczym szympansy w klatce. Tyle że to ma niewielki lub zerowy wpływ na moje życie. Czy ich plebejskie zabawy łajnem zmieniają cokolwiek w działaniu mojej fundacji, mojej firmy, w mojej działalności muzycznej albo w moim życiu prywatnym? Nic.
Przestałem liczyć na to, że ci państwo zmienią coś na lepsze. Na gorsze też wiele nie zmienią. Świat będzie istniał i życie będzie toczyło się dalej bez względu na to, co posłanka Kempa powie o premierze Tusku, nawet jeśli mówi udowadniając, iż kiepska z niej patriotka, skoro nie umie posługiwać się poprawnie językiem ojczystym (np. zdanie "Jak bardzo trzeba nienawidzić swój naród?")
Problem w tym, że państwo dziennikarze z kolei ekscytują się tymi bzdurami. Każda błazeńska wypowiedź staje się newsem wałkowanym przez cały dzień. Analitycy dopatrują się śladów dalekosiężnej strategii w tym, że prezes Kaczyński dokuczył orezesowi Ziobro. A to tylko szczeniackie wybryki, które nie są warte ani jednego słowa. Im więcej media o tym mówią, tym bardziej politycy to robią. Prędzej czy później zaczną tłuc się w Sejmie po gębach. Gorzej, jeśli ich agresja, przekazywana przez media do zwolenników i przeciwników, czyli do wyborców, udzieli się zwykłym ludziom. Próbkę mieliśmy w Łodzi. Jedyne, co jest w stanie sprawić, że coś się zmieni, to brak zainteresowania mediów.
Ale tu mamy problem. Żeby analizować to, co poważne, trzeba się wysilić. Trzeba przeczytać projekt ustawy, przeanalizować problemy. Prościej zrobić materiał o tym, że jeden palnął, a drugi odpalnął.
Przedstawiciele mediów tłumaczą, że my, czytelnicy, chcemy takiej tabloidyzacji. Gdybyśmy chcieli, żeby newsy były podawane w serwisach przez dziennikarzy występujących nago, to państwo dziennikarze gremialnie pozbędą się ubrań?
Nie chce mi się już oglądać tej kloaki. Telewizje informacyjne, portale straciły we mnie klienta. Nie. Moje życie jest zbyt fajne, by wpuszczać do niego ten smród."
taaa, piątka internautów wylansowala wykop tygodnia fingujac trzy tysiace glosow z prywatnych botnetow ;)
http://www.wykop.pl/ramka/1131779/w...
Uwaga do moich czytelnikow:
Jesli dajecie disliki pod moimi wpisami, to pamietajcie, ze minimum kurtuazji nakazuje, by chociaz krotko uzasadnic swoja decyzje. Jedno, czy dwa zdania typu "nie zgadzam sie bo" albo "to nie jest prawda, bo ..." i podac argument, czyli mniej wiecej tak jak zrobil to esha, chociaz prawde mowiac, nei wiem o czym pisze, o jakim rozdwojeniu jazni, dlaczego zwraca sie do mnie per Pryzmat??? Chcesz liste IP pod loginami??? Na bluzgi i wszelkie proby przeciagania dyskusji w strone rynsztoka nie odpowiadam.
Szkoda ze tylu forumowiczom taki jezyk odpowiada. Zapominaja ze Niesiolowski jest facetem z "przeszloscia"
Bajka o niesiole...
"Pierwszy raz stało się to tuz po jego aresztowaniu za przynależność do grupy "Ruch" 19 czerwca 1970 roku. Już pierwszego dnia śledztwa, podczas pierwszego przesłuchania przez por. Dariusza Borowczyka z KM MO w Łodzi (Nr sprawy II 3 Ds. 25/70, tom VI) , Niesiołowski załamał się i ze strachu zaczął sypać swoich towarzyszy! On, mężczyzna, jeden z przywódców, choć paru innym – jak mówią protokoły śledztwa – wystarczyło charakteru, żeby przestrzegać umowy milczenia. Sypał więc przyjaciół, braci Andrzeja i Benedykta Czumów, brata Marka (21 czerwca), sypał swoją narzeczoną Elżbietę Nagrodzką (29 czerwca), która właśnie z tego powodu zerwała ich związek. Opowiadał kto się kryje za pseudonimami, jakie role pełni, broniąc równocześnie swojej skóry "nie było przywódców", "sam nie bywałem na żadnych zebraniach ani nie pisałem do "Biuletynu". "
Co innego jednak filmować, a co innego publikować czy publicznie odtwarzać nasz materiał. Tu pojawia się już problem, czy utrwalony na filmie wizerunek ludzi jest chroniony przez prawo? A jest i najwięcej o tym mówi ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych, której spróbujemy przyjrzeć się bliżej.
Z punktu widzenia naszych rozważań najbardziej interesujący wydaje się artykuł 81 ustawy. Warto uważnie przeczytać, w jaki sposób normuje on kwestie rozpowszechniania wizerunku.
1. Rozpowszechnianie wizerunku wymaga zezwolenia osoby na nim przedstawionej. W braku wyraźnego zastrzeżenia zezwolenie nie jest wymagane, jeżeli osoba ta otrzymała umówioną zapłatę za pozowanie
2. Zezwolenia nie wymaga rozpowszechnianie wizerunku:
1) osoby powszechnie znanej, jeżeli wizerunek wykonano w związku z pełnieniem przez nią funkcji publicznych, w szczególności politycznych, społecznych, zawodowych,
2) osoby stanowiącej jedynie szczegół całości takiej jak zgromadzenie, krajobraz, publiczna impreza.
http://www.swiatkamer.pl/filmowanie...
matcheek - popełniasz jeden podstawowy błąd - większość ludzi (nawet tych którzy głosowali na PO) nie utoższamia sę w żaden sposób z Niesiołowskim ani z żadnym innym politykiem. Mamy to gdzieś czy ma on dobry samochód, czy w złości chlapnął coś głupiego, czy nazwał jarka kundlem etc.
to co robisz na tym forum poprzez wklejanie takich filmików to nic innego jak tylko mentalna masturbacja. potrzebujesz tego? ok, tylko nie chwal się tym publicznie, bo nie ma czym
A za wszystko płaci podatnik..