Ja rozumiem to tak- ponieważ kocham kogoś i chcę żeby był szczęśliwy, nie ograniczam go, chcę, żeby był wolny. Wtedy pozostaje mi wierzyc, że w tej wolności wybierze mnie...Można ograniczy, zniewolic osobę i w ten sposób sprawic, żeby z nami była ale dla mnie nie ma to wiele wspólnego z miłością. Nie pokręciłam ? :)
Wolnosc to.....abstrakcja.
Wolność to chyba zbyt ogólne pojęcie, by o nim dyskutować.
Możliwość wyboru? Tylko w pewnym sensie. Dokonując wyboru tracimy możliwość wyboru. Jak to mawiali starożytni Rosjanie: nie da się zjeść ciastka i wciąż go mieć.
"Ja rozumiem to tak- ponieważ kocham kogoś i chcę żeby był szczęśliwy, nie ograniczam go, chcę, żeby był wolny. Wtedy pozostaje mi wierzyc, że w tej wolności wybierze mnie..."
A jaki on ma wtedy wybór? :)
Wszystko sprowadza się do egoizmu, on wybierze to, co będzie uważał za lepsze dla siebie.
......uswiadomiona koniecznosc.
chyba stane niedlugo albo juz stoje przed taka koniecznoscia
i chce wiedziec czy tak to jest.
niby sie zgadzam z tym zdaniem ale tak do konca nie wiem czy to sie ma czuc ta koniecznosc
czy sama swiadomosc koniecznosci takiego wyboru powinna wystarczyc,
nie mylic z musze, bo ja nic nie musze.