Firmy ubezpieczeniowe musza generowac zyski dla inwestorow(dlugoterminowe np. Jak emerytury)a ze wszystkie? Naleza do wiekszych globalnych marek to zysk musi byc jak na zachodzie, nie wnikam w szczegoly ale mam wrazenie, ze duza czesc takiej kwoty jest uzasadniona(te 1300).
Tutaj widze niezbyt duzo aut na PL blachach, moze dlatego, ze Szkocja dalej. Za to bulgarskich i rumunskich blach jest zatrzesienie - szczegolnie biedniejsze dzielnice ktore na poczatku okupowali Polacy a teraz powoli przejmuja czauczeski.
Co zabawne, ze jak widze auto na polskich blachach to z z reguly jakis stary gniot - nie obrazajac oczywiscie - ford ka, stara bmka, jakis ford itd. Natomiast Ro/Bg - od Meroli, po kilkuletnie Bmki i nawet Maserati Gran Turismo na m8 mijalem lol
loo tez widzialem tego Maserati na RO blachach.
Ale widzialem tez troszke swiezsze volvo, jakis suv, na PL na polskich tablicach zaczynajacych sie od KR w okolicach Inverness (wpadl mi w pamiec, bo koles jezdzi troszku nieodpowiedzialnie)
Ale to wyjatek, bo generalnie faktycznie na polskich blachach to tak jak napisales. stare rupcie, 20 letnie vw i harczaco-pierdzace BMW, czy fordy.
I tyz prawda, zarowno rumunow jak i bulgarow sie namnozylo w tych najtanszych dzielnicach... Ale tez potrafia takimi okrutnymi trupami przyjechac, ze glowa mala.Postawic to cos przed domem i jak postawia tak stoi i wrasta...... calkiem jak jeszcze niedawno Polacy
Ubezpieczenie w UK na samochód podrożało średnio o 16% w ciągu ostatnich 12 miesięcy i ma dalej drożeć. Główna przyczyna, to firmy prawnicze zerujące na tych ubezpieczeniach wymuszające odszkodowania za "utratę zdrowia" dla osób biorących udział w wypadku. Jak ktoś miał stłuczkę w ciągu ostatnich 2-3 lat to pewnie wie o co chodzi - 2 telefony na tydzień od firm, które żerują na procederze.
@6 w UK trabia, ze drozeje OC z roku na rok. A z mojej osobistej obserwacji wynika, ze raczej na przestrzeni lat to tak troszku faluje, ale najbardziej cierpia najmlodsi i najstarsi kierowcy, oraz bardzo, bardzo wiele zalezy od post code.
Zreszta wiesz, jakie to ma byc podrozenie, bo najbardziej pesymistyczne progozy zapowiadaja 15% - to jak np. najtanszy motocykl mam za £62 rocznie, to znaczy ze po podwyzce zaplace £64? .
Ale generalnie masz racje - "sie wyrowna" bo np. takie auto z przykladu wyjdzie w przeliczeniu bedzie tu ~1600pln i tam ~1600pln.
Chodzi bardziej o to, ze podwyzka tutaj bedzie realnie max 10%, a w PL juz poszly o ponad 200% a dla najmlodszych kierowcow nawet o 500%....
A co do firm "zerujacych na ubezpieczeniach" tjaa te tzw. claims management companies. Dla czlowieka wszystko wpakuja - transport rozbitego pojazdu, pojazd zastepczy - a to wszystko po mega zawyzonych cenach, a potem domagaja sie od ubezpieczyciela zaplaty. Bardzo czesto dochodzi do sprawy sadowej, gdzie sedzia przyznaje racje, ze koszty sa nieadekwatne, bo dlaczego firma liczy sobie £60 za dzien pojazdu zastepczego, £120 za przechowania pojazdu rozbitego, gdy na rynku jest mozliwy wynajem za nawet £14 za dzien a specjalistyczny storage widzialem pierwsze z brzegu £10 za dzien (a czy jest on na pewno konieczny?).
To sa tak zwane "leech companies". Z poziomu widzenia klienta wszystko jest zajedwabiscie (oprocz tego, ze sprawe zalatwiaja jak najszybciej by dostac kase, ale do czasu, bo oni nawet gotowi Cie wrobic w 50/50 gdy tak naprawde nie bylo zadnej Twojej winy - byle szybciej byla ugoda i kasa dla nich (bo wiedza, ze jak trafi do sadu to im tam utna koszty).
Generalnie odradzam korzystac z czegokolwiek, co przedstawia sie jako Claims Management Company (osobiscie mam nie za dobre doswiadczenia z Plantec Assist). Duzo lepiej sprawdzaja sie prawnicy No Win-No Fee (Tym zalezy, by wywalczyc Twoja racje bo w koncu im wiecej wywalcza dla Ciebie tym wiecej oni dostana...)
Tak sie podziele, bo gdyz poniewaz ostatnio polskie media, ale takze moi znajomi z Polski grzmia i narzekaja na okrutnie drozejace ubezpieczenia OC.
Wiec postanowilem sprawdzic sobie, co to sie wyprawia.
X lat temu auto w Polsce mialem ubezpieczone za 300pln (OC, Suzuki Swift). Moje pierwsze ubezpieczenie bez zadnych znizek bylo na Poloneza, za 700pln (Polonez byl uzyskany za darmo, dluga historia) zalatwione przez znajomego agenta PZU.
A jak to wyglada teraz? Wlasnie odnawialem ubezpieczenie auta w UK. Zaplacilem za nie rowne £250 za full comprehensive (oraz dodatki drive other cars, assistance, legal fees) - to jakies 1320 peelenow podlug wujka gugla.
Zaciekawilo mnie, ile by mnie kosztowalo takie samo auto ubezpieczone na tych samych warunkach w Polsce?
Uzylem serwisu Rankomat i postaralem sie na swoj dawny adres (miasto ex-wojewodzkie) w PL znalezc najtansza oferta za OC+AC za podobne auto i przy podobnych warunkach.
Najtansze OC+AC dla mnie to 1639 PLN (Axa Direct). I zonk. lookruwa. Pelno ofert powyzej 2000 a nawet kilka powyzej 5000pln..... To moze samo OC? 780 pln. WTF!!! Az sie boje sprawdzic, ile teraz za motocykle wolaja (ostatnie ubezpieczenie motocykla 1100ccm w PL kosztowalo mnie 90pln -dziewiecdziesiat polskich nowych zlotych rocznie)
Ale lecimy.
Tym razem uzywam superpolisy. OC+AC wyszlo 2249pln, co jest SPORO wiecej, niz place za taki sam motocykl w UK (160gbp za full comp z roznymi dodatkami typu legal fees, clothing, pillion). Na "pocieszenie" OC - 410pln. Byloby to najdrozsze ubezpieczenie na motocykl, jakie kiedykolwiek kupilem w Polsce.
A mialo byc tak pieknie. A moze #DobraZmiana bedzie z tego taka, ze bedzie mniej pojazdow w UK na polskich tablicach? Przestanie sie oplacac kombinowac (tym bardziej, ze obydwie porownywarki pytaly sie mnie, jak dlugo pojazd bedzie sie znajdowal poza granica!)