Do góry

Wszyscy chcą mnie zrobić w uja

Temat zamknięty
Profil nieaktywny
MrDustCollector
30.04.2014, 20:10

Nie po to tyralem cale zycie uczciwie, zdobywalem wszystkie mozliwe uprawnienia przemyslowe, zdawalem skill matrixy by teraz zapie...alac w lidlu za 1200 zl.
Jestem najgrozniejszym przestepca fejsbuka, ale nie uwazam, ze mam byc przez to traktowany przez glabow z policji, kuratorow i innych prokuratorow jak zlodziej, gwalciciel czy morderca.
Pakuje worek i wracam na wyspy. Nie po to by uciulac na mieszkanie w Polsce (bo nie ma tu po co wracac), ale po to by zyc jak czlowiek. Nie chce, ale musze.
Jako, ze mam wszystko, czyli niny, sriny, konto, a nawet karte cscs jedyne pytanie jakie mi pozostaje to gdzie sa jakies promocje Jacka Frosta by dobrze sie osiedlic. :/
http://youtu.be/m00udFijVf0

Profil nieaktywny
kobieta73
#130.04.2014, 20:20

Dobrze zapakuj worek:)P.

Profil nieaktywny
MrDustCollector
#230.04.2014, 20:27

Nie pykaj. Na pewno sie nie spotkamy :P

Profil nieaktywny
raytoo
#330.04.2014, 20:56

cie wszyscy zrobili

Profil nieaktywny
kobieta73
#430.04.2014, 21:01

...:(

Profil nieaktywny
MrDustCollector
#530.04.2014, 21:03

Raytoo moze tak byc, ale ciagle nie musze srebrnych stykow od wind szukac.

dorann74
13 951 343
dorann74 13 951 343
#630.04.2014, 21:07

no to co grilla szykowac? :):)

Profil nieaktywny
raytoo
#730.04.2014, 21:08

:) sie czepiles, rozne inne mialem zawirowania

Profil nieaktywny
MrDustCollector
#830.04.2014, 21:17

Tak Dorka! Szykuj grilla i Pulkownika. Musze jeszcze tylko sprzedac mieszkanie i zalatwic odwolanie dozoru policyjnego.

dorann74
13 951 343
dorann74 13 951 343
#930.04.2014, 21:20

hehe Grilla moge , ale jak mam wyszykowac Pulkownika? Nie wiem, czy sie da, to kawal chlopa jest wyzszy ode mnie o glowe, moze sie opierac:P

Profil nieaktywny
raytoo
#1030.04.2014, 21:23

o rozmaryny, stare wojskowe tak maja

dorann74
13 951 343
dorann74 13 951 343
#1130.04.2014, 21:28

to moze ja muze zapuszcze, skoro budowlancy, na wyspy sciagaja i to tacy romatyczni inaczej:)

dorann74
13 951 343
dorann74 13 951 343
#1230.04.2014, 21:31
dorann74
13 951 343
dorann74 13 951 343
#1330.04.2014, 21:32
Profil nieaktywny
MrDustCollector
#1430.04.2014, 21:32

Chce zamieszkac gdzies blisko sis by jej smieci wynosic, wbijac gwozdzie i cokolwiek tam bedzie chciala...
W kazdym razie Dorka, gdy ja bede jechal na grilla to obudzi sie cale Aberdeen. Innego wyjscia nie ma. Jestem maly, lysy, ale ladny.
Dodatkowo nigdy z zadna kobieta nie bylem...

dorann74
13 951 343
dorann74 13 951 343
#1530.04.2014, 21:34

sie zacial
to mialo byc dla Hedona:

dorann74
13 951 343
dorann74 13 951 343
#1630.04.2014, 21:35

MrDustCollector
#14 | Dziś - 21:32
hehehehe znaczy uczuciowo nie byles?

Profil nieaktywny
kobieta73
#1730.04.2014, 21:38

hehe a bez uczuc ile razy byles?no wiesz...tego i tamtego...:)P.

Profil nieaktywny
raytoo
#1830.04.2014, 21:39

nie w iem

Profil nieaktywny
MrDustCollector
#1930.04.2014, 21:45

Dorka, komputera mi jeszcze nie oddali, wiec dalej nie widze co tam wklejasz.
Tak, uczuciowo, mentalnie i werbalnie. :/

Profil nieaktywny
MrDustCollector
#2030.04.2014, 21:46

Chociaz mentalnie to chyba z sis jestesmy polaczeni.

Profil nieaktywny
raytoo
#2130.04.2014, 21:56

jestesmy bardziej niz polaczeni,qrwa spadam

Profil nieaktywny
MrDustCollector
#2230.04.2014, 21:59

Blagam, spadaj czesciej.

dorann74
13 951 343
dorann74 13 951 343
#2330.04.2014, 23:24
Profil nieaktywny
MrDustCollector
#2401.05.2014, 02:34

Wlasnie usuwam wszystko z fejsa. Niby nic, a cieszy. :/

"W POTRZASKU WYZIEWU"

Rozdział X

Podniósł głowę i spojrzał na zegar. Dochodziła 6 rano.
- Muszę iść po kefir - stwierdził chwytając za kartę kredytową z balansem minus 998 zł.
Wolno schodził po schodach licząc stopnie. Pod koniec źle postawił stopę by runąć w dół głośno stękając.
Drzwi nr 1 otworzyły się i na moment ukazała się w nich twarz sąsiadki w podeszłym wieku.
- Zamknij ryj! - krzyknęła - Nie po to całe życie byłam na rencie by teraz jakiś pijany chuj nie dawał mi spać po nocach.
Zdziś podniósł się i wyszedł przed budynek. Na placu zabaw bawiły się dzieci. Trzymając się za rączki kręciły się w kółko śpiewając piosenkę:
- Jeden, dwa - Rita na medycynie się dobrze zna
- trzy, cztery, pięć - ujebie Cię, gdy będzie miała chęć
- sześć, siedem, osiem - ma to głęboko w piź... znaczy nosie
- dziewięć, dziesięć, jedenaście - co się z Tobą stanie? No właśnie...
Poważny zapalił papierosa i ruszył w stronę Żabki, przed którą ujrzał siedzącego na murze saudyjskiego turystę z kałasznikowem.
- Pan, dać zapalić? - zapytał.
- Nie palę - rzekł Zdzicho rzucając peta pod nogi cudzoziemcowi.
Wszedł do sklepu i spojrzał na puste wnętrze. Oceniając promocje wybrał najtańszą maślankę (bo kefir był za drogi - przyp.autora) i ruszył do kasy.
W tym momencie zgasło światło.
Zdzicho krótko szukał pudełka zapałek by zapalić jedną. Przed sobą zamiast kasjerki ujrzał zmasakrowaną twarz blondynki w kowbojskim kapeluszu i czerwonym sweterku z czarnymi pasami, które świetnie harmonizowały z grubymi fałdami jej talii. Zamiast palców u dłoni miała długie i ostre bagnety.
- Rita? To się nie może dziać naprawdę! - krzyknął przerażony - Ty nie istniejesz! To musi mi się śnić! Zdzicho obudź się, obudź!
- Za me mekki, za me bóle upierdolę ci jajule! - ochrypłym głosem zakomunikowała Rita.
- Że co? - zapytał chwilę się zastanawiając.
- Kutasa, ty szmaciarzu! - krzyknęła pocierając bagnetami o metalową barierkę dla niepełnosprawnych.
- ...a chuj z nim! - otrząsnął się by wybiec na zewnątrz.
- Dawaj kałacha - rzucił w stronę saudyjskiego turysty.
- Pan nie dać fajki, ja nie dać bronia - usama schował AK-47 w tajemny schowek długiej tuniki by pokazać Zdzichowi język.
- W dupie mam Twoją bronie... eee... - zawył Poważny nadziewając się na pięć bagnetów Rity Rzeżączki.
- Oooo - boleśnie westchnął - Wniosek z tego taki, że nie należy... odmawiać niczego... bezdomnym bo nie wiadomo co... Cię może spotkać w życiu...
Upadł, a jelita wysypały mu się na chodnik.

***

Cmentarz komunalny Los Stratos oblegały cztery osoby. Siostra Poważnego Zdzisia, jego ojciec i dwóch biegłych sądowych ZUS-u (by się upewnić, czy na pewno wyciągnął nogi - przyp.autora).
Pan Bluma uderzył w klawisze Yamahy PSR-420 by tłum usłyszał pieśń "Sweet Dreams".
- Zebraliśmy się dziś by opłakiwać śmierć młodzieńca, który miał przed sobą całe życie. Wiem, że głęboko w dupie macie, że zdechł bo ujebała go Rita Rzeżączka, ale weźcie pod uwagę, że Was też jutro czy pojutrze może ujebać. Pozbawić Was marzeń, bytu i posłać do piekła! Tylko dlatego, że akurat miała okres. Módlmy się! - zaszlochał jako jedyny najebany ksiądz wzruszywszy się własnymi wypocinami.
Tłum szybko się rozszedł zmierzając do baru, a z otchłani wyłoniła się postać w czerwonym sweterku na który opadły blond włosy by pięcioma paluchami ociekającymi krwią naznaczyć nagrobek Poważnego Zdzisia.

***

Zegar na ratuszu Los Stratos wskazywał godzinę 6 rano.
Pijany saudyjski turysta odpalając niedopałek podniesiony z krawężnika spojrzał w ciemny zaułek ulicy.
Potężne wyładowania elektryczne targnęły ziemią by ukazać postać pochylonego, nagiego mężczyzny. Był tak chudy jak gdyby miał się stołować w stołówce biurowca God&Gunstig.
- Wróciłem! - krzyknął Poważny Zdzisio.
- Jaki mamy rok? - spytał spoglądając w stronę przerażonego saudana.

CDN
http://youtu.be/yywtsicT8rg

Profil nieaktywny
MrDustCollector
#2501.05.2014, 02:40

Errata
*mekki - meki

Profil nieaktywny
MrDustCollector
#2601.05.2014, 02:43

Za 20 rozdzialow "W potrzasku wyziewu" otrzymalem w Polsce 3 miesiace aresztu w zawieszeniu na 2 lata. :/

Profil nieaktywny
raytoo
#2701.05.2014, 04:41

to pewnie tylko za tytul godny mlodego pracownika klimatyzacji lub obslugujacego toi-toje, pisanina mnie sie podoba

Profil nieaktywny
raytoo
#2801.05.2014, 04:51

piosenka

Profil nieaktywny
MrDustCollector
#2901.05.2014, 06:02

Masz raytoo ostatni odcinek do usuniecia z tych grzeczniejszych. W reszcie pijany Czubaka bzykal Rite od tylca, gdy dokonywala badan profilaktycznych w swoich okularach 3D, lala sie krew i spadaly glowy.
Az pani dr zagrozona sie poczula. :/

[Od autora]
Przypominam, że osoba Rity Rzeżączki jest postacią fikcyjną, istniejącą jedynie w mej wyobraźni. Zastrzegam sobie wszelkie prawa autorskie jak również oświadczam, iż obrazowanie tej postaci nie ma na celu ukazania korupcji lekarzy medycyny pracy w naszym mieście. Jest to parodia otaczającej nas rzeżączkowości jak i wszystkiego innego... Wszelkich producentów filmów s-f pragnących nakręcić "Kosmiczne jaja 2" proszę o kontakt na priv. Byle szybko zanim umrę z głodu. Pozdrawiam.

"W POTRZASKU WYZIEWU"

Rozdział IX

Przez otwarte okno wpadły promienie wschodzącego słońca, a chwilę za nimi mucha, która obleciawszy głośno bzycząc cały bałagan Poważnego Zdzisia utopiła się w potężnym wiadrze z emblematem "Browar Witnica".
Zdzich przewrócił się na drugi bok.
- Odejdź, odejdź zmoro nieczysta - wyszeptał przez sen dziwnie marszcząc prawą brew.
Obudziło go dopiero głośne pukanie do drzwi. Wolno spadł z łóżka, rozejrzał się dokoła zdając się nie rozpoznawać otoczenia. Podniósł witnicki kubeł i wychylił duszkiem pozostałości.
- Dobre to piwo mają - stwierdził, przeżuwając coś przez chwilę - Ciekawym jest, że normalnie nie mogę pracować w nocy, a społecznie mogę wszystko. Pewnie nawet, gdybym był ślepy to by mi pozwolili.
Wolno doczłapał do drzwi i spojrzał przez wizjer.
- Kto tam? - zapytał.
- ZUS! - usłyszał po drugiej stronie.
- Wypierdalać! Żadnych świadków jehowy nie przyjmuję! - wypluł muchę i zastanowił się.
- Zaraz, zaraz...Czemu Rita wsiadła do samochodu w kasku i po wybuchu czterech kg trotylu dostała jedynie gorączki? To musi mieć związek z jakimiś siłami nieczystymi. Nikt przecież komandosów i astronautów w zakładach pracy nie potrzebuje. Gdyby Rita orzekała o zdolności do odbywania kary w zakładach karnych to pewnie mielibyśmy u nas Dzielnicę 13 bo wszyscy by się nadawali.
Po godzinie poszukiwań odnalazł mapę Los Stratos i zaczął zaznaczać na niej kropki.
- Tu mieszka pierwszy, którego ujebała, tu drugi, a tu trzeci... - chwilę zaznaczał kolejne.
Spojrzał na punkty by po momencie je połączyć kreskami. Odsunął mapę na odległość wyciągniętych rąk by z przerażeniem ujrzeć hexagram.
Sięgnął po notatnik i zanotował: 1. Ściąć dąb, wyciosać kołki. 2.Stopić zaręczynowy pierścionek rodzicielki. 3.Kupić czosnek.
- Tylko, gdzie ja stopię to srebro skoro gazownia odłączyła gaz? - podrapał się po głowie.
Powtórnie otworzył notes i dopisał: 4.Przynieść cegły by ogrodzić palenisko na balkonie. 5.Obejrzeć na YouTube "Scrap Metal". 6.Zrobić grilla.
- Dobrze, że chociaż tą kablówkę wpieprzyły szczury, może obetną kilka dni później - uśmiechnął się sikając do kubła browaru Witnica - Na ściekach też powinienem oszczędzać. Wyleje się to później piętro niżej do kwiatków.

***

Jedynie pochodnie rozświetlały ciemną, lubniewicką jaskinię. Zdziś starając się robić jak najmniej hałasu oglądał na ścianach dziwne okultystyczne malowidła. Jego uwagę zwrócił obraz kobiety w białych kozaczkach kopulującej z monstrualnych rozmiarów czerwonym osobnikiem ze sterczącymi bawolimi rogami. Wzdrygnął się naciągając kuszę, w której cięciwę włożył dębowy kołek zakończony srebrnym grotem. Poprawił czosnkowy naszyjnik i ruszył dalej.
Gdy dotarł do rozwidlenia pieczary usłyszał straszne, ceremonialne śpiewy.
- Umbaba, umbaba - dochodziły zewsząd rytualne pienia wzmożone echem.
Zdziś wybrał prawe rozwidlenie. (Dlaczego? Bo on kurwa lubił prawo - przyp.autora).
Kilka chwil później dotarł do ogromnej kamiennej sali, gdzie ujrzał tłum, który intonując złowieszczą pieśń obserwował Ritę Rzeżączkę wyrywającą serce przywiązanej do pala ofiarze. Rozpoznał w niej Mathew Sworzenia.
- O wielki Lucyferze! - krzyknęła Rita - Składam ci ofiarę! Przybądź!
Patrząc prosto w oczy Sworzeniowi wyszeptała unosząc serce do góry.
- Nie martw się. Reszta Twoich organów się nie zmarnuje. Mam umówionych ukraińskich przedsiębiorców. Uratujesz inne istnienia, a ja dorobię parę baksów do skromnej pensyjki - uśmiechnęła się perwersyjnie.
Zdzicho strzelił swoim pejczem zaczepiając o wyrwę skalną by rzucić się w dół na ratunek Mathew. Niestety bat się źle zaczepił i zerwał, a Zdzicho wyrżnął łbem o pal tortur.
- Fak, przecież mówiłem, że komandosem nie jestem - usiadł masując obolałą głowę.
- O, następny dawca organów! - krzyknęła mistrzyni ceremonii - Mam nadzieję, że chociaż wątroby nie zniszczył alkoholem.
- Moja wątroba przesyła ci pozdrowienia suko! - rzekł ściągając z pleców kuszę. Chwilę celując nacisnął spust.
Rita złapała się za pierś i upadła w konwulsjach. Niestety za chwilę wstała. Wyciągając z serca dębowy kołek spojrzała bezlitosnym wzrokiem na Zdzicha.
- Ja pierdolę, czy ta zdzira nie może pojąć, że moja matka miała tylko jeden pierścionek zaręczynowy i dodatkowo strasznie mało ważył? - zdezorientowany rzucił okiem na dogorywającego Sworzenia by ruszyć biegiem w stronę wyjścia - Nara Sworzeń! Wpadnę innym razem!
- Nic się nie martw, God&Gunstig mnie uratuje - wysapał Sworzeń, a jego oczy zastygły w bezruchu.
Uciekając przed zgrają wyznawców Lucyfera wyciągnął swojego Iphona 500 by usłyszeć po naciśnięciu szybkiego wybierania:
- Sieć T-mobile. Na Twoim koncie została kwota 0,63 zł. Może być niewystarczająca na dokończenie połączenia. Doładuj swoje konto lub kup zdrapkę fundacji Rzeżączka Company Ltd, która ratuje małe dzieci i bezrobotnych.
Obejrzał się za siebie i wykrzyczał sapiąc:
- Halo kablówka? Mówi Poważny Zdzisio! Przez was nie obejrzałem "Scrap Metal" na YouTube i spierdoliłem stop srebra do strzały śmierci. Jesteście mi dłużni 2,83 zł za 24 godziny braku internetu.
- Panie Poważny - odezwała się zdziwiona hostessa kablówki - ale Pan jeszcze nie zapłacił za poprzedni miesiąc.
- Yyyy, nie? No to kurwa macie szczęścieeeeeeeeeeeee! - krzyknął rzucając się w bezkresną przepaść metrowego ścieku płytkiej sadzawki, w której paprały się okoliczne tuczniki.

CDN
http://youtu.be/J9WJWhowBfU

Profil nieaktywny
raytoo
#3001.05.2014, 06:14

mnie sie podoba, szczegolnie postac Stworzenia, seksu malo, sapiac to nie ekwiwailent :)

  • Strona
  • 1
  • z
  • 2

Katalog firm