zartujesz??? chlop cierpi a ty czekasz na odp z emito? czy jak by sie wykrwawial to tez bys lecial/a na forum z zapytaniem?
czy nie latwiej w takim przypadku zadzwonic I przedstawic sytuacje do szpitala???
jezeli jego stan nie pozwala na dojechanie do szpitala we wlasnym zakresie to raczej przyjada:)
mialem kiedys podobna sytuacje gdzie wlasny dojazd nie wchodzil w gre ze wzgledu na mocne bule to przyjechali ale mialem zadane pytanie czy jestem pewien ze stan chorego wymaga interwencji karetki bo w przeciwnym razie sam zaplace za pokrycie kosztow karetki
coś mi wysiadła klawiatura musiałam się wyłączyć...
do Raspus masz rację to nie jest miejsce aby konsultować człowieka z bólem, ale chciałam spytać czy ktoś korzystał w podobnym przypadku a ponadto idziemy i tak do szpitala na badanie krwi i myślałam,że może tam jest jakaś doraźna pomoc tylko jak z niej skorzystać,
nie rozumie to wkoncu chcesz zeby przjechalo pogotowie czy idziecie do szpitala a prz okazji chcieliscie pomocy w sprawie plecow????
Jezeli to jest nagly atak bolu to chyba tylko ratuje wizyta w zpitalu na emergency department, a jezeli to trwala dolegliwosc pojawiajaca sie od czasu do czasu to chyba trzeba sie udac do swojego lekarza i poprosic o skierowanie do specjalist na przeswietlenie czy cos w tym stylu
BUS Chyba się mylisz. Nie jestem zarobkowa emigrantką( nie pracuje już bardzo dawno) Nie korzystam z niczego. Żadnych banefitów. Jestem na europejskim statusie turystycznym. Sama za wszystko płacę. Pytałam o pogotowia i usługi dla obywatela UK,który mieszka tu od czasu wojny, dokąd przybył z polskim generałem Andersem a jest moim wieloletnim przyjacielem. Jako obywatek UK ma wszystkie uprawnienia a jako bardzo staremu i choremu człowiekowi czasem trudno mu niektóre sprawy załatwić. A sama nie we wszystkim sie orientuję mimo wielu lat odkąd tu pryzjeżdżam bo nie korzystam z takich upranień. Zwiedzam Szkocję i inne kraje europejskie, dla przyjemności. Rozumiem jednak los ludzi, którzy musieli opuścic swój kraj Nikt nie emigruje z lepszego na gorsze.Nawet rozumiem tkwiącą w niektórych złośliwość i sarkazm. Rozumiem, choć nie powiem aby mnie to cieszyło. Co do tolerancji. To mam ograniczona tolerancję. Nie akceptuje rodaków,którzy klna głośno na ulicach,kradną i wydają fałszywe świadectwo na tych wszystkich których los zmusił do wyjazdu.Tyle co do mojego< życiorysu> Jeżeli musisz być zlośliwy to znajdź sobie inny cel bo tu trafiłes przysłowiowa kulą w płot. Korzystm chę tnie z forum i pewnie po przyjeździe nie raz będe potrzebowała wsparcia rodaków, którzy się lepiej orientują w przepisach lokalnych. W Warszawie mamy 33 stopnie ( noca tez upał) upał smród i rozkopane niemal całe śródmiescie. zazdroszcze pogody w Dundee. pozdrawiam i do poklikania w Dundee!
BUS Chyba się mylisz. Nie jestem zarobkowa emigrantką( nie pracuje już bardzo dawno) Nie korzystam z niczego. Żadnych banefitów. Jestem na europejskim statusie turystycznym. Sama za wszystko płacę. Pytałam o pogotowia i usługi dla obywatela UK,który mieszka tu od czasu wojny, dokąd przybył z polskim generałem Andersem a jest moim wieloletnim przyjacielem. Jako obywatek UK ma wszystkie uprawnienia a jako bardzo staremu i choremu człowiekowi czasem trudno mu niektóre sprawy załatwić. A sama nie we wszystkim sie orientuję mimo wielu lat odkąd tu pryzjeżdżam bo nie korzystam z takich upranień. Zwiedzam Szkocję i inne kraje europejskie, dla przyjemności. Rozumiem jednak los ludzi, którzy musieli opuścic swój kraj Nikt nie emigruje z lepszego na gorsze.Nawet rozumiem tkwiącą w niektórych złośliwość i sarkazm. Rozumiem, choć nie powiem aby mnie to cieszyło. Co do tolerancji. To mam ograniczona tolerancję. Nie akceptuje rodaków,którzy klna głośno na ulicach,kradną i wydają fałszywe świadectwo na tych wszystkich których los zmusił do wyjazdu.Tyle co do mojego< życiorysu> Jeżeli musisz być zlośliwy to znajdź sobie inny cel bo tu trafiłes przysłowiowa kulą w płot. Korzystm chę tnie z forum i pewnie po przyjeździe nie raz będe potrzebowała wsparcia rodaków, którzy się lepiej orientują w przepisach lokalnych. W Warszawie mamy 33 stopnie ( noca tez upał) upał smród i rozkopane niemal całe śródmiescie. zazdroszcze pogody w Dundee. pozdrawiam i do poklikania w Dundee!
Prosze, jedyna osoba ktroa sie myli jest Pani. Otoz podstawa podrozy po krajach europejskich jest rozeznanie sie w systemach zdrowotnych, zwlaszcza bedac w danym wieku, lub co badz opiekujac sie osoba. Rowniez Pania rozczaruje ale niestety w Dundee jest nalezyta opieka medyczna(z jak Pani to nazwala "polskimi lekarzami") , dlatego tymbardziej dziwne i niezrozumialy jest fakt ciagania starszej osoby po lotniskach i innych Ryanaiarach. Pani wiedza o emigracji jest rownie niedostateczna co o tutejszej opiece zdrowotnej. Otoz nie wszyscy opuscili kraj z gorszego na lepszy, kradna i klna i bog wie jeszcze co. Chociaz spogladajac na Pani "tolerancje", wcale im sie nie dziwie oraz przychodzi mi na mysl pewna slynna profesor od emigracji z Londynu. Takze pozwoli Pani iz to ja zdecyduje gdzie bede ta kula rzucal, choc przyznam ze zanalazl bym mnostwo cech wspolnych z w/w plotem a Pania. Wszystko powyzsze nie zmienia faktu ze zadane przez pania pytanie bylo conajmniej glupie, razem z "demanding" polskiej opieki medycznej. Gdyby Pani chciala sie dowiedziec mozna zawsze zapytac, normalnie.
Zycze wiecej pokory i szacunku do obcych miejsc.
Nie pozdrawiam jednak.
ad1 Nie prosiłam o info w sprawie systemu ale o to czy ktoś już korzystał z pogotowia.
ad 2 nie latam Ryanerem ani innymi tanimi liniami. A na lotniskach mamy obsługę wózki meleksy itp.
ad 3 Co do emigracji. Dobrze,że sa tacy eksperci jak Pan
ad 4 jaką kulą? jaka słynna profesor? Niestety nie znam tej słynnej osoby.
ad 5 ocena < conajmniej głupie pytanie? Nie ma głupich pytań sa tylko idiotycznie głupie odpowiedzi (pomijając,że to nie jest grzeczny zwrot nawet słynny emigrant nie powinien być chamski)
ad 5 pokory i szacunku do obcych miejsc? To nie jest dla mnie obce miejsce. Chyba jestem tam dłużej niż Pan.- co Pan plecie?
ad 6 polskiej opieki medycznej. Czy jest Pan pewnien,że zna Pan angielski? Zawsze może Pan sprawdzić nawet w GOOGLE zresztą uzywanie przypadkowo zapamiętaneych słow w obcym języku swiadczy o prostactwie i snobiźmie..Polacy nie gęsi...
ad7 jest zwrotem grzecznościowym, uzywa się go podobnie ja inne, bez szczególnego znaczenia emocjonalnego. zaznaczanie,że , znaczy wiele więcej niestety niepochlebnie.
A więc czekam na dalsze emigranta frustrata.
mam duzo czasu i mogę spokojnie odpisywać nawet na takie teksty, więc prosze bardzo. Aż się Pan wystrzela. TYlko proszę i dokładnie przeczytac i zrozumiec o czym piszę a nie co Pan sobie myśli i wyobraża,że ja piszę.
tekst amieszczony na ogólnym forum oznacza,że nie Tylko dla Pana sa wiadomości. Inaczej pisałabym prywatnie. I być może sa inni,którzy czytają te teksty i maja zdanie podobne do mnie.
Dobrze,że Pan tak szanuje Szkotów i kocha Dundee, bo niewielu się spotyka Polaków z takimi opiniami o tutejszych mieszkańcach. Nad czym boleję,bo znam wielu wspaniałych ludzi.
Chyba niejasno pisze lub Pan nie czyta ze zrozumieniem "Nie akceptuje rodaków,którzy klna głośno na ulicach,kradną i wydają fałszywe świadectwo na tych wszystkich których los zmusił do wyjazdu." Znaczy,że nie akceptuję tych,którzy się ordynarnie wyrażają,kradną i tym samym dają fałszywe świadectwo o uczciwych emigrantach. To wyjasnienie dla Pana, bo chyba było to zwykłe nieporozuminie?
pilnie potrzebuję kontaktu. Starszy człowiek ma bóle