Znajdz college oferujacy pomoc w pokryciu kosztow przedszkola.Jak wysoka pomoc otrzymasz, zalezy od twoich dochodow.Jak dziecko ma skonczone 3 lata, to panstwo oferuje mu bezplatne 12,5 godziny zajec przedszkolnych w tygodniu.Znajdz taka placowke, college pewnie ci w tym pomoze.Oddasz dziecko do przedszkola, maly bedzie uczyl sie j.angielskiego i bedzie mial kontakt z rowiesnikiem.Skorzystaj z opcji full time, jesli chodzi o nauke, najlepiej na tym wyjdziesz, skoro ni w zab nie znasz j.angielskiego.Przy opcji part time nauka podstaw zajmie ci 3 lata.
South Bridge Resource & Education Centrewięcej informacji
6 Infirmary Street
Edinburgh, Midlothian EH1 1LT, United Kingdom
0131 558 3545
___________________________________
Zajęcia raz w tygodniu, bodajże przez dwie godzinny dziennie, na kilku poziomach zaawansowania- także od absolutnych podstaw. Najpierw poproś kogoś, żeby zadzwonił aby umówić Cię na pierwsze, indywidualne spotkanie. Nie stresuj się brakiem znajomości języka- osoba, z którą będziesz rozmawiać jest od tego, aby ocenić Twój poziom znajomości i przydzielić Cię do odpowiedniej grupy. Jednorazową opłatę w wysokości 10F wnosisz w dniu rozpoczęcia regularnych zajęć- to całkowity koszt kursu. Nie oczekuj jednak cudów- tak jak pisze kama: na takich zajęciach możesz jedynie oswoić się z językiem, zdopingować do indywidualnej nauki, przełamać lęk czy wstyd przed mówieniem.
A przede wszystkim mów, mów, mów- aż zaczną Cię rozumieć.
:)
Tu masz też link w języku polskim- widzę, że pod mailem ukrywa się jeden z forumowiczów. :)
http://thewelcoming.btck.co.uk/Pols...
Zapewne uzyskasz tam więcej potrzebnych informacji. :)
Zerknij też do wiadomości emito:
http://www.emito.net/edukacja/wiado...
Spotkanie 21 czerwca, nauka rozpoczyna się z końcem lipca, jednorazowa, standardowa opłata 10F. Wszystko, co musisz posiadać, to słownik, długopis, papier, no i trochę chęci. :)
Spotkanie kwalifikacyjne ( na którym zostaniesz przydzielona do odpowiedniej grupy zaawansowania) zawsze odbywa się z kilkutygodniowym, czasem dwumiesięcznym wyprzedzeniem- weź to pod uwagę. :)
Pozdrawiam
Rewelacji raczej się nie spodziewaj, musisz jednak od czegoś zacząć a przede wszystkim trochę się oswoić z językiem a przede wszystkim przestaniesz krępować się mówić- chociażby dlatego warto spróbować. Trudno też powiedzieć, aby te kursy były do kitu- jeżeli jednak dopiero zaczynasz, może dobrze byłoby się nieco "otrzaskać" na takiej właśnie "darmówce"- ryzykujesz jedynie dziesięć funtów, nie masz też obowiązku chodzić- głupio jednak zrezygnować w trakcie, gdyż kto inny czeka na wolne miejsce. Z kursów organizowanych przy Infirmary Street korzysta wielu Polaków, którzy latami nie wykraczali poza "pliz", "giwmi" i "fenkju" :)
Może inaczej: jeżeli dają coś za free to czemu z tego nie skorzystać? :) Ogólnie sama edukacja niewiele tutaj kosztuje. :) Niech to będzie dla Ciebie taki mały doping, motywacja, aby z czasem samej sięgnąć po coś więcej- chociażby siedząc w domu, przy komputerze, nawet o tej porze. ;) A i wyjść z domu, gdzieś pomiędzy ludzi, odpocząć od dziecka- bezcenne. :)
Do zajęć podchodź na luzie i bez zbędnego stresu- to nie szkoła, nikt nie będzie wymagał od Ciebie więcej, niż sama zechcesz z siebie dać. Serio spróbuj. :)
#17 Te kursy ESOL organizowane przez Douglasa z City of Ed Council akurat są podobno bardzo fajne, przynajmniej wnioskując po tłumach, które z nich korzystają i powstawaniu coraz większej ilości grup. Więc korzystać, jak dają, tylko radzę się spieszyć, bo miejsca na nich szybko się kończą ;-)
Przyjechałaś tu także po to, aby korzystać z uroków życia, korzystaj z tego, co za darmo oferuje Ci państwo. :) Nigdy nie poczujesz się pewnie, zamykając się w polskim getcie i nie potrafiąc poprosić o pomoc w zniesieniu po schodach wózka. A i mały niebawem zacznie naukę- jak porozumiesz się z nauczycielami? :)
Napisałbym nieelegancko: "tyłek w troki i do roboty!" ale do kobiety chyba trochę nie wypada... ;)
A to Douglas? Nie zwróciłem uwagi. :)
Jeżeli masz problem z napisaniem maila, ktoś może zatelefonować w Twoim imieniu i umówić Cię na spotkanie-trwa to chwilę. Douglas to niezwykle komunikatywny, sympatyczny facet, podczas spotkania zdziwisz się, jak wiele rozumiesz. ;)
No i zna całkiem nieźle Polskę- wdałem się z nim kiedyś w rozmowę na temat Wrocławia. :) Szczerze mówiąc pozytywnie mnie zaskoczył. :)
witam.. jestem w szkocji od jakiś 6mies. chciała bym tu zostać na dłużej.. ;) niestety mam problemy z j.angielskim..;/ moj poziom jest niestety zerowy.. Chciała bym iśc na jakieś nauczanie tylko nie bardzo oriętuje się gdzie.. jeśli bym mogła prosić o jakieś adresy szkół czy kursów była bym bardzo wdzięczna..z góru dzieki za pomocne komentarze..;)