Początek, jak wyżej, z tym że M6 - A66 - A1(M), która za Doncaster zmienia się w M1 i M1 do samej obwodnicy Londynu (M25) i na Dover M20. Po co tłuc się jakimiś A14 i M11, przez wsie, skoro można ciąć M1 do samego Londynu? Oczywiście podróż trzeba zaplanować tak, żeby M1 i stolicę przejechać przed świtem (dobrze, gdy się ma prom z rana). Wtedy nie ma korków. Wiem, bo jechałem całkiem niedawno. Za to w dzień, ze szczególnym uwzględnieniem piątku i soboty, cała M1 jest zakorkowana na amen. Gdybyś potrzebował jeszcze jakichś informacji, pytaj. Jak będę wiedział, to odpowiem.
Pytanie. Lepiej kierowac sie na M6 czy jechac A1. Jak jest lepiej?