Moja żona rodziła przez 45 godzin (!!!) w Royal Infirmary w Edynburgu wprawdzie, ale moje spostrzezenia dotycza brytysjkiej szkoly rodzenia, ktora kladzie duzy nacisk na porod naturalny.
Skonczylo sie infekcja i powaznym zagrozeniem sepsa. Lekarze zbyt optymistycznie podchodzili do kwestii porodu i jak sie zaczynalo palic to kopali studnie. Po dwudziestu godzinach moi przyjaciele z Polski, lekarze, wydzwaniali najpierw do lekarza dyzurnego (attending doctor), a pozniej do samego ordynatora (consultant), by jak najszybciej wykonac porod.
Dzisiaj, pojechalibysmy na porod do Polski.
Nie strasz lepiej dziewczyny, bo zacznie w 9 miesiącu latać ryanairem z podpitymi marianami pchającymi się łokciami do wyjścia i tyle z tego będzie.
Ciulowo można trafić wszędzie, z tym że nie bez powodu akcje "rodzić po ludzku" prowadzi się w Polsce, gdzie ludzie dają łapówki żeby lekarz łaskawie raczył podać znieczulenie podczas porodu..
mechatek
Po dwudziestu godzinach moi przyjaciele z Polski, lekarze, wydzwaniali najpierw do lekarza dyzurnego (attending doctor), a pozniej do samego ordynatora (consultant), by jak najszybciej wykonac porod.
__________________________________________________________________________-
zapomniałeś dodać, że wtedy się obudziłeś i sen minął
Tak wlasnie zrobilem. Po 30 godzinach, co i tak uwazam bylo za pozno, wzialem sprawy w swoje rece. Osobiscie podawalem telefon ordynatorce. Lekarze niestety tylko ludzie i tez popelniala bledy i albo jestes cielakiem ktory z pokora przyjmuje kazda decyzje bez jakichkolwiek pytan albo konsultujesz niezaleznie z kilkoma innymi lekarzami, pozniej zadajesz duzo pytan lekarzowi prowadzacemu i jestes wreszcie traktowany powaznie.
Tyle. Nie wyobrazam sobie ojca i meza, ktory moglby inaczej postapic w tej sytuacji w ktorej ja bylem.
miaa rodzilam, kilka lat temu, z wielkimi obawami. pod koniec porodu blagalam polozne zeby przewiezli mnie na sale operacyjna, krzyczac ze nie bede dalej przec :) sorry za wyjatkowo osobiste wyznania:) w kazdym razie daze do tego, ze bol bedzie, niezaleznie od szpitala, a ten o ktory zapytalas polecam kazdemu,, dzieki poloznym, ktore sa na prawde boskie, kompetentne, przyjazne i wiedza jak sobie poradzic z przyszla mama zeby urodzila sprawnie. jak tylko zaplanuje kolejne dziecko to bedzie szpital w ktorym bede rodzic. musze jednak zaznaczyc, ze moja ciaza i porod odbyly sie bez komplikacji, wiec mysle ze to jest czynnikiem ktory decyduje o doswiadczeniu. jesli masz problemy w ciazy, chyba zdecydowalabym sie na Queen's Mother (no i nie jestem pewna nazwy, chodzi mi o ten kolo Yorkhill Hospital) jesli jest juz otwarty po remocie. bo zawsze na miejscu masz oddzial dzieciecy ze specjalistyczna aparatura i pediatrami. mialam tez sporo szczescia, bo bylam jedyna rodzaca na odziale i moglam wybrac sobie sale, pod wlasne potrzeby. zupelnie, zupelnie nie rozumiem jak mozna na porod pojechac do Polski, wysluchalam opowiesci siostry, ktora rodzila w Warszawie, w szpitalu polozniczym z dlugoletnia tradycja i swietnymi lekarzami, w tym prowadzacym jej ciaze.. i kolejna kolezenka, rodzaca w sz[pitalu prywatnym, z osobista polozna, rowniez w Polsce.. nie dziekuje, Princess Royal jak dla mnie byl heaven :) powodzenia
matcheek wygadujesz glupoty, az nie chce sie czytac.. porozmawiaj ze znajomymi kobietami ktore rodzily w Polsce o doswiadczeniach, w skaplikowanych porodach. i w salach poporodowych. wlasnie w Polsce jest nastawienie na porod silami natury i wlasnie w Polsce kobiety nazekaja na kompetencje lekarzy i poloznych a takze na ich maniery i traktowanie pacjentek. oczywiscie nikt nie broni twojej drugiej polowie rodzic w Polsce, ale na prawde, czytac sie ciebie nie da.. telefon, ordynator... no nie da sie.
Miaax nie czytaj takich glupot, ze lekarze sa niekompetentni. W PRM masz naprawde super opieke, polozne sa bardzo pomocne tak samo jak salowe- w nocy szykowaly mi 2 kapiele, nie mialy zadnych ale, co chwile przychodzily i pytaly czy moga mi jakos pomoc, dac cos przeciwbolowego, caly czas monitorowaly, polozna przyjmujaca porod byla wspaniala- biedna troche miala rece zmiazdzone przeze mnie, dopoki znieczulenie nie zaczelo dzialac- kobieta znala sie na swojej pracy, podczas porodu 3je lekarzy bylo gotowych do pomocy gdyby cos bylo nie tak. Poza tym w momencie gdy zaczelam rodzic, a ktg bylo slabe odrazu zostalam przygotowywana do cesarki. Wiec polecam w 200% :)
to mój pierwszy poród, mam nadzieje,ze bedzie OK ! Chce rodzic w wodzie. Rodzila ktoras z Was w wodzie ?
I mam jeszcze pytanie, czy moj partner bedzie mogl byc caly czs przy mnie? czy dostanie swoje lozko ?
to co pisze tutaj ten caly ' matcheek ' to szok ! wierzyc mi sie cos nie chce jesli chodzi o te telefony z Polski :D
oczywiscie chodzi mi o poród 'do wody' :D
bo porod w wodzie a do wody to zupelnie co innego ;D
Do wody można urodzić wtedy gdy poród przebiega bez jakichkolwiek komplikacji.
Czasami trzeba wyjść z wanny i wedy nazywa się to poród w wodzie...czyli czas w wodzie do momentu skurczy partych.
A rodzić do wody to gdy dziecko do niej bezpiośrednio " wyskakuje " ;)
No i żeby rodzić w wodzie i do wody też nie każdy może ;)
Ale o tym można poczytać w książkach i położną zapytać ;)
Witam ! Chcialabym sie dowiedziec co sadzicie o Royal Princess Hospital w Glasgow ?
Bede tam rodzila i chcialabym poczytac Wasze opinie :)