Ja blisko , na Westmuir , nie sadze zeby tam bylo jakos niebezpiecznie czy patologicznie.Cpuny,pijaki i dziadostwo widac na kazdym rogu , niezaleznie od dzielnicy . W samym centrum szlajaja sie cpuny i pijaki , na Shettleston tez laza,chodze tam po pizze do Aliego,pewnie wszyscy go znaja hehe,krotko mowiac - jak nie zaczepiasz i nie szukasz guza , to calkiem spokojnie sobie tamtedy chodzisz i zyjesz tam,a jak masz charakter zawadiaki to wszedzie mozna sie nabawic problemow...
Mieszkam tu 1,5 roku i jest ok, nie sluchaj bzdurnych wypowiedzi typu "nie mieszkam tam ale czesto przejezdzam" to takie "w dupie bylem gowno widzialem". Jest spokojnie jak dla mnie, jak zostalo wyzej napisane pijaki i cpuny sa wszedzie, tego ciezko uniknac w tym miescie. Co do chaty to ciezo powiedziec, my dostalismy po 3 miesiacach, znajomi ktorym pomagalismy dostali po okolo roku, takze ciezko wyczuc. Pozdro.
Dziekuje baardzo za odpowiedzi :) Dokladnie tak jest, ze cpunow i pijakow mozna spotkac na kazdym kroku, slyszalam tez, ze mieszka tam duzo Polakow. Wlasnie ja jedyne opinie jakie slyszalam na temat tego osiedla to byly te negatywne nie mieszkaj tam bo tam patologia, niebiezpieczne, najgorsza dzielnica itp. Slyszalam tez ze nie trzeba dlugo czekac aby dostac mieszkanie ale tak patrze, ze na to nie ma reguly niestety. Trzeba czekac jak wszedzie
duzy minus, to na pewno halas. Pamietaj, ze jesli zamieszkasz przy samym Shettleston, to bedzie Ci trudno w dzien przy otwartym oknie wysiedziec.
Kolezanka mieszkala na parterze i czesto na szybie znajdowala resztki jakiegos sosu na przyklad, po weekendzie. Teraz mieszka wyzej i ogolnie sobie chwali, tylko ten halas przeszkadza...
http://www.neighbourhood.statistics...
wpisz kod pocztowy, wyswietla ci sie statystyki.
Mozna tu uzyskac informacje o kazdym miescie i dzielnicy.
BTW, Shettleston to jedno z najgorszych miejsc w ogolnie niezbyt dobrym Glasgow...
Jakby tak strasznie było na Shettleston to nikt by tam nie mieszkał.Jakoś pół roku tam mieszkałam i nic się nie działo. Bywało tak,że do pracy wyruszałam o 4,30 pm albo wracałam wieczorem czy póżną nocą i nikt mi nie zagrażał:)Dojazd do centrum dobry do sklepów blisko. .Mieszkają rodziny polskie z dziećmi i nigdy nie słyszałam aby coś się komuś stało.Jak ktoś szuka guza to go wszędzie znajdzie. Takie jest moje zdanie.
@.Mieszkają rodziny polskie z dziećmi i
mieszkaja, owszem, ale dlaczego?
czyz nie dla tego, ze:
- mieszkanie mozna dostac w miare szybko
- jest taniej niz np. na west endzie
no chyba ze sie myle i polacy gremialnie przeprowadzaja sie tam dla tamtejszych atrakcji kulturalno- -rozrywkowych
@Jakoś pół roku tam mieszkałam i nic się nie działo. Bywało tak,że do pracy wyruszałam o 4,30 pm albo wracałam wieczorem czy póżną nocą i nikt mi nie zagrażał:
tez tam mieszkalem i to znacznie dluzej, nie tylko do pracy chodzilem ale rowniez w okolicznych pubach bratalem sie z tubylcami. no i co? nic...
jedyna atrakcja w tamtym rejonie jest tesco otwarte przez cala dobe
super miejscowka;)
mieciel27sic.
#15 - nie wiem czy można dostać tam mieszkanie szybciej bo ja normalnie wynajmowałam przez agencję a czy taniej jest na west endzie również się nie oriętuję więc nie bedę ściemniać,że taka mądra jestem.Za mieszkanie
2 bedroom < sleeping > and salon płaciliśmy 495 f +125 tax to chyba przeciętnie spotykana cena? Co do atrakcji no cóż każdy ma swoje preferencje:) W każdym razie w tym bloku co ja mieszkałam i w pobliskich były rodziny z dziećmi i nic nikomu się nie działo a o to przecież chodzi chyba - nie? Blisko jest również park i plac zabaw dla dzieci,siłownia również nie daleko bo koło parku:) Pabów też nie brakuje ale to chyba nie najważniejsze:)
"tez tam mieszkalem i to znacznie dluzej, nie tylko do pracy chodzilem ale rowniez w okolicznych pubach bratalem sie z tubylcami. no i co? nic..."
------------------------------------------------
a co chciałeś z liścia dostać czy jak?:)))
@a co chciałeś z liścia dostać czy jak?:)))
chyba nozem, ale ja jestem niesmiertelny;)
a co do powyzszego- nie zamierzam sie klocic, kazdy wybiera sobie miejsce do mieszkania na miare wlasnych potrzeb i mozliwosci, tylko prosze nie mow mi, ze tam jest bezpiecznie bo: @Jakoś pół roku tam mieszkałam i nic się nie działo, albo: @W każdym razie w tym bloku co ja mieszkałam i w pobliskich były rodziny z dziećmi i nic nikomu się nie działo a o to przecież chodzi chyba - nie?
moi znajomi mieszkaja przy Shettleston od kilku lat, nawet samochod maja, dzieci tez. Jak dotad sa cali, a w samochodzie nie musieli wymieniac szyb, czy opon. Poza wspomnianymi sosami na oknach, na parterze, nic im sie nie wydarzylo.
A czy placa malo? Za mieszkanie 2-sypialniane placa 550f, wiec chyba nie jakos przesadnie malo?
Jak dla mnie jest tam za glosno, to jedyny minus ich mieszkania tam.
O ile atrakcyjność Shettleston jest mocno dyskusyjna, to nie mogę powiedzieć by było nadzwyczaj niebezpiecznie. Da się wytrzymać (w zależnoći od sąsiedztwa - praktycznie jak wszędzie w tańczych 'gorszych' okolicach).
I tak nie jest specjalnie gorzej jak na Milton, Bridgeton, Calton. W tych okolicach już czułam się mniej pewnie choć nigdy mnie osobiście nic złego nie spotkało.
Cotygodniowe obławy i pobicia/zabójstwa niemal co dwa (troszkę kolorku ;) )
plus inne nieciekawe zdarzenia.
Na Shettleston blisko Forge'a jest jeszcze względnie... wiem, że im wyżej za posterunkiem tym gorzej. Zgadzam się co do hałasu jeśli ktoś mieszka przy ulicy to rzeczywiście masakra.
mieciel27sic.
#19 | Dziś - 21:43
chyba nozem, ale ja jestem niesmiertelny;)
------------------------------------------
Mimo tego,że mieszkałeś dłużej, nożem nie dostałeś i żyjesz więc jest ok:))
chADowa
#21 | Dziś - 22:20
O ile atrakcyjność Shettleston jest mocno dyskusyjna, to nie mogę powiedzieć by było nadzwyczaj niebezpiecznie.
---------------------------------------------
Całe Glasgowice są mało atrakcyjne wizualnie:)
Tak_to_ja
#20 | Dziś - 22:07
Jak dla mnie jest tam za glosno, to jedyny minus ich mieszkania tam.
-------------------------------------------------------------
a mnie tam nic nie przeszkadzało :) Sypialnie były z drugiej strony czyli od podwórka i tam hałasu nie było:) Mewy tylko mordę darły i to mogło bardziej przeszkadzać jak hałas uliczny:)) Tak jak piszesz samochody były bezpieczne:)
Jakaś wojna w tych Glasgowicach czy jak?
Ponure wizje, gwałty, mordy, terror, podpalenia i samospalenia... Reszta Szkocji to chyba na innej planecie leży. Dlaczego mnie w tym kraju przez tyle lat nie spotkało nic złego pomimo zamieszkiwania przez dłuższy czas w najgorszych ponoć dzielnicach? W ubiegłym roku z nudów i z braku adrenaliny musiałem rozwalić sobie łeb na rowerze. Czuję się dyskryminowany. :/
moja subiektywna opinia jest taka, ze jak ma Ci sie cos stac to Ci sie stanie czy to bedzie East End czy West End. Ja mieszkam na granicy Tollcross i Shettleston, dosc dlugo wracalam po polnocy do domu Shettlestonem i poza weekendami gdzie sa ludzie kolo pubow byla cisza i spokoj na ulicach. Gdyby tubylo odrobine czysciej i zieleniej byloby milej, ale mimo wszystko jest ok. I nie piszcie ze tu bija morduja i kradna, bo przez kilka lat jakos nic nikomu z mojej rodziny ani znajomych nic sie nie stalo,za to okradli nas gdy mieszkalismy w Festival Park-pieknej, spokojnej, cichej dzielnicy.
witam :)
mam zamiar zamieszkac na shettleston tzn starac sie tam o socjalke. czy ktos mi moze powiedziec cos na temat tej dzielnicy? na temat socjalek jak dlugo sie czeka? i czy bardzo ciezko ja dostac?