@brianekj
no pewnie, ze pracodawca nie bedzie zadowolony jesli bedziesz go skarzyl za wypadek przy pracy (jesli np schody byly sliskie itp). natomiast jesli masz wlasne ubezpieczenie i chcesz z niego skorzystac to luzik....
jesli to ten pierwszy przypadek to odezwij sie do mnie, skontaktuje cie z dobrym prawnikiem ode mnie z pracy....
@brianekj
zadzwonisz gdzie bedziesz chcial, alepowyzej oferuje ci ktos firme krzak, ktora nawet nie podaje swojego adresu na stronie. ja ci oferuje kontakt z prawnikiem z jednej z wiekszych i lepiej znanych frim prawniczych w szkocji. mamy biura miedzy innymi w edim i glasgow wiec mozesz sie udac gdzie cie wygodniej....
Konrad, moglbys w jakis mniej zenujacy sposob probowac przekonac klienta do uslug swojej firmy, niz obrazajac innych. to takie niskie, slabe, nieprofesjonalne.
mysle, ze jesli biranekj bedzie zainteresowany, to 4 opcje kontaktu i fakt, ze CY moze pofatygowac sie do niego, zamiast fatygowac go do biura wystarczy. i ciekawe czy prawnicy dla ktorych pracujesz maja drobnym drukiem w kontrakcie, ze kasuja 30% z odszkodowania klienta :) wiekszosc firm ma, CY nie. ps. zanim odpowiesz, lepiej sprawdz.
ale ja wiem, bo juz wielu Polakow bylo naszymi klientami....100% odszkodowania dla klienta, tak samo robimy no win no fee....
stwierdzilem tylko, ze to co podeslalas/es wyglada jak czyjas domowa strona a nie wizytowka profesjonalnej firmy....natomiast wybor pozostawiam @brianekj, nawet nie podalem nazwy firmy, zeby nie robic krypto reklamy....bedzie chcial sprawdzic to sie odezwie....
jestes bezczelny, ale to juz wiemy oboje.
1. strona projektowana przez calkiem trendy kanadyjska designerke.
2. firma ktora nazywasz 'krzakiem' podaje nawet na dalo dane rejestracji w Ministerstwie Sprawiedliwosci gdzie mozna sprawdzic wiecej niz adres biura.
3. skad przeswiadczenie, ze wszyscy sa gorsi od Ciebie? :) oczywiscie masz biznes w tym, zeby klient przyszedl do Ciebie. ale czy serio jestes w takiej desperacji, ze negatywnego marketingu? jesli masz nad soba jakiegos szefa, lepiej skonsuktuj z nim to co robisz.
4. z jakimi prawnikami wspolpracujecie? DigB i GildS biora 30%, zostaje niewiele duzych szkockich firm. zaskocz mnie.
wiec twierdzisz, ze ta jakze zawoalowana proba reklamy nie jest ani troche w kiepskim stylu?
ps. ja nie pracuje dla firmy ktora polecilam.
nie pracuje dla zadnej oglaszajacej sie tu firmy (w tym wymienionych przez Ciebie) a sam jestem ksiegowym i nic mi do pracy prawnika......wiem, ze firma, ktora moge ewentualnie polecic wyplaca 100% odszkodowania i nie probuj mi wmawiac czegos innego bo w tym momencie Ty uprawiasz czarny marketing....nie mam zamiaru nikogo przekonywac do firmy, ktora znam a jedynie wyrazilem opinie o stronie firmy, ktora Ty wkleilas...
niniejszym uwazam dyskusje za zakonczona....
@brianekj
to moze i raczej bedzie sie ciagnac kilka miesiecy. jelsli pracodawca idzie od razu na ugode to moze udac sie szybciej, ale jesli nie poczuwa sie do odpowiedzialnosci to sprawy sie mocno wydluzaja....
wysokosc odszkodowania zalezy od stopnia uszczerbku na zdrowiu. jesli to zlamany palec, ktory sie zrosl i po jakims czasie wroci do normalnej funkcjonalnosci to na kokosy nie masz co liczyc a odszkodowanie moze byc raczej symboliczne....
W kwestiach odszkodowania polecam Ci kancelarię Digby Brown. Znajomi korzystali z ich usług w podobnej sprawie - odszkodowanie za wypadek w pracy. Otrzymali 60tys. Trochę to trwało z racji, że pracodawca robił utrudnienia, ale się opłacało. Gdybys miał problemy z komunikacją w j.angielskim, Digby ma również polskich pracowników.
Pozdrawiam i życzę powodzenia.
A masz protokół z wypadku(musi być sporządzony).Dokumentacja medyczna też będzie potrzebna,zdjęcia,notatki itp.Dobrze by było,gdybyś miał świadków,wtedy szybciej zakończy się spór o odszkodowanie,bo pracodawca będzie bronił się wszelkimi możliwymi,sposobami,pomimo że nie wypłaca tego z własnej kieszeni,tylko ubezpieczyciel.
Nie tak do końca z tym zwolnieniem.Od kiedy założy sprawę o odszkodowanie,to jest pod tzw.okresem chronionym.Pracodawca będzie bał się zwolnić przynajmniej w czasie,kiedy trwa śledztwo,bo takie musi być przeprowadzone.Później to różnie bywa.Jeżeli będzie miał niezbite dowody,to pracodawca powinien pójść na ugodę,o którą wystąpi kancelaria.Jeżeli zakład pracy będzie uchylał się od odpowiedzialności,to sprawa może trafić do sądu,tylko kancelaria musi mieć niezbite dowody o winie pracodawcy.Jeżeli takowych nie będzie miała,to może być problem,bo przegrana w sądzie równa się z obciążeniem kosztami procesu wnioskodawcy,a to nie bagatelna kwota od 5 do 15 tyś.funtów.
Hej złamałem dwa palce u lewej ręki gdy schodziłem ze schodów w mojej pracy!Mam pytanie czy dostanę odszkodowanie z pracy? Czy mi się należy? Czy ktoś był w podobnej sytuacji? Na jaką sumę mogę liczyć! Z góry dziękuję za odpowiedzi!