Czy emigranci pracujący na Zachodzie dostaną obiecane przez rząd 500 zł na dziecko? To zależeć będzie od ich sytuacji.

“500 złotych nie dla wszystkich emigrantów” - tak można podsumować głosy płynące z rządu na temat pomocy finansowej oferowanej młodym rodzinom.
Hasło “500 zł na dziecko” było jedną ze sztandarowych obietnic rządu PiS przed wygraną w jesiennych wyborach. Teraz politycy partii rządzącej wzięli się za dopracowanie szczegółów projektu.
Burzę wywołały wczorajsze wypowiedzi wicepremiera i ministra rozwoju, Mateusza Morawieckiego.
“My nie chcemy płacić pieniędzy na dzieci, które mieszkają w bardzo bogatych krajach Zachodu” - powiedział wicepremier Mateusz Morawiecki, cytowany na stronie tvn24bis.pl.
“Celem programu 500 plus jest to, by w Polsce było więcej urodzeń. Nie chcemy płacić na dzieci, które mieszkają w bardzo bogatych krajach Zachodu” - mówił Morawiecki.
Słowa wicepremiera wzbudziły wątpliwość co do losów dzieci emigrantów, którzy część czasu spędzają w kraju, a część za granicą, próbując zapewnić dzieciom jak najlepszą sytuację materialną, ale nie kosztem stałej rozłąki z pociechami.
Wątpliwości rozwiała dziś premier Beata Szydło. Okazuje się, że część rodzin rzeczywiście będzie wyjęta spod programu pomocy:
“Z programu 500 plus nie będą mogły korzystać polskie rodziny mieszkające na stałe za granicą i korzystające z podobnych programów w kraju zamieszkania, na przykład w Wielkiej Brytanii” - powiedziała.
Szefowa rządu zapewniła jednak, że “ci wszyscy, którzy pracują i nie korzystają z takich form (pomocy), czy też ich dzieci zostają w Polsce, to oczywiście tak (kwalifikują się do programu)”.
Jest to dobra wiadomość dla “emigrantów sezonowych” - ich dzieci nie wpadną w “zapomogową próżnię”, w której żadne państwo nie chce dokładać się do ich utrzymania. Politycy przyznają jednak, że na razie nie ma pomysłu, jak takie rozwiązanie zapisać w prawie.
“W takich przypadkach trzeba dokładnie od strony operacyjnej ułożyć ten proces” - powiedział Morawiecki. Wicepremier dodał, że ma nadzieję, że GUS będzie wiedział, jak takie rozwiązanie opracować.


Komentarze 28
Warto sie teraz zastanowic czy wysylac pieniadze do Polski?, wszyscy przeciez z nich korzystaja, rzad bardzo liczy na te pieniadze!, niezle zasilaja skromny budzet!, to daje do myslenia!, ;-)
he he, polsko-jezyczne media i tak przekonuja lemingow ze sie te 500pln na dziecko nieoplaca brac. podobnie jak wczesniejsze emerytury beda groszowe. tylko nic nie wspominaja ze poslanka PO motornicza tramwaju w wieku 56 przeszla na emeryture i pobiera 6k tyle co general wojska polskiego.
Krzywonos dostała emeryturę specjalną od Premiera, czyli pretensje miej do Tuska.
A Morawiecki? Tatuś były opozycjonista, a synalek bankster.
Czyli Zbychu, myśl k... SAMODZIELNIE, bo to właśnie wyznawcy Prezesa Jarosława i Ojca Dyrektora zachowują się jak lemingi.