Do góry

Bezstresowe wychowywanie

Większość z nas słyszała ten dowcip: W autobusie mały chłopczyk kopie siedzącego naprzeciwko starszego pana. Mama chłopca nie reaguje, w końcu odzywa się któryś z pasażerów: "Może zwróciłaby pani uwagę dziecku?" Mama na to: "Nie, ja go wychowuję bezstresowo." Na te słowa podniósł się pewien młodzieniec, podszedł do kobiety, wyciągnął gumę z ust, przykleił jej do czoła i powiedział: "Ja też byłem chowany bezstresowo." Pojęcie bezstresowego wychowania wielu negatywnie kojarzy się z pozwalaniem dziecku na wszystko.

Czym jest bezstresowe wychowanie?

Według dostępnych w internecie definicji, bezstresowe wychowanie jest nazwą różnych praktyk wychowawczych m.in. unikania odmawiania prośbom dzieci, akceptacji wszystkich poczynań dzieci i nie ingerowania w socjalizację. Zachowania składające się na bezstresowe wychowanie są efektem propagowania takich teorii i systemów pedagogicznych jak: edukacja humanistyczna, edukacja nie narzucająca opinii i ocen, antypedagogika, wychowanie bez granic, wychowanie pajdocentryczne, progresywizm wychowawczy.
Monika B. - psycholog tak się wypowiedziała w tym temacie:

- Bezstresowe wychowanie - mam wrażenie, że każdy sam je definiuje i wartościuje w oparciu o swój własny pomysł na wychowanie. Jeśli określa je - jak słychać tu i tam - brak dyscypliny, brak granic, uległość i pasywność rodzica, to czy naprawdę można nazwać je wychowaniem? Gdzie miejsce na szacunek dla rodzica? Czy nie chodzi tu jedynie o to, że role się zmieniły i tym razem to dziecko kontroluje rodzica? Ale jeśli bezstresowe wychowanie to szacunek dla dziecka jako człowieka, którego raczej się słucha i tłumaczy niż rozkazuje i wymaga, któremu pozostawia się wybór tak często jak to rozsądne i możliwe - to jestem za.

- Wiele osób kojarzy bezstresowe wychowanie z brakiem karcenia. Tyle, że jest ono niestety wciąż kojarzone z pasem, klapsem, krzykiem. Większość po prostu nie zna, bądź nie nauczyła się innych sposobów. Ale przecież każdy karcenia potrzebuje. Bezstresowe wychowanie kojarzy mi się z karceniem w sposób, który nie upokarza dziecka - ale to temat rzeka. Dziecko nie uniknie stresu w procesie wychowywania. Cóż, nie można lepiej przygotować się do dorosłości. Jak zdecydować jednak gdzie jest granica? Konia z rzędem dla tego kto ją zdefiniuje. - dodaje.

Korzyści płynące z zakreślania dzieciom granic

Dzieciom trzeba zakreślać granice, w przeciwnym razie czują się nieswojo. Potrzebują dorosłych, którzy dobrze wiedzą, gdzie należy zakreślać takie granice i informować je o tym. Muszą rozumieć, że wytyczone granice mają zapewnić im szczęście i wyjść na dobre. Muszą też pojąć, że mogą cieszyć się wolnością jedynie wtedy, gdy potrafią uszanować wolność drugich. Gdy dzieci się przekonają, że przekroczenie granic pociąga za sobą takie czy inne konsekwencję, zrozumieją, że nie wszystko im wolno, a przy konsekwentnej postawie rodziców wypracują sobie dyscyplinę wewnętrzną.
Ronald Simons, amerykański socjolog stwierdził:

- Dzieci lepiej sobie radzą, gdy muszą przestrzegać wyraźnych i konsekwentnie egzekwowanych reguł, w przeciwnym razie stają się egocentryczne i samolubne. Są nieszczęśliwe i unieszczęśliwiają innych.

W pewnym czasopiśmie dla rodziców napisano: "Dzieci wychowane przez rodziców kochających a jednocześnie wymagających respektowania ich autorytetu, troskliwych lecz nakreślających wyraźne granicę zazwyczaj lepiej sobie radzą w szkole i w kontaktach z innymi, są pewniejsze siebie i szczęśliwsze niż dzieci, których rodzice są zbyt pobłażliwi lub przesadnie surowi."

Powyższe cytaty wskazują, że rodzice muszą nauczyć się zachować równowagę w wychowywaniu dzieci, gdyż zarówno nadmierna wolność, jak i surowość nie wychodzą dziecku na dobre. Co się dzieję gdy rodzice pozwalają dziecku na wszystko? "Dziecko rządzi w naszym domu" napisano w tygodniku Wprost. "To przede wszystkim dla nich kupuje się luksusową odzież, kosmetyki i gadżety cywilizacji. Nastolatki pochłaniają do 80 proc. budżetu rodzin uboższych i średniozamożnych."

Omawiając pewne badania, w artykule zwrócono uwagę na niektóre przejawy despotyzmu dzieci. Na przykład, zamiast okazywać wdzięczność rodzicom, "dziecko żąda coraz więcej, jest niezadowolone z tego, co ma, i jest agresywne, z nikim się nie liczy". -

- Popełniamy elementarne błędy wychowawcze, już kilkulatkom pozwalamy wejść sobie na głowę — mówi Małgorzata Rymkiewicz z warszawskiego Uniwersytetu dla Rodziców. Według psychologów "granice, jakie wyznaczy sobie nastolatek, zależą od tych, jakie mu się wytyczyło, kiedy miał od roku do czterech lat. (...) Ulegając każdej formie sprzeciwu i agresji nastolatka, najzwyczajniej hodujemy tyranów".

Realia...

O potrzebie wyznaczania granic mówi Aneta, mama 4-letniej Blanki: - Wychowywałam się w domu, w którym nie wyznaczano granic i słono za to zapłaciłam. Dziś jako matka wiem, jakie to ważne, choć ja mogę tylko przygotować swoją córkę do tego, żeby ona sama wyznaczała sobie granice. Ale musi mieć jakiś grunt ode mnie.

Często rodzice, którzy nie mają czasu dla swoich dzieci próbują im to wynagrodzić spełniając każdą ich zachciankę, nie wymagając od nich niczego, odgradzając je od jakiegokolwiek stresu. Nie da się jednak przeżyć życia bez stresu i lepiej jest dziecko do tego przygotować. Anna, mama 11-letniej córki słusznie zauważyła:

- Idea bezstresowego wychowania dzieci zupełnie do mnie nie przemawia. I to z kilku powodów. Po pierwsze, chyba nie trzeba nikogo przekonywać, ze nie istnieje coś takiego jak bezstresowe życie. Do jakiego więc życia przygotowywalibyśmy nasze dzieci odgradzając je od wszelkich sytuacji powodujących stres. Poza tym, odpowiednia ilość stresu jest niezbędna, jako czynnik stymulujący. Większość naszych osiągnięć do pewnego stopnia zawdzięczamy stresowi, który mobilizuje nasz organizm i mózg do większej wydajności. Rodzice więc najlepiej spełniają swoją rolę wtedy, kiedy nauczą dziecko dobrze wykorzystywać stres i oceniać, kiedy byłoby mądrzej go unikać.

Czy mądrze byłoby w takim razie unikać zwracania dziecku uwagi, by go nie stresować? Czy w ten sposób uniknie się konfliktów? Milena, mama 9-letniego Roberta tak to skomentowała: - Zauważyłam, że więcej stresu wywołują u dziecka konflikty z innymi wskutek jego niewłaściwego zachowania, niż samo skorygowanie jego zachowania.

Również zbytnia pobłażliwość szkodzi rozwojowi dziecka. Gdy nie pozwalamy dziecku ponieść konsekwencji jego postępowania utrudniamy mu uczenie się. Sprawa nie jest błaha, gdyż pewne badania wykazały, że 70% przestępców w Ameryce było wychowywanych nierozsądnie, w rodzinach zbyt surowych lub niekonsekwentnych.

Ostrożność w korzystaniu z porad

Żyjemy w czasach zalewu informacji. Wydano już mnóstwo poradników na temat wychowywania dzieci. W każdej gazecie znajdziemy rubryki z poradami psychologów, pedagogów i innych ekspertów. Jak rodzice mogą wybrać to, co najlepsze dla ich dzieci? Przede wszystkim muszą zachować ostrożność i nie przyjmować bezkrytycznie porad specjalistów. I w psychologii daje się zauważyć pewne trendy, które po jakimś czasie znikają, a rady psychologów na jeden temat często są sprzeczne i same się wykluczają.

Podaję przykład. W roku 1969 na łamach The New York Times Magazine ukazał się artykuł, w którym profesor Bruno Bettelheim podkreślał, że dziecko ma prawo "do własnych opinii, niezależnych od kazań prawionych przez rodziców — do opinii ukształtowanych wyłącznie przez jego doświadczenie życiowe". Jednak w roku 1997 profesor Robert Coles napisał w książce The Moral Intelligence of Children (Inteligencja moralna dzieci): "Dzieci bardzo potrzebują poczucia, że ich życie ma jakiś cel; potrzebują wskazówek i zasad".

Z kolei W.R Coulson, twórca edukacji efektywnej po 20 latach zadeklarował, że jest winny przeprosiny rodzicom, gdyż jego projekt był nieudany i nie odniósł zamierzonego skutku. Co mogą zrobić w tej sytuacji rodzice? Najlepiej jeśli zachowują równowagę i będą kierować się własnym rozsądkiem.

Komentarze 41

Profil nieaktywny
Konto usunięte
#104.06.2011, 10:00

hahahahaha, to dobre. Nie ma czegoś takiego jak "bezstresowe wychowanie" w pedagogice. To tylko pusty potoczny termin którym rodzice usprawiedliwiają swoje błędy wychowawcze czy też brak przemocy fizycznej. Wychowując kształtujemy osobowość młodego człowieka, uczymy go odróżniać dobro od zła itd. Musi więc on być narażony na stres, gdyz ucząc sie tego popełnia błędy, nie sposób tego uniknąć. To my kreujemy młodego człowieka który nie wie za dużo o życiu. Wychowanie nie polega na pozwalaniu mu na wszystko i likwidowaniu zasad, gdyż on tych zasad a nawet odpowiedniego systemu kar i nagród potrzebuje. Wychowanie to stres.

Profil nieaktywny
Konto usunięte
#204.06.2011, 10:02

oj lepiej chyba zabrzmi - wychowanie naraża na stres :D

radnor
26 180 16
radnor 26 180 16
#304.06.2011, 10:37

@warriorPress - gratulacje, właśnie napisałeś to samo, co w artykule. ;)

"o tylko pusty potoczny termin którym rodzice usprawiedliwiają swoje błędy wychowawcze czy też brak przemocy fizycznej."

Trochę nie rozumiem, co chcesz powiedzieć przez "usprawiedliwianie braku przemocy fizycznej". Usprawiedliwiać powinni się akurat ci, którzy leją pasem po dupie, bo nie potrafią porozmawiać.

Profil nieaktywny
DzieckoWeMgle
#404.06.2011, 10:44

Za czasow kiedy my bylismy dziecmi, ADHD nie istnialo

Maja
UK
968
Maja UK 968
#504.06.2011, 10:57

Ta mala na zdjeciu jest przecudna

niewytrzymam
11 291
niewytrzymam 11 291
#604.06.2011, 11:08

to fakt mała jest bezbłędna

radnor
26 180 16
radnor 26 180 16
#704.06.2011, 11:16

@DzieckoWeMgle - istniało, tylko że zamiast zainteresować się i pomóć dzieciakom z problemami, upierdalało się je na drugi rok w tej samej klasie, albo spisywało na straty.

Swoją drogą mieszkałem na studiach z facetem z prawdziwym ADHD, nic fajnego. Potrafił po 5 minutach zapomnieć o czym rozmawialiśmy, gubił wszystko, zostawiał światło w pokoju na cały weekend itp. Nie chciałbym się z nim zamienić.

Profil nieaktywny
Konto usunięte
#804.06.2011, 11:46

@radnor - to chyba jeszcze te promile z wczorajszego BBQ :) generalnie zgadzam się z artykułem bawi mnie tylko sam ten termin gdzie jedno słowo jest zaprzeczeniem drugiego

Profil nieaktywny
Konto usunięte
#904.06.2011, 11:46

@radnor - to chyba jeszcze te promile z wczorajszego BBQ :) generalnie zgadzam się z artykułem bawi mnie tylko sam ten termin gdzie jedno słowo jest zaprzeczeniem drugiego

Profil nieaktywny
Konto usunięte
#1004.06.2011, 11:52

no i może pomyślę o zmianie nick'u na warriorPress ;D haha pozdrawiam

testament
183
testament 183
#1104.06.2011, 11:57

Bezstresowe dzieciństwo dobrze je pamiętam ale wyszło na dobre wiem co złe a dobre a milicja dopomogła!!!czasem widząc tutejszą latorośl a i o swoim nie wspomnę(choć mimo woli zna swe miejsce)mile wspominam czasy dzieciństwa nazwijmy to dobrego wychowania

bus_37
Dundee
22 054 114
bus_37 Dundee 22 054 114
#1204.06.2011, 12:56

to zdjecie tej malej powinno gdzies dostac nagrode....

iwo
5 780
iwo 5 780
#1304.06.2011, 13:40

poszlismy swiecic jajka do polskiego kosciola, (siedlismy w perwszym rzedzie - a co tam raz na rok, wiec trzeba sie pokazac:D))

dzieci ciezko utrzymac to wiem, krzycza, nudza sie, glosno mowia... al jakies fajne rodzenstwo chopiec 4 i dziewczynka max 6 lat biegali sobie po kosciele w najpesze w ganianego, maly darl ryja i przez cale 20 minut rodzic do nich nie podszedl..ksiadz nawet chyba lekko poprosil by sie dzieci ogarnely..

inna sytuacja bylismy na bang goes the theory, dziecko darlo ryja chyba z 5 minut, matka zamiast go uspokoic, albo najepiej wyprowadzic siedziala sobie nie zwazajac na innych.. wszak to dziecko i trzeba mu wybaczyc..

to nie jest bezstresowe wychowaie, to jest lenistwo i zupelny brak autorytetu..

obrzenk
49
obrzenk 49
#1404.06.2011, 14:13

FIFE GPs have the highest rate for prescribing the hyperactive controlling drug Ritalin in Scotland.

Figures in a report by NHS Quality Improvement Scotland show that 1299 children per 10,000 in the region were prescribed the drug, often referred to as the "zombie" drug – higher than the main cities of Glasgow and Edinburgh.

obrzenk
49
obrzenk 49
#1504.06.2011, 14:15

Head teachers claim stimulants are being over-prescribed to young children, who they suspect are not sufferers of Attention Deficit Hyperactivity Disorder (ADHD). They say unscrupulous parents of troubled youngsters are pushing for an ADHD diagnosis to claim disability benefits.

"I think parents are very well aware of how the system works, in terms of obtaining the drugs for their children, and the monetary gains that they get through a diagnosis."

"They know what they're doing."

This head teacher of a primary school chooses her words carefully.

"Susan" has asked to remain anonymous, because she knows what she says is controversial and does not want to stigmatise the parents of every child with a diagnosis of Attention Deficit Hyperactivity Disorder (ADHD).

The suspected false diagnoses that concern Susan mean children can end up on powerful drugs, such as Ritalin, even if they do not have ADHD.

Continue reading the main story

Start Quote
It is not right that a benefit set up to improve lives could be having the opposite impact”
End Quote
Department for Work and Pensions

"Sarah", another head teacher, also believes that some parents lie to medical professionals in order to get a diagnosis, and the chance to apply for extra benefits.

She told the 5 live Investigates programme: "Some parents will exaggerate what exactly is happening at home, particularly in terms of aggressive behaviour, violent behaviour, breaking furniture and so on, in order to get a care allowance."

obrzenk
49
obrzenk 49
#1604.06.2011, 14:16

dlugie toto troche, sorry...
ale liczby (zwlaszcza, te dotyczace Fajfu) calkiem straszne

WILDKATncm
64 001
WILDKATncm 64 001
#1704.06.2011, 14:27

po co się męczyć wychowując dzieci? Łatwiej jest nafaszerować je farmaceutykami i zamienić w zombie...

#1804.06.2011, 14:34

to jak dobrymi rodzicami-nauczycielami rodzice byli(są) niestety dopiero czas pokaże. Zbyt wiele jednak czynników kształtuje psychikę dziecka..by dało się nakreślić idealną metodę wychowania. A równowagę o której piszą mogą i powinni zapewnić oboje rodzice..pytanie czy potrafią:)

ejoj90
2 403
ejoj90 2 403
#1904.06.2011, 14:40

Fotka tej malej toz to byla w jakims poprzednim artykule, ale fakt sliczna.

niewytrzymam
11 291
niewytrzymam 11 291
#2004.06.2011, 14:43

#18 RACJA!

Profil nieaktywny
Konto usunięte
#2104.06.2011, 15:58

Witam...

I tak wszystko zalezy od rodzicow... :-).

Pozdrawiam serdecznie
Tomasz Majewski

Profil nieaktywny
DzieckoWeMgle
#2204.06.2011, 16:14

Tomek_L
#17 | Dziś - 14:27

po co się męczyć wychowując dzieci? Łatwiej jest nafaszerować je farmaceutykami i zamienić w zombie...
______________________________
Stresujesz mnie...

WILDKATncm
64 001
WILDKATncm 64 001
#2304.06.2011, 16:22

i słusznie, bo nie da się bez stresu wychować dziecka na normalnego człowieka ;]

Profil nieaktywny
weeges
#2404.06.2011, 17:11

Według dostępnych w internecie definicji, bezstresowe wychowanie jest nazwą różnych praktyk wychowawczych m.in. unikania odmawiania prośbom dzieci, akceptacji wszystkich poczynań dzieci i nie ingerowania w socjalizację.
i dzieki temu tworza sie potwory ktore nie potrafia dostosowac sie do spoleczenstwa w ktorym przyszlo im zyc.
stres jest normalna czescia wychowania oraz zycia czlowieka. stres stymuluje i podudza do zdzialania oraz wymusza na czlowieku pewne zachowanie i pewne podejmowanie czynow.
wychowywanie dzieci bez pewnej dozy stresu jest ich okalecznaiem, bo dzieciak nie otrzymuje bodzcow informacyjnych ani nie zdobywa doswiadczenia ktore bedzie niezbedne w doroslym zyciu. w takiej sytuacji dzieciak sam siebie wychowywuje a rodzic nie ma realnego ani "moralnego" ani prawnego wplywu na rozwoj wlasnego dziecka. dla takiego dzieciaka kumple z podworka, ulica czy tez lysy glupi kutas w dresie i z lancuchem na szyji staje sie autoryterem i wzoram do nasladowania.

bus_37
Dundee
22 054 114
bus_37 Dundee 22 054 114
#2504.06.2011, 19:59

Ano wlasnie, dziecko musi miec autorytet, inaczej bedzie jak w polsce ostatnio gdzie zatlukli w vialy dzien swojego kunpla 14 lat.

Profil nieaktywny
Konto usunięte
#2604.06.2011, 20:13

a jakie masz teraz autorytety dla dziecka?

mario220874
11
#2704.06.2011, 22:11

autorytetem są rodzice z ich zachowania i wypowiedzi, dzieci biorą przykład i nie miejmy żalu do dzieci że wymawiają brzydkie słowa jeżeli sami to robimy ,dla mnie bezstresowe wychowanie to fikcja dziecko od małego powinno wiedzieć co może a czego nie może ale poskreślam to rodzice mają pokazać to co można a co nie

Profil nieaktywny
Konto usunięte
#2804.06.2011, 23:03

ok tak być powinno tylko moim zdaniem rodzice W większości przypadków sami nie posiadają już autorytetów węc co mogą przekazać powielają błędy swoich rodziców moim zdaniem wiedza pedagogiczna jest tu niezbędna niekoniecznie studencka ale warto jest ją mieć planując rodzinę

radnor
26 180 16
radnor 26 180 16
#2904.06.2011, 23:07

Proponuję więcej kansil flatów, wychowywania dzieci między młodocianymi przestępcami i odpadami genetycznymi (bo inaczej trudno nazwać tutejsze ofermy, które we własnym kraju przez 20 lat nie potrafią na własny dom zarobić). Do boju rodacy!

Profil nieaktywny
Konto usunięte
#3004.06.2011, 23:18

ja sama szczerze zastanowiłabymsię nad wychowaniem dziecka w tym kraju gdzie teoretycznie proponuje on wiele możliwości ale i wiele naduzyć- praktycznie skazuje je na obcowanie w bagnie wśród wszelkiej maści imigrantów z marginesu społecznego. Pedagog ciapaty afrykański wychowawca wszystko brzmi fajnie tolerancyjnie ale mimo wszystko dalekie to od naszej kultury.

radnor
26 180 16
radnor 26 180 16
#3105.06.2011, 00:01

@warriorPrincess - niby czemu skazuje? Wystarczy nie uszczęśliwiać dzieciaka na siłę w polskie sklepy, spotkania polskich mamusiek i polskie msze co niedzielę. Młoda zna kilka dzieciaków z pl, a całe dnie biega po okolicy z lokalnymi.

Alternatywa_PL
491
#3205.06.2011, 00:02
Profil nieaktywny
Bebej
#3305.06.2011, 00:08

Alternatywa - młody jest mocny, lecz dziewczynka z fotki jest
G-E-N-I-A-L-N-A :)
A dzieciaki kocha się bezwarunkowo. Zaś wychowanie bezstresowe to moim zdaniem bzdura - nie ma czegoś takiego!!!

pleykaxxx
17
#3405.06.2011, 03:15

autorytet dziecko znajduje w rodzicu głąby wiec
sie starajcie

pleykaxxx
17
#3505.06.2011, 03:16

dajcie przykład !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

pleykaxxx
17
#3705.06.2011, 03:22

ja sama szczerze zastanowiłabymsię nad wychowaniem dziecka w tym kraju gdzie teoretycznie proponuje on wiele możliwości ale i wiele naduzyć- praktycznie skazuje je na obcowanie w bagnie wśród wszelkiej maści imigrantów z marginesu społecznego. Pedagog ciapaty afrykański wychowawca wszystko brzmi fajnie tolerancyjnie ale mimo wszystko dalekie to od naszej kultury.

jeśli jesteś dobrym rodzicem to dziecko będzie brać przykład zzzz kogo z ciebie ale tylko wtedy kiedy będziesz dla niego wzorem jeżeli nie to przykładem będzie tak jak mówisz ciapak nauczyciel wiec na zdrowie :)

ejoj90
2 403
ejoj90 2 403
#3805.06.2011, 12:49

Rodzic jest autorytetem do czasu...i bardzo dobrze. W pozniejszym juz wieku owe "dziecko" zauwaza, ze nie zawsze dobre jest to co wmawiali Ci w dziecinstwie rodzice. Czestym bledem wychowawczym jest wychowywanie dziecka...dla siebie a nie dla swiata...to moze glupio zabrzmialo...tak, zeby dziecko dobrze czulo sie w spoleczenstwie...nie tylko u siebie w domu.
Ksztaltowanie dziecka w taki sposob, zeby wyroslo na kogos ...kim rodzic chcial zostac w przyszlosci. Niespelenieni rodzice czesto przelewaja to na dziecko. Kreujac w tym sposob malego czlowieczka...jednak nie patrzac pod katem jego dobra tylko swojego wczesniejszego niespelnienia. Dobra tak jeszcze napisze o tym bezstresowym wychowaniu. Wracajac do tych malych dzieci, ktore "darły ryja" qrde i niech sobie dra...akurat nie dziwie sie...w kosciele wieczna stypa. Niech Ci tylko zaburknie w brzuchu, a juz pol kosciola przewala galy w Twoja strone. Dzieci musza przebywac w takim srodowisku gdzie beda czuly sie swobodnie. To oczywiscie nie oznacza, zeby im na wszystko pozwalac. Lecz na pewno nie mozna podcinac im skrzydel. Dziecko chlonie wszystko jak gabka patrzac na swoich rodzicow i powielajac ich zachowania. Kazde slowo...tonacja glosu jest rowniez bardzo wazna. Dzieci wyczuwaja kiedy cos jest nie tak, kiedy rodzice sie denerwuja, a nie daja po sobie tego poznac. Dlatego wazne jest, zeby maly ow czlowieczek mial dobre wzorce wychowawcze. To taka baza na przyszlosc ( jak to sie mowi " Co wyniesie z domu". ), ktora z czasem owe dziecko przekaze swoim brzdacom. Hmmmm czesto jest tak...choc nie zawsze, ze "trudne dzieci trudnych rodzicow".

:P

dorann74
14 011 343
dorann74 14 011 343
#3906.06.2011, 23:10

pleykaxxx
#37 | Wczoraj - 03:22
jeszcze sie nie spotkalam w tym kraju z chamskim zachowaniem wobec mnie ze strony "ciapaka"

Profil nieaktywny
Konto usunięte
#4006.06.2011, 23:19

ja też nie, wręcz przeciwnie są bardzo namolni czasem swoja uprzejmością zwłaszcza jeśli spodobasz sie takiemu. Kultura muzułmańska odbiega jednak od naszej, poznaj ją bliżej a przekonasz sie sama :)

mia81
1 061
mia81 1 061
#4109.08.2011, 16:17

iwoooooooooooooooo bezbłędne przykłady;-) hihi
Co do bezstesowego wychowania powiem krótko. Nie ma nic bez bólu i łez! Dziecko musi zrozumieć co jest dobre,a co złe. Kiedy trzeba bez klapsa się nie obejdzie.....Ja pamiętam kiedy ja byłam mała dostawałam w tyłek jak zasłużyłam i miałam zakazy i nakazy.Pomimo, że buntowałam sie okropnie jestem wdzięczna moim rodzicom za to co ze mnie wyrosło!