Do góry

Polski deweloper wybuduje mieszkania w Wielkiej Brytanii

Pochodząca z Bielska-Białej grupa Murapol istnieje od 16 lat. Znana jest z budownictwa wielorodzinnego. Do tej pory wybudowała mieszkania w 12 miastach Polski. Teraz zaczyna ekspansję za granicą.

Osiedle Murapol Bażantów w Katowicach. Fot. Materiały inwestora

Przedstawiciele Murapola podpisali właśnie umowę przedwstępną na zakup dwóch działek przy Ferry Road w Edynburgu. Umowa opiewa na 900 tys. funtów, a powierzchnia nieruchomości wynosi ok. 0,15 ha. Polska firma chce tam wybudować ok. 20 mieszkań o łącznej powierzchni ok. 2 tys. metrów kwadratowych. Spółka czeka już tylko na pozwolenie na budowę. Gdy je zdobędzie, będzie mogła podpisać ostateczną umowę kupna działek.

Stolica Szkocji to nie tylko rozwinięty ośrodek akademicki, ale również atrakcyjny rynek pracy, oferujący jedne z najwyższych zarobków w Wielkiej Brytanii. To tworzy segment rynku zainteresowany mieszkaniami w kameralnych inwestycjach w prestiżowych lokalizacjach. Taką właśnie będzie nasz projekt przy Ferry Road

– zapewnia Michał Sapota, prezes Murapolu.

Inwestycja w Edynburgu ma być przyczółkiem spółki w Wielkiej Brytanii.

Inwestycja ta jest pierwszą z kilku planowanych na Wyspach i wpisuje się w naszą strategię rozwoju, która zakłada osiągnięcie pozycji dewelopera o skali europejskiej w perspektywie kilku najbliższych lat

– potwierdza Michał Sapota.

Partnerami Murapolu w realizacji projektu w Edynburgu będą zarówno miejscowe firmy świadczące usługi specjalistyczne, jak również polscy budowlańcy na stałe pracujący w Wielkiej Brytanii. Murapol chce przez inwestycję przy Ferry Road pokazć, że planowane przez firmę mieszkania będą proponowały najwyższą jakość. Ma przez to nadzięję na realizację innych projektów na Wyspach.

Inwestycja mieszkaniowa w Szkocji jest drugą realizowaną przez Murapol poza granicami Polski. W czerwcu ubiegłego roku firma kupiła za kwotę 1,5 mln euro (6,5 mln zł) grunt w Berlinie, na którym zostanie zrealizowany projekt składający się z dziewięciu budynków ze 120 lokalami mieszkalnymi o łącznej powierzchni użytkowej około 5,4 tys. metrów kwadratowych.

Komentarze 22

ubot311
121
ubot311 121
#111.01.2017, 11:28

brawo nareszcie może będą pożądne hawiry :) nie z papieru tylko z cegły mam nadzieję...;) powodzenia życzę

ChaoticBiker
1 465
ChaoticBiker 1 465
#211.01.2017, 12:19

Raczej bedzie wreszcie mozliwosc porownanie z pierwszej reki jakosci wykonywanych domow.

A moze wygryzo Persimmona ;)

Kataryna
1 730
Kataryna 1 730
#311.01.2017, 12:21

N te cegly tobym za bardzo nie liczyla. Nowe budynki w PL tez jakoscia nie powalaja.

Antek_z_Zadupia
Edinburgh
4 291
#411.01.2017, 13:20

Podejrzewam, ze jakosc bedzie taka jaka byla dotychczas, tylko developer wybuduje te domy taniej silami swojej zalogi placac jej polskie stawki + jakis bonus w postaci diet i premii na otarcie lez.

To nie bedzie 12 -20 funtow za godzine, dla fachowca jak tutaj, lecz mniej.

Cel taki sam jak zawsze - zarobic dutki.

kemo
364
kemo 364
#511.01.2017, 15:41

Antek_z_Zadupia

polscy fachowcy nie sa w stanie tego wybudowac bo nie maja uprawnien, to musza byc lokalni ludzie z lokalnymi uprawnieniami.

astroman
6 448
astroman 6 448
#611.01.2017, 16:31

Tutaj nie trzeba miec uprawnień wykonawczych na wznoszenie budynków jak w Polsce. Tylko wykonawcy niektórych instalacji muszą mieć tutejsze uprawnienia lub postarać się by ktoś z takimi uprawnieniami podpisał, że instalacja jest wykonana poprawnie i zgodnie z tutejszymi przepisami.

ChaoticBiker
1 465
ChaoticBiker 1 465
#711.01.2017, 16:32

@gastroman #6

CSCS

astroman
6 448
astroman 6 448
#811.01.2017, 16:35
mis.colargol
601
#911.01.2017, 16:35

juz widze jak jak pan prezes placi na czas miejscowym podwykonawcom

dostana pewnie z 30% a o reszte beda sadzic sie latami

astroman
6 448
astroman 6 448
#1011.01.2017, 16:37

Wiele lokalnych, zwłaszcza dużych firm wymaga takie karty, by mieć mniej problemów z BHP i ubezpieczeniami, ale nie są one wymagane przez prawo, co najwyzej tylko przez wewnętrzne standardy niektórych firm.

"A CSCS card has no legal standing whatsoever. There’s certainly no requirement to have one, nor is there a duty on site managers to check them."

ChaoticBiker
1 465
ChaoticBiker 1 465
#1111.01.2017, 17:00

majstroman, ten wpis to z 2008 a wiec troszku stary.

http://www.3btraining.com/news/cscs-card-changes-1st-july-2014/

Niby nie trzeba, ale wszyscy wymagajo.

Taki wymog, ze "construction worker" to ma byc "competent"

a ze zyjemy tu w claim culture...

ciekawy jestem, jak sie bedo tlumaczyc polskie chlopki gdy im work h&s wejdzie.

astroman
6 448
astroman 6 448
#1211.01.2017, 17:07

Nie ważne czy stary, czy nie skoro ciagle aktualny.

Nie wszyscy wymagają, bo ja pracowałem na budowach tutaj przez 3 lata i nigdy karty CSCS nie miałem. Przewaznie duże firmy na dużych budowach prowadzące generalne wykonawstwo wymagają takich kart z powodów jak podałem at 10.

Tak, że karta CSCS nie jest prawnie wymagana i tylko od generalnego wykonacy zależy (tutaj będzie to polska firma) czy będzie wymagana czy nie, nie mówiac juz o tym, ze karta ta nie ma nic wspólnego z żadnymi uprawnieniami budowlanymi, ani nawet nie jest potwierdzeniem kwalifikacji w zawodzie budowlanym.

jozek.
2 789
jozek. 2 789
#1311.01.2017, 17:08

Antek z zadupia.Z mniej niz 12 to chyba zaden szanujacy sie fachowiec nie bedzie pracowal.

jozek.
2 789
jozek. 2 789
#1411.01.2017, 17:10

astroman,mylisz sie.Ta karta wlasnie jest potwierdzeniem jakim jestes fachowcem.Zanim ktos cie chce zatrudnic to wlasnie pyta o numer karty,zeby sobie mogl sprawdzic co ty potrafisz.Do tego jest to karta health&safety.Czyli takie nasze bhp.

ChaoticBiker
1 465
ChaoticBiker 1 465
#1511.01.2017, 17:10

a taki nieszanujacy sie ani swojej roboty? ojjj kiepsko moze byc z jakoscia tych domow ;)

astroman
6 448
astroman 6 448
#1611.01.2017, 17:14

at 14

Karta tylko poświadcza, że znasz przepisy BHP dla stanowiska, na którym będziesz pracować. Ja znam "joinerów" z kartami CSCS, którzy są z wykształcenia nauczycielami i nie skończyli żadnej szkoły budowlanej czy kursu w tym zawodzie czy w Polsce czy tutaj.

jozek.
2 789
jozek. 2 789
#1711.01.2017, 17:17

Tak astroman.Znasz takich z zielonymi kartami.A pokaz mi takiego ktory nie mial ukonczonej szkoly czy kursu w danym zawodzie ale ma niebieska,lub zlota karte.

jozek.
2 789
jozek. 2 789
#1811.01.2017, 17:18

15.No tacy pewnie tez sie znajda,niestety obnizaja stawki tym ktorzy sie cenia.

astroman
6 448
astroman 6 448
#1911.01.2017, 17:21

Nie wiem jakiego koloru mieli karty, niemniej karta taka w zaden legalny sposób nie stanowi jakichkolwiek "uprawnień" budowlanych wymaganych prawem i jest tylko wewnętrznym standardem stosowanym przez niektóre firmy. Karta taka również definitywnie nie przesadza o kwalifikacjach czy wydajności zatrudnianego pracownika. EOT.

nshadow.
2 971
nshadow. 2 971
#2012.01.2017, 14:20

Po to karta cscs mają kolory żeby odróżnić w jakim stopniu ich posiadacze są odpowiedzialni za bezpieczeństwo swoje i całej budowy. Jest to stopień przeszkolenia bhp w zależności od wykonywanego zawodu czy też funkcji. Wprowadzono wymogi na dostanie określonego koloru żeby sobie taki Heniek czy inny Dzony nie aplikowal o kartę supervisora czy innego managera a jak coś się jemu czy komuś stanie to on nie odpowiada za to bo przecież tylko macha szczotką.

Do pewnego zakresu robót nie trzeba zamawiać usług health and safety I wtedy nikt nie zapyta o kartę cscs. Duże firmy pakujące miliony w projekty natomiast nie pozwolą sobie na brak nadzoru bhp bo po pierwsze straciłby klientów a po drugie ewentualne odszkodowania za wypadki zrobiłby z nich bankrutow. Ja mam czasem takie kontrakty, że nikt się nawet o kamizelkę nie zapyta a czasem sprawdzają mi czy wszystkie elektryczne narzędzia są pat tested i czy przypadkiem testy nie są przeterminowane, że o risk assessmentach nie wspomnę.

Tu bardziej chodzi o miejscowy nadzór budowlany i dopasowanie się do British standards (co z doświadczenia wiem, że nie będzie trudne ;)

yaga7
68
yaga7 68
#2121.01.2017, 11:23

ad 17 - niebieska karte mozna wyrobic w jeden dzien w praktyce, teoria zaklada jednodniowy do max kilku dniowy kurs, kilka wizyt na budowie + jakis czas poprzedzajacy ten kurs(nie pamietam ile dokladnie - pol roku czy wiecej/mniej?), dokumentacje zdjeciowa(om) i egzamin jednodniowy w osrodku (pisemny i praktyczny), znam kilka osob ktore tak sobie wyrobily niebieska.

Na zlota, czy czarna bardziej (manager) wystarczylo ukonczyc 5 dniowy kurs/szkolenie i dosyc duza doza perswazji ze strony pracodawcy przy przepychaniu tego przez CSCS (aktualne kilka lat temu). Moze ktos ze szczotka nie dalby rady przez to przejsc, choc srednio-maly poziom inteligencji + wysoce komunikatywny angielski + okolo 2-3 tys funa za kurs powinno dac rade. W pismie tez trzeba dawac rade (kazdego dnia sprawozdania,testy,egzaminy i takie tam piedoly, od 7 rano do 17 po poludniu x 5 dni), wiec w teori zamiatacz tez da rade.

Powodzenia polskiej firmie, nawet jesli wiekszosc jej pracownikow bedzie z polski sprowadzona specjalnie na ta budowe by koszty byly mniejsze, to i tak beda ja cisnac by wszyscy mieli CSCS (bedzie to uwzglednione w kontrakcie pod formulka Qualified workforce lub cos w tym stylu), ale tak jak Astro zapodaje nie jest to law, wiec mozna wprowadzac okres przejsciowy w ktorym sie dostosowywuje worforce do wymagan. W praktyce oznacza to ze mozna to przeciagac (np. w ciagu miesiaca wszyscy maja miec CSCS, dlugi termin oczekiwania na egzamin, etc.). Manager lub firma beda troche w dupie w przypadku wypadku, ale to juz oddzielna sprawa.

yaga7
68
yaga7 68
#2221.01.2017, 11:32

A i jeszcze jedno a propo CSCS, egzaminy zrobily sie w koncu trudniejsze, 12 i 7 lat temu nawet nie wiedzac o istnieniu materialow przygotowujacych wystarczylo podejsc i fik, a tu zonk ostatnio, na 50pytan 48 dobrze, 2 zle i kurde Fail-a zaliczylem, szok normalnie, a bylem 100 procent pewien ze zdalem po wyjsciu (mialem watpliwosci do 5-ciu pytan). (zdane za drugim podejsciem po przeczytaniu dwukrotnie DVD z przykladowymi testami)