ree 09:28, 12.01.2012
Katarzyna Kozak
Brytyjski urząd statystyczny (Office for National Statistics) każdego roku przedstawia zestawienia płac mieszkańców Wysp (Annual Survey of Hours and Earnings). O ile wzrosły pensje osób zatrudnionych na Wyspach? Gdzie zarobki są najwyższe? W jakich branżach najbardziej opłaca się pracować?
Tegoroczna edycja raportu pokazuje coraz większą przepaść między tymi, którzy zarabiają najwięcej, a tymi, których zarobki należą do najniższych. Statystyki powstały na podstawie analizy wynagrodzenia podstawowego osób zatrudnionych w pełnym wymiarze godzin na etacie (employee), bez uwzględniania samozatrudnionych (self-employed) i nie obejmują premii ani bonusów.

Nieodczuwalny wzrost pensji
Z raportu wynika, że średnia roczna pensja brytyjskich pracowników wynosi 26,2 tys. funtów (136 tys. zł). Natomiast stawka godzinowa – 12,62 funta (66 zł).
To wzrost o 1,5 proc. w skali roku. Jednak biorąc pod uwagę fakt, że w tym okresie inflacja wyniosła 5 proc., oznacza to, że pracownicy wcale nie odczuli podwyżki zarobków, lecz ich realne pensje się skurczyły.
Najwięcej w porównaniu z ubiegłym rokiem zarabiają szefowie i dyrektorzy wielkich firm – ich wynagrodzenia wzrosły o 15 proc. i osiągają średnio 112 tys. funtów (582 tys. zł) rocznie.
Na przeciwnym biegunie znajdują się pracownicy, którzy zarobili w 2011 r. mniej niż w 2010 – należą do nich pracownicy fizyczni i np. pocztowcy, których pensje zmniejszyły się o 0,9 proc. Według danych ONS, wielu pracowników zatrudnionych na pełen etat przeszło na umowy sezonowe. Liczba tych ostatnich w ubiegłym roku podatkowym wyniosła 72 tys.
Mężczyźni zarabiają więcej
Najwięcej zarabiają pracownicy zatrudnieni w Londynie – średnie tygodniówki wynoszą tam 650,9 funtów (3,4 tys. zł) tygodniowo. Najwyższe zarobki odnotowali pracownicy "zagłębia finansowego", czyli City of London – 981 funtów (5,1 tys. zł).
Na drugim miejscu uplasował się rejon południowo-wschodni kraju ze średnimi tygodniowymi pensjami w wysokości 528,1 funta (2,7 tys. zł). Najniższe pensje odnotowano w dzielnicy Devon–Torridge. Tam przeciętna pensja tygodniowa wynosi 333 funty (1,7 tys. zł).
Po raz pierwszy różnica między pensjami mężczyzn a kobiet wyniosła poniżej 10 proc. Zdaniem ekspertów, wynika to z tego, że wynagrodzenie pań miało szybsze tempo wzrostu niż w przypadku mężczyzn. Średnia różnica między pensjami obu płci zmniejszyła się o 179 funtów (930 zł) rocznie, osiągając poziom niecałych 5,5 tys. funtów (29 tys. zł).
Średnie godzinowe wynagrodzenie mężczyzn wynosiło 13,11 funta (68 zł), a kobiet – 11,91 (62 zł). Więcej zarabiają pracownicy w sektorze publicznym, ale to w sektorze prywatnym odnotowano większy wzrost w stosunku rocznym.
Średnie tygodniówki osób zatrudnionych w budżetówce w 2011 r. wyniosły 555,9 funta (2,9 tys. zł) i był to wzrost o 0,3 proc. w porównaniu z ubiegłym rokiem. Natomiast pracowników z sektora prywatnego – 476,2 funtów (2,5 tys. zł), co stanowi wzrost rzędu 0,8 proc.
Pierwsza dziesiątka zawodów, w których pensje są najwyższe, nie budzi zaskoczenia. Najwięcej zarabiają szefowie dużych firm, politycy i wysokiej rangi urzędnicy państwowi. Oraz lekarze i stomatolodzy, a także piloci samolotów i pracownicy w wieżach kontrolnych.
W czołówce uplasowali się również doradcy finansowi zatrudnieni w wielkich międzynarodowych korporacjach, których zadaniem jest przygotowywanie odpowiednich strategii finansowych oraz brokerzy giełdowi. Zdziwienie może budzić natomiast lista zawodów z najniższymi zarobkami. Na pierwszym miejscu znajduje się... kelner, który „wyciąga” ledwie ponad 12 tys. funtów (63 tys. zł) rocznie.
Mowa oczywiście o pensji podstawowej, a nie o napiwkach, nieraz przekraczających wynagrodzenie, których w swoim badaniu nie ujął urząd statystyczny.
Pięć najlepiej opłacanych zawodów
1. Szefowie dużych firm (nazwy stanowisk: chief executives, directors, general managers, managing directors). Ich roczne zarobki wynoszą ok. 114,5 tys. funtów (595 tys. zł), o 15,3 proc. więcej niż w zeszłym roku. Do ich obowiązków należy m.in. planowanie, zarządzanie i koordynacja procesów produkcyjnych, usługowych i organizacyjnych oraz kierowanie zasobami ludzkimi)
2. Lekarze różnych specjalizacji (anaesthetists, hospital service consultants, doctors, general practitioners, physicians, psychiatrists, psychoanalysts, registrars, surgeon) zarabiają rocznie 83 tys. funtów (432 tys. zł), o 1,5 proc. więcej niż w zeszłym roku. Jednak 88 proc przepytanych lekarzy rodzinnych (GP) mówi, że w ciągu ostatnich pięciu lat wysokość ich pensji stała w miejscu.
3. Wysocy urzędnicy państwowi (assistant secretaries, doplomats, MEPs, MPs, permanent secretaries) zarabiają rocznie 78 182 funty (407 tys. zł), o 3,4 proc więcej niż w ubiegłym roku. Do ich zadań należy opracowywanie i zatwierdzanie aktów prawnych, reprezentowanie swoich wyborców w parlamencie, prowadzenie dyplomacji itp.
4. Piloci samolotów (airline captains, commercial pilots, flight engineers, flying instructors) zarobili w roku podatkowym 2010–2011 prawie 75 tys. funtów (390 tys. zł), o 8,8 proc. więcej niż rok wcześniej. Zajmują się pilotowaniem samolotów, prowadzeniem szkoleń lotniczych itp. Niestety, w tym przypadku wysokie zarobki mają swoją cenę – piloci podróżujący na dużych wysokościach znajdują się wśród 5 proc. pracowników najbardziej narażonych na promieniowanie.
5. Dentyści (dental surgeons; orthodontists; periodontists ) zarabiają średnio 60 098 funtów (312 tys. zł) rocznie.
Zawody z najniższymi zarobkami
1. Kelnerzy – 12 117 funtów (63 tys. zł) rocznie, czyli mniej o 0,7 proc. w porównaniu z 2010 r.
2. Fryzjerzy – 12 219 funtów (63 tys. zł) rocznie, mniej o 4,4 proc.
3. Pracownicy restauracji – 12 399 funtów (65 tys. zł), to o 2 proc. więcej niż w ubiegłym roku
4. Pomocnicy kuchenni – 12 422 funty (65 tys. zł) rocznie, mniej o 2,7 proc.
5. Pracownicy centrum rozrywki – 12 585 funtów (65 tys. zł), spadek o 3,9 proc.
6. Kwiaciarki – 13 227 funtów (69 tys. zł), mniej aż o 7,1 proc. w stosunku do zeszłego roku
7. Sprzedawcy – 13 449 funtów (70 tys. zł) – więcej o 7,7 proc. w porównaniu z 2010 r.
8. Pracownicy pralni – 13 479 funtów (70 tys. zł), wzrost o 1,3 proc.
9. Kasjerzy – 13 542 funty (70 tys. zł), wzrost o 3,1 proc.
10. Sprzątaczki domowe – 14 144 funty (73 tys. zł), więcej o 0,1 proc.
11. Portierzy hotelowi – 14 515 funtów (75 tys. zł), wzrost o 6,5 proc.
12. Pracownicy wykładający towar na półki sklepowe – 14 364 funty (75 tys. zł), więcej o 5 proc.
13. Sprzedawcy w handlu detalicznym – 14 521 funtów (75 tys. zł), wzrost o 2,8 proc.
14. Pielęgniarki w żłobku – 14 554 funty (76 tys. zł), mniej o 1,2 proc.
15. Pomoce domowe – 14 560 funtów (76 tys. zł), więcej o 2,9 proc.
16. Opiekunowie zwierząt – 14 830 funtów (77 tys. zł), aż o 10,6 proc. mniej w stosunku do zeszłego roku
17. Pracownicy biurowi – 14 993 funty (78 tys. zł), więcej o 4,8 proc.
18. Kosmetyczki – 14 984 funty (78 tys. zł), mniej o 1,6 proc.
19. Krawcowe – 15 057 funtów (78 tys. zł), więcej o 5,7 proc.
20. Sprzedawcy ryb – 15 453 funty (80 tys. zł), więcej o 12,1 proc.
| Wyślij link Zgłoś błąd | Lubię toNie lubięŚledź(19) |
| Więcej Dodaj do:Nasza-KlasaFacebookGadu GaduWykop | |
4217
#1 | 12.01.12, 08:48
piloci podróżujący na wysokich długościach i szerokościach geograficznych
?
6001
#2 | 12.01.12, 09:16
12. Pracownicy montujący półki sklepowe
A to ciekwe nie wiedzielm ze jest specjalny zawod od tego. Chyba chodzi o tych co ukladaja towar na polkach co? Tlumacz sie pomylil?
A mojego zawodu nie ma w zestawieniu :( Zwyklych sprzataczek tez nie tylko domowe...
17302
#3 | 12.01.12, 09:21
Hehe dobre ino chyba w przypadku tych lepiej zarabiajacych podano gole pensje, bo zarowno dyrektorzy, lekarZe a w szczegolnosci MP wyciagaja drugie tyle na dodatkach, dietach bonusach itp.
17302
#4 | 12.01.12, 09:22
Sprzedawcy ryb :)))
#5 | 12.01.12, 10:05
Ci najlepiej zarabiajacy placa takze najwyzsze podatki, czyli oddaja panstwu prawie polowe tego co zarabiaja, z kolei ci najmniej zarabiajacy do 7,5 tys funtow nie placa pensa podatku, a wiec dla nich brutto rowna sie netto, od nadwyzki zas zaczynaja placic 20%. Plus maja jeszcze szereg innych udogodnien. Zestawienie obejmuje tylko cyfry zarobkow, a nie cale otoczenie finansowe. Nikt nie zyje w prozni...
6001
#6 | 12.01.12, 10:22
Artthur zastanow sie co piszesz. 7500£ tez mi dogodnosc zyc za taka kase...
2888
#7 | 12.01.12, 10:24
jestem ciekaw ile zarabia sprzedawca ryb w handlu detalicznym, wykladajacy ryby na polke i bedacy jednoczesnie kasjerem, opiekujacy sie zywymi karpiami a na koncu sprzatajacy sklep, ktory znajduje sie w centrum rozrywki. :)
#8 | 12.01.12, 10:29
a ile w tym kraju zarabias len i nierob ???
i dlaczego przeliczacie funty na zlotowki ? przeciec to nie ma nic do rzeczy...
rownie dobrze mozna przeliczac funty ma meksykanskie pesos czy dolary zimbabianskie lub rupie indyjskie... co to zmieni ?? ano tylko tyle ze to jest najrpostrzy zabieg socjotechniczny ( lo zobaczcie kowalska, ile loni w tym jukeju dudkow zaraboijom )
jezeli funt podskoczy do 10zl za rok ,to co powiecie? zarabiaja po 150k zl na rok ???
a jezeli spadnie do 3zl to co powiecie? zycie w uk przestalo sie juz oplacac ???
gowno prawda i wierutna gowno prawda....
#9 | 12.01.12, 10:43
mnie urzekly kwiaciarki
jakos nie widzialem zadnej, ale pewnie sa powazna grupa zawodowa
1615
#10 | 12.01.12, 11:09
A mowila mi mama zebym zostal lekarzem :/
17302
#11 | 12.01.12, 11:20
Ja bym nie mogl, brzydze sie :/ kurczaka porcjuje w domu moja najdrozsza :)
#12 | 12.01.12, 11:35
tygodniowki (...) tygodniowo - poprawic prosze.
i po co to przeliczanie na zlotowki? dzis funt spadl i gowno to znaczy, rodzina sie z was smieje, ze mniej zarabiacie...
#13 | 12.01.12, 12:44
fryzjerzy tysz? Zohan się łapie? :D
okropny ten artykuł, żądam przeliczenia na ruble i drachmy!
młody jestem, jeszcze dyrektorem zostanę...
1615
#14 | 12.01.12, 12:47
bus_37
#11 | Dziś - 11:20
Ja bym nie mogl, brzydze sie :/ kurczaka porcjuje w domu moja najdrozsza :)
Ale ja nie mowilem o weterynarzu :D
17302
#15 | 12.01.12, 12:57
kurczak, reka, noga, mozg... ta sama zasada :)
#16 | 12.01.12, 13:04
aż zgłodniałem ;)
8182
#17 | 12.01.12, 15:08
juz mi blizej do dentysty niz kelnera:)
533
#18 | 12.01.12, 16:14
Generalnie wszystko drozeje na leb na szyje. Przyjechalem do Szkocji 4 lata temu. Litr petrolu kosztowal funta teraz 1.35, kostka masla okolo funia, teraz 1.40 miniumum. Jest mnostwo produktow ktore w ciagu ostatnich 4lat podrozaly o 30-40procent,uslugi moze nie o tyle ale ze 20% spokojnie.
Czy stawka minimalna wzrosla o co najmniej 20%? - nie
Ewentualnie czy zarobki najslabiej zarabiajacych wzrosly o te 20%?
Tez nie.
Ci ze srednimi krajowymi nie maja problemu bo zamiast lososia zjedza szynke, ale co z najbiedniejsza warstwa spoleczna.
To oni najbardziej dostaja po kieszeni i ich jest niestety najwiecej.
Ludzie daja sobie jakos rade ale eldorado to juz nie jest.
#19 | 12.01.12, 19:12
Porozmawiałbym z wami o pieniądzach ale nie o tych .
O większych,bo w tych nie będę się babrał.
533
#20 | 12.01.12, 21:17
19 AgaRomka
A Twoje dwa ulubione sklepy to Lidl ii nowootwarty Primark :p
#21 | 12.01.12, 21:56
''14. Pielęgniarki w żłobku – 14 554 funty (76 tys. zł), mniej o 1,2 proc.''
-----------------------------------------
jakie pielegniarki w zlobku?????jakim zlobku???tu nie ma zlobkow, sa po prostu przedszkola, dla dzieci w wieku od 0 do 5 lat...w ktorym z nich sa zatrudnione pielegniarki????hahahha...pewnie chodzi o nursery nurses badz nursery practitioners czyli o przedszolanki....'kompetencja dziennikarska- nie zna granic' na emito...
#22 | 13.01.12, 01:09
mojego tez scot nie ma wiesz co to znaczy ? ;)
#23 | 13.01.12, 01:11
finezyjna
dziwne to to dopiero jest ,
bo u mnie jest zlobek ,
i to cauncilowski ;p
#24 | 13.01.12, 01:17
finezyjna a czym sie rozni zlobek od przedszkola?:) u mnie przedszkolu byl zlobek:)
2888
#25 | 13.01.12, 02:42
PRZEDSZKOLE
ZLOBEK
jakos nie kojarze pielegniarek w zlobku ale to i tak chyba kiepska robota bo sezonowa. Jedynie grudzien i moze troche listopada ;)
2888
#26 | 13.01.12, 02:43
przepraszam za rozmiar ale ze zlobka sie zlob zrobil
#27 | 13.01.12, 14:45
Stirlitz
#20 | Wczoraj - 21:17
19 AgaRomka
A Twoje dwa ulubione sklepy to Lidl ii nowootwarty Primark :p
Te nie są dla mnie .
Ja kupuje w biedronce.............
#28 | 13.01.12, 14:53
ja tam lubię wszystkie :D
#29 | 13.01.12, 15:00
ja przyjechalem prawie8 lat temu wiec cos na ten temat wiem odrobine lepiej
uk improtuje rope. ropa zdrozala na calym swiecie. dlaczego? bo chiny i indie potrzebuja jej na gwalt i przez to cena tego surowca idzie w gore. dodatkowo, ropa na morzu polmocnym konczy sie (btw- szczyt wydobywczy ropy na morzu polnocny, byl w 1999r.)
a czemu mailaby wzrosnac? wyjasnij mi ??? wzrost minimalnej krajowej pociaga za soba wzrost ceny oraz bezrobocie...
Gowno prawda. 8 lat temu minimum to bylo 5h/ teraz mamy 6/h. pytanie matematyczne: o ile wzrosla minimalna? 1f czyli o 20%..
4 lata to wystarczajaco duzo czasu aby zrobic degree na uniwerku lub collegu i znalesc jakas normalna robote..
wlasnie ci ze srednia krajowa najbardziej odczuja, bo len i nierob tutaj zyje na zasilku. i tak wiekosc forsy preznaczy na sajdry czy inne mozgojeby. opcjonalnie przepierdola ta forse na wyscigach konnych/ psow lub zostawi w kasynie w nadziej ze kiedys bwygraja fortune i stana sie bogatymi ludzmi....
nie powiedzialbym. najwiecej obrywa po kieszeni osoba sredniozamozna oraz bogata, bo to ona sponsoruje swoimi podatkami zycie armi leni i smierdzacych nierobow...
a ludzie sobie jakos radza od 2mln lat i gatunek nasz nie wymarl jak dinozaury a cywilizacja przetrwala...
533
#30 | 13.01.12, 15:46
weeges 29
"Gowno prawda. 8 lat temu minimum to bylo 5h/ teraz mamy 6/h. pytanie matematyczne: o ile wzrosla minimalna? 1f czyli o 20%.."-bzdura
-Ja porównałem do stanu sprzed 4 lat wiec czytaj ze zrozumieniem! 4lata temu nmw- 5.57
-Poza tym piszac o najbiedniejszych nie pisze o sobie.
"4 lata to wystarczajaco duzo czasu aby zrobic degree na uniwerku lub collegu i znalesc jakas normalna robote.."
-Mam dobrą prace, dzieki za troske, co do studiów to tez sie ucze w miedzyczasie.
Posiadanie degree nie gwarantuje znalezienia dobrej pracy, jest recesja gdybys nie zauwazyl, i mnostwo ludzi nie tylko z degree ale i swietnym doswiadczeniem zawodowym boryka sie z trudnosciam.
Moj komentarz to ogolna refleksja na temat zmieniajacej sie sytuacji finansowej w UK
1."wlasnie ci ze srednia krajowa najbardziej odczuja, bo len i nierob tutaj zyje na zasilku. i tak wiekosc forsy preznaczy na sajdry czy inne mozgojeby. opcjonalnie przepierdola ta forse na wyscigach konnych/ psow lub zostawi w kasynie w nadziej ze kiedys bwygraja fortune i stana sie bogatymi ludzmi....
2 a ludzie sobie jakos radza od 2mln lat i gatunek nasz nie wymarl jak dinozaury a cywilizacja przetrwala..."
wpisu 1, 2 nie bede komentowac, bo twoje argumenty sa nieracjonalne, wydaje mi sie ze szukasz dziury w calym.
podsumowujac- nie chce mi sie z Toba gadac
#31 | 13.01.12, 19:44
nshadow.
#25 | Dziś - 02:42
PRZEDSZKOLE
----------------------
haha dobre:) szczegolnie ten zlobek:-)
------------------------
dziewczyny chodzilo mi bardziej o nazwe i jeden budynek= przedszkole, dla dzieci od 0 do 5 lat:)nie ma rozroznienia na dwie placowki, jak w Polsce.
#32 | 13.01.12, 21:44
Lekarze róznych specjalizacji.......registrars....?
Serio......? CZyli jaki to lekarz:-)
533
#33 | 13.01.12, 21:51
32
http://en.wikipedia.org/wiki/Specia...
To akurat autorowi udało sie przekopiowac prawidłowo ;p
#34 | 13.01.12, 21:57
33
a no widzisz.Ja znałam to słówko jako urzędnik stanu cywilnego....człowiek się uczy nowych rzeczy każdego dnia:-) thx
#35 | 14.01.12, 02:23
Ze srednimi pensjami jest ten problem, ze obliczane sa srednia arytmetyczna, ktora nic nie mowi o rzeczywistym poziomie zycia.
Jesli mamy jednego dyrektora fabryki zarabiajacego milion i tysiac pracownikow zarabiajacych jednego dolara, to srednia wyjdzie ponad tysiac dolarow.
W zestawieniach tego typu powinno sie uzywac sredniej ważonej, bo tylko ona jako tako odzwierciedla poziom zycia w spoleczenstwie.
Ale oczywiscie zaden rzad sie nie odwazy, bo nagle okazaloby sie, ze srednia to ledwie 15 tysiecy, a nie 25 i lud moglby zaczac sie zastanawiac, czy to aby nei za malo.
#36 | 14.01.12, 16:55
syn.szefa
#35 | Dziś - 02:23
I co z tego...
Nie pisz ogolnie dostepnych informacji tylko napisz jak to zmienic to cie polubie:)))))))))))))
4217
#37 | 14.01.12, 18:18
#36 - rewolucja.
#38 | 16.01.12, 12:08
buahaha fryzjerzy i kosmetyczki odpowiednio na 2 i 18 miejscu
#39 | 23.01.12, 17:47
a gdzie są nauczyciele??
17302
#40 | 23.01.12, 17:48
Nie zalapali sie...
#41 | 23.01.12, 17:56
coz to bardzo zle swiadczy o edukacji w UK
17302
#42 | 23.01.12, 17:56
No