Tak wynika z analiz brytyjskiego serwisu specjalizującego się w pomocy przy rozwodach. W ciągu ostatnich dwóch lat o 50 procent wzrosła ilość osób wskazujących Facebooka jako przyczynę rozpadu swoich związków.
Analizę przeprowadził serwis divorce-online.co.uk, który w ub. roku pomagał w formalnościach rozwodowych blisko 5 tysiącom par w Wielkiej Brytanii.
Z opublikowanych właśnie danych wynika, że coraz większy wpływ na rozstania wywiera największy społecznościowy serwis na świecie.
Z analizy wynika, że w ostatnich dwóch latach o 50 procent wzrosła liczba pozwów o rozwód, w których wymienia się Facebooka jako przyczynę zdrady. Albo jako miejsce, które pozwoliło na zebranie dowodów ją potwierdzających. W 2011 roku dotyczyło to w sumie aż jednej trzeciej z 5 tysięcy analizowanych pozwów.
- Ludzie odnawiają znajomości ze swoimi byłymi partnerami i przesyłają do siebie wiadomości. Wszystko zaczyna się niewinnie, ale w konsekwencji prowadzi do kłopotów. Okazuje się, że facebook ułatwia rozpoczęcie romansu – tłumaczy Mark Keenan, dyrektor zarządzający serwisem.
Tłumaczy, że Facebook stał się też darmowym, wirtualnym detektywem, który dostarcza liczne dowody zdrady.


Komentarze 56
buhahahhahhahaha
no pięknie :D
a co z emito?
ktos zrobi badania???
emito bu ha ha ha ha ha
bo ludzie to debile i zamieszczaja na pejs-zbuku wszystkie mozliwe informacj co im slina na jezor przyniesie, aby byc bardziej pr0-uBer ...
ja jebie... skretynienie i malpiarnia narodowa...