No tak, w końcu czerwiec... Najwyższa pora, żeby studentka piątego roku zabrała się za pisanie pracy magisterskiej :D :D :D :D
Sezon ankietozy uważam za otwarty :-)
Dupa nie ankieta. Na poziom zadowolenia z życia i jego jakość składa się mnóstwo czynników nie uwzględnionych w ankiecie- jak chociażby sytuacja materialna, miejsce zamieszkania (miasto-wieś, oraz kraj zamieszkania), sytuacja rodzinna, wykształcenie, dostęp do szeroko rozumianej kultury, służby zdrowia, poczucie bezpieczeństwa- także to w skali makro, związane z funkcjonowaniem państwa, pozycja społeczna, etc., a nie tylko choroby i parę subiektywnych odczuć związanych ze zmęczeniem.
Naprawdę nie dziwi mnie, zę najlepsza polska uczelnia znajduje się w czwartej setce światowych rankingów, coraz większa rzesza absolwentów ma problemy ze zrozumieniem czytanego tekstu (co mnie wcale nie dziwi- skoro "uniwersytety" otwierane są w jakichś 30-40-tysięcznych pipidówkach a jakość ich kształcenia nie odbiega od znanych z czasów socjalizmu "Międzyzakładowych Uniwersytetów Robotniczych"- ale one przynajmniej rzeczywiście przygotowywały do wykonywania jakiegoś sensownego zawodu, nawet jeśli miał to być dojarz), a absolwenci takich gównianych uczelni żyją w poczuciu własnej zajebistości za cholerę nie rozumiejąc, dlaczego jedyna praca, jaką ktoś może im zaoferować, to szorowanie garów gdzieś pomiędzy Londynem a Aberdeen, lub zrywanie wiśni za kilkanaście złotych dniówki (wariant optymistyczny- praca na akord).
No ale przecież to my-emigranci, jesteśmy ponoć głupi. :/
A tutaj są wyniki:
http://www.ankietka.pl/wyniki-badan...
Ciekawi mnie, jak będzie wyglądała analiza materiału. ;) "50% osób w wieku powyżej czterdziestu lat uważa, że..." (ankietę wypełniły dwie osoby w wieku powyżej 40 lat ;) )
Większość ankietowanych ma 23 lata- znajomi z uczelni? ;) Na podstawie tak ograniczonej wiekowo grupy pani przyszła magistera (ależ jestem femini-gender ;D :P ) chce wyciągać wnioski? Ile takich ankiet może zebrać? Setkę? To w dalszym ciągu za mało- zwłaszcza, gdyby chciało się (a powinno) uwzględnić czynniki wymienione przeze mnie w #3.
Niech "ślag nagły trafi i cholera jasna" takich ankieterów i psychologów. Jeżeli kiedyś będę potrzebował skorzystać z pomocy psychologa, w obawie o własne zdrowie psychiczne, które może podupaść PO takiej wizycie, czuję się zmuszony poprosić o okazanie pracy magisterskiej.
Popierdółka, nie ankieta, dupa, nie uczelnia i taki sam "magister".
:/
Kuźwa... odnośnie ankiet i badań... komus coś obiecalem...
http://www.emito.net/spolecznosc/mi...
http://www.emito.net/spolecznosc/mi...
Gdyby ktoś chciał "zaryzykować" spotkanie z Mateuszem- polecam. ;)
Witam
Jestem studentką Vgo roku psychologii. Zwracam się do Państwa z gorącą prośbą o wypełnienie ankiety będącej podstawą moich badań:
http://www.ankietka.pl/ankieta/1331...
Ankieta jest w pełni anonimowa a jej wypełnienie zajmuje mniej niż 15 minut.
Dziękuję za pomoc!