Cienka linia...wywolac rewolucje i wcisnac swoje marionetki na wazne stoleczki ;O) przy okazji zapewnic kontrakty i koniecznie zadbac o pomoc w postaci kredytów :D a jak sie nie uda cóz dupa zbita wówczas ale gra warta swieczki!
Teraz spogladamy na wlasne podówrko i przygladamy sie pomocy Grecji...nie ma to jak splacac dlug przy pomocy jeszcze wiekszego dlugu...hehe by zobrazowac ja sie zapytam...jak wpakowac dwie dziury do jednej dziury? Nic prostszego...nos do dupy ;o)
Nie masz wrazenia ze oni z nami graja podobnie? Przeciez atmosfera PiS kontra PO jest juz podgrzana do czerwonosci. Rozumiesz, ze wiem o naszych roznych pogladach, ale pomysl ponadtym.
I, czy nie myslisz ze ktos z takich krajow, jak Grecja, Hiszpania, pewnie i Polska, chce zrobic "parobkow"?
I to tez jest sprawa apolityczna, bo to dobrodziejstwo unii wpelza do nas juz od dawna.
Nie mam pojecia o czym piszesz jako ze zagladam tu kiedy w pracy mi sie nudzic zaczyna i przekopalem internet do tego stopnia ze wikipedia mnie nawet zmeczyla...wiec traktuje to forum jak kibelek, wpadne...zostawie pulchna kupe i zmykam...a ty esha tak siedzisz tutaj i "babrasz sie w tym g..." caly dzien! Co kto lubi...ja podziekuje!
Milego dnia zycze i smacznego!
Fale rewolucji, które w ubiegłym roku przetoczyły się przez Afrykę Północną i Bliski Wschód, miały zmyć dyktatorskie rządy w arabskich krajach i przynieść tam demokrację. Czy faktycznie tak się stało? Analityk Tomasz Otłowski jest sceptyczny. Podkreśla, że najwyraźniejszymi skutkami Arabskiej Wiosny są wzrost roli powiązanych z Al-Kaidą islamskich radykałów oraz zdobycie przez nich broni z plądrowanych arsenałów. Broni, która już niedługo może być użyta nie w walce o demokrację, ale w "świętej wojnie".
Prawdziwe następstwa egipskiej odsłony Arabskiej Wiosny - niewiele mające wspólnego z demokracją, poszanowaniem praw człowieka i obywatela czy wolnością - jako pierwsi odczuli tamtejsi chrześcijanie, Koptowie. Ta stara społeczność wyznawców Chrystusa (znacznie starsza w Egipcie od islamu) stała się w ciągu minionego półrocza celem zajadłych prześladowań, ataków i zamachów terrorystycznych, nie mających precedensu w historii nowożytnego Egiptu. Smutne w tym kontekście jest to, że Zachód - w imię politycznej poprawności i unikania kolejnych sporów ze światem islamu - nie ma zamiaru brać w obronę prześladowanych w tym kraju chrześcijan, którzy nawet za czasów imperium otomańskiego cieszyli się większym bezpieczeństwem i swobodą wyznawania swej wiary, niż dzisiaj.
http://konflikty.wp.pl/kat,1020223,...