Mieszkańcy jednej z brandenburskich wiosek napadli na polskich pracowników sezonowych. Niemcy pobili dwóch Polaków i przywiązali ich do drewnianych palet - informuje “Gazeta Wyborcza” powołując się na lokalną”Maerkische Oderzeitung”.
Do linczu doszło w brandenburskiej wsi Kremmen. Wracających z pól szparagowych robotników zaatakowali wzburzeni Niemcy. Polacy próbowali uciec, ale udało się to tylko jednemu z nich. Dwaj pozostali - 23-latek i 36-latek zostali pobici przez napastników i przewiezieni do gospodarstwa, gdzie przywiązano ich do drewnianych palet. Po samosądzie Niemcy wezwali policję.
Okazało się, że sprawcy ataku podejrzewali Polaków o próbę włamania do domu jednej z mieszkanek Kremmen. Dlatego przywieźli mężczyzn na jej podwórko, aby zidentyfikowała sprawców. Kobieta nie rozpoznała jednak żadnego z nich. Również policja stwierdziła, że zatrzymano i pobito niewinnych ludzi.
Ofiary samosądu “zostały opatrzone ambulatoryjnie”. Polacy złożyli doniesienie o przestępstwie. Na sprawcach ciążą zarzuty niebezpiecznego uszkodzenia ciała i bezprawnego pozbawienia wolności.



Komentarze 11
to sie nie nazywa samosad tylko swobodny przeplyw ludzi w granicach uni europejskiej...w zasadzie kazdemu w uni powoli odbija sie faktem,ze wpuscili tam polakow...a to dopiero poczatek,wkrotce paleczke w tej sztafecie przejmuja rumuni i bulgarzy,Ci sie nie beda pierdolic i czekac na lincz-to Oni beda linczowac,zaczynam sie bac o Elke...
"Brandenbury idą" :).
jacy idioci, niemcy oczywiscie
Każdy naród ma swoich Marianów.
Z drugiej strony po latach ekstremalnej jumy nie dziwię sie że posądzili naszycho kradzież, niestety Polak w Niemczech ma taką reputację jak Cygan w Polsce...
Ale koniec końców, wiązać do palety i spuszczać manto to nie musieli.