Niestety w te Święta pogoda na Wyspach nas nie rozpieszcza - zamiast białego puchu i świątecznej atmosfery, mamy wichury, ulewne opady deszczu i opóźnienia w transporcie.

W tej chwili w całej Wielkiej Brytanii 150 tys. gospodarstw pozostaje odciętych od prądu. W obawie o bezpieczeństwo zamknięto niektóre mosty, co spowodowało ogromne korki. Również część promów od wczoraj nie kursuje zgodnie z rozkładem. Ponadto wiele lotów i połączeń kolejowych zostało odwołanych lub opóźnionych - zaledwie w ciągu doby na torach w całym kraju znalazło się aż 200 drzew. W samym Londynie straż pożarna interweniowała aż 853 razy.
Z powodu deszczu i awarii prądu na lotnisku Gatwick, 26 lotów zostało opóźnionych o średnio 90 min., co spowodowało, że kilka tysięcy pasażerów nie miało pewności, czy w ogóle uda im się dotrzeć na Święta.
- Robimy wszystko, co w naszej mocy, żeby ludzie dotarli na Święta i rozumiemy frustrację pasażerów. Pomaga nam w tym dodatkowy personel - tłumaczył rzecznik lotniska.
Ulewy nawiedziły nie tylko Anglię, ale także i Irlandię Północną, a w Walii prędkość wiatru dochodziła do 125 km/h. W Szkocji nie jest wcale lepiej. Met Office poinformował, że północną i zachodnią część kraju nawiedzą silne wiatry - nawet do 145 km/h - opady, a co a tym idzie, należy spodziewać się podtopień. Na terenie całego kraju ogłoszonych zostało w sumie 20 alarmów przeciwpowodziowych. Najbardziej zagrożonymi terenami są Borders.
Sztormowa pogoda wywołana została układami niskiego ciśnienia nad Atlantykiem. Od wczoraj w Wielkiej Brytanii zginęło 5 osób.
Źródła: Scotland weather: High winds and flooding warning, BBC Gatwick Airport power problems leave thousands stranded, BBC UK storm: Damage disrupts travel as more severe weather hits, BBC


Komentarze 1
U mnie pada i Sant zostal zawrucony z powodu silnego wiatru przytrzymają go trochę na lotnisku ;)
Zgłoś do moderacji