Od ogłoszenia wyników referendum w sprawie członkostwa Wielkiej Brytanii w Unii Europejskiej, odsetek przestępstw z nienawiści popełnianych w UK wzrósł o ok. 40 proc. Uzasadnione więc wydają się pytania o samopoczucie imigrantów po referendum i mnożenie argumentów na obronę Polaków i innych obcokrajówców zamieszkałych na Wyspach.
Do głównego nurtu medialnego w UK coraz częściej przebijają się argumenty o korzyściach z imigracji dla gospodarki czy służby zdrowia.
Z nowej strony do kwestii podszedł Maurice Smith, dziennikarz The Herald:
Polacy i pozostali imigranci są istotni dla przyszłości Szkocji. Mają wkład w szkocką gospodarkę i ich obecność tu pomogła wielu społecznościom. Nasi politycy jednomyślnie pozytywnie mówią o ich znaczeniu dla społeczeństwa, które się starzeje i potrzebuje świeżej krwi. Powinniśmy o nich dbać w tych niepewnych czasach
– napisał Smith w artykule „Our society is getting older and needs new blood. We must cherish the Poles.”
Artykuł Smitha ukazał się w Heraldzie 5 dni po spotkaniu na uniwersytecie w Aberdeen zatytułowanym Still Home Abroad After Brexit?. Wnioski na temat roli imigrantów w brytyjskim społeczeństwie przedstawiali tam m.in. Magda Czarnecka z edynburskiej organizacji imigranckiej Feniks i doktor Chris Moeh z uniwersytetu w Southampton. Ożywczy wpływ młodych imigrantów na starzające się społeczeństwo był jednym z wniosków ze spotkania.
Szkockie społeczeństwo, podobnie jak większość europejskich nacji, szybko się starzaje. Imigranci, z reguły przeprowadzający się do nowego kraju w sile wieku, stanowią więc dla swojego nowego środowiska zastrzyk energii, a w Wielkiej Brytanii także… armię pracowników zatrudnionych jako opiekunowie osób starszych. Jak można wyliczyć na podstawie dostępnych danych, w NHS i w systemie opieki społecznej w UK pracuje obecnie około 70 tys. Polaków.


Komentarze 18
potrzebujecie Polakow by wam dupy podcierali bo wlasne dzieci was oddaly do domu opieki, tak jest jak sie zyje bez Boga w sercu
Co ma do tego Bog w sercu?
Czlowiek, ktory wymaga obslugi, ktora elegancko opisales, ktorego 'oddaje sie' gdziekolwiek, najczesciej wymaga calodobowej opieki. I na pewno jako kochajacy rodzic nie zyczylby sobie, ze jego dziecko zrezygnowalo z zycia, wlasnych dzieci, pracy itd. i latami, z zacisnietymi zebami, te opieke nad nim/nia sprawowalo.
Ty chcialbys tak umeczyc wlasne dziecko? Tos egoista, chocbys i caly panteon bogow mial w sercu.
I Brytyjczycy wcale nie potrzebuja akurat Polakow, tylko niedrogich opiekunow dla starszych osob. To Polacy potrzebuja pracy, chocby i tego typu.
I tez sa ci Polacy czyimis dziecmi - nie tylko nie podcieraja pup wlasnych rodzicow, ale nawet nie mieszkaja w tym samym kraju. Nuze, palaj swietym oburzeniem.
Jakimze to samolubem i egoista trza byc, by na starosc narzucac sie swoim dzieciom, odbierajac im ich szanse, marzenia?
Dziecko nie jest niewolnikiem rodzica, i nie mozna mu z gory narzucac jego przyszlosci (nie kazdy chce byc pielegniarzem)
@4 uod pod wplywem @1 tak napisalem powyzsze a nie przeczytalem Twojego wpisu, a chodzi mi o to samo.
Gdy mowie, ze nie mam dzieci, argument "a kto sie toba zajmie na starosc" dziala na mnie po prostu jak plachta na byka.
skąd ja to znam :) " szkslanki wody nie będzie miał kto ci podać" itp. Ktoś inny może mieć piątkę dzieci i być w tej samej sytuacji...