Do góry

Szkocja: Polacy dwa razy częściej popełniają samobójstwa

Raport na temat samobójstw popełnianych wśród Polaków mieszkających w Szkocji przygotowany został przez Feniks – organizację charytatywną założoną w 2007 roku, której celem jest wspieranie rozwoju społeczności z Europy Środkowo-Wschodniej w Edynburgu i Szkocji oraz NHS Lothian i Scottish Public Health Network (ScotPHN).

Wynika z niego, że wśród Polaków wskaźnik samobójstw jest o 94 proc. wyższy niż wśród Szkotów.

W latach 2012-2016 samobójstwo popełniło 68 osób z polskim obywatelstwem. Było wśród nich 58 mężczyzn i 10 kobiet.

Ważnym czynnikiem łączącym większość przypadków były problemy rodzinne, np. rozpad związku lub z zatrudnieniem. Raport wykazał, że polscy imigranci, którzy targnęli się na życie wykonywali prace sezonowe, pracowali w systemie zmianowym lub niedługo wcześniej stracili pracę.

Ogólny wskaźnik samobójstw wśród obywateli polskich mieszkających w Szkocji wynosi 21,6 na 100 000. Jest więc tylko nieco wyższy niż w Polsce, gdzie wynosi 20,8 na 100 000. Dla porównania wśród Szkotów ten sam wskaźnik wynosi 14,1 na 100 000.

„Polacy borykający się z depresją, lękiem i innymi problemami psychicznymi obawiali się także rozmowy z lekarzem i potencjalnej stygmatyzacji w polskiej społeczności lub bali się, że choroba psychiczna może mieć konsekwencje dla ich pracy i dalszego życia w Szkocji” - czytamy w raporcie.

Jest coś w kulturze i oczekiwaniach wobec mężczyzn w Polsce. Związane jest to ze stereotypem, że mężczyzna musi być „twardzielem” i żywicielem rodziny. Nie ma w związku z tym miejsca na słabość. Sytuacja jest jeszcze trudniejsza za granicą, gdzie żyjemy w dużej izolacji i nie mamy znajomych, którym moglibyśmy się zwierzyć z problemów

– mówi Magda Czarnecka, Project Development Manager w Feniksie.

Nasz raport dowiódł też braku zrozumienia szkockiego systemu zdrowotnego przez Polaków. Większość osób nie korzystała z lekarza GP w ostatnim półroczu przed wypadkiem, albo uskarżała się jedynie na problemy fizyczne. Niestety, aby uzyskać pomoc od NHS, należy konsekwentnie informować swojego lekarza także o problemach psychicznych

– dodaje.

Gdzie szukać pomocy

Jeśli potrzebna jest pomoc doraźna istnieją organizacje, które prowadzą telefony zaufania:

Samaritans – darmowy nr telefonu 116 123,

Breathing Breathing Space – darmowy nr telefonu 0800 83 85 87 czynny 18:00-02:00 w dni robocze i 24 godziny w weekendy (18:00 piątek – 6:00 poniedziałek)

Można też dzwonić do Feniks. Counselling, Personal Development and Support Services Ltd.: 07510122425 lub pisać na adres info@feniks.org.uk

Komentarze 66

selma_selma
16 053
selma_selma 16 053
#130.11.2018, 10:21

Smutne to bardzo... W polskim spoleczenstwie depresja nadal czesto jest traktowana jak bulka z maslem a stereotypy zawsze byly i sa szkodliwe, kazdy z nas ma inne emocje, potrzeby, slabosci... niezaleznie od plci... Na tym forum czesto stereotypy sa powielane niestety.

magda1981
73
#230.11.2018, 10:25

Niedostateczna znajomosc jezyka, brak ogolnego rozeznania w tutejszej rzeczywistosci i nasza glupia POlska duma powoduje ze duzo osob jest bezdomnych lub zagrozonych bezdomnoscia, popada w depresje i konczy w nieciekawy sposob lub na cmentarzu. Tu mozna dostac pomoc. Trzeba tylko poprosic lub z kims porozmawiac. Jest pomoc w jezyku andielskim ale tez kilka organizacji ktore oferuja w jezyku polskim. W wielu organizacjach pracuja Polacy. Trzeba przelamac tylko stereotyp ze my sobie sami ze wszystkim poradzimy!Napatrzylam sie na to i w pracy i niestety mialam doswiadczenia w rodzinie.

Fluid
311
Fluid 311
#330.11.2018, 11:33

POlska duma

Te POlska, te "PO" - to caps lock się zaciął? Czy jakiś ukryty przekaz?

magda1981
73
#430.11.2018, 11:37

Brak ukrytego przekazu tylko szara rzeczywistosc

Fluid
311
Fluid 311
#530.11.2018, 11:41

No jak nie jest? - po PO naraz Ci się sam caps lock wyłączył?

magda1981
73
#630.11.2018, 11:47

Nie doszukuj sie teori spiskowych gdzie ich nie ma

Fluid
311
Fluid 311
#730.11.2018, 11:57

>nasza glupia POlska duma

Głupek to spłodził - Polskę i polską dumę zostaw w spokoju!

magda1981
73
#830.11.2018, 12:06

nasza duma zabija ludzi. to nie glupie. to prawdziwe.

Fluid
311
Fluid 311
#930.11.2018, 13:28

Nawet nie masz pojęcia co to duma. Brak asymilacji z tubylcami - to polska duma? Brak znajomości języka angielskiego nawet po kilku latach - osiedlając się na wyspach to duma? Niechęć do brytyjskich lekarzy (bo ponoć źle leczą) a najlepiej jeszcze z polskim tłumaczem to duma? Zabranie Polakowi benefitów - jak pisze w artykule - to urażenie dumy Polaka??? Mylisz niechęć do jakiejkolwiek asymilacji, nauki języka, chęci rozwijania się zawodowo - z dumą.

magda1981
73
#1030.11.2018, 13:38

Naucz sie czytania ze zrozumieniem. Nie bede dalej rozwijac tematu.

Fluid
311
Fluid 311
#1130.11.2018, 13:44

Mam tutaj znajomego w Livingston. Mieszka tutaj z matką od 10 lat. Matka oni "me" ani "be" po angielsku (nie pracująca) - za strachu nie otwiera drzwi nikomu! Gdy kilka razy pukałem mu do drzwi widziałem że firanka się rusza. Gdy zapytałem znajomego czemu jego matka mi nie otworzy odpowiedział, że ze strachu przed językiem. Więc jak taka osoba siedząca (zamknięta) w domu i odizolowana od świata ma nie dostać depresji?

Fluid
311
Fluid 311
#1230.11.2018, 13:46

#10

No właśnie zrób coś dla innych - i nie rozwijaj tematów pisząc od rzeczy.

Profil nieaktywny
rzulf3
#1330.11.2018, 17:24

Jak napisali przedmowcy :bariera jezykowa jest tego glowna przyczyna.

Profil nieaktywny
ona.
#1430.11.2018, 17:33

magda musisz to zrozumieć, większość ludzi tutaj ma problemy psychiczne, najlepszym przykładem Fluid.

Fluid
311
Fluid 311
#1530.11.2018, 17:49

Zaraz po tobie :) Jak się czyta twoje bzdury to chyba tylko leczenie nóg ci pozostało - bo na głowę już za poźno trolu.

Fluid
311
Fluid 311
#1630.11.2018, 17:55

Ciebie też 'ona.' to polska duma doprowadza do depresji jak magdę? Bo jeszcze takich bzdur nie czytałem nigdzie :)

Profil nieaktywny
ona.
#1730.11.2018, 18:14

nie wiem co mam napisać, nie lubię chłopców, kiepsko się czuję, idę spać.

Profil nieaktywny
rzulf3
#1830.11.2018, 18:16

ja tez nie lubie chlopcow

Onieznajomy
6 305
Onieznajomy 6 305
#1930.11.2018, 18:33

i ja nie lubie , ale nie wiem Rzulf czy nie jestesmy w mniejszosci : )

Fluid
311
Fluid 311
#2030.11.2018, 18:35

Większość chorych najczęściej źle interpretuje objawy depresji, uznajac że to tylko stres lub "zwykła" nerwica. Nie idą z tym do lekarza bo są przekonani, że problem sam zniknie. Jest to zwykła niewiedza bądź wstyd - a nie duma.

annx90
531
annx90 531
#2130.11.2018, 23:50

"Niestety, aby uzyskać pomoc od NHS, należy konsekwentnie informować swojego lekarza także o problemach psychicznych"

Czyli ze co taka osoba ma robić? Cały czas chodzić i mówic mu o złym samopoczuciu? Nie skieruje na jakieś badania konkretne?

sasiiisoniii
3
#2201.12.2018, 06:50

Ciekawe ilu z tych 68 osób ma na swoim sumieniu loża szyderców z emito. Wielu tutaj leczy swoje frustracje wyżywając się tych, którym noga się powinęła.

harrier
6 786
harrier 6 786
#2301.12.2018, 12:07

'Ciekawe ilu z tych 68 osób ma na swoim sumieniu loża szyderców z emito'

Ciekawe tez, ile osob 'loza szydercow z emito' ( ktokolwiek tam zasiada) uratowala?

Ilu ludzi, ktorzy ciezko znosza adaptacje w nowym srodowisku, poczulo sie lepiej choc przez chwile, posmialo z glupot, odpoczelo od codziennych migranckich stresow? Dzieki emitowym przesmiewcom wlasnie?

I tak sobie mozemy zgadywac.

Profil nieaktywny
rzulf3
#2401.12.2018, 12:35

Oni juz polezli w ....zostaly niedobitki, ale tresowalo sie towarzystwo to fakt, teraz w porownaniu z tym co bylo to kulturka ;)

#2501.12.2018, 12:50

Niestety z moich obserwacji i mojej pracy kiedys gdy pracowalem w council mental health support wynika ze polacy chorujacy na depresje,nie otrzymuja doststacznej pomocy,glownym powodem byl brak zanajomosci jezyka,lekarze GP za puzno wyslylali do lekarza psychiatry,psychoterapie nie wchodzily w gre,bo byly po angielsku,niestety nie udalo sie stworzyc polskiej grupy gdzie bylby polski psycholog.Przykre ale prawdziwe.

omegan
1 226
omegan 1 226
#2601.12.2018, 13:20

jako kto tam pracowałeś? jako konserwator powierzchni płaskich?

nawet w rodzimym języku nie jesteś w stanie sklecić zdania bez błędów, co dopiero w obcym...

Fluid
311
Fluid 311
#2701.12.2018, 13:25

#26

Skopiuję to co napisałem przed chwilą w innym wątku:

Uważaj co piszesz ;) On jest tak bogaty, że zaraz wykupi całe emito i sam wykasuje niewygodne komentarze :) Słyszałem, że obecnie załatwia razem z Waszczykowskim nowy paszport do San Escobar - tym ze stolicą w Santo Subito ;) Swoją drogą mając australijski paszport dziwię mu się, że woli siedzieć w zimnej i deszczowej Szkocji niż opalać się gdzieś koło Sydney głaskając kangury :)

kijevna
15 343
kijevna 15 343
#2801.12.2018, 13:30

Sa juz polscy psycholodzy i dzialaja, nawet sie organizuja od czasu do czasu... Tylko trzeba skorzystac.

omegan
1 226
omegan 1 226
#2901.12.2018, 13:38

słuchajcie kijewny, zna temat jak mało kto ;)

wyjątkowo

Delirium
1 057
Delirium 1 057
#3001.12.2018, 16:19

Dzień dobry,

widzę kolejny depresyjny temat, a że tekst traktuje o samobójcach, zajrzałem tu tylko po to, żeby zmartwić psychouserów informacją, że dziś (sobota) jeszcze się nie wyhuśtałem, ponieważ mam słabość do niedzielnego rosołu.

Ogólnie mam się coraz lepiej, chwilowo udaje mi się nawet nie siedzieć w więzieniu, ba! (chwilowo) nie pobieram absolutnie żadnych benefitów.

A teraz pędzę do sklepu przymierzać nowe paski do spodni. Dobry pasek to taki, który nie pije zbyt mocno w szyję.

annx90
531
annx90 531
#3101.12.2018, 16:53

#22

mówisz to w taki sposób jakbyś każdy zły hejt czy komentarz brał nieźle do siebie. Zdystansuj sie stary bo zglupiejesz.

Ja równie dobrze mogę napisać byle jaki komentarz i mam być potem winna bo ktoś się obraził? Tak wszyscy się będą piescic ze sobą?

"Oh mój znajomy się zabił bo ktoś na emito napisał ... ?"

Jak juz ktoś ma ludziom wmawiać takie bzdury to jest to szybciej histeria. Nie myl depresji z egoistyczna zapatrzona w siebie histeria i bezstresowym wychowaniem.

annx90
531
annx90 531
#3201.12.2018, 16:56

#22

Nie rób z tak poważnej choroby cyrku tylko dlatego, że ci nie pasuja wypowiedzi ludzi na emito

Chandelier
19
#3305.12.2018, 16:43

To ja powiem tak, rzadko sie na tym portalu wypowiadam, ale w tej kwestii mam duze doswiadczenie z mental health services. Mieszkalam w Edynburgu. Jezyk znam na tyle dobrze, ze studiuje. Na poczatku zglosilam sie do drop in w charity zajmujacym sie ofiarami traumy. Tam pogadala ze mna pani psycholog, standardowy test na depresje, zero rozmowy z psychiatra, mimo ze maja go tez na miejscu. Pani psycholog kazala isc do GP po leki. Poszlam do GP, dostalam standardowe SSRI i jako, ze nie na kazdego ten typ lekow dziala, mialam tez recepty na diazepam i inne cuda wianki, nastepnie dowiedzialam sie, wrociwszy do owego charity, ze jest szpital gdzie mozna isc 24/7 gdy stan sie pogorszy, tam zawsze jest lekarz psychiatra na dyzurze. Zmienili mi leki na jeszcze gorsze :) zle dopasowane, nie przeprowadzono sensownego wywiadu. Z tego bagna wyciagnal mnie polecony przez kumpla lekarz w Polsce, do ktorego poszlam prywatnie bedac na swieta w PL. Lekarz przede wszystkim sluchal co do niego mowie, bardzo mi pomogl, postawil trafna diagnoze, polecil swietnego terapeute (CBT na NHS po dzis dzien sie nie doczekalam) do ktorego tez specjalnie latam do Polski. Odkad jestem w Glasgow jest jeszcze smieszniej, tu lekarka nawet nie uznala mojej diagnozy z PL, terapii nadal ani widu ani slychu, nie ma tu tez takiego oddzialu calodobowego, gdzie mozna isc majac skonkretyzowane mysli samobojcze. Mam kumpla w Aberdeen i tez mowi, ze w sytuacji gdy krotko brutalnie mowiac chcesz sie zabic masz dzwonic sobie na infolinie nhs24 albo do jakichs samarytanow, jak jeszcze nie masz podcietych zyl to w szpitalu kaza ci isc do domu. Tak wyglada mental health service w tym kraju. A dodajmy jeszcze sytuacje gdy ktos nie zna dobrze jezyka lub wcale - to juz kompletnie nie wie co robic. Samo to, ze ktos idzie do szpitala prosic o pomoc bo ma takie mysli powinno byc jaknajszybciej wziete pod uwage, nalezy porozmawiac z taka osoba, uspokoic, podac jakies benzodiazepiny, cokolwiek. Takze jak czytam taki artykul i wypowiedzi ludzi z Feniksa (tez mialam doczynienia i niestety... nawet pani psycholog do ktorej mialam isc byla przez telefon nieuprzejma i miala pretensje, ze mi termin nie pasuje bo jestem w pracy... no comments) - ok fajnie ze organizacja istnieje, tylko co z tego, skoro realnej pomocy nie ma! Chodzenie do GP - zeby to bylo takie proste, sami GP pojecia nie maja jak dzialaja psychotropy. Ja mialam przeboje znajac jezyk i funkcjonujac zupelnie normalnie w szkockim spoleczenstwie, a co dopiero ktos kto przyjechal bez jezyka i nie zna sie na tutejszym systemie? Nie chce nikogo obrazic, ale moze ktos z szacownej organizacji to czyta i troche sie zastanowi. W Edynburgu polecic moge jedynie jako tako PCPR przynajmniej terapeutka jest bardzo sympatyczna, ale terapia jest platna, jak ktos ma dzieci to bodajze 10 sesji jest gratis. Pozdrawiam i zycze zdrowia psychicznego i fizycznego wszystkim czytajacym, wesolych swiat!

harrier
6 786
harrier 6 786
#3405.12.2018, 17:40

W Polsce tez sie czeka na CBT ponad rok, na NFZ. Placac z wlasnej kieszeni, mozna trafic na chciwych idiotow, straszacych pacjenta, zeby napelnic kieszenie.

Problemem jest w ogole brak pomyslu, co robic z ludzmi chorujacymi psychicznie - jak dotad, najlatwiej podac leki, ktore ich dlugoterminowo okaleczaja ( a producenci lekow sobie suto zarobia).

W UK odpada przynajmniej jedna, wazna sprawa: chory zdiagnozowany otrzymuje zasilki, dach nad glowa. Juz go o to glowa nie boli - a wiele stresu bierze sie z biedy I strachu przed skrajna bieda I jej skutkami. W Polsce nic z tego, z renty osoba z zaburzeniami psychicznymi samodzielnie nie wyzyje, a znekana rodzina czesto nie jest najlepszym otoczeniem dla chorujacej osoby. A co, jak nawet I tej rodziny nie ma?

Profil nieaktywny
rzulf3
#3505.12.2018, 18:28

#33 Pozwole sie nie zgodzic, uwazam ze w Uk mental health service jest na dobrym poziomie(nie mam porownania z Polska), Na CBT sie czeka kilka miesiecy, calodobowo jest crisis team I tam dzwonisz jak masz mysli samobojcze czy Twoj nastroj sie gwaltownie pogorszyl. W szpitalu psychiatrycznym sa o niebo lepsze warunki niz w Polsce (ze slyszenia). Duzo zalezy od lekarza prowadzacego, psychiatry a leki nowoczesne nie maja juz takich skutkow ubocznych, sa depo (zastrzyki np. czterotygodniowe) I ogolnie nie jestes stygmatyzowana, po prostu choroba jak kazda inna I nie ma sie czego wstydzic.

Chandelier
19
#3605.12.2018, 18:29

leki dlugoterminowo okaleczaja? Jakie, kogo? Jakies linki do badan? Czy medycyna level Jerzy Zieba? ;) leki dobrze dobrane ratuja zycie, ale niestety rece opadaja, gdy ja serio hobbystycznie czytam sobie podreczniki do farmakologii i wiem wiecej o mechanizmach dzialania niz GP. Pomysly sa - nie ma na to srodkow. Tylko opieka prywatna niestety, albo bardzo duzo szczescia. Obojetnie w jakim kraju!

Z tymi zasilkami tez nie jest wcale tak hop siup, trzeba duzo zdrowia, zeby sie nalatac za niektorymi. I nie, dachu nad glowa tez nie daja w pakiecie.

Chandelier
19
#3705.12.2018, 18:38

Co do CBT, ja czekalam ponad rok i niestety nic. W Edynburgu. Crisis owszem, mozna pojsc wypic kawke, jedyne sensowne miejsce to EMHAS bo chociaz mozna porozmawiac ze specjalista, ktory zrewiduje obecne leczenie. Opieka szpitalna, jak juz sie do tego szpitala dostaniesz, jest na wysokim poziomie jako opieka, nie czujesz sie jak w asylum ;) ale co do kompetencji lekarzy... naprawde spotkalam w Szkocji ogarnietych, a spotkalam takich, ktorzy nie odrozniaja mirtazapiny od ssri - no przeciez jedno i drugie antydepresant! Lol. Autentyk z rozmowy z pania doktor psychiatra w Glasgow. Pewne rzeczy trzeba po prostu przezyc. Mialam szczescie, ze trafilam na znakomitych ludzi w Polsce, serio nie latalabym, gdybym tu dostala taka pomoc.

Fajnie by bylo skorzystac z prywatnego ubezpieczenia tutaj ale niestety o ile wiem nie biora pod uwage preexisting conditions, wiec niestety zostaje, jak dla mnie, Polska.

Profil nieaktywny
rzulf3
#3805.12.2018, 18:38

Tablety niszcza watrobe, jak jesz kilka lat, to tak jak u alkoholika, poza tym czytalem, ze na mozg tez psychotropy nie sa dobre, np. u mnie jest u GP wywieszka, ze diazopanu juz nie wypisuje.

Chandelier
19
#3905.12.2018, 18:40

Zgadzam sie natomiast z tym, ze nie ma tej stygmatyzacji jak w Polsce. To ogromny plus.

Chandelier
19
#4005.12.2018, 18:42

rzulfie, polecam na poczatek Essential Psychopharmacology Stahla :) wiele lekow ma m in dzialanie neuroprotekcyjne, tzn chroni neurony przed degeneracja.

Profil nieaktywny
rzulf3
#4105.12.2018, 18:43

Ja sie dowiedzialem o alternatywnej terapii, leczenie depresji I schizofreni, nawet alkoholizmu, grzybami I LSD, ogolnie substancjami halucogennymi, ale to trzeba miec dojscia...

Chandelier
19
#4205.12.2018, 18:44

diazepam jest benzodiazepina i jak inne leki tej klasy jest na cenzurowanym ze wzgledu na duzy potencjal naduzycia. Ludzie zwyczajnie wyciagaja go od GP w celach rekreacyjnych, a potem ludzie z faktycznymi anxiety disorders maja trudnosci w otrzymaniu czegos co pomoze na szybko przy ataku paniki, co jest okrutne tak jak odmawianie morfiny choremu na raka.

Chandelier
19
#4305.12.2018, 18:47

rzulfie, tym razem odsylam do badan nad psylobicyna, slyszysz ze dzwoni, ale nie wiesz w jakim kosciele. Nie grzybami i nie LSD (choc sa i tacy co sobie mikrodawkuja) tylko psylobicyna. To juz nie zadna medycyna alternatywna, bo powazne badania trwaja, jest niestety taki sam strach jak przed MDMA ktore w Murice juz sie stosuje na PTSD powoli.

Profil nieaktywny
rzulf3
#4405.12.2018, 18:50

Ja te wiadomosci posiadam od praktykow, nie z ksiazek I jak to mowia, jak cos jest glupie, ale dziala to juz takie glupie nie jest.

Chandelier
19
#4505.12.2018, 18:50

ale zeby nie wyszlo, ze pracuje dla Sorosa (gdzie moj przelew?), osobiscie uwazam, ze najlepsze combo to zawsze leki plus terapia, dobrze przeprowadzona i dopasowana do potrzeb. Samo to, ze ktos jest psychologiem nie czyni z niego dobrego terapeuty niestety.

Profil nieaktywny
rzulf3
#4605.12.2018, 18:56

Pewnie wiesz jak wygladaja pacjenci po wieloletnim uzywaniu antagonisty sterotoniny, po prostu przymuleni do granic mozliwosci, znowu odstawienie moze sie konczyc psychoza.

harrier
6 786
harrier 6 786
#4705.12.2018, 19:13

Chandelier, ja znam przypadki osob powaznie chorujacych psychicznie, zdiagnozowanych: maja mieszkania kansilowe I zasilki. Nie sa to Polacy, wiec nie wiem, jak to wyglada z Polakami.

harrier
6 786
harrier 6 786
#4805.12.2018, 19:25

Co do szkodliwosci np. antypsychotykow:

opinie specjalistow sa zgodne, ze dlugoletnie branie antypsychotykow szkodzi, potwierdzaja to badania.

Wyguglaj sobie np. kto to jest prof. Robin Murray.

Wypowiedz Robina Murraya, chocby z programu 'Why Did I Go Mad' ( BBC, 2017):

Idealnie byloby przestac ( brac antypsychotyki), ale niestety, niektorzy ludzie musza brac. ALE: Murray mowi tez, ze po prostu leki sa tansze, nie zawsze jest mozliwosc zaoferowania talking cure, wiec daje sie leki, ktore NIE pozwalaja pacjentowi 'wrocic do zdrowia' (recover).

Ogolnie, zalekowani zyja krocej, jakosc zycia gorsza.

Profil nieaktywny
rzulf3
#4905.12.2018, 19:38

Harrierowa, czasem liczy sie bardziej intensywnosc zycia a nie jego dlugosc ;)

harrier
6 786
harrier 6 786
#5005.12.2018, 19:50

No ja nikomu nic nie doradzam, robta co chceta kazdy ze swoim zyciem. Lepiej dlugo I intensywnie, niz krotko I niemrawo. Lepiej byc zdrowym I bogatym niz chorym I dziadem/dziadowka ;)

Profil nieaktywny
ona.
#5105.12.2018, 19:54

gòwno prawda przemiĺa harrier.

Profil nieaktywny
rzulf3
#5205.12.2018, 19:58

#50 A ja proponuje, jedna jazde jaka ja czasami mam, za po raz trzeci ogladanie Rozwaznej I Romantycznej ;)

Fluid
311
Fluid 311
#5305.12.2018, 20:07

#51

Ooooo.... zjeb po przejściach nawet tu się udziela. Napisz coś mądrego ona. Nie potrafisz nie? No pewnie że nie. :) Ja pier... intelektualny dzban jedzie po wszystkich.

Chandelier
19
#5405.12.2018, 21:13

lol, ale jakie antypsychotyki? neuroleptyki? jakiej generacji? Ludki, biblioteka a nie google ;) latwo jest mowic o rzeczach o ktorych sie nie ma pojecia, ja wiem. Polecam serio zaczac od po prostu podrecznikow, wtedy latwiej odrozniac rzetelne informacje od bajdurzenia. pozdrawiam :)

harrier
6 786
harrier 6 786
#5505.12.2018, 22:30

Ale kto nie ma pojecia? Psychiatrzy nie maja pojecia? Robin Murray nie ma pojecia? A Chandelier ma pojecie?

Chandelier
19
#5706.12.2018, 00:57

ja polecam poczytac odpowiedzi na te artykuly ;) i zobacz sobie ulotke dowolnego leku na glowke i dzial side effects. Nikt nie neguje, ze skutki uboczne istnieja, natomiast jak w kazdej ingerencji medycznej - trzeba zwazyc ile moze przyjsc korzysci a ile jest ryzyka. Ja nie mam monopolu na prawde natomiast zaczynam zawsze od podrecznikow. The guardian, medical news i psychology today nie sa zawsze wiarygodnymi zrodlami. Nawet na pubmedzie znajdziesz buble. Dlatego lepiej jest zaczac od zdobycia wiedzy a nastepnie czytac wyniki badan. Polecam raz jeszcze Stahla i wtedy mozemy pogadac. Co do neuroleptykow, tak maja silne skutki uboczneale czasem jednak lepiej skorzystac z mozliwosci leczenia psychoz, ktore moga prowadzic do samobojstwa. O tych benzo tez nic tak naprawde nie udowodniono, to tylko korelacja ;)

Chandelier
19
#5806.12.2018, 01:01

a leki na adhd wymieniane ciurkiem obok benzo to w ogole smiech na sali :D zupelnie inne substancje i inne mechanizmy dzialania :) samo to swiadczy o jakosci .. serio nie, nie ma w medycynie nic, co by nie mialo skutkow ubocznych. Bilans zyskow i strat. Masa ludzi dzieki lamotryginie wstala na nogi, mimo ryzyka sjs, ktore jest na szczescie bardzo bardzo niskie.

Chandelier
19
#5906.12.2018, 01:05

i jeszcze jedno, long term exposure to benzodiazepines. Dawka czyni trucizne, to akurat truizm, ale dosc wazny. To sa leki ktore powinny byc stosowane przy atakach paniki i w przypadku atakow padaczki, a to, ze ludzie jedza je jak cukierki to zupelnie inna bajka.

Chandelier
19
#6006.12.2018, 01:07

w artykule o dyskinezji ktora jest znanym skutkiem ubocznym stoi nawet jak byk, ze benefits outwage the risks

Chandelier
19
#6106.12.2018, 01:12

artykul z psychology today to w ogole taki wrecz clickbait..

jesli chodzi o antypsychiatrie to polecam dziadka Szasza, ten to dopiero miazdzy big pharme haha, a jego argumenty sa akurat co niektore calkiem sensowne, jesli spojrzec z perspektywy USA gdzie jest psychiatryzacja kultury.

Chandelier
19
#6206.12.2018, 01:46

i jeszcze jedno, odnosnie terapii lekami vs terapia. To jest taki dziwny dualizm, tak jakby jedno wykluczalo drugie. No nie, mozna jak najbardziej korzystac z tego co w danym przypadku skuteczne i warto laczyc obie metody. sa przypadki depresji gdy zadna terapia nie pomoze bez pomocy lekow, to troche jak kazac czlowiekowi bez nog, zeby zaczal chodzic. A sa przypadki, gdzie leki lekko wspomagaja terapie. Sa sytuacje, gdzie sama terapia bardzo pomoze. Zarowno leki jak i terapia musza byc przede wszystkim dobierane przez ludzi kompetentnych. Ciezko o to w UK gdzie standard jak leci dla wszystkich pod linijke to cbt i ssri. Nie zawsze dzialaja. Tu nie ma prostych odpowiedzi i rozwiazan. Gdyby byly ludzie bedacy pod stala opieka nie popelnialiby samobojstw. Ja zycze wszystkim tu zebranym mniej spiny przede wszystkim i duzo uwaznosci, bo widze ze to forum sie w ogole nie zmienia od lat, wiecznie jakies kwasy (nie mowie akurat o mojej dyskutantce, przynajmniej Ty jakos rozmawiasz, ja nie atakuje Ciebie w zaden sposob, a jedynie uwazam tez ze dobralas takie artykuly niezupenie rozumiejac o co mi chodzi).Dla mnie za ciezki kaliber, takze wylogowuje sie stad. Raz jeszcze wesolych swiat i mokrego jajka.

Profil nieaktywny
rzulf3
#6306.12.2018, 05:59

Ciebie tez tu nikt nie atakuje, dlaczego masz sie wylogowywac, az do swiat? Prowadzimy dosc konstruktywna dyskusje(no moze oprocz wpisu #53) a jak to w dyskusjach, dochodzi do scierania sie pogladow I przekonan. Wiec wyluzuj, wydaje mi sie, ze masz dosc duza wiedze w temacie, to I warto posluchac. Pozdro

harrier
6 786
harrier 6 786
#6406.12.2018, 10:59

Piszesz:'Dlatego lepiej jest zaczac od zdobycia wiedzy a nastepnie czytac wyniki badan'

Wyniki badan to wyniki badan. Moge je wypisac na plocie, zamiast drukowac w Psychology Today - co z tego, nadal beda to wyniki badan naukowych ( wypisane na plocie).

Piszesz, ze 'w UK (…)standard jak leci dla wszystkich pod linijke'

Zgadzam sie. W Polsce tez. Latwiej I taniej dla sluzby zdrowia, gorzej dla pacjentow.

Z mojej strony tez zyczenia mokrego jajka, czy co tam jest w swiatecznej ofercie ;)

Delirium
1 057
Delirium 1 057
#6506.12.2018, 12:59

Mokre jajka. FÓ. :(

ostatniaparowka
26
#6607.12.2018, 19:49

Poszukiwania pomocy? Znaczy, ze aplikowanie oglupiajacych lekow psychotropowych to pomoc? Wystarczy popatrzec na babcie w autobusie, zeby podziwiac pomocna dlon i otumanione prozakiem czy innym uzdrawiaczem osoby starsze. Ludzi tu sie nie leczy, tylko niweluje ewentualnie objawy choroby.