Do góry

Wywiad z nowym Konsulem Generalnym w Szkocji

Od 20 listopada w Szkocji urzęduje nowy Konsul Generalny – Ireneusz Truszkowski, doświadczony dyplomata i wieloletni konsul w Londynie. W 2009 roku został odznaczony Złotym Krzyżem Zasługi, a w 2014 roku otrzymał nagrodę im. Andrzeja Kremera „Konsul Roku”, przyznawaną przez Ministra Spraw Zagranicznych. 23 stycznia tego roku minęło 25 lat jego pracy w polskim MSZ.

Ireneusz Truszkowski, Konsul Generalny RP w Edynburgu. Fot. Jacek Różalski

Dorota Peszkowska: Sprawuje pan urząd w Edynburgu już od listopada zeszłego roku. Miał pan okazję nieco zorientować się w lokalnej specyfice. Natomiast przed objęciem urzędu w Edynburgu łącznie 10 lat pracował pan w Londynie. Jakie główne różnice zauważył pan między specyfiką Polonii w Edynburgu i Londynie? Czy Polonia w Szkocji ma inne potrzeby?

Niby i tu i tu Wielka Brytania, ale Polacy i lokalne organizacje są zupełnie inne. Sama praca jest oczywiście co do zasady taka sama, a głównym naszym zadaniem jest służyć Polakom w sprawach formalnych, ale w Edynburgu zupełnie inna jest skala tej pracy. W samym okręgu konsulatu londyńskiego mieszka ok. 500 tys. Polaków. W całej Szkocji jest ich natomiast 100 tys.

Jacek Różalski: Ile osób pracuje w tej chwili w konsulacie w Edynburgu?

Konsulów, czyli osób, które mają uprawnienia konsularne, jest pięcioro. Wszystkich pracowników jest 17. Odciążeniem dla nas jest z pewnością powstanie konsulatu w Belfaście. Do tej pory placówka w Edynburgu obsługiwała Polaków z Irlandii Północnej.

DP i JR: Jak wynika z pana wieloletniego doświadczenia: z czym Polacy w konsulacie wciąż mają największe problemy?

Na początku przyjeżdżaliśmy do Wielkiej Brytanii trochę jak dzieci we mgle. Teraz prym wiodą kwestie urzędowe i paszportowe.

W Londynie pracowałem m.in. między 2002 a 2008 rokiem, czyli w czasie, gdy Polska wstąpiła do Unii. Problemy Polonii od tamtej pory faktycznie trochę się zmieniły. Na początku przyjeżdżaliśmy do Wielkiej Brytanii trochę jak dzieci we mgle. Ludźmi kierował hurra optymizm, wiara, że wszystko będzie łatwe, że zaraz dostaną pracę. Tak niestety w wielu przypadkach się nie stało. Polacy byli oszukiwani przez pośredników pracy, nie znali angielskiego, nie znali rynku pracy. Nie mieli planu „B”. Na szczęście teraz skala tego zjawiska jest dużo mniejsza.

Z czym teraz Polacy najczęściej zwracają się do konsulatów?

Teraz prym wiodą kwestie urzędowe i paszportowe. Wprowadzenie systemu e-Konsulat unormowało sytuację paszportową w całej Wielkiej Brytanii. W wielu przypadkach wizytę można umówić praktycznie z dnia na dzień, choć oczywiście nie oznacza to, że sam dokument dostaniemy równie szybko; paszporty są drukowane w Polsce, ich przesyłanie trochę trwa. Niestety, często ludzie zapominają o tym, że paszport ma termin ważności, przypominają sobie o tym już w drodze na prom do Dover. Tu rada dla rodaków, by byli czujni i sprawdzali tego typu rzeczy na długo przed wyjazdem. Pamiętajmy zwłaszcza, że przed sezonem wakacyjnym na paszport poczekamy dłużej niż zwykle.

Pamiętajmy też o paszportach dla dzieci. Dziecko posiadające choćby jednego rodzica z obywatelstwem polskim z mocy prawa staje się także obywatelem polskim. Przypomnę, że w Wielkiej Brytanii rodzi się rocznie około 20 tysięcy polskich dzieci. Zwracam się do wszystkich Polaków mieszkających w Szkocji, aby wszelkich spraw formalnych nie zostawiali na ostatnią chwilę.

JR i DP: Na Emito.net opisaliśmy m.in. historię Polaka, który miał zostać deportowany i przewożono go do sądu na rozprawę, która mogła mu pomóc w wyjściu na wolność. W połowie drogi konwój się zatrzymał, a Polaka umieszczono w innym ośrodku bez podania przyczyny. Uniemożliwiono mu dojazd na rozprawę. Gdy zadzwoniliśmy po godzinie 16:00 na numer alarmowy do konsulatu w Manchesterze z prośbą o pomoc dla niego, usłyszeliśmy, że sytuacja tego Polaka nie jest nadzwyczajna, a telefon alarmowy nie służy do pomagania ludziom w areszcie. Czym w takim razie dla pracowników konsulatów jest sytuacja alarmowa, nadzwyczajna?

Nie chcę się tłumaczyć za osobę, z którą państwo rozmawiali. To moim zdaniem mogłoby być zakwalifikowane jako sytuacja losowa. Sytuacjami uzasadnionymi do skontaktowania się z konsulatem są na przykład te, gdy ktoś ulegnie wypadkowi, gdy zostaje bez środków do życia, bo został obrabowany, albo został zatrzymany przez policję. Wówczas staramy się interweniować, czy na policji właśnie, czy w instytucji, od której domagamy się wyjaśnienia sprawy. Osobiście spotkałem się z sytuacjami, gdy obywatele polscy dzwonili do konsulatu o godz. 2 w nocy z pytaniem o godziny otwarcia konsulatu.

Ale sytuacji, kiedy telefon alarmowy wykorzystywane jest w sytuacjach kompletnie nieuzasadnionych jest znakomita większość. Powiem tylko, że osobiście spotkałem się z sytuacjami, gdy obywatele polscy dzwonili do konsulatu o godz. 2 w nocy z pytaniem o godziny otwarcia konsulatu. To oczywiście druga strona medalu.

JR i DP: Na pewno zna pan już lokalne polskie stowarzyszenia. W jakim stopniu chce się pan włączyć w pomoc tego typu placówkom, również finansowo? Jak zwrócić się o tego rodzaju pomoc do konsulatu?

Jesteśmy od tego, by wspierać wszystkie inicjatywy, które sprzyjają naszemu społeczeństwu a także integracji. Warto jednak wiedzieć, jakimi musimy kierować się zasadami przy dysponowaniu środkami. Po pierwsze, są ograniczone, dlatego nie możemy pomóc wszystkim. Po drugie, wspieramy konkretne przedsięwzięcia, dobrze zaplanowane, a nie po prostu pomysły. Musimy mieć do kogoś zaufanie, a zatem dobrze go znać; warto zgłaszając sie do konsulatu mieć już za sobą doświadczenie w prowadzeniu projektów. Wreszcie: nie na wszystko możemy przyznać środki. Przykładowo, wspieramy zakup wyposażenia do szkół, ale już nie remonty. Musimy działać w ramach granic wyznaczonych przez prawo.

JR i DP: Jakie więc czekają nas główne wydarzenia polonijne wspierane przez Konsulat w nadchodzącym roku?

Ten rok mija pod znakiem świętowania 100-lecia Niepodległości Polski. Na jesieni odbędą się z tej okazji uroczystości, m.in. msza w katedrze – chcieliśmy zorganizować wydarzenie, na które każdy będzie mógł przyjść. Chcemy również zaprosić gości z Polski. Nie mogę jednak jeszcze zdradzać szczegółów.

W kwietniu z kolei czeka nas odsłonięcie Wielkiej Polskiej Mapy Szkocji po remoncie (12.04 w Eddleston pod Peebles, przyp. red.).

JR i DP: Czy konsulat planuje zorganizować spotkania informacyjne dla Polaków w sprawie Brexitu?

Na naszych stronach internetowych są zakładki, gdzie można przeczytać o najważniejszych ustaleniach w sprawie Brexitu. Ale sami czekamy na ostateczny kształt tych ustaleń, więc podobnych spotkań nie planujemy.

Komentarze 3

Sokole
3 882
Sokole 3 882
#112.03.2018, 00:25

Ten rok mija pod znakiem świętowania 100-lecia Niepodległości Polski. Na jesieni odbędą się z tej okazji uroczystości, m.in. msza w katedrze – chcieliśmy zorganizować wydarzenie, na które każdy będzie mógł przyjść.

Z gory zakladamy ze Polak-katolik i kazdy bedzie czul sie komfortowo na mszy.

Waszczykowski wital sie z Polonia Szczesc Boze, ten na msze zaprasza.

Sa jakies swieckie obchody Niepodleglosci Polski zeby polski zyd, jehowy, agnostyk czy ateista mogl swietowac?

Judasz
1 757
Judasz 1 757
#212.03.2018, 19:04

A Ja? To gdzie?

kijevna
14 613
kijevna 14 613
#312.03.2018, 23:18

Będzie Piknik, będzie bieg i jeszcze parę rzeczy juz w maju:)