Serwisy tematyczne
Strona głównaKulturaArtykuły › Ale Allah wie najlepiej
Zobacz także:
Ale Allah wie najlepiej

Michalina Buenk 06:46, 01.03.2010

"Ludziom się wydaje, że jeśli przechodzimy na islam, to jesteśmy zniewolone. A ja w życiu nie czułam się bardziej wolna."

Hannah odbiera mnie ze stacji metra. Aisha i Hanifah już w progu mieszkania cieszą się, że opowiedzą o islamie, Hanifah rzuca z rozbawieniem i nutką dumy, że może się rozwieść, jeśli chce.

***
To Polki. Najpierw na swojej drodze spotkały mężczyznę, potem Allaha.
Aisha, muzułmanka od 2,5 roku, ma męża Banglijczyka. Kiedy się poznali, nie był praktykujący. Już po kilku miesiącach związku wiedzieli kilka rzeczy: chcą być razem całe życie, jego rodzina nigdy nie zgodzi się na związek z białą niewierną i jedynym sposobem na związek będzie dziecko. I tak też zrobili. Dla świętego spokoju, Aisha wypowiedziała szahadę i przyjęła islam. Życie toczyło się swoim torem, aż do momentu śmierci teścia. Mąż Aishy był wtedy z rodziną, dopełniał tradycji pochówku, cierpiał. "Nie wiedziałam, co się dzieje, kiedy on wróci, płakałam, krzyczałam na dzieci, płakałam i krzyczałam do Boga: pomóż mi, pomóż mi, bo ja nie wiem, co się ze mną dzieje" – widać emocje na jej twarzy. "Byłam rozdarta, w zasadzie, to gdzie ja należę? I to był ten moment przełomowy, po wołaniu do Boga poczułam, że jestem muzułmanką."

Z czasem stała się gorliwą wyznawczynią Allaha, mąż z radością wrócił na łono swojej religii, rodzina jest zachwycona.
Hanifah karmi piersią swojego synka, szybko mówi, że ona nawet nie miała pociągu seksualnego do swojego męża. Miłość przyszła później, z zaufania. Przygarnął ją do siebie, kiedy kończyła jej się wiza w latach 90. i nie wiedziała, co zrobić ze swoim życiem. Powrót do Polski to udowodnienie wszystkim, że "Iza znowu dała plamę", podkreśla z nutką złośliwości w głosie. Kiedy nieznany facet przygarnął ją do siebie bez pytań, dudniło jej w głowie "nie mieszaj się z Arabami", ale on był tak dobry i bezinteresowny, a jednocześnie taki pedancki.
"Zastanawiałam się, co on robi, co to za modlitwa, co to, co tamto. Mówił: jestem muzułmaninem. Ja: yyy co? – Islam – yyyy co? – Mohammed? – A tak, słyszałam, historyk mi mówił. Zapytałam: powiedz mi coś więcej." Zaprowadził ją do siostry muzułmanki, by porozmawiać o islamie.
"Powiedziałam, że jestem osobą wierzącą, ale niepraktykującą, bo nie czuję tego, co w chrześcijaństwie jest powiedziane" – Hanifah mówi z naciskiem. "Nie mogę się modlić do Maryi, nie mogę się modlić do tysiąca różnych Maryi, nie do świętych, bo oni nie żyją, oni byli dobrymi ludźmi, wierzyli w Boga, ale to są tylko ludzie."
Po tej rozmowie Hanifah wypowiedziała szahadę, a ponieważ coś zaiskrzyło między nią a jej "landlordem", a chciała "mieć w życiu czysto", jeszcze tego samego dnia pobrali się w meczecie.

Hannah natomiast od dwóch lat jest zaręczona z Pakistańczykiem i zaraz w pierwszych słowach mówi, że ma problem z rodziną. Wypadki potoczyły się dramatycznie: najpierw matka aprobuje białą dziewczynę, która właśnie przeszła na islam, potem zgadza się na ślub, potem rozmawia z wielce szanowanym w rodzinie wujkiem na temat rozpadu małżeństwa kuzyna z białą kobietą po 16 latach (wyjechała z Pakistanu, zabrała dziecko, była wszystkiemu winna). A potem matka kategorycznie nie zgadza się na ślub, mimo że cała rodzina stoi za Hannah murem. Ale bez zgody matki, nie ma mowy o małżeństwie.
Hannah podkreśla, że to nie ma nic wspólnego z islamem, to kultura pakistańska. I to jest jej dżihad. Bynajmniej nie święta wojna, bo to tylko nieudolne tłumaczenie dziennikarzy. Dżihad to "struggle". To albo codzienne ulepszanie siebie, walka ze swoimi słabościami, zdenerwowaniem, zwątpieniem, albo walka tylko w obronie islamu, Boga, rodziny. Ale nie mieczem.

***
W radiu słychać niby melodyjny, niby wyjący głos. Dziewczyny są poruszone, tłumaczą, że to wezwanie na modlitwę, zaczynają powoli ubierać swoje hidżaby. Hannah opowiada dalej:
"Jest taki piękny werset w Koranie, druga sura, werset 256, poprawcie mnie, jeśli się mylę – wtrąca – Albacara. Mówi: nie ma przymusu w religii. Niech prawość wyróżnia się od nieprawości, a kto podąża za Bogiem, uchwycił za najpiękniejszy uchwyt niemający pęknięcia."
Aisha wyjaśnia: "Ludziom się wydaje, że jeśli przechodzimy na islam, to jesteśmy zniewolone. A ja w życiu nie czułam się bardziej wolna."
Dziewczyny rozkładają dywany w stronę Mekki, trzyletnia córeczka Aishy układa obok swój malutki niebieski dywanik. Hanifah prowadzi modlitwę, wszystkie trzy biją pokłony i modlą się. Wstają z radością i spokojem na twarzy. 5 modlitw dziennie to przynajmniej 5 okazji do pomyślenia o Bogu, pomodlenia się, bycia z nim, oczyszczenia swojej duszy. To uczy systematyczności i daje poczucie przynależności.
A hidżab? Ma zakrywać części intymne ciała kobiety, aby nie wzbudzać pożądania u obcych mężczyzn i zazdrości u kobiet. Dla szatana nie ma większej nagrody niż rozbicie małżeństwa, więc to ty sama chcesz się zakryć chustą, aby być dobrą muzułmanką. I być wolną.

Hanifah, Hannah i Aisha z pasją i dumą opowiadają o tym, że to islam 600 lat po narodzeniu Chrystusa jako pierwszy dał kobiecie duszę czy zabronił zabijania nowonarodzonych dziewczynek. I to islam współcześnie chroni kobietę od iluzji bycia taką samą jak mężczyzna, od emancypacji, chronicznego przemęczenia nadmiarem obowiązków i od wyuzdania seksualnego. I to islam daje kobiecie prawo do pracy, niedzielenia się z mężem swoimi pieniędzmi, możliwość poświęcenia się wychowaniu dziecka. To islam pozwala też kobiecie się rozwieść. A aranżowane małżeństwa, morderstwa honorowe, poniżanie kobiet w krajach muzułmańskich?
"Gdyby ludzie tak naprawdę podążali za islamem, to byłoby pięknie na świecie" – Hannah mówi melodyjnym głosem. "To jest ich mentalność, nie islam" – podkreśla Hanifah. "My staramy się walczyć z tym i powiedzieć, że tak nie powinno się kobiety albo dziecka traktować. Ci ludzie nie mają wiedzy, mają w sobie arogancję. My nie możemy im nic narzucić, bo nie mamy kraju muzułmańskiego. W niektórych krajach widzisz co się dzieje, kobieta jest bita, bo mężczyzna nie daje rady i jest taki biedny, albo są łapówki na każdym kroku. To nie jest islam. To nie jest islam. To nie jest islam" – oburza się.
Tak samo jak terroryzm to nie islam. W Koranie jest napisane, że nie wolno zabijać. Jesteś terrorystą, jeśli narzucasz coś komuś bez jego woli. Chyba że ktoś najedzie twój dom, zabije rodzinę, obrazi Boga. Długoletnie konflikty zbrojne są dużo bardziej złożone niż etykietka "to ci wredni muzułmanie". O prawdziwych powodach wojen, czy próbach pojednania, nie mówi się w mediach. To się nie sprzedaje.
"Ludzie się nas boją" – mówi Aisha. "Niedawno w Ameryce był zamachowiec samobójca, Amerykanin, i poszedł do szkoły czy uniwersytetu, i wyleciał w powietrze. Jakiś dziennikarz wtedy bardzo fajnie podsumował: ponieważ ten zamachowiec nie miał na imię np. Mohammed, to nie słyszeliśmy o tym za dużo."
"Jeśli jakiś chrześcijanin wystrzeli się w powietrze w imię Jezusa lub zabije kogoś, to powiedzą, że rąbnięty facet, ale nie powiedzą, że to chrześcijaństwo" – dodaje Hannah.
"Jeśli zabijesz jedną niewinną osobę, to tak, jakbyś zabił całą ludzkość" – przerywa Aisha, a Hannah dorzuca "I to nieważne, czy to jest wierzący czy niewierzący, jakikolwiek człowiek. Jeśli zabijesz wierzącego, to jak całą ludzkość, a jeśli niewierzącego, to jeszcze gorzej, bo zabierasz mu możliwiość poznania islamu."
Chwilę później przypominają sobie, że czas na ponowną modlitwę.

***
Jasność, logika, żadnych spirytualnych nakazów w stylu "wierz i koniec". Wszystko ma swój cel. To się spodobało Piotrkowi i Ani, polskiemu małżeństwu z dziesięcioletnim stażem. Wielu muzułmanów zna ich jako Asja i Hamnze, choć teraz przedstawiają się swoimi polskimi imionami, bo te muzułmańskie były wyrazem fascynacji na początku. A to nie o to chodzi.
Od wielu lat nie pasowało im, że mają się modlić do Jezusa, że Bóg jest w trzech osobach. Na islam pierwsza przeszła siostra Piotrka mieszkająca w Belgii, żona Tunezyjczyka. Imam z tamtejszego meczetu przedstawiał islam jako codzienne, normalne życie. Ania i Piotrek długo czytali, zdobywali wiedzę o Koranie, rozmawiali z innymi muzułmanami. Okazało się, że Koran jest za pan brat z nauką.
"Ostatnio czytałam, że naukowcy bardzo się cieszą, bo odkryli, że poza naszym układem słonecznym jest coś jeszcze, dodatkową planeta" – Ania opowiada dźwięcznym głosem. "W Koranie mamy to opisane, że jest siedem niebios. Do tego rozwój płodu tydzień po tygodniu, że góry mają korzenie, w Koranie mamy to napisane od tylu stuleci" – podkreśla.
Piotr słuchał niedawno wykładu o islamie, w którymi imam wyjaśniał, że nawet odkurzacz ma instrukcję obsługi.
"A Koran jest instrukcją obsługi dla ludzi – tłumaczy jak żyć. Wykładowca to fajnie powiedział - jeśli masz problem, to islam to reguluje."
Po 3,5 roku islam nieustannie przeobraża ich życie. Wzrasta ich moralność, szacunek do rodziców, cierpliwość. Są konwertytami bez naleciałości kulturowych, trzeźwo patrzą na odcienie islamu. Twierdzą, że każdy brat pochodzący z Maroka, Bangladeszu czy Pakistanu może odciąć się od swojej kultury i iść drogą czystego islamu. Znają takich osobiście. To wybór człowieka.
"Nie chcę mówić za dużo" – zaznacza Piotr. "Uważam, że bardzo dużo jest naleciałości kulturowych, które przeszkadzają w islamie, bo wywierają presję na innych i ci inni to przejmują. Islam poszedł za bardzo w stronę halal i haram – to mogę, tego nie mogę. Za mało się skupiamy na tym, co powinniśmy robić" – mówi z namysłem. "Więcej się modlić, być uczynni wobec innych, być serdecznymi i przyjacielskimi, dbać o swoją rodzinę" – wymienia spokojnym głosem. "Ludzie skupiają się na innych rzeczach: czy mogę mieć trzy żony, czy jedną, piękny samochód, czy jakiś umiarkowany. Oczywiście możesz mieć samochód, ale nie zapominaj skąd go masz, kto ci go dał. Allah jest potężny i może zrobić tak – klika palcami – i nie masz absolutnie nic."

W ich domu Koran leży na specjalnym stojaku, na stoliku w salonie. Koran – czy to w oryginale po arabsku czy w tłumaczeniach – wymaga wiedzy, czytania haddisów, opowieści, przypowieści, rozmów z imamami, którzy pomagają go interpretować. W zależności o intencji, kraju pochodzenia czy kultury – pojawiają się furtki do interpretacji. Nadużycia.
"Jest taki haddis: Ten, kto ośmieli się sam interpretować Koran, tego miejsce będzie najniżej w piekle" – cytuje Ania. "Tym bardziej my, mamy tylko polski Koran, nie znamy arabskiego, a wypowiadamy się cytatami na forach jak z rękawa" – kwituje Ania.
"To imamowie nam wszystko tłumaczą" – dorzuca Piotr, a Ania kończy jego myśl: "Ale i tak zawsze mówią, że Allah wie najlepiej".

***
"Nie da się oddzielić islamu od kultury" – mówi kategorycznie Magda Zawadewicz. Pisze o muzułmanach swoją pracę doktorską, w zeszłym roku wydała książkę "Życie codziennie w muzułmańskim Londynie". Spędziła 2 lata wśród muzułmanów z najróżniejszych krajów pochodzenia; jej książkę tylko w Londynie kupiło ok. 100 polskich konwertytek muzułmanek. "Konwertytki by tego chciały, bo się nawróciły."

"W Londynie, jeśli jesteś w związku z muzułmaninem, życie wygląda trochę inaczej. Te Polki wracają do rodzimych krajów swoich mężów i wtedy zaczyna się dramat. Bo one kulturowo są obce" – Magda starannie waży słowa.
W swoich badaniach przede wszystkim skupiała się na aspekcie kultury, uzupełnianym o wątek religijny. Podpowiadam, że będąc w islamie powinieneś dążyć do bycia tym najlepszym z muzułmanów, a zatem próbować tłumaczyć, co mówi Koran, co jest czystym islamem, co naleciałością kulturową.
"Ale to trochę tak jakbyś nagle zmieniała polską tradycję biesiadowania" – ripostuje badaczka. "Też mamy jakąś kulturę, która jest kodem rozpoznawalnym."
"One często podkreślają, że czytają o islamie i postępują wobec niego. Często nawet są bardziej oczytane od muzułmanów wrodzonych w religię. Choć niektóre społeczności nie uznają konwertytów za muzułmanów. Kiedy się przechodzi na nową religię, to chce się ją brać czysto. Ale członkowie różnych organizacji terrorystycznych też są bardzo często konwertytami, którzy umierają za wypaczoną formę islamu, są zaślepieni. Możesz zrobić pranie mózgu osobie, która jest zafascynowana nową religią" – podkreśla i dodaje, że w Londynie muzułmanie jako alternatywę do islamu, mają obraz życia bez wartości i bez religii. "Oni mówią, że nie przetrwamy, bo nie widzą, że jesteśmy podzieleni i różni, tylko jesteśmy jedną Europą. Oni nie narzucają nam islamu, raczej go promują. Również, oni nam współczują – bo albo islam, albo nic. Islam jest dla nich jedyną alternatywą na przyszłość."

Wasze komentarze
iwoooooooooooooooo
4424
iwoooooooooooooooo
#1 | 01.03.10, 08:19

"Zastanawiałam się, co on robi, co to za modlitwa, co to, co tamto. Mówił: jestem muzułmaninem. Ja: yyy co? – Islam – yyyy co? – Mohammed? – A tak, słyszałam, historyk mi mówił. Zapytałam: powiedz mi coś więcej." Zaprowadził ją do siostry muzułmanki, by porozmawiać o islamie.

tiaa widac wyedukowana dama:)

iwoooooooooooooooo
4424
iwoooooooooooooooo
#2 | 01.03.10, 08:28

i ciekawa jestem czy panna mowiaca o dzihadzie doczytala w swojej "jihad for dummies" o dzihadzie miecza..

Monarchista
21
Monarchista
#3 | 01.03.10, 08:34

Niech wam Bog Ojciec w niebiesiech wybaczy i zrzuci to bielmo z oczu waszych, konwertyci roznej masci:)

Maj_ka
1659
Maj_ka
#4 | 01.03.10, 08:36

:) hehe

iwoooooooooooooooo
4424
iwoooooooooooooooo
#5 | 01.03.10, 08:40

Koran sam w sobie jest interesujacy i oczywiscie madry tak jak i nasz biblia.. wystarczy odpowiedziec na postawowe pytania dotyczace zycia codziennego i duchowego..

muzulmanizm to ciekawa kultura tyle ze PR maja z dupy..

Komentarz usunięty przez moderatora.
Komentarz naruszał wytyczne społeczności.
Irek
1923
Irek
#7 | 01.03.10, 08:45

5 modlitw dziennie to przynajmniej 5 okazji do pomyślenia o Bogu, pomodlenia się, bycia z nim, oczyszczenia swojej duszy.

Trzeba byc naprawde opetanym, zeby tak tracic czas. To powinno dotyczyc co najwyzej kaplanow. I to tych sumienniejszych.

Irek
1923
Irek
#8 | 01.03.10, 08:49

"Jeśli jakiś chrześcijanin wystrzeli się w powietrze w imię Jezusa lub zabije kogoś, to powiedzą, że rąbnięty facet, ale nie powiedzą, że to chrześcijaństwo" – dodaje Hannah.

Co prawda, to prawda...

marcypan
487
marcypan
#9 | 01.03.10, 08:59

Irek .
#8 | Dziś - 08:49

"Jeśli jakiś chrześcijanin wystrzeli się w powietrze w imię Jezusa lub zabije kogoś, to powiedzą, że rąbnięty facet, ale nie powiedzą, że to chrześcijaństwo" – dodaje Hannah.

Co prawda, to prawda...

Naprawde tak Irku uwazasz ?
Tak z marszu podaj piec przykladow samobojstw majacych na celu usmiercenie jak najwiekszej ilosci ludzi w imie Boga (chrzescijanstwo) ...no bo w imie Allaha to mamy juz kilka spektakularnych przykladow, nawet z naszego 'podworka' - lotnisko w Glasgow.

tomek0
307
tomek0
#10 | 01.03.10, 09:10

och ach jaka cudowna historia, a ten islam taki szlachetny (?), tylko skad te historie o katowaniu dzieci w meczetach (a pozniej protescie ze kultura i prawo islamistow nie sa honorowane w wielkiej brytanii)

Irek
1923
Irek
#11 | 01.03.10, 09:12

A malo to bylo przypadkow,ze zabojca smedzil, ze Bog mu kazal, ze matka boska mu kazala, ze Jezus mu kazal?? Naprawde nigdy o czyms takim nie slyszales. Kronik nie prowadze. Moze wystrzelenie sie w powietrze w przypadku katolikow nie wchodzi w gre, ale chyba nie czepiasz sie szczegolow?

tomek0
307
tomek0
#12 | 01.03.10, 09:21

fajny ten artykul jednak :D

"Nie mogę się modlić do Maryi, nie mogę się modlić do tysiąca różnych Maryi, nie do świętych, bo oni nie żyją, oni byli dobrymi ludźmi, wierzyli w Boga, ale to są tylko ludzie."

ale napierdalac glowa w dywanik 15 razy dziennie mamroczac przy tym jak jakis czarodziej z wladcy pierscieni to jednak moze.

apropo na youtubie jest sporo filmikow punktujacych ten islamski szacunek do kobiet ktorym sie tak szczyca - jeden ktory zapadl mi w pamiec to sytuacja kiedy ciapas na slubie zajebal wlasnej zonie lute przy gosciach

YasneYasnY
190
YasneYasnY
#13 | 01.03.10, 09:24

Andrzej nie podam pieciu ale jeden najwiekszy...inkwizycja i krucjaty !!!!
Nie bylo wtedy radia, telewizji i gazet. Generalnie mediow wiec nie bylo to tak naglosnione jak teraz.

niziol
2334
niziol
#14 | 01.03.10, 09:26

jeśli islam okrzepnie a tak się stanie to będzie to podobna religia do chrześcijaństwa, mają po prostu kilkaset lat do tyłu i stąd ten ferment w islamie.

Irek
1923
Irek
#15 | 01.03.10, 09:32

yasne yasny ! On sie czepil, ze to maja byc samobojstwa. Najwyrazniej dla Andrzeja samobojstwa powodujace zabijanie innych sa zle, ale zabojstwa juz nie. I to nawet te najglupsze jak zabijanie kobiet za samo posiadanie kota. Ot, prawdziwy katolik.

marcypan
487
marcypan
#17 | 01.03.10, 09:39

Moze i byly ale wedlug mnie roznica polega na tym, iz u podloza wiekszosci 'aktow samodestrukcji' w imie Jezusa lezaly w wiekszosci przypadkow zaburzenia psychiczne lub paranoidalne a w przypadku ataku Glasgow, WTC, cz w Londynie badz Madrycie to dobrze zaplanowane i przemyslane akcje - czy zatem rzeczywiscie nie dostrzegasz w tych dzialaniach roznicy ?

marcypan
487
marcypan
#18 | 01.03.10, 09:42

Irek .
#15 | Dziś - 09:32

yasne yasny ! On sie czepil, ze to maja byc samobojstwa. Najwyrazniej dla Andrzeja samobojstwa powodujace zabijanie innych sa zle, ale zabojstwa juz nie. I to nawet te najglupsze jak zabijanie kobiet za samo posiadanie kota. Ot, prawdziwy katolik.

Rozmawiamy o historii czy terazniejszosci ?
Zatem slucham konkretow o zabojstwach w imie Boga...

Irek
1923
Irek
#19 | 01.03.10, 09:48

Naprawde myslisz, ze na WTC i Londyn napadli muzulmanie??

achernar
454
achernar
#20 | 01.03.10, 09:49

ciekawe, czy obrzeza swoja corke...

Irek
1923
Irek
#21 | 01.03.10, 09:50

Rozmawiamy o religii. Bez wyszczegolniania czasu.

Irek
1923
Irek
#22 | 01.03.10, 09:51

Chcialbys zeby rozmawiac tylko o tym, co Ci wygodne? Typowe!

achernar
454
achernar
#23 | 01.03.10, 09:51

Irek, nie to nie muzulmanie. Myszy w ukladach samolotu spowodowaly serie usterek..

YasneYasnY
190
YasneYasnY
#24 | 01.03.10, 09:52

Andrzej rozmawiamy o historii i terazniejszosci. Wez pod uwage fakt o braku mediow podczas inkwizycji i krucjat.
Faktem jest, ze ludzie zle interpretuja Swiete Ksiegi a potem jest to co jest i to co bylo.

snow_crash
Moderator
9019
snow_crash
#25 | 01.03.10, 09:53

@marek, a co obrzezanie kobiet ma wspolnego z Islamem? Chyba cos ci sie poplatalo z rdzennie Afrykanskimi plemiennymi obrzedami ;)

Electro
3483
Electro
#26 | 01.03.10, 09:55

najłatwiej wytrzeć sobie gębę religia czy wyznaniem. bo przecie wyprawy krzyżowe były z czysto religijnych powodów. wcale nie chciano łupać i grabić bogatych i wykształconych niewiernych ;) chciano ich nawracać :)

od zawsze religia była wykorzystywana przez jerdolnietych polityków. pytanie czy to znaczy ze to jest wina wiary ?

niziol
2334
niziol
#27 | 01.03.10, 09:56

"Gdy patrzę w oczy papieżowi, to widzę w nich Boga – powiedział prezydent USA George Bush w wywiadzie udzielonym katolickiej telewizji EWTN. Bush podkreślił, że głos papieża ułatwia politykom obronę i pielęgnowanie wartości w życiu publicznym. – Będę o tym Ojcu Świętemu przypominał, jak ważne jest to co mówi – dodał prezydent."
oraz
http://pl.wikipedia.org/wiki/II_woj...

marcypan
487
marcypan
#28 | 01.03.10, 10:01

Irek .
#21 | Dziś - 09:50

Rozmawiamy o religii. Bez wyszczegolniania czasu.

Irek .
#22 | Dziś - 09:51

Chcialbys zeby rozmawiac tylko o tym, co Ci wygodne? Typowe!

No to pojedzmy jeszcze po zachodnich sasiadach za 1 wrzesien '39 i po wschodnich za 17/09/39 itd i szkoda czasu na takie dysputy.

Nie twierdze, ze wszyscy muzulmanie to terrorysci daleki od tego jestem ale religia milosci i tolerancji to raczej islam nie jest - zwlaszcza w stosunku do innowiercow.
Brakuje to argumentow ale Tobie poniewaz w historii wspolczesnej nie ma przykladow mordowania niewinnych ludzi w imie Boga ale niestety jest ich kilka w imie Allaha i tylko o to mi chodzilo.

W chrzescijanstwie podobnie jak i w wiekszosci innych religji nie brakuje ortodoksyjnie zapatrzonych w kanony Biblii jednostek ale ich dzialania nie sa na tyle 'wybuchowe' by trafiac na czolowki swiatowych gazet.

aceIDe
2102
aceIDe
#29 | 01.03.10, 10:04

Wlasnie zamrnowalem kilka minut na debilna poczytanke o naiwnych laleczkach ktore stwierdzily z pod przykrycia swych burek/hidjabów sa bardziej wolne niz do tej pory? Brawo!
Szkoda tylko ze kilku chlopaków z pracy to praktykujacy muzulmanie co prawda wyksztalcone bestie aczkolwiek...ja bardzo dziekuje za taka wolnosc, wiem co ich zony moga a czego nie i moga bardzo niewiele...jak to jest wolnosc to Obama jest pale white :D

YasneYasnY
190
YasneYasnY
#30 | 01.03.10, 10:10

a skad wiesz, ze islam nie jest religia milosci i tolerancji. Czytales Koran? Rozmawiales z muzulmanami? Byles w meczecie? czy tylko ogladales filmiki na youtube i czytales artykuly w gazetach, ogladales programy w tv.
Przebywales wsrod muzulmanow, mieszkales z nimi?

Komentarz usunięty przez moderatora.
Komentarz naruszał wytyczne społeczności.
Komentarz usunięty przez moderatora.
Komentarz naruszał wytyczne społeczności.
Komentarz usunięty przez moderatora.
Komentarz naruszał wytyczne społeczności.
Komentarz usunięty przez moderatora.
Komentarz naruszał wytyczne społeczności.
ananas
3238
ananas
#35 | 01.03.10, 10:15

sorki, wkleilo sie
i zdublowalo.

achernar
454
achernar
#36 | 01.03.10, 10:27

crasz...

„Obrzezanie jest sunną dla mężczyzn i honorem dla kobiet” [„Musnad” Ahmad 19794] "

"Prorok (pokój z nim) przechodził obok kobiety, która wykonywała zabieg obrzezania dziewczynki i pouczył ją mówiąc: „Nie maltretuj (tzn. nie usuwaj całości ani nie przesadzaj z cięciem), będzie to lepsze dla niej i przyjemniejsze dla jej męża”. [„Mudżam al-Ausat”, at-Tabarani (2274)] "

Szkoła hanaficka dopuszcza dwie opinie - (1) jest to sunna (czyn zalecany ze względu na islam i, jeśli Allah zechce, wynagrodzony, ale jego niewykonanie nie będzie karane); (2) jest to honor dla kobiety. [patrz: „Al-Fatawa al-Hindijjah” i „al-Ikhtijar li-Tahlil al-Muchtar”]

Szkoła malikicka zakłada, że jest to zalecane (mandub - czyn zalecany ze względu na islam i, jeśli Allah zechce, wynagrodzony, ale jego niewykonanie nie będzie karane), na podstawie hadisu Umm Atijji. [patrz: „Bulghah al-Salik li-Aqrab al-Masalik" i „Ashal al-Madarik Sharh Irshad al-Salik”]

Wg szkoły szafiickiej obrzezanie jest obowiązkiem dla obu płci. Jest to oficjalna opinia tej szkoły, chociaż niektórzy z uczonych należących do niej uznają, że jest to obowiązek dla mężczyzn, a sunna dla kobiet. [zob. „Al-Madżmu"]

Szkoła hanbalicka uznaje, że obrzezanie jest obowiązkiem mężczyzn i jedynie zaletą u kobiet, a nie obowiązkiem. Ibn Qudama, sędzia hanbalicki uważa, że „To jest to opinia wielu ludzi posiadających wiedzę. Imam Ahmad powiedział, że jest to większym obowiązkiem dla mężczyzn”. [„Al-Mughni" (1/115)]

niziol
2334
niziol
#37 | 01.03.10, 10:29

To też jest ciekawe, nie wiedziałęm wcześniej
“Pytanie: Jakie jest znaczenie “własności prawej ręki” i jaki jest cel jej posiadania? Niektórzy bracia w Ameryce myślą, że jest okay aby mieć własność prawej ręki teraz w USA… Odpowiedź: Własność prawej ręki (Malak-ul-Yemeen) oznacza niewolników oraz niewolnice, które stały się własnością muzułmanina przez wojnę lub zakup. Będąc właścicielem niewolnic jest zgodnym z prawem oraz prawidłowym odbywanie stosunków seksualnych z nimi. Nawet jeśli dzisiaj muzułmanie zdobędą jakiś kraj, to ta możliwość jest dopuszczalna, zgodna z prawem i prawidłowa.”).

marcypan
487
marcypan
#38 | 01.03.10, 10:42

yasne yasny
#30 | Dziś - 10:10

a skad wiesz, ze islam nie jest religia milosci i tolerancji. Czytales Koran? Rozmawiales z muzulmanami? Byles w meczecie? czy tylko ogladales filmiki na youtube i czytales artykuly w gazetach, ogladales programy w tv.
Przebywales wsrod muzulmanow, mieszkales z nimi?

Koran w polskiej wersji jezykowej mam w domu (dawno przeczytany).
O genezie islamu pisalem prace zaliczeniowa na czwartym roku. Z pewnoscia nie bede sie pchal do systemu, ktory za bluznierstwa moze nalac mi kwasu solnego do ust i to w imie prawa!

Fawza Falih pochodzi z Kurajat, małego miasteczka na północy
kraju. W 2005 r. została aresztowana przez policję religijną. Twierdzi, że policjanci ciężko ją pobili i zmusili do poświadczenia odciskiem palca pisemnego przyznania się do winy. Nie mogła go nawet wcześniej przeczytać, bo nie umie czytać.

Proces potoczył się błyskawicznie - według sądu wystarczającym dowodem były zeznania świadków, którzy zostali opętani przez oskarżoną. Jednym z najmocniejszych dowodów było zeznanie mężczyzny przekonanego, że Fawza zrobiła z niego impotenta.
Wyrok zapadł w kwietniu 2006 r. Za "czary, korzystanie z pomocy dżinnów i rytualne mordowanie zwierząt" została skazana na karę śmierci, którą w Arabii Saudyjskiej wykonuje się przez ścięcie mieczem.

Od lutego 2008 brak jakichkolwiek wiadomosci o losie tejze kobiety.

Chcesz mi powiedziec, ze system propagujacy tego typu formy postepowania procesowego (brak mozliwosci jakiejkolwiek obrony ) opiera sie na milosci i tolerancji ?

Tak_to_ja
Glasgow
14052
Tak_to_ja
#39 | 01.03.10, 10:46

yasne yasny
#13 | Dziś - 09:24

Andrzej nie podam pieciu ale jeden najwiekszy...inkwizycja i krucjaty !!!!

Nie wiem, czy zauwazyles, ale od tamtego czasu troche sie zmienilo, swiat jakby do przodu poszedl...

Iwo! Iwo!
muzulmanizm to ciekawa kultura tyle ze PR maja z dupy..

Swieta racja :)

achernar
454
achernar
#40 | 01.03.10, 10:55

banda mordercow w imie wiary to nie PR z dupy a choroba umyslowa ktora dotyka cale spoleczenstwa. Samo pojecie smierci juz ma inny wymiar. Widzieliscie film Helikopetr w Ogniu? Zginelo 1000 - 2000 Somalijczykow i 19 Amerykanow. Szli na rzez, wiedzac, ze na 90% zginie. W imie solidarnosci z kolesiem, ktory dal im bron kupiona za pieniadze za zrabowana pomoc ONZet (czyt. USA) - czyli za jedzenie ktore mialo byc dla ich dzieci...

bus_37
Dundee
21223
113
bus_37
#41 | 01.03.10, 11:12

Już po kilku miesiącach związku wiedzieli kilka rzeczy: chcą być razem całe życie, jego rodzina nigdy nie zgodzi się na związek z białą niewierną i jedynym sposobem na związek będzie dziecko. I tak też zrobili. Dla świętego spokoju,

najs, dziabnąć dzieciaka w imię włansej wygody iświetego spokoju?
dobrze że przynajmniej ze mną trzeba troche pochodzić....

YasneYasnY
190
YasneYasnY
#42 | 01.03.10, 11:12

Andrzej jezeli masz Koran w polskiej wersji jezykowej i pisales prace to powinienes wiedziec ze Koran w tejze wersji jest tylko interpretowanym tlumaczeniem i nie do konca pokrywa sie z orginalnym arabskim, ze wzgledu na to ze w j. arabskim sa slowa ktore maja rozne znaczenia i roznie je mozna interpretowac.

Islam nie jest systemem tylko religia a szariat jest prawem i mozna powiedziec systemem.
Wiec niezla prace napisales.

YasneYasnY
190
YasneYasnY
#43 | 01.03.10, 11:14

bus37 tu masz racje...dziecko nie bylo koniecznoscia.

bus_37
Dundee
21223
113
bus_37
#44 | 01.03.10, 11:15

inkwizycja i krucjaty to były żwykłe łupieżcze wyprawy pod przykrywka modenej w owym czasie religi, zauważcie ile nowego poznali krucjatujący rycerze?

achernar
454
achernar
#45 | 01.03.10, 11:16

yasny a Ty znasz arabski? Skoro twierdzisz, ze znasz Koran, to z ktorej wersji?

YasneYasnY
190
YasneYasnY
#46 | 01.03.10, 11:18

nocny marek jestem w trakcie nauki

achernar
454
achernar
#47 | 01.03.10, 11:18

zapytalem sie cos...

bus_37
Dundee
21223
113
bus_37
#48 | 01.03.10, 11:19

Andrzej jezeli masz Koran w polskiej wersji jezykowej i pisales prace to powinienes wiedziec ze Koran w tejze wersji jest tylko interpretowanym tlumaczeniem i nie do konca pokrywa sie z orginalnym arabskim, ze wzgledu na to ze w j. arabskim sa slowa ktore maja rozne znaczenia i roznie je mozna interpretowac

czyli wszystko zależy od interpretacji? To mnie troche pachnie aferą hazardową, interpertujemy jak chcemy, w czasie wojny rżnąć niewiernych niczym w Pile XXVI, w czasie pokoju, kochajmy się jak dwa aniołki, róże i fiołki.... Wilk syty i owca cała.

bus_37
Dundee
21223
113
bus_37
#49 | 01.03.10, 11:20

żeby nie było wątpliwości, jestem przeciw.

YasneYasnY
190
YasneYasnY
#50 | 01.03.10, 11:21

Bus37 dokladnie tak jak piszesz

YasneYasnY
190
YasneYasnY
#51 | 01.03.10, 11:22

nocny marek nie napisalem ze znam Koran, ale mam w domu wersje arabska i czytalem polska

YasneYasnY
190
YasneYasnY
#52 | 01.03.10, 11:29

przyklad tlumaczenia i interpretacji z filmu Pasja:

Jezus umierajacy na krzyzu powiedzial Illahi, Illahi, lama Sabachthani

w PL tekst byl przetlumaczony na ''Ojcze, dlaczego mnie opusciles...''

i nie jest zgodny z orginalnym tlumaczeniem

achernar
454
achernar
#53 | 01.03.10, 11:35

skoro czytales polska wersje, to znaczy ze powinienes wiedziec ze Koran w tejze wersji jest tylko interpretowanym tlumaczeniem i nie do konca pokrywa sie z orginalnym arabskim, ze wzgledu na to ze w j. arabskim sa slowa ktore maja rozne znaczenia i roznie je mozna interpretowac.

wiec zakladam, ze jestes w bledzie :)

YasneYasnY
190
YasneYasnY
#54 | 01.03.10, 11:39

nie sadze :)

tomek0
307
tomek0
#55 | 01.03.10, 11:46

skad ta pewnosc?

tomek0
307
tomek0
#56 | 01.03.10, 11:46

od allaha?

YasneYasnY
190
YasneYasnY
#57 | 01.03.10, 11:50

z ksiazek

Piotr Iksinski
97
Piotr Iksinski
#58 | 01.03.10, 12:03

poczekamy zobaczymy, jeszcze paręnaście lat i muzułmanie urosną w siłę. jak zaczną stawiać warunki wtedy co poniektórzy zmienią zdanie. a naszym bohaterkom radzę tylko, żeby z nimi nie wyjechały do kraju tatusiów ...

Użytkownik usunięty
3089
Użytkownik usunięty
#59 | 01.03.10, 12:25

Iwo! Iwo!
#5 | Dziś - 08:40
Koran sam w sobie jest interesujacy i oczywiscie madry tak jak i nasz biblia.. wystarczy odpowiedziec na postawowe pytania dotyczace zycia codziennego i duchowego..

muzulmanizm to ciekawa kultura tyle ze PR maja z dupy..
____________________________________________________

"Muslim culture ( that includes Quran ) is retarded"!!!

Użytkownik usunięty
3089
Użytkownik usunięty
#60 | 01.03.10, 12:27

"Fascist book the Quran" - i jeszcze jeden cytacik...

Użytkownik usunięty
3089
Użytkownik usunięty
#61 | 01.03.10, 12:28

P.S. Dalej interesujące???:P

Użytkownik usunięty
3089
Użytkownik usunięty
#64 | 01.03.10, 12:36

i tak dalej, i tak dalej....

barbom
Penicuik
1009
barbom
#65 | 01.03.10, 13:24

dlaczego zadna religia nie toleruje wolnosci wyznania ? podobno Bog jest jeden, wiec to wszystko jedno w co sie wierzy !I te wszystkie swiete gsiegi napisali nawiedzeni ludzie z pozniejszymi poprawkami np."Biblia" To czlowiek stworzyl Boga dla wladzy, wplywow i pieniedzy, a nie odwrotnie!!!

sklejacz
2971
sklejacz
#66 | 01.03.10, 13:26

Tekst opublikowany na stronie Islameyat. Autor jest duszpasterzem Kościoła koptyjskiego w Egipcie, który ma ogromne doświadczenie w pracy duszpasterskiej i ewangelizacyjnej. Często ma do czynienia z małżeństwami mieszanymi, zarówno w Egipcie, jak i w Europie i w Ameryce. W każdym z tych małżeństw powtarzają się te same problemy, niezależnie od miejsca. Jedyna różnica polega na tym, że w kraju islamskim, jakim jest Egipt, wobec żon niemuzułmańskich stosuje się więcej przemocy - zarówno przed ślubem w celu zmuszenia do małżeństwa, jak i po ślubie, w celu zmuszenia do przejścia na islam

On proponuje Ci małżeństwo, a Ty jesteś zakochana w jego wschodniej urodzie. Jest inteligentny, bogaty, wykształcony i uprzejmy. Czego jeszcze może oczekiwać kobieta? Ale okazuje się, że ten doskonały kandydat do małżeństwa JEST MUZUŁMANINEM.

On powie Ci: "Z religią nie będzie problemu. Możesz zachować swoją, a ja zachowam swoją". Jest, oczywiście, prawdą, że muzułmański mężczyzna może poślubić niemuzułmankę, ale czy jest prawdą, że w tym małżeństwie nie będzie problemów?

Aby odpowiedzieć na to pytanie, kobieta powinna poznać, co oznacza pojęcie "żona muzułmanina".

Twój status

Islam naucza, że "mężczyzna przewyższa kobietę" (Koran, sura 2:228).
Islam naucza, że kobieta ma połowę tych praw, co ma mężczyzna - w sądzie
(2:282) i w dziedziczeniu (4:11).
Islam traktuje żonę jako własność męża. Np. werset 3:14 mówi: "Dobrze jest dla mężczyzny kochać swoje rzeczy: żony i synów, złoto i srebro, i koni..."
Islam nakazuje kobietom zasłaniać twarz, kiedykolwiek wychodzą z domu: "I powiedz wierzącym kobietom... by zasłaniały twarze i nie eksponowały swojego piękna" (24:31).
Jednocześnie Mahomet uczy, że kobiety są ułomne intelektualnie oraz duchowo. Al-Bukhari (2:541) przekazuje słowa Proroka: "Nie spotkałem nikogo bardziej odartego z rozumu i pobożności niż kobiety".

Twoje małżeństwo

Islam zezwala na poligamię: mężczyzna może mieć jednocześnie nawet cztery żony. "Żeńcie się według waszego wyboru - z dwiema, trzema, czterema..." (sura 4:3).
Mąż może rozwieźć się z żoną - wystarczy jego ustne oświadczenie, zaś żona nie może zainicjować rozwodu wcale. "Można rozwieźć się dwukrotnie" - mówi Koran (2:229). Jeżeli mąż trzykrotnie wypowiedział formułkę rozwodową, ona nie może powrócić do niego, póki nie wyjdzie za mąż za innego, który z nią się również rozwiedzie (oczywiście, z nim również musi współżyć seksualnie). Nakazuje to Koran (2:230).
Islam naucza, że mąż powinien karać żonę bijąc ją lub odmawiając jej współżycia seksualnego. "Jeżeli żony okazują brak posłuszeństwa, karzcie je, nie dzielcie z nimi łóżka i bijcie je..." (4:34).

Twoje życie seksualne

Islam uważa żonę za obiekt zaspokajający pragnienia seksualne męża. "Wasze żony są dla was polem do zaorania, korzystajcie więc z nich kiedy tylko chcecie, i jak chcecie" (2:223).

Twoje dzieci

Twoje dzieci muszą być wychowane w religii ojca-muzułmanina. W przypadku rozwodu dzieci pozostają zawsze z ojcem, który może zabronić Ci widywać się z nimi. Szaria (prawo islamu) stanowi, że w małżeństwach mieszanych "dziecko powinno być wychowywane w lepszej z dwóch religii wyznawanych przez rodziców" - przy czym tą lepszą, oczywiście, w myśl szariatu jest islam. Koran twierdzi, że islam jest jedyną prawdziwą religią (sura 3:19). Niemuzułmanin nie może być nawet przyjacielem muzułmanina: "Wy, którzy wierzycie, nie miejcie za przyjaciół niewierzących, tylko wiernych" (4:144).

Twoja przyszłość

Jeżeli Twój muzułmański mąż umrze przed Tobą, a jego majątek znajduje się w kraju islamu, zostanie zastosowane prawo muzułmańskie. Żona muzułmanina, która nie przeszła na islam, nie dostanie nic z majątku swojego zmarłego męża. Ta, która przeszła na islam, dostanie bardzo małą część. Według Koranu, muzułmańska żona nie przejmuje majątku po mężu. Jeżeli mąż zmarł, nie zostawiając dzieci, żona otrzymuje jedną czwartą jego majątku, natomiast pozostałą część dzielą między siebie jego rodzice, bracia, wójkowie i dalsi krewni. Jeżeli natomiast zmarły mąż miał dzieci, żona dostanie tylko jedną ósmą majątku, a resztę przejmują dzieci - przy czym dzieci płci męskiej dostaną dwa razy więcej niż dzieci płci żeńskiej. Takie prawo ustanawia sam Koran (4:12): "Z tego, co zostawicie, wasze żony
otrzymają jedną czwartą, jeżeli umrzecie bezdzietni; jeżeli natomiast są dzieci, żony dostaną jedną ósmą..."

Zanim powiesz "Tak"

Zanim zdecydujesz się wyjść za muzułmanina, powinnaś poznać powody, dla których on chce się z Tobą ożenić. Jeżeli twoją motywacją jest miłość, jego motywacją może być pragnienie uzyskania prawa na pobyt w Twoim kraju. Wiem, że "miłość jest ślepa", a jednak wierzę, że te moje uwagi pomogą Ci otworzyć oczy i ujrzeć prawdę. Być może powiesz, że Twój narzeczony jest niepraktykującym muzułmaninem, jednak nie wolno zapominać, że islam jest czymś więcej niż religią. Islam składa się z całego systemu religijno-prawnego, którego muszą przestrzegać zarówno muzułmanie jak i niemuzułmanie w kraju islamskim. W przypadku jakiejkolwiek niezgody pomiędzy Tobą a Twoim muzułmańskim mężem, dla niego wystarczy znaleźć się na terenie islamskim, by mieć całkowitą przewagę nad Tobą. Jeżeli masz nadal wątpliwości, proponuję obejrzenie filmu "Not without my daughter", który ukazuje prawdziwą historię Amerykanki, która wyszła za muzułmanina. Są też inne filmy: "Princess", "Dreams of Trespass", and "The Stoning of Soraya M". Obejrzenie takiego filmu może Ci pomóc przeżyć coś, co uratuje Twoje życie. I nie tylko Twoje, ale też życie Twoich przyszłych dzieci.

Nie wprzęgajcie się z niewierzącymi w jedno jarzmo. Cóż bowiem na wspólnego sprawiedliwość z niesprawiedliwością? Albo cóż ma wspólnego światło z ciemnością? (2 Kor 6,14)

sklejacz
2971
sklejacz
#67 | 01.03.10, 13:31

200 batów za gwałtCentrów Studiów i Badań nad Równouprawnieniem Kobiet (PCWESR) protestuje przeciw procesowi sądowemu wytoczonemu młodej kobiecie, który zakończył się wydaniem werdyktu o ukaraniu jej 200 batami i 6 miesiącami więzienia po tym, jak stała się przedmiotem zbiorowego gwałtu. Dziewczyna jest ofiarą całkowitego pogwałcenia praw człowieka przez społeczeństwo Arabii Saudyjskiej.W marcu 2006 r. Saudyjka została uprowadzona wraz z przyjacielem i zgwałcona przez 7 mężczyzn. W październiku mężczyźni zostali skazani na 2-3 lat więzienia, podczas gdy ona została skazana na 90 batów, ponieważ prawo saudyjskie zabrania kobiecie spotkać sie z mężczyzną, który nie jest jej krewnym. Powódka i jej adwokat odwołali się od wyroku, po czym mężczyźni zostali skazani na 2-9 lat więzienia, a jej wyrok podniesiono do 200 batów i 6 miesięcy więzienia.Sędzia usunął z palestry adwokata dziewczyny, który może być zawieszony nawet na 3 lata.

achron83
achron83
#68 | 01.03.10, 13:38

Hmm zawsze mnie zastanawialo jedno:
Nie to ze sa takie glupie, ale wkoncu czemu to zawsze one przechodza na muzumanizm lub Islam skoro Ci jakze super faceci nie wierza do konca w swoja religie ?? Rodzina by sie nie zgodzila ...

sklejacz
2971
sklejacz
#69 | 01.03.10, 13:39

Poderżnął gardło córce w imię islamuObywatel Kuwejtu, po powrocie z pielgrzymki do Mekki oskarżył swoją córkę o uprawianie seksu. Na oczach żony, synów i drugiej córki, związał swoją 14-letnią ofiarę, zasłonił jej oczy i poderżnął gardło. Gdy nóż okazał się nie dość ostry, wziął go, wytarł i pomimo krzyków córki zamienił na ostrzejszy, którym dokończył dzieła. Jak wykazały badania dziewczyna była dziewicą.Tysiące kobiet padają ofiarami tzw. „zabójstw honorowych” w islamskich społeczeństwach na Bliskim Wschodzi. Zwykle zabijają je krewni lub małżonkowie za zdrady małżeńskie, seks przedmałżeński, małżeństwo bez zgody krewnych czy też za bycie zgwałconą. Wszytko to powoduje „skazę na honorze” mężczyzny i kobiety. Praktyka ta, dopiero rok temu oficjalnie zakazana w Turcji, spotyka się z cichym poparciem i usprawiedliwieniem duchownych i prawników muzułmańskich

sklejacz
2971
sklejacz
#70 | 01.03.10, 13:42

湯炉壊す機 バアト
#68 | Dziś - 13:38
Latwo to wytlumaczyc... Kobieta przechodzi poniewaz muzlumanin ja poslubia. Natomiast w druga strone tak nie ma. chcrzescijanin nie moze poslubic muzlumanki gdyz rownaloby sie to zdradzie na honorze jej rodziny oraz cherezja (kafr) Muzlumanie wierza ze islam dzieci dziedzicza po mieczu... Wiec jeszcze zaden niewierny pies nie powachal muzlumanki... no chyba ze ja porwal a mimo to cale zycie boi sie ze go odnajda...

sklejacz
2971
sklejacz
#71 | 01.03.10, 13:43

Zabił w obronie honoruPoczwórne zabójstwo w obronie honoru rodziny, jakie popełnił 40-letni Pakistańczyk, podcinając w zeszłym tygodniu gardło pasierbicy i trzem córeczkom, wstrząsnęło Pakistanem, gdzie nadal często zdarzają się podobne sprawy.Co roku w muzułmańskich krajach w obronie rodzinnego honoru mężczyźni mordują setki dziewcząt i kobiet.Do ostatniej w Pakistanie zbrodni motywowanej zachowaniem rodzinnego honoru doszło w nocy w ubiegły piątek we wsi Gago Mandi w Pendżabie. Następnego dnia z rana 40-letniego Nazira Ahmeda aresztowano.Ahmed, z którym rozmawiała agencja AP, nie żałuje i nie ma wyrzutów sumienia. Na oczach własnej żony, która tuliła do siebie trzymiesięcznego synka, podciął gardła najpierw 25-letniej bratanicy, a następnie własnym córkom - ośmioletniej Bano, siedmioletniej Sumairze i czteroletniej Humairze. Żonę obudził krzyk, kiedy Ahmed zatkał dłonią usta Muqadas, zaś drugą ręką ciął ją maczetą po gardle. Trzęsąc się ze strachu żona błagała, aby oszczędził życie ich córkom. On jednak, wymachując nożem spływającym krwią, ostrzegł, że zabije i ją, jeśli zacznie hałasować. Taką relację usłyszał od niej dziennikarz AP. Ahmed żałuje jedynie, że nie zabił mężczyzny, z którym pasierbica, będąca zarazem jego bratanicą, miała dopuścić się cudzołóstwa. Twierdzi, że zabił Muqadas, ponieważ popełniła cudzołóstwo, a córeczki - bo nie chciał, aby poszły w jej ślady, kiedy dorosną. - Jesteśmy biednymi ludźmi i nie mamy nic innego jak tylko nasz honor do obrony - powiedział dziennikarzowi AP. W Pakistanie, zdaniem ugrupowań obrońców praw człowieka, kres "honorowym zabójstwom" położyć może jedynie zdecydowane działanie władz i karanie sprawców. Statystki dotyczące zabójstw w obronie honoru rodziny są mętne i niedokładne, ale dane z internetowej strony pakistańskiej komisji praw człowieka pokazują, że zjawisko to osłabło w bieżącym roku: do końca listopada popełniono w Pakistanie 267 zabójstw w obronie honoru, podczas gdy w roku 2004 było ich 579. Dane komisji praw człowieka opierają się na doniesieniach prasowych. Pakistańskie Ministerstwo ds. Kobiet twierdzi, że wiarygodnymi danymi nie dysponuje. Jednak zdaniem Ijaza Elahiego z Ministerstwa ds. Kobiet, liczba aktów przemocy wobec kobiet maleje i coraz więcej ofiar decyduje się na zgłoszenie sprawy na policji i w mediach. Niezależna Pakistańska Komisja Praw Człowieka mówi, że do sądu trafia ponad połowa takich spraw, przy czym większość załatwiana jest polubownie: rodziny ofiar dostają od krewnych odszkodowanie, mimo że wprowadzone w zeszłym roku przepisy karne przewidują 10 lat pozbawienia wolności jako minimalny wymiar kary, a jako najwyższy - karę śmierci przez powieszenie. Ahmed jest przekonany, że Muqadas dopuściła się cudzołóstwa. Komisja Praw Człowieka natomiast podaje, że według mieszkańców wioski, Muqadas uciekła od męża, który znęcał się nad nią i zmuszał do pracy w cegielni. Muqadas była córką starszego brata Ahmeda, który zmarł 14 lat temu. Wówczas Ahmed poślubił wdowę, co jest wśród muzułmanów tradycyjnym zwyczajem. - Kobiety są traktowane jak własność, a tych, którzy popełniają wobec nich przestępstwa, nie spotyka kara - mówi dyrektor komisji, Kamla Hyat. Działacze obrony praw człowieka oskarżają rządzącego Pakistanem prezydenta, generała Perveza Musharrafa o niechęć do zreformowania przestarzałych muzułmańskich praw, co w rezultacie utrudnia karanie za gwałty i przemoc wobec kobiet. Mówią, że policja niechętnie podejmuje dochodzenie w takich sprawach, uznając je za rodzinne spory. Policja w Multanie powiedziała, że zakończy śledztwo w sprawie zabójstwa popełnionego przez Ahmeda w ciągu dwóch tygodni i że jeśli zostanie uznany za winnego zabójstw i terroryzowania najbliższego otoczenia, grozi mu kara śmierci. źródło: Interia, 29.12.2005

Konto usunięte
1607
Konto usunięte
#72 | 01.03.10, 13:43

BAR @ BOM
#65 | Dziś - 13:24

dlaczego zadna religia nie toleruje wolnosci wyznania ?

Dobra wiadomosc, jest jedna taka religia, chociaz niektorzy mowia ze to nie religia, jest nia buddyzm, wielokrotnie, czytajac rozne ksiazki o buddyzmie spotkalam sie ze stwierdzeniem :nie musisz zmieniac religi, lub bedac ateista przyjmowac jakakolwiek religie !

sklejacz
2971
sklejacz
#73 | 01.03.10, 13:48

Pochodzę z bardzo pobożnej katolickiej rodziny z Berlina. Nic nie wskazywało, że pewnego dnia stanę się muzułmanką. Przeciwnie, każdy spodziewał się, że przez całe życie będę dobrą katoliczką i przekażę wiarę swoim dzieciom.Miałam jednak bardzo buntowniczy character I jak wielu nastolatków nienawidziłam wszystkiego co szanowali moi rodzice. Postanowiłam znaleźć wyzwalającą religię, inną niż religia moich rodziców. Byłam przekonana, że nic nie może być gorsze niż chrześcijaństwo ze swoimi ograniczającymi naukami dotyczącymi kobiet.Religijna atmosfera w mojej rodzinie działała mi na nerwy. Miewałam gwałtowne kłótnie ze swoimi rodzicami, gdyż nie zgadzałam się z niektórymi chrześcijańskimi naukami. Naciskali na mnie bym stała się lepszą chrześcijanką. Zbuntowałam się i postąpiłam na odwrót.Wkrótce po ukończeniu studiów spotkałam młodego muzułmanina pochodzenia tureckiego. Zakochaliśmy się i pobraliśmy. Nie był religijnym fanatykiem, przeciwnie był bardzo zeświecczony, chociaż wypełniał pewne muzułmańskie nakazy religijne (pościł i modlił się). Nie zażądał bym przeszła na jego religię, jednak wyraźnie dał mi do zrozumienia, że chce by nasze dzieci były muzułmanami. Ja tymczasem bardzo zainteresowałam się islamem i muzułmańskimi obyczajami. Chciałam dowiedzieć się czegoś więcej o islamie.On przyniósł mi trochę kłamliwych i zwodniczych (dzisiaj to wiem) książek na temat chwały islamu i korzyści wynikających z bycia muzułmańską kobietą. Przeczytałam te książki i zachwyciłam się „pięknem” tej religii. Moi chrześcijańscy rodzice uczyli mnie, że kobieta powinna poddać się mężowi I w ten sposób znaleźć drogę do Boga.Mój muzułmański mąż wydawał się być tak blisko Boga bez żadnej pomocy od duchownych. Powiedział, że nie muszę wychodzić za mąż i poddawać się mężowi by znaleźć pokój duszy i wiarę w Boga. Byłam całkowicie zaślepiona i wierzyłam w te wszystkie kłamstwa, ponieważ był takim miłym człowiekiem, żywym przykładem przyzwoitego muzułmańskiego mężczyzny. Gdy modliłam się za nim czułam, że zbliżam się do Boga i nieba. Spoglądając wstecz widzę, że byłam po prostu głupim dzieciakiem, który ubzdurał sobie, że islam jest idealną religią dla całej ludzkości. Być może chciałam też dokuczyć moim pobożnym rodzicom, których uważałam za potwory.Gdy już przeszłam na islam dostałam kilka innych książek, które nie były już tak cudowne jak te poprzednie. Dowiedziałam się, że mąż może mnie bić, jeśli nie jest ze mnie zadowolony. Ale w mojej zamroczonej głowie starałam się wymyślać usprawiedliwienia dla takich nakazów. Ponadto byłam przekonana, że mój mąż nie jest zdolny do bicia kobiety.Urodziłam pierwsze dziecko, które zostało wysłane do czegoś w rodzaju przedszkola dla muzułmańskich dzieci. Wciąż pracowałam i nie chciałam rzucać mojej pracy. Mąż wspierał mnie i powiedział, że islam zachęca kobiety do pracy i do własnego życia. Nie jestem w stanie zrozumieć jak mogłam wierzyć w te kłamstwa. Kilka lat później mój mąż postanowił odbyć pielgrzymkę do Mekki. Byłam z tego powodu bardzo dumna – faktycznie byłam bardziej religijna niż mój zeświecczony mąż. Ale gdy wrócił nie mogłam go poznać. Jego zachowanie zmieniło się całkowicie i nie był już zeświecczony. Nie lubiłam nakładać zasłony na twarz i zwykle wkładałam ją jedynie w czasie wizyt w meczecie. Jednak teraz mój mąż nakazał mi nosić zasłonę cały czas. Gdy próbowałam protestować przeciwko jego zachowaniu uderzył mnie kazał mi się zamknąć. Zmusił mnie do rzucenia pracy i skupienia się na domu. Przywiózł trochę książek z Arabii Saudyjskiej, które “zreformowały” go I ocaliły przez “pójściem do piekła”. Przeczytałam te książki o islamie, prawdziwym islamie, który zaczął praktykować mój mąż. Nagle łuski opadły mi z oczu i zrozumiałam, że nigdy nie byłam muzułmanką. Ale było za późno, ponieważ przeprowadzaliśmy się do Turcji. Obawiał się, że Niemcy mogą mieć negatywny efekt na wychowanie dzieci. Moje życie na tureckiej wsi było koszmarem. Nie byłam już wyzwoloną muzułmanką, żoną liberalnego muzułmanina. Byłam prawdziwą muzułmanką, własnością mojego męża. Kiedyś lubilam się modlić, ale teraz zaczęłam nienawidzić modlitw prowadzonych przez mojego męża. Już nie czułam się blisko Boga. Kiedy skończyłam czytać prawdziwą, niewygładzoną biografię proroka to zrobiło mi się niedobrze. Okłamywano mnie cały czas. Jak mogłam uwierzyć, że Mahomet był prorokiem Boga?!Zastanawiałam się co się przydarzyło mojemu mężowi. Powiedział mi, że rozmawiał z muzułmanami z „moralnych” krajów, takich jak Arabia Saudyjska i oni otworzyli mu oczy. Winiłam ich za spowodowanie zmiany w zachowaniu mojego męża, ale potem dotarło do mnie, że on zawsze był muzułmaninem, tyle że zeświecczonym. Czego mogłam się po nim spodziewać? Przeczytałam setki artykułów o kobietach, które wyszły za muzułmanów i ich ciężkim życiu. Byłam ostrzegana przez przyjaciół, że igram z ogniem. Ale moja bezsensowna nienawiść do chrześcijaństwa, miłość do męża i krzykliwe kłamstwa oszukały mnie i sprawiły, że stałem się odporna na rozum i logikę. Po tej przykrej pobudce w świecie islamskiego horroru traktowania kobiet postanowiłam przeczytać Koran. Moim pierwszym uczuciem była złość na moją ślepotę. W Koranie jasno jest przekazane, że mężczyźni dostali całkowitą kontrolę nas kobietami. „Święta księga” obfituje w dyskryminujące nauki na temat kobiet, które są całkiem oczywiste z kontekstu księgi. Jedynie ślepo zakaochana kobieta, taka jak ja, mogła ich nie zauważyć. Gdy mój mąż zrozumiał, że nie byłam już uległą żoną I pobożną muzułmaną wpadł we wściekłość. Pokazał swoją prawdziwą twarz i wykrzykiwał, że niemieckie kurwy nigdy nie staną się skromnymi kobietami. Nawet jego ultrakonserwatywni rodzice I przyjaciele nie mogli zrozumieć co stało się mojemu mężowi. Nikt nie spodziewał się po nim takich zmian. Od czasu do czasu wymykały mu się wzmianki, że rozmawiał z szeikami, którzy byli dobrze poinformowani o islamie. Wyjaśnili mu, że większość muzułmanów nie wypełnia wszystkich nakazów islamu. Wybierają jedynie te pokojowe i piękne a zapominają o tych ciemnych. Masz kochać swoją żonę, ale nie zapomnij przyłożyć jej od czasu do czasu gdyby zapomniała, że istnieje jedynie dla twojej przyjemności. Powinieneś trkatować dobrze niewiernych, jeśli czerpiesz z tego korzyści, ale nie zapomnij że twoim głównym obowiązkiem jest obalenie ich rządów i zaprowadzenia Szariatu. Nie mogłam uwierzyć, że mój skromny mąż stał się wiernym wahabitą. Miałam nadzieję, że to tylko sen. Ale to nie był sen.Uciekłam I dotarłam do niemieckiej ambasady. Moja rozmowa z pracownicą ambasady jeszcze bardziej otworzyła mi oczy. Zapytała mnie: „Kiedy nauczycie się słuchać wiadomości, głupie kwoki”? Miała na myśli wszystkie kobiety, które spotykają się z muzułmanami, wychodzą za nich i nie zwracają uwagi na sygnały ostrzegawcze. Na szczęście dzięki dobrym prawnikom moje dzieci są ze mną. Pracuję i cieszę się życiem. Ale mogło stać się zupełnie inaczej. W takim razie za swoją głupotę mogłabym winić jedynie siebie.Jutta z Berlinaźródło: Faith Freedom za Eurojihad

tomek0
307
tomek0
#74 | 01.03.10, 13:57

zepsules mi dzien alkohol~, no ale masz racje, to jest wlasnie islam widziany oczyma realistow, a nie fascynatow i nieudacznikow ktorym potrzebna jest przypisana religijnie wyzszosc nad kobieta

barbom
Penicuik
1009
barbom
#75 | 01.03.10, 14:00

ktoś (kto na ciebie patrzy)

masz racje! ale buddyzm sprawdza sie w zyciu i warto go praktykowac a do Buddy nie musisz sie modlic!

sklejacz
2971
sklejacz
#76 | 01.03.10, 14:01

Dr Usama Mahdi (Londyn)1.12.2005(źródło: Elaph.com) Belgijska samobójczyni przyjęła islam i zakończyła swój żywot w Iraku Europejskie służby bezpieczeństwa śledzą poczynania policji belgijskiej, która chce wyjaśnić okoliczności przejścia obywatelki Belgii na islam. Jedna z gazet londyńskich zamieściła jej zdjęcie, gdyż jest to pierwsza Europejka, która dokonała ataku samobójczego w Iraku. Przewodniczący grupy śledczej do spraw terroryzmu policji belgijskiej powiedział, że Moril Doguk w dniu 9.11.2005 r. dokonała ataku na siły amerykańskie w Iraku jako pierwsza Europejka. W wyniku ataku zginęła tylko ona. Przez kilka dni władze belgijskie odmawiały podania szczegółów dotyczących tożsamości tej kobiety. Wiadomo, że ma ona 38 lat, urodziła się w mieście Szar Lorua w Belgii, wyszła za Marokańczyka imieniem Isam al-Kuris, i za sprawą męża przeszła na islam w wyniku procesu prania mózgu. Władze amerykańskie w Iraku informują, że 9.11 zaatakowała ona patrol amerykański w północnej części Bagdadu. Jeden żołnierz odniósł lekkie obrażenia, a kobieta zginęła na miejscu. Natomiast belgijskie agencje informacyjne podały, że jej mąż również zginął w odrębnym ataku samobójczym w Iraku. Informują one również o tym, że w miejscu zbrodni przy zwłokach terrorystki żołnierze amerykańscy znaleźli belgijski paszport. Wynikało z niego, że kobieta przyjechała do Iraku przez Turcję. Od ubiegłego roku Belgia wydaje nowe paszporty z identyfikacją elektroniczną, które mają uniemożliwić fałszowanie ich. Stwierdzono bowiem niejednokrotnie, że muzułmańscy terroryści posługiwali się fałszywymi paszportami belgijskimi. Władze belgijskie wszczęły na szeroką skalę akcję skontrolowania, w wyniku której zatrzymano 15 osób podejrzanych o związki z terrorystką. 11 z nich zatrzymano w Brukseli, 3 – w miejscowości Szar Lorua. Poszukuje się bezpośrednich współorganizatorów tej zbrodni. Również Francja zaostrzyła środki kontroli i zaaresztowała w Paryżu islamskiego radykała. Belgia uchodziła dotąd za miejsce, gdzie terroryści czuli się swobodnie. W tej chwili 13 osób pochodzenia belgijskiego i marokańskiego czeka na proces. Zarzuca im się przynależność do islamskich organizacji terrorystycznych, które brały udział w atakach w metro w Madrycie. Udowodniono, że pomagali oni terrorystom logistycznie, dostarczali sfałszowanych dokumentów oraz udzielali im gościny. Panuje przekonanie, że islamskie ugrupowania fundamentalistyczne, powiązane z Al-Kaidą mają komórki terrorystyczne nie tylko w Belgii, lecz także w innych krajach europejskich, gdzie mieszkają duże społeczności muzułmanów.

sklejacz
2971
sklejacz
#77 | 01.03.10, 14:03

Wielka Brytania: muzułmańskie podręczniki szkolne obrażają chrześcijan i ŻydówW muzułmańskiej szkole w Londynie dzieci uczą się z książek, w których chrześcijan porównuje się do świń, a żydów do małp. Jedno z zadań polega na wymienieniu religii, które nie niosą ze sobą żadnych wartości. Odpowiedź brzmi: np. judaizm i chrześcijaństwo.- To zdania wyjęte z kontekstu, poza tym podręczniki nie należą do programu nauczania - podkreśla dyrektorka placówki dr Sumaya Aluyusuf. Zaznacza jednak, że nie wycofuje ich z użytku, ponieważ są w nich wartościowe rozdziały przydatne w nauczaniu.Dla brytyjskiego rządu to kolejny dowód, że szkoły religijne pogłębiają podziały w społeczeństwie. Władze poinformowały wczoraj, jak zamierzają rozwiązać ten problem. Przeznaczą kilkadziesiąt milionów funtów na utworzenie kilkudziesięciu akademii, w których uczyć się będą razem chrześcijanie, muzułmanie i żydzi.za: Europa21c.d. Rzeczpospolita

PADI_MSDT
69
PADI_MSDT
#78 | 01.03.10, 14:07

Halas! Tego belkotu nie da sie czytac!
Co to za cytaty copy + paste z netu?
Gdzie wlasne doswiadzcenia?
Dlaczego najwiecej maja do powiedzenia ludzie, ktorzy tak naprawde maja najmniejsze wiedze o temacie?
Czy cywilizacja juz siegnela dna, ze swiatopoglad jednostek kreuja migawki z youtube'a?

Pierwszy raz do kraju muzulmanskiego wyjechalem w 1990 i studiowalem przez dwa lata na Uniwersytecie w Gafsie (Tunezja). Od 2003 roku z malymi przerwami (Stany badz np pobyt w Szkocji), mieszkam w Egipcie.

Teraz kilka faktow o ludziach tutaj mieszkajacych. 2004 - 2005 mieszkalem w dzielnicy El Hadaba zaraz obok meczetu, gdzie kosciol koptyjski znajduje sie doslownie 50 metrow obok. Proporcja jest podobna w dzielnicy Hay el Noor, Rwasat, itd. To raz. Dwa. Egipcjanie - muzulmanie sa rozni. Ogolnie im gorzej wyksztalcony, tym bardziej gorliwy muzulmanin (choc z tym takze jest roznie). Tak, lubia opowiadac o swojej wierze, ale bardziej interesuje ich kasa (a czy gdzie indziej jest inaczej?). Obrzezanie wsrod muzulman? A jak jest rzut beretem ode mnie w sasiednim Izraelu? To samo, tyle ze media o tym sie nie rozpisuja.

Reasujmujc, media w Europie wykreowaly ze swiata islamskiego terrorystow i fanatykow. No fajnie, tylko dlaczego swego czesu rod Bin Ladenow byl w stanie wykupic znaczna czesc CitiGroup? Waszyngton byl slepy? Dlaczego w compoundzie gdzie mieszkam jest sporo jest sporo Amerykanow tutaj zatrudnionych, a np. firma uzdatniania wody obok, to spolka w 100% amerykanska? Takie pieklo na Bliskim Wschodzie, a wszyscy pachaja sie tutaj drzwiami i oknami robic biznes?

Ok, odszedlem od tematu. Tak, islam, stosunek mezczyzn do kobiet... Musze przyznac, ze widzac Arabki z tzw wyzszej kasty jaki maja stosunek do np. faecta z security, to jakos nie moge uwierzyc w to ponizanie kobiet. Wszystko sprowadza sie do tego ile masz kasy i do jakiej kasty nalezysz (podobnie jak w UK, tylko ze w UK to jest bardziej w bialych rekawiczkach).
Przyklad. Arabki siedza z dziecimi na placu zabaw, opindlaja ochroniarzy jak chca. 8mio letnia Arabka na uwage ochroniarza - Araba, ze nie moze korzystac z batutu bo jest zepsuty, slyszy tylko LA emszi mytnekA (nie, spadaj psie)!

Zgadzam sie, ze swiat islamu jest totalnie inny niz ten, w ktorym sie wychowalismy. Jednak nie oczekujmy, ze caly swiat, kilka miliardow ludzi, bedzie co niedziele chodzilo do kosciola, a popoludniu ogladalo "na dobre i na zle" zazerajac sie kotletami schabowymi. Tak juz jest, ze wszystko co obce jest dla ludzi zle (np te wszystkie filmy o UFO i alien'ach). Kwestia tylko by stanac ponad tym. Byc ten szczebel wyzej niz zacofany motloch i moc dostrzec oraz zaakceptowac roznice.

sklejacz
2971
sklejacz
#80 | 01.03.10, 14:11

Złoto wagi zabójcy plus 510 000 000 rupii dla zabójcy karykaturzystówIndyjscy muzułmanie obiecali nagrodę o ciężarze złota równym ciężarowi ciała zabójcy plus 510,000,000 rupii, czyli ponad 10 mln dolarów, jak podała miejscowa prasa indyjska. Dla indyjskich muzułmanów musi to być nielada wydatek, o ile ich w ogóle na to stać. Tak czy inaczej, nie chcieli pozostawać w tyle za Talibami. A poza tym na pewno mogą liczyć na "bratnią pomoc" z takich krajów miłujących pokój, jak Arabia Saudyjska, Pakistan, Iran czy Afganistan.

sklejacz
2971
sklejacz
#81 | 01.03.10, 14:15

Oburzającą nagrodę obiecał członek rządzącej rady Talibów, Mullah Dadullah. Kolejne 5 kg cennego kruszcu obiecał on za zabicie każdego duńskiego, norweskiego lub niemieckiego żołnierza.12 duńskich rysowników – twórców karykatur – bojąc się o własne życie korzysta z całodobowej ochrony policyjnej.Dziś eurodeputowani stwierdzili podczas debaty, że Arabowie nie mają prawa domagać się, by europejskie rządy wpływały na wolność słowa, nawet jeśli chodzi o krytykę religii. Posłowie Parlamentu Europejskiego w ostrych słowach wypowiedzieli się także na temat realcji świata muzułmańskiego na opublikowanie karykatur.Rezolucja eurdeputowanych broniąca wolności słowa zostanie najprawdopodobniej przyjęta w najbliższy czwartek.

sklejacz
2971
sklejacz
#82 | 01.03.10, 14:19

Na przestroge Iran wprowadza w życie Kartę Omara Wyborcza podała:Żydzi mają nosić opaski żółte, chrześcijanie czerwone, a zaratustrianie niebieskie - o takiej przyjętej właśnie irańskiej ustawie poinformował wczoraj kanadyjski dziennik "National Post". Musi je jeszcze zaakceptować duchowy przywódca Iranu Ali Chamenei.Irański parlament przegłosował nowy nakaz w tym tygodniu. Opaski mają służyć identyfikacji mniejszości religijnych w muzułmańskim Iranie po to, by wyznawcy Allaha mogli unikać kontaktu z niewiernymi.Parlamentarzyści zdecydowali też, że wszyscy obywatele tego kraju mają obowiązkowo nosić standardowy islamski strój. - To reminiscencje Holocaustu. Iran zbliża się coraz bardziej do ideologii nazistowskiej - powiedział w rozmowie z kanadyjskim dziennikiem rabin Marvin Hier z Centrum Szymona Wiesenthala w Los Angeles.Ali Behroozian, irański emigrant mieszkający w Toronto uważa, powiedział, że prawo może wejść w życie już w przyszłym roku. Jego zdaniem opaski spowodują, że w szyickim Iranie mniejszości religijne będą jeszcze bardziej dyskryminowane niż ma to miejsce teraz. Projekt szokującego prawa został przygotowany już dwa lata temu, ale utknął w parlamencie. Dopiero na żądanie prezydenta Ahmadineżada powrócono do obrad nad nim.W sprawie nakazu noszenia opasek Centrum Wiesenthala napisało już protest do sekretarza generalnego ONZ Kofi Annana. - Świat nie powinien tego ignorować. Świat przez wiele lat ignorował Hitlera, który był postrzegany jako demagog - przypomniał rabin Hier. - To oburzające, będziemy zabiegać o zniesienie tego przepisu - powiedział wczoraj premier Australii John Howard, który akurat przebywa w Kanadzie i przeczytał artykuł w "National Post".Warto w tym miejscu wspomnieć, że Iran realizuje w ten sposób tzw. Kartę Omara (Al-Ahd Al-Umari), której ostatecznej redakcji dokonano w IX, ale obowiązek noszenia znaków wyróżniających został po raz pierwszy wprowadzony już w połowie VIII wieku. Restrykcje stosowane wobec chrześcijan, wynikające z Karty Omara, były już stosowane pod koniec VIII wieku.Z różnych wersji tekstu Karty Omara można wyłonić następującą wersję wykazu zakazów i obowiązków dla chrześcijan:1. Obowiązek goszczenia każdego będącego w podróży muzułmanina na okres trzech dni.2. Zakaz używania kołatek w kościołach (odpowiednik naszych dzwonków).3. Zakaz wznoszenia nowych kościołów (co ma także swoje reperkusje w stosunku do remontów istniejących już).4. Zakaz publicznego wyznawania swojej wiary (procesje, zebrania, modlitwy).5. Zakaz nawracania na chrześcijaństwo.6. Zakaz studiowania Koranu (aby nie uzyskać argumentów przeciwko muzułmanom i islamowi).7. Zakaz przeszkadzania w nawracaniu na islam i krytykowania islamu.8. Zakaz noszenia stroju takiego, jak muzułmanie (w celu upokorzenia).9. Zakaz jazdy na wierzchowcu.10. Obowiązek noszenia znaku wyróżniającego ((w celu upokorzenia, np. malowanie podobizn diabłów na domach, przymus noszenia opasek, przepasek w odpowiednim kolorze).11. Zakaz używania siodła.12. Obowiązek poszanowania muzułmanów i ustępowania im miejsca.13. Zakaz budowania wyższych domów niż muzułmanie.14. Zakaz noszenia broni.15. Zakaz posiadania niewolników muzułmańskich.16. Zakaz posiadania niewolników, którzy wcześniej należeli do muzułmanów.17. Płacenie bez jakiegokolwiek sprzeciwu specjalnych podatków i przyjmowanie innych upokorzeń ze strony muzułmanów.Wielu autorów muzułmańskich uważało, że nieprzestrzeganie lub pogwałcenie przynajmniej jednego z tych praw powodowało uznanie danego chrześcijanina za buntownika, który jest winien kary śmierci.źródło: prof. dr hab. Krzysztof Kościelniak "Grecy i Arabowie", s. 79

sklejacz
2971
sklejacz
#83 | 01.03.10, 14:22

moze zacytuje ci zacytuję fragmenty z artykułu Barbary Stock Things that Offend Islam, w którym stwierdza:Ciało kobiece jest obrazą dla muzułmanina. Muzułmanie wierzą, że kobieta urodziła się w grzechu i grzechem oddycha. Jeżeli w czasie modlitwy kobieta przejdzie przed muzułmaninem, musi on rozpocząć modlitwę na nowo – ponieważ kobieta jest obrazą dla Allaha i unieważniła modlitwę mężczyzny. Jacy ludzie są obrazą dla islamu? Wszyscy Żydzi, chrześcijanie, hinduiści, buddyści, ci, co porzucili islam, i w ogóle wszyscy niemuzułmanie. Wygląda na to, że ostatnio muzułmanie-sunnici odkryli, że muzułmanie-szyici są dla nich obrazą. Obrażające jest dla muzułmanów również każde cytowanie Koranu przez niewiernego, chyba że ten zachwyca się każdym słowem jako doskonałym i pochodzącym od samego Boga. Cokolwiek odbiega od pełnego uznania Koranu za doskonałe i natchnione dzieło, jest obrazą islamu i ciągnie za sobą wyrok śmierci. Muzułmanów nie obrażało zmasakrowanie tysięcy irackich muzułmanów przez innych muzułmanów. Ale zabicie napadającego terrorysty przez żołnieża amerykańskiego jest obrazą islamu. Ścinanie głów bezbronnym więźniom przez „walczących o wolność” islamistów nie obraża muzułmanów. Ale uwięzienie morderców masowych w obozie, gdzie mają dobre jedzenie, czas na modlitwę, możliwość czytania Koranu i konsultowania się z imamem – to obraża muzułmanów. Szerzenie islamu nie jest obrażające – ale głoszenie chrześcijaństwa jest obrazą, zasługującą na karę śmierci. Muzułmanie nie obrażają się, kiedy Omar Ahmad ogłosił, że celem Rady d/s Relacji Amerykańsko-Islamskich (CAIR) jest zastąpienie Konsytucji Koranem. Ale ich zdziwiło, że Amerykanie się obrazili. Muzułmanie uznali, że jest to wyraz braku szacunku Amerykanów do Koranu. Każdy Amerykanin, który nie chce, by Koran zastąpił Konstytucję, jest natychmiast uznawany za „islamofoba”. Islam nie czuje się obrażony i nie widzi nic złego w tym, że muzułmanie mordują własną dziesięcioletnią córkę, która została ofiarą gwałtu (pewnie sama do tego sprowokowała). Nikogo nie przeraża ukamienowanie kobiety za to, że ją się podejrzewa o bycie z obcym mężczyzną sam na sam. Muzułmanów nie obraża, kiedy 12-letnie dziewczynki są wydawane za swoich 60-letnich wujków. Takie organizacje, jak CAIR, nie reprezentują kultury amerykańskiej, ale ją niszczą. To obraża mnie. I powinno obrażać Ciebie.

tomek0
307
tomek0
#84 | 01.03.10, 14:29

pigs in space, albo jestes ignorantem, albo kretynem. no mozliwe jeszcze ze tez jak kochani islamisci wyznajesz zasade: kto nie mysli tak ja, musi byc w bledzie.

uderz w stol, a...

YasneYasnY
190
YasneYasnY
#85 | 01.03.10, 14:37

pigs in space popieram

sklejacz
2971
sklejacz
#86 | 01.03.10, 14:41

Żyć z muzułmaninem

Mam za sobą małżeństwo z muzułmaninem. Kościół uznał je na mój rozpaczliwy wniosek za nieważne. Skoro myślisz o analogicznym małżeństwie, opowiem o swoim. Jeśli Ci w ten sposób pomogę w podjęciu decyzji, będę bardzo szczęśliwa.

Ahmed pochodził z Iraku. Spotkaliśmy się w Niemczech, dokąd spływa większość uchodźców. Byłam tam na stypendium, a on w ośrodku dla azylantów. Handlował używanym sprzętem, a ja potrzebowałam wielu tanich rzeczy na zagospodarowanie się — tak się poznaliśmy.

Jako osoba otwarta, tolerancyjna, bez uprzedzeń wobec odmienności religii, statusu społecznego i koloru skóry nie miałam oporów, żeby z nim rozmawiać i w ten sposób rozwijała się nasza znajomość. Potem on pracował w centrum, sprzedając kebab i karty telefoniczne, miasto było małe, więc okazji do spotkań było wiele.

To, że poważnie traktował sprawy religii, nie tylko mi nie przeszkadzało, ale wręcz odpowiadało, ponieważ moje podejście było podobne. Sądziłam, że człowiek opierający swoje życie na Bogu, niezależnie od tego, czy jest żydem, chrześcijaninem czy muzułmaninem, będzie miłował prawdę, a drugiego człowieka traktował co najmniej z takim szacunkiem, jak siebie samego.

Już w czasie naszych rozmów przy kebabie po obu stronach kontuaru i między jednym głodnym klientem a drugim rodziło się we mnie uczucie do niego, choć nie zdawałam sobie z tego sprawy.

Rozmawialiśmy o sobie, o naszych rodzinach, o tym, co dla nas ważne, żartowaliśmy. Lubiłam tam przychodzić.

Tymczasem on po paru miesiącach… mi się oświadczył.

Łatwa do manipulacji

Wtedy zdałam sobie sprawę, że coś do niego czuję, ale oczywiście powiedziałam „nie”, wskazując na szereg dzielących nas różnic, których likwidacja oznaczałaby okaleczenie nas samych. Gdyby na tym się skończyło… Ale to był początek. Ahmed był człowiekiem niezwykle inteligentnym i przenikliwym, czytał w myślach innych i umiał na mnie wpływać. Byłam dla niego łatwa do ogarnięcia, a zatem i do manipulacji — miał cztery młodsze siostry i, co wyszło na jaw już po naszym ślubie, wbrew swoim zapewnieniom był już wcześniej żonaty, a ja byłam siedem lat młodszą od niego dziewczyną. Podobałam mu się, on mi też i to na tym, a nie na moich wykładach o różnicach kulturowych i religijnych, skupił się ten smagły człowiek o wielkich, orzechowych oczach. Od tego momentu do dnia naszego ślubu nie upłynęło nawet półtora roku, mimo że przez ten czas jeździłam po świecie. Umiał czekać, przekonywać, mówić właściwe słowa we właściwym czasie i oczywiście w odpowiedni sposób. Nie żałował pieniędzy na telefony, umiejętnie rozwiewał wszelkie moje wątpliwości, uspokajał podejrzenia, naciskał tak, żebym czuła się zobowiązana nie przez niego, ale przez samą siebie.

Bylebyś tylko była szczęśliwa

Po ponadpółrocznej nieobecności przyjechałam do Niemiec na dwa dni odwiedzić przyjaciół ze studiów. Oczywiście natknęłam się na Ahmeda, a on ponowił swoją propozycję małżeńską. Miał już wynajęte mieszkanie, zrobił niemieckie prawo jazdy, kupił auto. Mówił, że brakuje mu tylko mnie.

Wróciłam do Polski, a on dzwonił do mnie codziennie, kiedy zaś pojechałam ponownie do Niemiec, po miesiącu się zaręczyliśmy.

Byłam zakochana bez pamięci. Do dziś nie mogę sobie wyobrazić, że będę kiedyś kochać kogoś mocniej niż jego. Ufałam, wierzyłam, broniłam go przed innymi, a on podsuwał mi trudne do obalenia argumenty. „Co z tego, że większość małżeństw muzułmańsko–katolickich jest zła, a kobiety są źle traktowane? Czy się żenisz ze wszystkimi Arabami, czy tylko ze mną? Każdy człowiek jest inny”. Czyż nie miał racji?

Kiedy pytałam, czy na pewno nie będzie mu przeszkadzała moja niezależność, w przyszłości praca zawodowa, to, że dzieci będę wychowywać na chrześcijan, a dziewczynki i chłopcy będą traktowani jednakowo, mówił: „Kochanie, jeśli ty byłabyś nieszczęśliwa, to ja także. To źle mieć niezadowoloną żonę, wtedy dom staje się piekłem. Jeśli więc będziesz chciała iść do pracy, to sam cię tam zaprowadzę, bylebyś tylko była szczęśliwa”.

Jeśli chodzi o akceptację tego, że jestem chrześcijanką, dowiedziałam się od Ahmeda, iż Koran to akceptuje, a islam wręcz pochwala takie związki. Potem się przekonałam, że dzieje się tak dlatego, iż jeśli nawet po ślubie żona nie przejdzie na wyznanie męża (co w zasadzie nie ma żadnego znaczenia, bo kobieta w małżeństwie muzułmańskim bez zgody męża i tak nie ma nic do powiedzenia), to i tak nie urodzi i nie wychowa chrześcijan, lecz muzułmanów. Jest to więc jedna z pokojowych i najbardziej skutecznych metod szerzenia islamu, taki dżihad bez dział, więc nawet lepszy. Z drugiej strony muzułmanka nie może wyjść za żyda ani chrześcijanina ze względów, o których wyżej wspomniałam.

Będę bardzo dobrym mężem

Wtedy czułam, że jesteśmy wielcy i wspaniali, że z naszą miłością, inteligencją, poczuciem humoru, wzajemnym zrozumieniem nic nie przeszkodzi nam być szczęśliwą rodziną. To sam Bóg prowadził nas do siebie — uważaliśmy — bo inaczej niemożliwe, żebyśmy tak idealnie na siebie trafili.

Modliłam się dużo i każda modlitwa, ba, każdy fakt w moim życiu, każdy ptaszek na drzewie, każdy kwiatek i chmurka, mówiły mi, że to ten, mój ukochany, mój przyszły mąż, że to na niego czekałam całe życie. Takiego ideału, myślałam sobie, nie mogłabym sobie nawet wyobrazić. Nic dziwnego, że jest Arabem i muzułmaninem, gdyby był Polakiem i katolikiem, to byłoby za dużo szczęścia naraz. Wiedziałam — choć inni nie podzielali mojej opinii — że to nie ma znaczenia. „Pokażemy im — mówił Ahmed — że można żyć dobrze z muzułmaninem. Wiem, że narażasz się swojemu środowisku, i jeszcze bardziej cię za to kocham i szanuję. Przysięgam ci, że będę bardzo dobrym mężem, tak, żeby twoje koleżanki zazdrościły ci udanej rodziny”.

Kipiałam ze szczęścia i pękałam z dumy. Kochający, wrażliwy i do tego taki mądry.

Islamski ślub

Potem pojawił się następujący problem: nadal nie miał prawa opuszczania miejsca pobytu — jego sprawa miała być rozpatrzona we wrześniu. Tylko ja mogłam przyjeżdżać do niego i siłą rzeczy u niego się zatrzymywać. Ta sytuacja bardzo mi nie odpowiadała. Popełniłam też inny, wielki błąd.

Otóż Ahmed wybłagał, żebyśmy natychmiast wzięli ślub islamski. Tłumaczyłam mu, że dla mnie to żaden ślub, że dla katolika tylko ten katolicki naprawdę się liczy i pozwala żyć z ukochanym bez grzechu, a załatwienie takiego ślubu trochę potrwa, że to najlepiej już w Polsce, no i razem z cywilnym.

Przytakiwał. Rozumiał. Zgadzał się, popierał i… nalegał. Że tylko tak pro forma, dla niego, żeby wiedział, że naprawdę chcę być razem z nim, że to niczego nie zmieni itd.

Zgodziłam się.

Jeżeli chodzi o ślub muzułmański, to na początku krótki wstęp: kultura arabska jest, według moich obserwacji, bardzo podobna do żydowskiej (chodzi mi o kulturę żydów praktykujących judaizm), a Koran bardzo często jest zbieżny ze Starym Testamentem, szczególnie w kwestiach obyczajowych. Otóż w obu tych kulturach ślub jest jedynie rodzajem umowy cywilno–prawnej, w której główną część stanowią sprawy majątkowe, ewentualnie specjalne uprawnienia dla żony, np. żeby mąż nie żenił się po raz kolejny „za jej kadencji” lub że zastrzega sobie prawo studiowania bądź pracy w wymiarze czterech godzin dziennie etc. Jeśli te ustalenia nie znajdą się na piśmie, nie mają żadnej mocy prawnej, czyli jest tak, jakby ich nigdy nie było.

Nie oznacza to jednak, że młodzi już mogą żyć razem jak małżeństwo. Tym bardziej, że panna młoda to często jeszcze dziecko… pan młody z reguły nie wyposażył jeszcze zapisanego w kontrakcie domu i nie kupił, również ujętego w kontrakcie małżeńskim podarunku ślubnego, którym są z reguły duże ilości złotej biżuterii. To wszystko nabiera znaczenia w momencie rozwodu — chodzi o to, żeby kobieta nie została z niczym. Takich rzeczy pilnują jej męscy krewni — oni zresztą przyjmą ją po rozwodzie pod swój dach, nic więc dziwnego, że dbają o interesy.

Jeśli zapadnie wreszcie decyzja, że młodzi mogą mieszkać razem (bo wszystkie warunki kontraktu zostały spełnione lub renegocjowane), urządza się wesele. I to ono jest przepustką do wspólnego życia.

Zapomniał, ale mi kupi

Nasz „ślub” wyglądał tak, że poszliśmy w roboczych strojach (Ahmed tylko prosił, żebym miała długie spodnie i golf) do meczetu, w którym jacyś faceci grali w ping–ponga i coś czytali.

Siedliśmy na podłodze, był szejch, my i dwóch świadków. No i piłeczka pingpongowa, która co jakiś czas do nas wpadała. Szejch czytał z gotowego formularza pytania, czy chcę poślubić Ahmeda i czy on mnie, jaki dostałam prezent przed ślubem (nic nie dostałam, ale Ahmed powiedział, żeby wpisać złoty łańcuszek za 200 marek…, że zapomniał, ale mi kupi… prosiłam, żeby tego nie pisać: — Wiesz, my w tej Europie mamy tę oryginalną potrzebę prawdy, zgodności deklaracji z rzeczywistością… Oczywiście łańcuszek został wpisany. I nigdy niekupiony).

Potem nastąpiły szczegółowe pytania o to, co ma należeć do mnie w małżeństwie i po rozwodzie — dom, samochód, może jakaś kwota pieniędzy. Byłam zupełnie na to nieprzygotowana, Ahmed się kajał, że zapomniał mnie uprzedzić. Nasza katolicka mentalność, że ślub po grób, a oni o podziale majątku…

Prosiłam, żeby wpisali, że nic od niego nie chcę. Ani sztabki złota, ani cegiełki. Jeśli się mamy rozstać, to po co mi biżuteria po nim? I do dziś gratuluję sobie tego podejścia.

Oczywiście świadkowie podziwiali moją miłość, cmokali, że czegoś takiego jeszcze nie widzieli.

Potem zaczęli gratulować Ahmedowi, ściskać go, całować. Ja też chciałam, ale… nie, nie wolno. Ostatecznie po krótkiej dyskusji podali mi dłonie, choć z ukrywanym, ale jednak niesmakiem. Potem przeszliśmy do obskurnego sklepiku z arabskimi produktami spożywczymi i tam zjedliśmy po batoniku (potem przekonałam się, że jest to jednocześnie… sala modlitewna dla kobiet, bo one nie mogą modlić się z mężczyznami). Ahmed rozmawiał z kolegami, a ja stałam i czekałam, aż skończą i pójdziemy wreszcie do ludzi.

Wyszliśmy, a Ahmed zaczął przebąkiwać coś o tym, żebyśmy zaprosili gości. I tak w ciągu tygodnia zmontował imprezę. Miało być paru znajomych. W rezultacie była wielka sala, pół miasteczka gości i napisy po arabsku: „Witamy na weselu”, po polsku i po niemiecku: „Uroczystość zaręczynowa”.

Dla niego byłam już halal, czyli „dozwolona”. Mógł ze mną legalnie, w myśl Koranu, współżyć i skorzystał z tego, kiedy tylko pierwszy raz się u niego zatrzymałam.

To oczywiście nie był gwałt, raczej takie posuwanie się krok po kroku aż do skutku. Nie usprawiedliwiam się, chociaż byłam na niego zła i w ogóle załamana. On to w końcu zrozumiał, chociaż podobno kobiety arabskie o niczym innym nie myślą, tylko o współżyciu, i trudno było mu zrozumieć moje opory. Tym bardziej że w głębi duszy nie traktował przecież poważnie moich religijnych obiekcji. No cóż, swoją uległością, niestety, się do tego przyczyniłam…

Ślub kościelny

Pracowałam natomiast nad załatwieniem ślubu kościelnego. Co za głupota!

Ale to był mój pierwszy mężczyzna. Zupełnie mnie ta sytuacja upupiła. W dodatku on w pewnym momencie stwierdził, że ślub cywilny lepiej będzie wziąć później, bo on jest teraz uchodźcą, więc lepiej poczekać, aż jego sytuacja będzie lepsza.

Ślubu kościelnego sam chciał o tyle, że męczył go mój opór przed pożyciem i żale po. Chyba zdał sobie także sprawę, że po tym ślubie nigdy go już nie opuszczę.

Dlatego kupował mi krótkie sukieneczki, które mi się podobały na wystawach, chodziliśmy na plażę i imprezy z moimi znajomymi, nie zabraniał mi picia alkoholu (oczywiście nie mam zwyczaju się upijać, ale lampka wina na przyjęciu to dla mnie coś normalnego), chodziliśmy też w gości do jego znajomych. Styl życia jak w Europie.

Wszystkie wymienione wyżej rzeczy stały się wspomnieniem, od kiedy się po katolicku i przy moich rodzicach pobraliśmy. W czasie ślubu nawet klęknął, żeby przyjąć błogosławieństwo! Wszystko przebiegało normalnie, bez zakłóceń, jak na normalnym ślubie.

Chyba naprawdę bardzo mu na mnie zależało, skoro godził się na taki teatr. Na weselu było tylko trzynaście osób. Ahmed nie zaprosił nikogo ze swojego środowiska, nawet brata, który był już w Niemczech.

Krok po kroku

Zamieszkaliśmy wreszcie normalnie razem, w wynajętym minimieszkanku. Trochę jeszcze jeździłam do Polski, bo studiowałam na dziennych.

Mimo to zrobiło się już tak zupełnie małżeńsko, czyli szarzyzna dnia codziennego: gotowanie, sprzątanie, zarabianie, załatwianie miliona spraw w urzędach — Ahmed uzyskał w końcu prawo do stałego pobytu, potem wyrabiał sobie paszport, a wreszcie wizę do Polski, a także pozwolenie na pracę itd. — Niemcy, papiery, rejestracja, Ausländerbeherde, Arbeitsamt etc. Trzeba było współpracować — i to było piękne, myślę, że gdyby nie te koszmarne różnice środowiskowe, kulturowe, religijne, bylibyśmy tacy szczęśliwi. Ale człowiek nie żyje w próżni. Moich znajomych było już dość mało — stypendia się pokończyły, na stałych studiach było zaledwie parę osób. Poza tym Ahmed krzywo patrzył na moje wyjścia z domu, a gdy spotykałam się z kolegami, był po prostu chory. Robił mi sceny zazdrości (nigdy nie przy ludziach), dawał jasno do zrozumienia, że jego żona nie będzie się spotykała z żadnymi mężczyznami. W islamie wszystko kojarzy się z seksem, jeśli tylko w czymś biorą udział ludzie różnej płci!

Nie było czasu na udawanie. Jedzenie miało być islamskie — na wszelki wypadek Ahmed sam zaczął robić zakupy, żeby nie było szynki, alkoholu. Doszło do tego, że potajemnie kupiłam ojcu buteleczkę rumu w winiarni! No i oczywiście obrazy religijne (jeden przywiozłam z USA i zawiesiłam go jeszcze przed ślubem, drugi dostaliśmy w prezencie), które Ahmed po prostu… zrzucał ze ścian. Na początku nawet wierzyłam, że same spadały! Potem, że Ahmed naprawdę tak się śpieszył, że nie miał czasu ich wydobyć zza szafy! No, ale ile razy? I te argumenty, że nie miał siły odsunąć telewizora (bo tam „spadł” obraz), choć sam go wcześniej wniósł na drugie piętro.

Nie możesz mi ustąpić?

Najgorsze było to ciągłe udawanie, nieszczerość. Wiedział przecież przed ślubem, że te obrazy będą tu wisieć. „Ale muszą? Nie możesz mi ustąpić, być mądrzejsza?”. Jasne, że mogłam. Tylko w gąszczu tych ustępstw poczułam, że mnie już po prostu nie ma! Nie tak jem, nie tak się modlę, rozmawiam, kiedy powinnam milczeć, milczę, kiedy powinnam się uśmiechać! No i złoszczę się, kiedy on wychodzi i nie wiadomo, kiedy wróci. To nienormalne! Tak nie może być! Dzwonię po niego, gdzie jest i kiedy będzie! Jaki wstyd przed kolegami! Tłumaczyłam, że jestem sama w domu, w mieście i w kraju, a poza tym martwię się o niego. Rozumiał, przytulał, całował, podziwiał moją troskliwość i opiekuńczość i… nic się nie zmieniało. Pożyczył mój rower koledze — akurat, gdy wybierałam się do kościoła. Spóźniłam się 20 minut… A potem: „Jaka jesteś nerwowa, ale ja Cię i tak kocham, zmienię Cię tak, żeby już tych nerwów nie było”.

Rower przez tydzień był nie do odzyskania, bo… kolegi nie można było spotkać, ale ponieważ mieszkał w naszej klatce, powiedziałam, że może ja będę mieć więcej szczęścia. Ahmed pociemniał na twarzy: „Nie zrobisz tego!”. Nie zrobiłam. Ze strachu. Zamiast tego złościłam się o drobiazgi, bo czułam się poniżona i potraktowana jak rzecz, która nie ma prawa głosu. Ze strachu przyniosłam z kościoła taką kubistyczną szopkę, żeby się mój arabski mąż nie połapał, że to Święta Rodzina… udało się, nie rozpoznał konturów ludzkich, nie wyrzucił…

Miejsce kobiety

A byliśmy niespełna dwa miesiące po ślubie. To wtedy przyznał mi się, że był już żonaty. Pytałam go o to przed ślubem — zaprzeczył, i to patrząc mi głęboko w oczy spojrzeniem niewinnego człowieka podejrzewanego o świństwa. Był zraniony moimi podejrzeniami!

Był to dla mnie potworny szok. Oczywiście mówił, że pewnie mnie utraci, że jestem jak złoto, a on nie jest mnie wart, że jeśli teraz od niego odejdę, to on straci największy skarb swego życia, przegra je, ale takie są fakty.

Nietrudno sobie wyobrazić, co czułam. Z dala od bliskich — fizycznie i mentalnie, przebywając niby w Niemczech, ale właściwie wyłącznie — poza sklepami i urzędami — w gronie Arabów, i to głównie mężczyzn, z którymi rozmowy były mi coraz bardziej radykalnie zabronione. Byliśmy raz na rodzinnej imprezie. Niestety, wylądowałam z kobietami w kuchni, a on przy stole z gośćmi, czyli z mężczyznami. To wszystko było dla mnie zaskoczeniem. Mogłam ostentacyjnie wyjść albo zostać. Zostałam, bo chciałam się czegoś dowiedzieć o życiu tych kobiet, na szczęście jedna mówiła dość dobrze po angielsku. Jadłyśmy z jednego talerza, one brudne i śmierdzące tłuszczem po całym dniu roboty w kuchni, zmęczone — dla kogo niby się przebierać, skoro mężczyźni w innym pomieszczeniu, a trzeba będzie jeszcze zmywać? Mnie najwyraźniej statusu gościa nie przyznały, a co do mężczyzn, to rzecz jasna nie widziałam ich na oczy.

Teraz wiem, że kobieta w islamie ma pozycję zbliżoną do pozycji dziecka. Dobry mąż jest odrobinę jak dobry ojciec: wychowuje swoją żonę, wyznacza jej granice zachowań, kontroluje ją i zapewnia jej opiekę. Dobry mąż czasem musi nawet okłamać swoją żonę, żeby chronić ją przed złem tego świata i… przed swoim własnym złem (kiedy np. ją zdradza). A także, żeby sprawić jej przyjemność.

To tak jak z dzieckiem i św. Mikołajem (czy to kłamstwo? tak, ale z miłości, bo dla dziecka tak lepiej), z niedopuszczaniem dziecka przed telewizor lub w miejsce, w którym dzieje się coś nieodpowiedniego. Kobieta w islamie jest nie do końca wiarygodna (zeznanie przed sądem jednego świadka mężczyzny warte jest tyle, ile dwóch kobiet!), dziedziczy połowę tego, co jej brat, nie jest też samodzielna — zawsze i wszędzie musi znajdować się pod opieką mężczyzny, czy to ojca, brata, męża czy nawet syna.

To jest oczywiście dość skomplikowany układ i np. matka młodego muzułmanina ma na niego ogromny wpływ, a wręcz władzę nad nim. Tak powiedział mi kiedyś Ahmed: „Z żoną zawsze można się rozwieść, a matkę mam tylko jedną”. Muzułmanka może być jedną z wielu żon swego męża lub — w przypadku rozwodu — może mieć kolejnego małżonka, ale dla swego syna będzie zawsze wyjątkową, jedyną matką. Córka, niestety, będzie się musiała podporządkować teściowej, dlatego matki muzułmańskie mają do synów stosunek szczególny: to oni są ich oczami na świat, opiekunami, i wreszcie to za ich pomocą kobiety sprawują władzę. Chrześcijańskie „i porzuci on ojca swego, matkę swoją, i złączy się ze swoją żoną, i będą jednym ciałem”, ma dość rewolucyjny charakter. Zwłaszcza w świetle tego, że związek małżeński jest święty i wszelkie wtrącanie się teściów jest naganne (choć to bardzo częste i u nas, bo mające — według mnie — taki dość naturalno–biologiczny charakter). Islam niczego takiego nie uznaje, a więzy krwi to więzy krwi.

W kontekście takiej pozycji kobiety nawet karanie jej biciem lub izolacją może być zrozumiałe — tak jak w określonych okolicznościach jest to dopuszczalne w stosunku do nieposłusznego dziecka, dla którego jednak chce się przecież dobrze.

O tym, żeby podobnie traktować męża, nie ma oczywiście mowy. W małżeństwie muzułmańskim nie ma partnerstwa, a małżeństwo muzułmańskie to takie, w którym mąż jest muzułmaninem. Żona, jeśli nawet chodzi do kościoła, musi być mężowi posłuszna.

Kobieta i tak nic nie zrozumie

Spróbuję zilustrować ten protekcjonalny stosunek do kobiety, o którym wspomniałam. Otóż bratowa Ahmeda była u swojego ojca w Jordanii w ostatnich miesiącach ciąży, gdy brat Ahmeda zapragnął podbić świat i przedostać się do Europy. U wybrzeży Libii wsiadł na łódź i wraz setką takich jak on ruszył na rozwalającej się łupince przez Morze Śródziemne do Włoch. Nie wszyscy, zdaje się, przeżyli, bo łódź zaczęła tonąć — szczegółów nie znam, gdyż trudno było mi z tej historii wyłowić spójną wersję wydarzeń, ale on się w końcu przedostał na jedną z włoskich wysp, potem na kontynent, następnie do Francji, Niemiec i wreszcie dotarł do Ahmeda. Trochę to trwało, bo oczywiście łamał wszelkie możliwe przepisy, ciągle go ktoś na tym przyłapywał, uciekał z kolejnych ośrodków (podając, rzecz jasna, za każdym razem inne nazwisko i dane osobowe) etc. W tym czasie zrozpaczona żona dzwoniła do mojego Ahmeda, żeby się dowiedzieć, co się dzieje z jej mężem. On ciągle powtarzał, że już za dwa dni się spotkają i że zaraz potem ona będzie mogła do niego przyjechać. Byłam świadkiem tych rozmów (Ahmed tłumaczył mi potem ich treść) i złościło mnie, że nie mówi prawdy żonie swojego brata, który podjął ryzykowną walkę z morzem, a potem ze wszelkimi możliwymi instytucjami UE; że mogą mu nie dać prawa pobytu, a już ściągnięcie jej będzie na pewno bardzo skomplikowane i czasochłonne. Ale on mówił, że to przecież kobieta, i tak nic nie rozumie, po co ją denerwować etc.

Sugerowałam, że po dwóch tygodniach zapewnień, iż mąż za dwa dni będzie na miejscu, nawet najgłupsza kobieta się połapie, że jest oszukiwana i straci szacunek do osoby, która wprowadza ją w błąd, przestanie jej ufać i wierzyć nawet w innych kwestiach.

Pomijam już fakt podejmowania tego typu działań bez zgody i wiedzy żony, która jest w ciąży i może zostać wdową, nie wiedząc nawet o tym. I ten ich stosunek do naszego prawa…

Mnie to nie będzie dotyczyć

Niestety, obserwowałam wiele takich sytuacji u innych małżeństw arabskich i kurdyjskich. Na początku łudziłam się, że mnie to nie będzie dotyczyć — jesteśmy przecież małżeństwem mieszanym, Ahmed wiedział, że nie wejdę w pozycję arabskiej kobiety, mam aspiracje, wiedzę i podczas rozmowy jestem partnerem, a nie biernym odbiorcą. Rzeczywiście tak było, ale tylko o tyle, o ile nie stało to w kolizji z jego planami. Tzn. mogę pracować, chodzić do kościoła, modlić się czy urządzać dom tak, jak chcę, ale pod warunkiem, że on nie ma wobec mnie innych planów, np. kiedy on jest w domu, ja też mam w nim być.

Oczywiście, nie na zasadzie nakazu czy przymusu. Na początku nawet podobało mi się, że tak szuka mojej obecności, iż jest mu przykro, kiedy nie ma mnie w domu, zniechęca mnie do wyjścia czy do robienia jakichś rzeczy (nawet prania, a tym bardziej np. modlitwy), kiedy on jest i chce być ze mną blisko. Potem zaczęłam się w tym dusić i oczekiwać także od niego pewnej elastyczności: jeśli msza jest w niedzielę o 10, to chcę na niej być, jeśli mam ochotę kupić szynkę, to choć 10 razy dałam się namówić na co innego, ostatecznie chcę wreszcie zjeść tę szynkę, jeśli umawiam się ze znajomymi ze studiów, to nie widzę powodu, by kolejny raz na takim spotkaniu nie być, bo mąż jest wiecznie ważniejszy.

Masz zepsute nerwy

Ahmed nigdy nie podnosił głosu ani tym bardziej ręki. Stosował metodę małych kroków. Mówił, że wszystkie ważne rzeczy będziemy w małżeństwie konsultować, omawiać i dopiero potem podejmować decyzje. W rzeczywistości, jeśli faktycznie o czymś rozmawialiśmy i Ahmed nie przekonał mnie do swej wersji, robił swoje bez mojej aprobaty i nie widział w tym problemu. Raczej widział go po mojej stronie, — bo „przecież rozmawialiśmy na ten temat, więc dlaczego się tak złościsz, masz zepsute nerwy” — kiedy wychodził, np. zostawiając mnie samą w domu (Niemcy, Boże Narodzenie, zero Polaków, a my mamy jeden klucz, więc nawet nie mogę wyjść i z rozpaczy powłóczyć się po opustoszałych ulicach).

Mózg mi się lasował, kiedy myślałam o swojej przyszłości. Wyłam do Polski, ale nie chciałam zostawiać Ahmeda. Wreszcie krótko po sylwestrze, który spędziliśmy w domu sami, smażąc naleśniki (niby bardzo zabawne, raz w życiu tak można, ale czułam, że to ma być tak na zawsze), wyjechaliśmy do Polski. I to był początek końca naszego małżeństwa.

Po przyjeździe do Polski zaczął znikać na dobre. Nigdy nie wiedziałam, gdzie jest i kiedy przyjdzie. Czasem okazywało się, że pojechał do Warszawy, czasem, że jest w Niemczech. Wracał zawsze, jak gdyby wyszedł do sklepu i wrócił po 15 minutach. Nie rozumiał moich nerwów. Doszło do tego, że rzucał śnieżkami w moje okno, żebym mu otworzyła drzwi, kiedy wracał w nocy. Wstydziłam się przed rodzicami, u których mieszkaliśmy. Potem dałam mu swoje klucze i swoją komórkę. Niestety, przestał ją odbierać, widząc hasło „dom”!

Niewidzialny rozmówca

W Polsce prawdopodobnie Ahmed znalazł (bo też i ich szukał) takich muzułmanów lub też muzułmanina (szejcha), który mówił mu krok po kroku, jak ma ze mną postępować. Czasem miałam wrażenie, że nie rozmawiam z własnym mężem, ale z niewidzialnym rozmówcą, co do którego jednak mąż zawsze dawał mi wymijające odpowiedzi. Jednocześnie prosił, żebym nikomu nie opowiadała o naszych sprawach i problemach, bo ktoś może zechcieć zniszczyć nasz związek, nikomu, nawet własnej siostrze. Rzecz w tym, że nie mam siostry, o czym doskonale wiedział — prawdopodobnie jednak powtarzał jota w jotę to, co usłyszał od swego duchowego mistrza, tłumacząc mi to tylko na polski.

Upłynęło wiele czasu, zanim zorientowałam się, że izolując mnie od mojego środowiska, a nawet rodziny (choć mieszkaliśmy z moimi rodzicami i bratem! Ale oni nic nie wiedzieli, a on był cudownym zięciem, który zmywał gary i okazywał najwyższy szacunek mojej matce!), sam jednocześnie opowiada o wszystkim, co się między nami dzieje, „swoim”.

Parę razy byliśmy w gościnie u jego znajomych Arabów, którzy osiedlili się w moim mieście. Niektórzy się pożenili się z Polkami, z których część przeszła na islam.

Dla mnie to było coś jak z Procesu Kafki, podziemny świat, który jest jednak tak mocno obecny w moim mieście, że wchodząc do niego, można w ogóle zapomnieć, iż się jest w środku Europy.

Próbowali robić mi pranie mózgu, podważali Pismo Święte, jeden mówił, że przez parę lat podszywał się pod świadka Jehowy, żeby poznać Biblię oraz ich metody działania. Potem udało mu się zwerbować część wyznawców, głównie kobiety, które przyszły na islam i mają muzułmańskich mężów. Ahmed milczał jak zaklęty, był im totalnie posłuszny, nie bronił mnie przed atakami, nawet kiedy z płaczem go o to prosiłam. A oni mówili: „Dlaczego się trzęsiesz, to chyba z nerwów, dlaczego nie odpowiadasz na pytania, dlaczego nie patrzysz mi w oczy???”. Modliłam się w duchu, a oni czuli, że się odcinam. Powiedziałam przez zęby, że teraz rozumiem, jak można bezkrytycznie wsiąść do samolotu i zaparkować w biurowcu pełnym ludzi. Nie wszyscy w końcu są w stanie oprzeć się indoktrynacji. Krzyczeli, że ich obrażam, że jestem niemiła, a oni są przecież mili, że boli ich takie porównanie (w tle non stop jakaś Al–Jazeera czy inna arabska TV, Palestyńczycy piorą się z Żydami), dookoła ciekawskie dzieci, no i ja.

Po jednej takiej wizycie pokłóciliśmy się z Ahmedem, który powiedział, że będę musiała przeprosić tego faceta, że to najlepszy muzułmanin w okolicy (z wykształcenia jest lekarzem, pracuje w kebab–barze, bez obywatelstwa, kompleksy czuje się na kilometr, silna osobowość; żona lekarka, Polka, przeszła na islam, ślepo posłuszna mężowi, nawet umalowana po arabsku i w sandałach, choć to była zima, no i chusteczka na głowie; mieszkają w służbowym mieszkaniu, które przysługuje jej, bo jest kierowniczką wiejskiej przychodni; a wychowała się… dwie ulice od mojego rodzinnego domu!).

Powiedziałam, że nie chcę tego człowieka więcej widzieć, że nikt nigdy nie potraktował go w ten sposób w domu moich przyjaciół, choć to on jest tu obcy.

Dziecko jak noga

W czasie tamtej wizyty rozmawiałam z żoną owego Palestyńczyka o naszych postanowieniach, że dzieci będą wychowane po chrześcijańsku etc. Parę dni potem Ahmed powiedział mi, że to absolutnie niemożliwe, że jego syn będzie recytował Koran lepiej od niego, do kościoła dzieci nie pójdą, w przeciwnym razie nigdy ich nie zobaczę, że jego dziecko, to jak jego noga: jak chce, może odciąć i wyrzucić. Mój Ahmed nie brał poważnie pod uwagę tego, że dzieci mogą nie być muzułmanami. Był przekonany, że Allach mu w tym dopomoże, jeśli tylko on będzie postępował w odpowiedni sposób.

I to był koniec. Mogłabym znieść jeszcze wiele upokorzeń, ale lęk o dzieci — których nie mieliśmy, ale w końcu pożycie prowadzi do ich poczęcia — zadecydował jednoznacznie o tym, że podjęłam decyzję o rozstaniu. Tego wieczoru Ahmed wyjeżdżał do Niemiec.

Powiedziałam mu, że nie będziemy razem sypiać, jeśli nie odwoła swoich nowych ukazów. W głębi duszy wiedziałam, że nie ma już dla nas szans. Wiedziałam, że niczego nie odwoła, bo… to było to, czego on się od początku trzymał, tylko to ukrył. Pokazałam mu nasz protokół ślubny, w którym była mowa o katolickim wychowaniu potomstwa, i jego deklarację, że nigdy przedtem nie był żonaty. Udawał, że pierwszy raz widzi go na oczy!

Ostatnia rozłąka

Potem znów była długa rozłąka. On był w Niemczech, dzwonił, próbował mnie tam ściągnąć. Mówiłam, że tym razem nie będę już jeździć, że teraz ja czekam na niego.

Miałam sesję, zaczęłam chorować z nerwów. Chudnięcie, krwawienie z żołądka, lekarze nie wiedzieli, co mi jest. Kiedyś straciłam przytomność u lekarza, musieli mnie reanimować, bo ustała akcja serca.

Nikt nie wie, skąd takie objawy. A mój mąż wzywa mnie do Niemiec! Nie wytrzymałam, powiedziałam rodzinie. Próbowali z nim rozmawiać telefonicznie, ale mówił, że np. nie może rozmawiać, że zadzwoni za godzinę, no i o 3 w nocy szliśmy wreszcie spać, nie doczekawszy się kontaktu. Mnie mówił, że go sprzedałam. A ja go tak bardzo kochałam! Jakie to byłoby proste, gdyby był mi obojętny!

W końcu przyjechał. Przymilał się. Nocował raz u mnie, raz poza domem. Oczywiście, bardzo mnie kochał, byłam jego skarbem, którego nie jest wart, prosił, żebym się zgodziła na islam w domu, bo on nie może inaczej, nie wolno mu. A mnie wolno?! Oczywiście nie rozumiał, że ja też nie mogę. Nie mogę gwałcić siebie, udawać, że uznaję pewne aspekty islamu, które są dla mnie barbarzyńskie, obrzezanie dzieci, dyskryminacja kobiet, ten tępy, bezkrytyczny absolutyzm, ignorowanie niemuzułman, nie–nas! Nie mogę tłumaczyć dzieciom, że posiadanie czterech żon jest normalne i jednocześnie, że to niewierność! Jak mogę uziemiać swoją córkę nieustającą kontrolą rodziny, a syna nie, bo ona się na pewno puści, a on nie!?

Jak mogę nie uczyć dzieci tego, co dla mnie najważniejsze, a jednocześnie karmić je, przewijać i opierać? I w swoim kraju, przez tyle lat niewolonym z zewnątrz, czuć się jak niewolnica i wstydzić się jedzenia wieprzowiny, która w naszym klimacie jest mięsem bardziej odpowiednim niż wołowina i baranina?

Takie bezpłodne dialogi, przetykane zapewnieniami o miłości trwały około trzech miesięcy. Odchodziłam od zmysłów. Poszłam do sądu kanonicznego, ale tam też nikt nie witał mnie z otwartymi rękami. Nie mogli zrozumieć, że nie znam adresu Ahmeda (zmienił mieszkanie), że nie mamy ślubu cywilnego i całej masy drobnych szczegółów. Ahmed był w Niemczech. Pewnego dnia zaczęłam się modlić, leżąc krzyżem na ziemi, błagając Boga, żeby dał mi odrobinę światła w tej sytuacji, bo czułam, że zaczynam ocierać się o obłęd.

Godzinę później zadzwonił telefon — Ahmed był w Polsce i prosił o spotkanie.

Właściwie do dziś nie wiem, po co się ze mną chciał spotkać. Pytał, czy do niego wrócę. Chciał mieć ze mną dziecko, chciał, żebyśmy pojechali do Niemiec.

Oczywiście nadal obstawał przy islamie i nie potrafił powiedzieć, co robił przez te ostatnie trzy miesiące.

Ale mnie przecież kochał! Powiedziałam mu, że nie czuję się przy nim bezpieczna i że te ciągle kłamstwa sprawiają, że mu nie wierzę. Pokazał mi jakiś adres i pytał, czy nie wiem, gdzie to jest.

Podjechaliśmy w to miejsce razem i wtedy okazało się, że to nowa siedziba meczetu, większa od poprzedniej. Parę osób witało się z nim, ale on natychmiast chciał się zbierać. Dziwiło mnie to… Na drugi dzień, targana jakimś dzikim niepokojem, poszłam do tego meczetu w porze ich modłów z myślą, że muszę coś mu powiedzieć, sama nie wiedziałam co, ale byłam wściekła…

Jaka zła żona, jaki on biedny

Przyszłam wprost… na jego wesele.

Chcieli mnie wyprosić, a potem wyrzucić… Byłam w szoku, ale nie dałam się tym razem zastraszyć i wpędzić w poczucie winy. Pannę młodą zabarykadowano na górze, w kobiecej części. Inne baby, w większości Polki (oczywiście w chustkach), krzyczały „jak go kochasz, to mu nie przeszkadzaj!” albo „jaka zła żona, jaki on biedny”.

Część z nich znałam, byłam u tych ludzi w domach. Ahmed schował się w jakimś pokoju. Krzyczałam, żeby go tu przyprowadzić, żeby nie tchórzył. Ktoś zaczął mi wymyślać po niemiecku. Jakiś wielki Murzyn chciał mnie koniecznie wyrzucić siłą, ale inny maleńki Arab przekonywał go, że lepiej zawoła policję. Zachęciłam go do tego… Ktoś w końcu zepchnął mnie ze schodów, przy okazji pospadało trochę dzieci, których nikt nie zabrał z placu boju.

I w takiej przemiłej atmosferze wymienialiśmy zdania, z których dowiedziałam się lub domyśliłam, że ta kolejna żona mojego męża to też Polka z mojego miasta, która przeszła na islam. Myślę, że nie było tam nikogo z jej krewnych, bo po tym, co usłyszeli na temat Ahmeda, powinni się byli zainteresować kontaktem ze mną. To wtedy dowiedziałam się, że nasza sytuacja była na ustach całego meczetu. Ahmed powiedział szybko coś jak abrakadabra i to, wytłumaczyli, jest rozwód.

W końcu uciekł z tą swoją kobietą. Potem przyjechał po mnie mój brat, którego wezwałam przez komórkę, i natychmiast zadzwonił na policję, mówiąc, że są tu nielegalni imigranci. Ten mały Arab rozpaczliwie próbował go powstrzymać, piszcząc, że on tu jest gospodarzem, a jak mu się nie udało, natychmiast zwiał wraz z całą resztą, która dostała nagłego przyspieszenia.

I wtedy widziałam Ahmeda ostatni raz.

Sylwia Gawron

źródło: W drodze

YasneYasnY
190
YasneYasnY
#87 | 01.03.10, 14:44

czy jestes az tak ograniczony, zeby wklejac tu art ze swojego poprzedniego postu??? wystarczy podac link

sklejacz
2971
sklejacz
#88 | 01.03.10, 15:05

post jest stary ma ponad dwa lata... mozna odswiezyc....

kartigraf
24
kartigraf
#90 | 01.03.10, 16:20

religia jest dla imbecyli... tak naprawde zaciera prawdziwa istote rzeczy...

kartigraf
24
kartigraf
#91 | 01.03.10, 16:20

religia jest dla imbecyli... tak naprawde zaciera prawdziwa istote rzeczy...

Tomek_L
Tomek_L
#92 | 01.03.10, 16:36

trzeba być przepranym, głupim lub zakochanym w muzułmaninie by przeczyć oczywistym faktom. Ten artykuł jest ewidentnie sponsorowany lub został napisany przez osobę należącą do jednej z powyższych grup. Koran wbrew pozorom nie jest tak wieloznaczny jak Biblia, a jego inerpretacja jest ściśle określona przez Islam. To religia nietolerancyjna, prywmitywna i barbarzyńska, nie szanująca życia i nie wpajająca żadnych glębszych wartości. Polecam poczytanie polskiej wersji koranu http://www.planetaislam.com/koran_b... , która jest wersją uznaną przez polskie organizacje muzułmańskie. Można się doszukać bardzo dosłownych cytatów typu - spotkasz niewiernego, uderz mieczem w jego szyję, lub tęp niewiernych, gdziekowiek ich spotkasz... Żal mi kobiet wychodzących za muzułmanów, ale same są sobie winne...

kostek_rosolowy
742
kostek_rosolowy
#93 | 01.03.10, 17:37

juz chciałem coś pisać ale Tomek mnie wyprzedził.

randa997
1601
randa997
#94 | 01.03.10, 17:38

przepraszam a ile on ma zon ?gdyz w islamie maja po kilka zon ,a ona gluia godzi sie na dzielenie chlopa z innymi babami ,e fee ...

kostek_rosolowy
742
kostek_rosolowy
#95 | 01.03.10, 17:43

Tomek L @92

Anyuta
730
Anyuta
#96 | 01.03.10, 18:52

Tomek,popieram w 100%.Moze zdarzaja sie jakies wyjatki wsrod muzulmanow,ale to naprawde pojedyncze jednostki.Ja staralam sie zawsze byc tolerancyjna i otwarta na wszelkie inne kultury,ale niestety nie moge o nich powiedziec o muzulmanach zbyt wiele dobrego.Mialam na studiach kolezanke z Maroka,jak przyjechala,chodzila w chustach i golfach,uczeszczala na wszystkie ich spotkania,trzymala sie zasad Koranu.Ale jak tylko zobaczyla inne zycie,zupelnie sie zmienila(w druga strone),zaczela sie wyzywajaco ubierac,chodzic na imprezy...A jak jechala do domu na wakacje,to brala tylko swoje tamtejsze ubrania i z opatulona chusta,pokornie wracala do domu.Najbardziej razi mnie w nich obluda,bo tu w Europie,wiekszosc z nich zachowuje sie jak kazda przecietna osoba-imprezy,alkohol,wyzywajacy ubior,sporadyczny seks...Ale jak wracaja do siebie to widzac tam turyste w szortach najchetniej by go ukamienowali.
Ten artykul jest ewidentnie subiektywny,wystarczy troche poczytac i poogladac filmow,zeby dowiedziec sie wiecej o ich kulturze.A przypadek kobiety chrzescijanki,ktora wywiozla stamtad swoje dzieci jest jednym na 1000 muzulmanow,ktorzy porywaja stad swoje dzieci "zabierajac je na wakacje"

achernar
454
achernar
#97 | 01.03.10, 19:00

Koran jest oparty na to jak Stary Testament, tyle ze ten juz nie funkcjonuje. Oko za oko zab za zab i mordowanie niewiernych - to Stary Testament. Dobrze, ze nardzil sie Jezus :D

PIONNER
354
PIONNER
#98 | 01.03.10, 19:13

eeee chwila chwila

A z czego one sa takie zadowolone ??? te sprzedajne szmaty
z tego ze przeszly na islam ??? ze chodza w tych workach ??? otóż nie.

One są zadowolone ze żyją w UK , w kraju gdzie poprawność polityczna powoli wykańcza ta wyspę i to nieubłaganie. Nie muszę się zastanawiać co by było gdyby wyjechały do ojczystych krajów swoich śmierdzących curry i innymi specyfikami bękartów ewolucji religijnej .Kobieta w krajach islamskich to :
-maszyna do rodzenia dzieci a niech spróbuje same córki rodzic to wtedy jej żywot będzie krotki
-
-niewolnica do roboty bo "pan domu" ma gdzieś prace w polu czy pasanie stadka śmierdzących kóz od tego jest baba.On woli siedząc z przyjaciółmi popalać fajkę wodna

spędziłem kilak lat w krajach islamskich , napatrzyłem się na ten syf to mogę coś na ten temat powiedzieć

przypomniała mi się pewna anegdota , która usłyszałem jak bylem w Libanie

przed wojna na przedzie jechał mąż na ośle za nim szli synowie następnie stado kóz czy innego zwierza a na końcu szły córki i zona a w czasie wojny kolejność jest odwrotna.

A teraz pomyślcie dlaczego ????

bo wszędzie pełno min

Anyuta
730
Anyuta
#99 | 01.03.10, 19:14

Nie ma chyba religii zlej z zalozen i jesli kazda zaprezentowac opierajac sie na wybiorczych tekstach swietych ksiag,to dobry mowca moze kazdego przekonac.Proglem polega jednak w tym,ze islam zupelnie inaczej przedstawiany jest tym kobietom w Europie czy niemuzulmanskiej czesci swiata,a zupelnie inaczej wyglada w krajach arabskich.Wszystkie male problemy takich par staja sie wtedy zyciowymi tragediami,a "wolnosci i prawa"kobiet znikaja z przekroczeniem granicy tych panstw.Polecam film o iranskim lekarzu,ktory zabral swoja zone i corke(obydwie chrescijanki-Amerykanki)na "wakacje" do Iranu.Oczywiscie mial juz zamiar ich stamtad nigdzie nie wypuscic pomimo wojny i represji obcokrajowcow w Iranie.Film konczy sie podobnie jak jedna z opisanych tu historii-po ponad roku bicia i katowania kobieta w koncu ucieka z Iranu ryzykujac kara smierci.Po nielegalnym przekroczeniu granic paru krajow arabskich dociera w koncu do ambasady amerykanskiej w Turcji-pierwszym kraju,ktory jako zbieglej zonie,moze udzielic jej pomocy w powrocie do domu

DarekGLA
1128
DarekGLA
#100 | 01.03.10, 19:22

@pigs in space

Niby trudno jest podwazac opinie osoby, ktora mieszkala w Egipcie i dzieli sie swoimi spostrzezeniami mowiac,ze w tym kraju muzulmanie spokojnie sobie zyja razem z mniejszosciami, islam wcale nie ogranicza praw kobiet i generalnie jest inaczej ale w sumie ok itp.Gdybym nie interesowal mnie ten temat, zapewne bezkrytycznie ‘lyknalbym’ wszystko.A jednak nie do konca jest tak jak mowisz, choc wcale nie twierdze ,ze klamiesz. Podejrzewam,ze po prostu zyles tam w innym, odizolowanym swiecie - mieszkales w turystycznym Sharm el Sheikh (bo przeciez tam jest El Hadaba, nieprawdaz ? ), byles i jestes zapewne dobrze zarabiajaca oraz wyksztalcona osoba ... chcesz mi powiedziec,ze wiekszosc Egipcjan tak zyje ???
Niemuzulmanie,maja w Egipcie przechlapane, jak w kazdym muzulmanskim kraju.
Prosze bardzo, male ‘conieco’ o drugiej stronie medalu ale informacji o tego typu problemach jest w prasie i TV na peczki.:

http://liveshots.blogs.foxnews.com/...
http://www.aina.org/news/2009093018...
http://en.wikipedia.org/wiki/Persec...
http://en.wikipedia.org/wiki/Persec...
http://news.bbc.co.uk/1/hi/world/mi...

Zauwazyliscie ,ze tak zwani ‘umiarkowani’ muzulmanie nigdy nie potepia muzulmanskich radykalistow ? Nigdy nie pada z ich ust bezposrednia krytyka, a jedynie ciagla mantra ‘islam znaczy pokoj’ i 'ja przeciez tego nie zrobilem'. Tak samo, zbyt wielu z nich , w momencie rozpoczecia rozmowy o wysadzaniu sie w autobusach, zaczyna gadac o uciskanej Palestynie usprawiedliwiajac tego rodzaju ataki (i to powinien byc powod do natymiastowego deportu)

To islam wprowadza glebokie podzialy spoleczne i jest chyba najbardziej nietolerancyjnym srodowiskiem na swiecie. Dla muslima, islam i inny muslim (obojetnie jak radykalny by nie byl) sa wazniejsi niz wszystko inne,a ‘book people’ (np. Chrzescijanie czy Zydzi) oraz inn,i nie sa rowni muzulmanom – sa gorsi i porownywani do zwierzat . Tego wlasnie uczy islam.

Tworzy to wielki problem, bo pozwala sie muzulmanom byc najpierw muzulmanami, dopiero potem obywatelami i to dlatego problem sie poglebia a oni sami moga pozostac niezaiteresowani (i nie sa) oslabianiem radykalnego islamu. By zlikwidowac radykalny islam nalezy trzymac ‘za morde’ muzulmanow – karac surowo cale rodziny za antynarodowe wystapienia, dla wysadzajacych sie idiotow robic pochowki w swinskich zwlokach i strzelac do nich nasmarowanymi smalcem kulami.Ale mamy przeciez human rights wpierajace terrorystow i innych kretynow.

Polscy Tatarzy sa nielicznym, jezeli nie jedynym, przykladem dobrej komitywy muzulmanow z ‘lokalnymi’ w Europie .Wiecie dlaczego ? Bo nie pozwolono im na calkowita swobode - podano im ramy ,ktore musieli zaakceptowac. Nie pozwolono im byc najpierw muzulmanami, a dopiero potem Polakami.Niestety , to juz jest troche nieaktualne, bo obecne muzulmanskie trendy w Polsce promowane przez Lige muzulmanska (sponsorowana przez Saudi Arabie) stwierdzily,ze Tatarski islam ...to nie jest w ogole islam - za malo radykalny i zbyt kompromisowy.wszystko ma byc wg ksiazki, tak jak pedofil mahomet poprosil zapisac.

Widzisz sam sie dajesz zlapac na koniecznosc ‘akceptowania roznic’ podczas gdy zaden muzulmanin nie uznaje zadnych kompromisow a przykladow na to moge Ci dac na peczki. Prosze zwroc uwage na chocby ten : taki Tariq Ramadan, profesor Oxfordu, reformator islamu, rzekomo jeden ‘z tych otwartych’ muzulmanow powiedzial kiedyc cos takiego : ... ... Akceptujemy prawa, pod warunkiem, że nie zmuszają nas one do robienia czegoś przeciwko naszej religii. Jeśli musimy zostać złymi muzułmanami, aby być dobrymi Francuzami, mówimy nie... To jasno i dobitnie pokazuje,jak bardzo wazna jest dla liberalnych muzulmanow akceptacja naszych zwyczajow i praw. Ustepujemy dalej???

Slyszalem juz nawet takie opinie muzulmanow ,ze Wielka Brytania juz zostala przez islam podbita, a jej system socjalny traktuja oni jako jizya - podatek,ktory musza placic niemuzulmanie w krajach islamskich (nie wiem,czy wszyscy o tym wiedzieliscie ,ale w krajach islamskich tak to wlasnie wyglada – chcesz byc niemuzulmaninem – musisz placic im forse za ochrone i teoretyczne prawo do wyznawania swojej religii).To wcale nie bedzie wygladac tak,ze jezeli pewnego dnia muzulmanie beda stanowic wiekszosc (nad czym ciezko za nasze pieniadze pracuja) to prawo dla niemuzulmanow sie nie zmieni.Otoz zmieni sie, i to wg demokratrycznych zasad.Bedzie sharia i bedzie mozna dostac wpi....ol, kose albo kamienowanko za jedzenie na ulicy podczas ramadanu, tak jak w wielu krajach muzulmanskich, bedziemy sie kuzwa chowac jak kroliki.

P.S. Bin Laden, byl przez dlugi czas dobrze oplacanym przyjacielem Amerykanow, ktory mial napsuc krwi Saddamowi, dopiero pozniej stal sie ich wrogiem.

achernar
454
achernar
#101 | 01.03.10, 19:24

w zasadzie to ja chetnie poslubie muzulmanke. Tez bym chcial miec tak zadowolona z zycia zone :D

Anyuta
730
Anyuta
#102 | 01.03.10, 19:24

Dances,makabryczny ten twoj zart,ale sporo w nim prawdy.Za spowodowanie smierci kobiety(np.w razie wypadku samochodowego),kary sa takie jak za zabicie zwierzecia np.krowy,ktore sa tam bardziej cenione jak zona.Nie mowie tu o wysoko rozwinietych krajach jak np.Arabia Saudyjska,ale w biednych spolecznosciach,takie przypadki czy rytualne zabojstwa w imie honoru rodziny sa na porzadku dziennym,a ich sprawcy sa bezkarni/kryci przez rodzine czy nawet tamtejsza policje.Niewygodne zony czesto gina,szczegolnie te bezplodne czy rodzace same corki.Samo podejrzenie meza o zdrade,nawet bezpodstawne,jest wystarczajace do wydania wyroku smierci na jego zone

YasneYasnY
190
YasneYasnY
#103 | 01.03.10, 19:27

troche z innej religii
http://www.youtube.com/watch?v=j9nb...
kto nie widzial goraco polecam:)

YasneYasnY
190
YasneYasnY
#104 | 01.03.10, 19:29

najlepszy jest ten co sie tam drze w tlumie :)

Anyuta
730
Anyuta
#106 | 01.03.10, 19:53

To troche jak Moherowa Armia Rydzyka,zawsze zwarta i gotowa do ataku pogan/innowiercow

YasneYasnY
190
YasneYasnY
#107 | 01.03.10, 19:55

wiec terroryzm jest wszedzie

DarekGLA
1128
DarekGLA
#108 | 01.03.10, 20:03

@yasne yasny,

sugerowales,ze jestes tolerancyjny a jestes antysemita ???
Ktos nagral izraelskiego idiote...i co to znaczy, ze wszyscy Zydzi sa tacy sami ? To tak jakby ten film byl dowodem na to kim sa moi rodacy

http://www.youtube.com/watch?v=2Zrd...

daje sobie na luz.

DarekGLA
1128
DarekGLA
#109 | 01.03.10, 20:04

...daj sobie na luz, gorszej literowki nie mozna zrobic :)

YasneYasnY
190
YasneYasnY
#110 | 01.03.10, 20:04

zaraz zaraz....nie chodzi mi o anty semityzm tylko o to ze wszedzie sa fanatycy

DarekGLA
1128
DarekGLA
#112 | 01.03.10, 20:08

yasny,
tak ale ten zrogowacialy dziadek, ani nawet ten pejsaty idiota nie wysadziliby sie w samolocie czy autobusie pelnym niewinnych ludzi.To tez jest wazne.

YasneYasnY
190
YasneYasnY
#113 | 01.03.10, 20:11

fakt....widziales drugi film?

DarekGLA
1128
DarekGLA
#114 | 01.03.10, 20:17

tak, widzialem, dlatego pisze o pejsatym idiocie - kretyn i tyle,a czy prawdziwe zagrozenie ?...mhmh...mam mieszane uczucia, roz.....y mu kamere zamiast straszyc
.... wbrew pozorom, najbardziej niebezpieczni nie sa ci co mocno krzycza,tylko ci co grzecznie przechodza przez bramki na lotnisku szczerze sie usmiechajac :)

YasneYasnY
190
YasneYasnY
#115 | 01.03.10, 20:23

zakladam, ze ten terroryzm jest czyms powodowany. ok 90 % wypraniem mozgu, zla interpretacja ksiag...a reszta?
mialem okazje rozmawiac z uciekinierami z palestyny. wiekszosc z nich stracila rodziny, zony, dzieci, rodzicow. wiec rozumiem,ze nie maja zadnego celu w zyciu, tylko bol i bezradnosc. nie portrafie sobie tego nawet wyobrazic co bym zrobil w takiej sytuacji ale pewnie sam bym sie wystrzelil

Komentarz usunięty przez moderatora.
Komentarz naruszał wytyczne społeczności.
pypcio
871
pypcio
#117 | 01.03.10, 20:29

po smierci dobry muzlumanim trafia do raju i ma do dyspozycji 7 dziewcic - zona moze byc jedna z nich czy jakos tak:) przywilej ze hej:)

YasneYasnY
190
YasneYasnY
#118 | 01.03.10, 20:31

tylko pomysl 7 kobiet i same dziewice...
pypcio ile miales dziewic w swoim calym zyciu?

DarekGLA
1128
DarekGLA
#119 | 01.03.10, 20:43

@ pypcio , prostuje, dziewic ma byc az 70 ...w dodatku tych bez starych rur - zon :) .Niestety, zony nie dostana nawet jednego prawiczka i beda musialy zabawiac sie same, ewentualnie moga sie zajac na powaznie sprzataniem i gotowaniem...czyli tak jak za zycia .

@ Yasny

tez slyszalem kilka podobnych historii z Palestyny. Zawsze zastanawiala mnie jedna sprawa - dlaczego po utracie absolutnie wszystkiego zdecydowali sie wiac do UK, a nie walczyc z oponentem zaciagajac sie do armii ?

Hipotetycznie - moze czesc z nich powtarza zmyslone historie, i powtarzajac je zbyt czesto zaczyna w koncu w nie wierzyc...Czego to sie nie robi dla socjalu w UK.
Mialem okazje poznac przesladowanego przez rzad Mali dziennikarza (szuka w UK azylu) ... co smieszniejsze, gosc w zasadzie jest nie pismienny :)

PIONNER
354
PIONNER
#120 | 01.03.10, 20:46

@Anna

"Niewygodne zony często giną"

A czy taka polka jest wygodna ???? w UK jak najbardziej bo dostanie benefinty na dzieci a on wyda na ciuchy samochód i latanie po klubach aby spróbować zamaskować smród curry lub kolor skory
Czy wypowiadając jedna zdanie po arabsku i przechodząc w ciągu kilku minut na islam można zmienić charakter człowieka ???
NIE można , po prostu nie da sie zamaskować charakteru i po pewnym czasie wyjdzie na wierzch to jacy jesteśmy naprawdę

jeżeli takie ścierwo żyje tutaj (bądź co bądź Europa i cywilizacja) to ma ułatwione zadanie ale jeżeli wyjedzie do smrodu i ubóstwa np. paki stanu nie będzie mogla w ciągu kilku minut się zmienić. I co wtedy polski temperament ,przyzwyczajenia w końcu się ujawnia i będzie niewygodna dla rodziny śmierdzącego bękarta za którego wyszła twierdząc ze to z miłości hahahha a to gówno prawda . I wtedy zacznie bić się z myślami co ona zrobiła - a co mało było takich przypadków A tam jest krotko
w najlepszym wypadku zostanie wyjedzona z domu a cały jej dobytek to to co ma na sobie

a teraz pytanie która z kolorowym bachorem pojedzie do polski pochwalić się "zięciem" i dzieckiem bliżej nie określonej maści ?

wiem ze w tym przypadku dzieci nie są niczemu winne

YasneYasnY
190
YasneYasnY
#121 | 01.03.10, 20:50

raczej nie byly to zmyslone historie bo ci ludzie plakali opowiadajac i nie bylo to w uk tylko na bliskim wschodzie wiec brak benefitow.

Jak bys zareagowal gdybys nagle dostal od kogos w twarz?
oddalbys? uciekl? a moze bys przeprosil?

YasneYasnY
190
YasneYasnY
#122 | 01.03.10, 20:53

Darek Gla dlaczego tereaz nic nie napiszesz odnosnie #120 ???

Komentarz usunięty przez moderatora.
Komentarz naruszał wytyczne społeczności.
PIONNER
354
PIONNER
#124 | 01.03.10, 20:56

"raczej nie były to zmyślone historie bo ci ludzie płakali opowiadając i nie było to w UK tylko na bliskim wschodzie wiec brak benefitow."

a czego nie robi się pod publikę ????

YasneYasnY
190
YasneYasnY
#125 | 01.03.10, 20:58

@Anna

"Niewygodne zony często giną"

A czy taka polka jest wygodna ???? w UK jak najbardziej bo dostanie benefinty na dzieci a on wyda na ciuchy samochód i latanie po klubach aby spróbować zamaskować smród curry lub kolor skory
Czy wypowiadając jedna zdanie po arabsku i przechodząc w ciągu kilku minut na islam można zmienić charakter człowieka ???
NIE można , po prostu nie da sie zamaskować charakteru i po pewnym czasie wyjdzie na wierzch to jacy jesteśmy naprawdę

jeżeli takie ścierwo żyje tutaj (bądź co bądź Europa i cywilizacja) to ma ułatwione zadanie ale jeżeli wyjedzie do smrodu i ubóstwa np. paki stanu nie będzie mogla w ciągu kilku minut się zmienić. I co wtedy polski temperament ,przyzwyczajenia w końcu się ujawnia i będzie niewygodna dla rodziny śmierdzącego bękarta za którego wyszła twierdząc ze to z miłości hahahha a to gówno prawda . I wtedy zacznie bić się z myślami co ona zrobiła - a co mało było takich przypadków A tam jest krotko
w najlepszym wypadku zostanie wyjedzona z domu a cały jej dobytek to to co ma na sobie

a teraz pytanie która z kolorowym bachorem pojedzie do polski pochwalić się "zięciem" i dzieckiem bliżej nie określonej maści ?

wiem ze w tym przypadku dzieci nie są niczemu winne

WLASNIE CZEGO NIE ROBI SIE POD PUBLIKE ??

DarekGLA
1128
DarekGLA
#126 | 01.03.10, 21:01

Ucieklbym i pewnie zaciagnal do jakiejs partyzantki by pomscic utraconych...

Natomisat gdyby mnie wypedzili i ukradli moje owce, to tak ,plakalbym i opowiadal o swojej zgryzocie innym.

Sorki Yasny, nie chce byc ignorantem dla czyichs problemow, wierze ,ze dzieja sie tam tragedie...ale to przeciez prawie wojna jest. Gdybys wiedzial,ze w kazdej chwili moze spasc na twoj dom bomba, to co bys robil - ogladal TV i czekal ? Co to za opor ?

YasneYasnY
190
YasneYasnY
#127 | 01.03.10, 21:04

wlasnie...masz racje.
troche odbieglismy od art

YasneYasnY
190
YasneYasnY
#128 | 01.03.10, 21:06

jak dziewczyny sa szczesliwe w taki sposob to ok. jezeli odnalazly Boga w taki sposob to rowniez ok. tyle na ten temat.

PIONNER
354
PIONNER
#129 | 01.03.10, 21:34

uuu yasne yasny obronca uciśnionych się znalazł lub obrończyni

to teraz z naszego polskiego podwórka

pochodzę z miasta w Polsce gdzie jest duzy problem z czeczenami
zafajdane polskie władze nasprowadzały tego tałatajstwa i sie panosza po mieście. dostali duże mieszkania za które płaci państwo. dostają kase co miesiac po 400 zl na głowę( wszystkie media opłaca budżet z podatków polaków wiec mieszkanie za darmo prad woda ogrzewanie , ilość głów w rodzinie X 400 i sumki sa ładne bo sie mnożą jak króliki). a Polacy to co śmiecie we własnym kraju bez pracy z głodowymi pensjami do lekarza w kolejce bo pierwszy czeczenski bachor musi a twoje dziecko to co szmata do podłogi ???. ukradnij bochenek chleba to pójdziesz siedzieć , czeczen ukradnie jest ok.
Jeszcze się domagają meczetu bo nie maja się modlić , no kurwa mac .
policja nic im zrobić nie może bo maja pier........... azyl

Użytkownik usunięty
3089
Użytkownik usunięty
#130 | 01.03.10, 21:43

7 millions Muslims killed in Mecca...and who says bingo is boring;DDD

YasneYasnY
190
YasneYasnY
#131 | 01.03.10, 21:45

dances macabres i dlatego wyjechales z Polski?

YasneYasnY
190
YasneYasnY
#132 | 01.03.10, 21:52

tak samo moga o tobie powiedzec szkoci czy anglicy

PIONNER
354
PIONNER
#133 | 01.03.10, 22:03

"dances macabres i dlatego wyjechałeś z Polski "

ani ten powód ani ekonomiczny

a co dotyczy szkotów to odkąd jak tu jestem nie słyszałem ani jednego złego słowa , benefitow nie biorę i nie mam mieszkania z Council city

YasneYasnY
190
YasneYasnY
#134 | 01.03.10, 22:05

wiec nie psiocz na czeczencow skoro wielu rodakow robi to samo w uk.

offski
836
offski
#135 | 02.03.10, 00:03

#100 Darek dokładnie nie pamiętam, ale ok 1 roku temu probowali już wprowadzić pewne elementy z prawa islamskiego.

bus_37
Dundee
21223
113
bus_37
#136 | 02.03.10, 00:31

było, bylo cos o szariacie, chociaz pewnie i juz w ciemnych dzielnicach birmingham istnieją placyki do kamieniowania.

Konto usunięte
30486
Konto usunięte
#137 | 02.03.10, 04:05

Bardziej nieudolnego artykulu to trudno by znalezc.
Natomiast (pseudo)bohaterki - zenada.

kijevna
9812
kijevna
#138 | 02.03.10, 08:23

widzę, że dykutując przegapiliście ciekawy program: http://www.channel4.com/programmes/...

niestety niedostępny jeszcze on-line

BD.K
20619
1
BD.K
#139 | 02.03.10, 08:24

ale jaki kij w mrowisko ...

McNusia12
1278
McNusia12
#140 | 02.03.10, 09:43

po przeczytaniu tych wszystkich postow mialam koszmary - niech sobie laski robia co chca ich dupa ale powiem, ze glupie baby...
w kazdym kraju dzieja sie okropienstwa ale wedlug mnie w krajach islamskich jest tego o wiele, wiele wiecej...

McNusia12
1278
McNusia12
#141 | 02.03.10, 09:43

szkoda tylko dzieci...

sklejacz
2971
sklejacz
#142 | 02.03.10, 10:26

W jednym przyznaje racje islamowi. Kobieta nie jest rownozedna mezczyznie. Chrzescijanstwo sie myli. mowiac ze sa rowni. Wszystkie wazne odkrycia dokonali mezczyzni. Jedyny nobel z chemi dostala jedynakobieta, ale tylko dlatego ze byla zona Piotra Curie ktory japrowadzil. I nie ma tlumaczenia ze klultura juz takie role przypisala. Kobiety moga jedynie odkryc jak nie przypalac nalesnikow.Da jchlopcu zabawkowy autobys to go rozkreci popsuje. Daj dziewczynce Autobus to owinie go w pieluszki i bedzie sie bawic jak lalka, takie sa fakty...

bus_37
Dundee
21223
113
bus_37
#143 | 02.03.10, 10:33

żałujesz że się chajtnałeś z fryzjreką papla?

sklejacz
2971
sklejacz
#144 | 02.03.10, 10:34

DWA OBLICZA ISLAMUW następstwie ataków z 11 września wielu muzułmanów (i nie-muzułmanów powodowanych celami politycznymi) na całym świecie próbuje przedstawiać islam jako religię pokoju i miłości, chcąc zdystansować się od tych wstydliwych i brutalnych wydarzeń… mówią oni, że w islamie nie ma w gruncie rzeczy żadnej przemocy. Jednak jest oczywiste, że sprawcy tych zdarzeń opierają się na wyraźnych i bezdyskusyjnych wersetach Koranu, jasno przedstawionych w oświadczeniu Osamy Bin Ladena w sieci CNN. W oparciu o tę przesłankę, Bin Laden, Talibowie i m.in. grupa muzułmanów filipińskich z Abu Saiafem, otwarcie zadeklarowali wojnę przeciwko Stanom Zjednoczonym Ameryki w imię islamu, posługując się tymi cytatami z Koranu: ‘I Allach (Bóg) sprowadził z ich twierdz tych ludzi Księgi (tj. żydów i chrześcijan), którzy im pomagali (niewierzący), I rzucił w ich serca strach. Część z nich zabiliście, a część wzięliście do niewoli. I On dał wam w dziedzictwo ich ziemię, ich domostwa i ich’ (Sura Al-Ahzab 33:26 i 27)Wielu jest zdezorientowanych, czy islam jest religią przemocy, czy pokoju.Kiedy rzeczywiście studiujemy księgę islamu – Koran – odkrywamy, że islam ma dwa oblicza. Każde z nich przedstawia pewien etap rozwoju charakteru Mahometa: pierwszy w Mekce, a drugi w Medynie. PIERWSZE OBLICZE ISLAMUCharakter Mahometa w MekceW Mekce, gdzie Mahomet rozpoczął swoją nową religię w roku 610 A.D, nie był jeszcze mocny. Aby być zaakceptowanym przez wszystkich ludzi, przedstawiał pokojowy i pełen miłości obraz islamu, unikając jakiejkolwiek wzmianki o przemocy. Oto niektóre cytaty z Koranu mówiące o tym pierwszym etapie: 1. Mahomet nakazywał być cierpliwym dla swoich przeciwników w Surze Al-Muzammil (73:10) ‘Znoś cierpliwie to, co oni mówią! Uciekaj od nich ucieczka piękną (dostojną)’2. Mahomet nakazywał nie narzucać islamu siłą w Surze Al-Baqarah (2: 256) ‘Nie ma przymusu w religii!’3. Mahomet nakazywał mówić w sposób uprzejmy do „ludzi Księgi” (chrześcijanie i żydzi) w Surze Al-Ankabut (29:46) ‘I nie sprzeczajcie się z ludem Księgi inaczej, jak w sposób uprzejmy (jak w zwykłej dyspucie) ... i mówcie: "Uwierzyliśmy w to, co nam zostało zesłane, i w to, co wam zostało zesłane. Nasz Bóg i wasz Bóg jest jeden i my jesteśmy Mu całkowicie poddani (w islamie)."’DRUGIE OBLICZE ISLAMUCharakter Mahometa w MedynieMahomet po ucieczce do Medyny w roku 622 AD i jego naśladowcy urośli w siłę i liczebnie. Stał się nieustępliwym wojownikiem, któremu zależało na rozszerzaniu swojej religii mieczem, i jest to przesłanie, które teraz dalej żyje. Oto niektóre dowody z Koranu mówiące o tym etapie: 1. Głosił on, że Bóg nakazał mu zabijać swoich przeciwników w Surze Al-Baqarah (2:191) „I zabijajcie ich, gdziekolwiek ich spotkacie, ...”2. Twierdził, że Bóg nakazał mu zabijać każdego, kto odrzuca islam w Surze Al-Baqarah (2:193) ‘I zwalczajcie ich, aż ustanie prześladowanie i religia będzie należeć do Boga.’3. Twierdził, że Bóg nakazał mu zwalczać ludzi Księgi (chrześcijan i żydów) w Surze At-Tawba (9:29) ‘Zwalczajcie tych, którzy nie wierzą w Boga (Allacha) i w Dzień Ostatni... i nie poddają się religii prawdy (islam) – spośród tych, którym została dana Księga – dopóki oni nie zapłacą daniny (podatku) własną ręką i nie zostaną upokorzeni ...” 4. (Sura At-Tawba 9: 12) „…Zwalczajcie wtedy imamów niewierności…”5. (Sura At-Tawbah 9: 14) „Zwalczajcie ich! Bóg ukarze ich przez wasze ręce i okryje ich wstydem; i dopomoże wam zwyciężyć ich. On uleczy piersi ludzi wierzących”6. (Sura At-Tawbah 9: 123) „O wy, którzy wierzycie! Zwalczajcie tych spośród niewiernych, którzy są blisko was. Niech się spotkają z waszą surowością. I wiedzcie, że Bóg (Allach) jest z bogobojnymi!”7. (Sura Al-Anfal 8: 65) „O proroku! Pobudzaj wiernych do walki! Jeśli wśród was jest dwudziestu cierpliwych, to zwyciężą dwustu; a jeśli jest stu wśród was, to oni zwyciężą tysiąc niewiernych, ponieważ oni są ludźmi, którzy nie rozumieją.”8. (Sura Al-Baqarah 2: 216) “Przepisana wam jest walka …”Imam Abdullah Yusuf Ali komentuje ten werset następująco:„Walczyć dla prawdy jest jedną z najwyższych form dobroczynności (jałmużny)”. (The Meaning of the Holy Quran s.86). 9. (Sura Al-Anfal 8:60) „Przygotujcie przeciwko nim, ile możecie sił i oddziałów konnicy, którymi moglibyście przerazić (w sercu) wroga Boga i wroga waszego …” Zakaria Botrostłum. butros ze strony www.fatherzakaria.net

sklejacz
2971
sklejacz
#145 | 02.03.10, 10:42

Autor: mad1 [at] dnet [dot] pl?subject=Ślub z Muzułmaninem (---.kai.pl)Data: 2006-03-25 01:10Od siedemnastu lat mam małżeństwo mieszane (obustronny ślub kościelny) z Arabem i czwórkę dorastających dzieci. Mimo wyższego wykształcenia, pobytu juz 20 lat w Polsce i braku na pierwszy rzut oka odczuwalnych różnic kulturowych (byliśmy w jego kraju na wakacjach z całą rodziną - kobiety w jego rodzinie nie są zakryte, uczą się, studiują, pracuja, niektóre są lekarkami, nauczycielkami itp., piliśmy arak, kąpałam się i opalałam w bikini, chodziłam skapo ubrana itp.), to na stałe nie chciałabym żyć w męża kraju, lecz przyjeżdzać na wakacje szanując jego więzi rodzinne. Nie pracowałabym tam umysłowo (a raczej wogóle), a przy licznej rodzinie musiałabym być służącą. Dlatego cokolwiek miało się stać, byłam nieugięta i zdecydowałam się w Polsce żyć i pracować, ratujac tym sposobem rodzinę. Na dzień dzisiejszy osiągnęliśmy stabilizację rodzinną, materialną, zawodową, ale były chwile zgrozy, smutku, i wiele problemów tzw. organizacyjnych (brak pracy dla mężą, trudnosci mieszkaniowe, dzieci itp.) Dziś mąż jest super partnerem, robi wszystko dla mnie i dla nas, jest wierny i troszczy sie o nas, ale gdybym miała zacząć wszystko od początko zastanawiałabym się długo - czy warto?, to zbyt duży okup!, bo dziś jestem kłębkiem nerwów (aby postawić na swoim i stać sie niezależna, pogodzoną z ew. rozstaniem, do tego były już dzieci). Jego też to kosztowało, bo kocha swój kraj, ale zrozumieł, że kocha nas przede wszystkim. Dlatego nie radzę (choć ostateczna decyzja należy do Was) - to dla pań o mentalności matki, żony i domatorki, "towarzyszki męża". Męczy mnie jego zazdrość-do pewnego stopnia rozpalajaca i pielęgnujaca związek, ale bez przesady. Szczerze nie radzę wiązać sie z Arabem, to za trudne i zbyt niebezpieczne dla Nas jako kobiet (nie tylko z winy męża, ale i postaw Rodaków, częściowo zasadnych, choć mało zrozumiałych, uszczypliwych), ale świadomość błędu przychodzi już za późno. Mimo to, nie krytykujmy dziewczyn, które zakochały sie w mężczyźnie pochodzenia arabskiego, bo my Polacy, Niemcy, Francuzi, Amerykanie ... nie jesteśmy bez wad. Być może gdybym była z Polakiem, też bym mówiła - że trudno, że nie było warto - ot taka ludzka mentalność. Tego sama nie wiem.Dzięki za cierpliwość, bo teskt był za długi. Nie podaję swych danych, za co przepraszam

sklejacz
2971
sklejacz
#146 | 02.03.10, 10:45

bus37 (http://www.youtube.com/watch?v=6Wai...)...
#143 | Dziś - 10:33

Nie zaluje, lubie nalesniki i zawsze jestem ladnie obciety...

McNusia12
1278
McNusia12
#147 | 02.03.10, 10:50

Papla Dezyderiusz
#142 | Dziś - 10:26
W jednym przyznaje racje islamowi. Kobieta nie jest rownozedna mezczyznie.
WAL SIE !!!

sklejacz
2971
sklejacz
#148 | 02.03.10, 10:54

Samemu to troche trudno mc nusia

McNusia12
1278
McNusia12
#149 | 02.03.10, 10:56

no wlasnie jak by nie bylo kobiet to bys Cie kolega 'walil' - debilne gadanie... na miare sredniowiecza...

McNusia12
1278
McNusia12
#150 | 02.03.10, 10:57

i pisze sie McNusia...

sklejacz
2971
sklejacz
#151 | 02.03.10, 11:02

Szkoda ze nie mcsrusia

McNusia12
1278
McNusia12
#152 | 02.03.10, 11:04

dzieciak z Ciebie i tyle .... dorosnij ...

Komentarz usunięty przez moderatora.
Komentarz naruszał wytyczne społeczności.
sklejacz
2971
sklejacz
#154 | 02.03.10, 11:30

Astria
#713 | 04.04.08, 17:01

Witam przeczytałam cały wątek może moje doświadczenie coś doniego wniesie .Poznałam najukochańszego człowieka na świecie byłam jegoskarbem oczkiem w głowie. Każdy dzień zaczynał od słowa kocham Cię, każdy dzieńbył cudowny i udany. Prawie się nie rozstawaliśmy, dużo podróżowaliśmy, on niemógł żyć beze mnie, a ja bez niego. Czułam, że nie poznam lepszej osoby, dosłownie ideał. Oboje wiedzieliśmy, żejeżeli chcemy być razem to musimy ustalić pewne kwestie i ustaliliśmy. Zperspektywy czasu widzę, że doskonale wiedział co ma mi powiedzieć, był dobrzepoinstruowany jak kłamać. No i sielanka trwała , międzyczasie ja wróciłam doPolski kończyć studia on dzwonił codziennie niekiedy spedzałam godziny narozmowach przez telefon lub internet. Czasem mój rozum przemawiał, miałamwątpliowści bo przecież wszędzie słychać wiadomości o tym jacy to muzułmanie sądobrzy przed ślubem a potem zaczyna się koszmar. Serce niestety wszelkieobiekcje skrzętnie rozwiewało. Do czasu.... pewnego dnia otrzymałam wiadomość zjego numeru gg od dziewczyny Polki z którą zaczął się spotykać jak tylko wyjechałam!!!Nie mogłam uwierzyć myślałam ze to głupi żart , ale skądże. Okłamywał nas obie.Mówil jej dokładnie wszysko to samo co mi, spędzał czas w identyczny sposóbzabierał do tych samych miejsc, rozkochał ja w sobie tak samo jak i mniedziewczyna mu uległa więc dodatkowo wykorzystał ją seksualnie (dziękuje Bogu,że pod tym względem ja nie zostałam wykorzystana bo dziś czułabym do siebiewstręt) Pokazał swoje drugie oblicze. Nie powiedziałam mu że o wszystkim wiemlecz zadzwoniłam i jak gdyby nigdy nic zapytałam czy mnie kocha, czy chce byćze mna spytałam czy może przysiąc ze nigdy mnie nie zdradził. KŁAMAŁ JAK Z NUTkażde jego słowo było kłamstwem wyparł się wszystkiego. Jego kłamstwa byłyperfekcyjne potrafił płakac na zawołanie wiedział jak wzbudzić we mnie emocje.Tej drugiej zrobił awanture powiedział ,że zniszczyła mu życie, dziewczyna bałasię ze ja zabije .Mnie obarczył winą za to że mnie zdradził dosłowniepowiedział „to ty jesteś winna jakbys nie pojechała do Polski to bym z nią niespał” Nie lubię się dzielić swoimiprzeżyciami, ale napisałam to ku przestrodze dla dziewczyn które wiążą swojąprzyszłość z muzulamaninem. Dziewczyny zastanówcie się tysiąc albo i wiecejrazy zanim będzie za pozno. Ja jestem szczesliwa, że ustrzegłam się przedtragedia. Nie wierzyłam gdy mnie ostrzegali teraz wierze. Mam nadzieje ze chocby jedna z was odpowie NIE gdy usłyszy pytanie (wypowiedzianeprzez muzułamnina): Will you mary me?
=============================
Byly juz takie tematy na Emineto....
Warto wkopiowac. Ja wiem ze mozna sobie samemu odnalesc wystarczy podac link.
Uwazam jednak ze te panie ktore tak bezkrytycznie wierza swoim bezowym chlopakom nei wiedza jak uzywac komputera...

sklejacz
2971
sklejacz
#155 | 02.03.10, 11:39

A tu nastepna perelka z emito net
==========================
monika flejszman
#729 | 14.05.08, 17:54

MOJA SIOSTRA POZNALA MUZULMANINA FAJNY CHLOPAK. BYLA Z NIM 3 LATA. POZNALA JEGO MAME I SIOSTRY-PRZYJELY JA GORACO SERDECZNIE!PO CZTERECH LATACH ZASZLA Z NIM W CIAZE. OH! OCZYWISCIE OSWIDCZYL SIE JEJ. ALE JAK SIE DOWIEDZIALA NA ZARECZYNACH ON JUZ MIAL JEDNA ZONE W TANZANII I SLAL JEJ PIENIADZE ORAZ ODWIEDZAL RAZ DO ROKU NA DWA TRZY TYGODNIE. MATKA I SIOSTRY O TYM WIEDZIALY ALE ON ZAKAZAL IM MOWIC MOJEJ SIOSTRZE WIEC ONE POSLUSZNIE MILCZALY. MOJA SIOSTRA POSTANOWILA ZERWAC Z NIM KONTAKT, URODZIC DZIECKO I WYCHOWAC JEJ SAMA. ROZMAWIALA Z OJCEM DZIECKA ZE NIE ZGADZA SIE NA ZADNE MALZENSTWO I PRZEJCEI NA MUSLIM RELIGIE WIEC ODCHODZI OD NIEGO. ON BLAGAL I PROSIL A POTEM ZACZAL SZANTAZOWAC ZE DZIECKO MA MUSLIM KREW WIEC NALEZY DO NIEGO I ALLAHA.ZARZADAL OBRZEZANIA DZIECKA ZARAZ PO URODZENIU I ZAPROPONOWAL SCIAGNAC PIERWSZA ZONE Z TANZANII KTORA DZIECI MIEC NIE MOZE ABY SLUZYLA I ZGODNIE ZYLA Z MOJA SIOSTRA. SIOSTRA ZMIENILA NAZWISKO I WYJECHALA Z ANGLII DO NORWEGII. MA TERAZ SPOKOJNE ZYCIE ALE GDY MOWI I OMUZULMANACH TO SIE BOI BO ONA I JEJ DZIECKO BYLY BLISKO OD SMIERCI. WIEC NIE MOWCIE ZE TO INNE CZASY I COS SIE ZMIENILO BO NASZA RODZINA NIE UWIERZY..

Konto usunięte
1607
Konto usunięte
#156 | 02.03.10, 13:03

Papla Dezyderiusz
#142 | Dziś - 10:26

W jednym przyznaje racje islamowi. Kobieta nie jest rownozedna mezczyznie. Chrzescijanstwo sie myli. mowiac ze sa rowni. Wszystkie wazne odkrycia dokonali mezczyzni. Jedyny nobel z chemi dostala jedynakobieta, ale tylko dlatego ze byla zona Piotra Curie ktory japrowadzil. I nie ma tlumaczenia ze klultura juz takie role przypisala. Kobiety moga jedynie odkryc jak nie przypalac nalesnikow.Da jchlopcu zabawkowy autobys to go rozkreci popsuje. Daj dziewczynce Autobus to owinie go w pieluszki i bedzie sie bawic jak lalka, takie sa fakty..."

Ze co? ;D
No i masz babo placek, zakompleksiony men sie odezwal.
xD

Konto usunięte
1607
Konto usunięte
#157 | 02.03.10, 13:21

"Arabowie są tacy, ze po pięciu minutach znajomości chcą się żenić."

no są tacy i ja się dziwie ze laski dają się na to wciąż nabierać!

kijevna
9812
kijevna
#158 | 02.03.10, 13:55

taaa wszystkich ważnych odkryć doknali mężczyźni... jakich ty dokonałeś paplo? oprócz wynalezienia nowej składni?
i te nieśmiertelne: "takie są fakty" :)
nie przypominam sobie, żebym owijała auta w pieluszki, natomiast zdarzało mi się naprawić co koledzy zepsuli...

pojedyncza kobieta może nie być równorzędna mężczyźnie - może być lepsza lub gorsza (cokolwiek weźmiesz pod uwagę), ale założenie, że każda kobieta jest niższa wobec każdego mężczyzny mija się z faktami mocno

McNusia12
1278
McNusia12
#159 | 02.03.10, 14:28

kijevna - kropka nad I - calkowicie sie zgadzam

Konto usunięte
1607
Konto usunięte
#160 | 02.03.10, 14:45

trochę ten artykuł, ale bardziej Wasze komentarze skłoniły mnie do wielu rozmyślań i poszukiwań w googlach dot. religii, ja osobiscie deklaruje sie jako osoba bezwyznaniowa ale buddyzm mnie zachwyca i skoro w tym temacie pojawil sie pewien zgrzyt dot. rownosci badz nierownosci kobiet i mezczyzn zacytuje co w tej chwili na ten temat mowi buddyzm:
"Buddyzm nie traktuje kobiety jako podrzędnej w stosunku do mężczyzny. Buddyzm akceptuje biologiczne i psychiczne różnice między obiema płciami - uznaje mężczyzn i kobiety za równie pożyteczne dla społeczeństwa. Budda podkreśla dobroczynną rolę jaką kobieta może i powinna grać, jako żona, dobra matka, czyniąca rodzinne życie sukcesem. W rodzinie, zarówno mężowie jak i żony powinni dzielić równo odpowiedzialność oraz spełniać swoje obowiązki z pełnym i równym oddaniem. Mąż winien uznawać swoją żonę za przyjaciela, towarzysza i partnera. W sprawach rodzinnych oczekiwano od żony by zastępowała męża w razie jego niedyspozycyjności. Faktycznie, żona powinna nawet zapoznać się z handlem, interesem czy przemysłem w jaki zaangażowany był jej mąż, tak aby w przypadku jego nieobecności mogła przejąć jego zajęcia."

Dla jasnosci dodam jeszcze ze nawet w buddyzmie nie zawsze bylo tak rozowo, jezeli chodzi o traktowanie kobiet. Coz ludzie sa tylko ludzmi (a mezczyzni mezczyznami) i w rozny sposob lecza lub zagluszaja swoje kompleksy.

Moze islam tez kiedys dozna kiedys jakiejs przemiany...

kijevna
9812
kijevna
#161 | 02.03.10, 14:51

ktoś - musiałyby wszystkie kobiety zastrajkować na raz: w kuchni, w łóżku i innych swoich codziennych "misjach" - ta religia jest bardzo wygodna z punktu widzenia mężczyzny, więc nie sądzę, żeby się bardzo szybko zmieniła, biorąc pod uwagę co kobiety mogą:(

McNusia12
1278
McNusia12
#162 | 02.03.10, 15:09

otoz to kijevna - wygodna dla facetow

ktos - to tak jak u mnie w domu :D

Konto usunięte
1136
Konto usunięte
#163 | 02.03.10, 16:32

#157 - bo chcą iść do łóżka dopiero po ślubie. tacy oni są

Użytkownik usunięty
3089
Użytkownik usunięty
#164 | 02.03.10, 21:32

To akurat polskim cnotkom - nieywydymkom powinno pasować:P

Mazio
10017
Mazio
#165 | 02.03.10, 22:23

jakie do chuja znowu "misje" - toż to przecież życie ze sobą i wspolne przyjemności - a to dyskusja, a to seks, a to dzielenie obowiązkow - trudno to robić z wrogiem? Wy tak macie?

Mazio
10017
Mazio
#166 | 02.03.10, 22:51

kolor dupy nie ma znaczenia jeśli się kocha, on the other hand można być prorokiem gowna

Lavender's blue, dilly dilly, lavender's green,
When I am king, dilly, dilly, you shall be queen.
Who told you so, dilly, dilly, who told you so?
'Twas my own heart, dilly, dilly, that told me so.

weeges
4625
weeges
#167 | 02.03.10, 23:08

" bo w chrezscijanstwie modlimy sie to tysiaca bozi "

oki cos dla balastu : Ks madrosci 13, 1-19

A ja mam pytanie : czy ty glupia cipo kiedykolwiek zdobylas wiedze na temat chrzescijanstwa z Bibli czy z durnej religi gdzie nawiedzona katechetka wcisnela ci do pustego lba jeszcze bardziej nawiedzony katechizn ???

tak samo zdobylas wiedze nt islamu bo ci jakis brodaty klepacz plackow zza rogu tak powiedzial...

filmowiec
10629
2
filmowiec
#168 | 04.03.10, 10:35

cale zycie chciala nosic burke no i wreszcie moze to robic. Piekna wolnosc

Daimler
497
Daimler
#169 | 04.03.10, 13:09

To nie ma już ciekawszych tematów niż wywiad z wielbicielkami ciapatyzmu?? Chciały przejść na beżową stronę mocy, to niech im będzię. Ale co to nas obchodzi??

Cyco_Miko
39
Cyco_Miko
#170 | 04.03.10, 14:30

Jakie to fajne: Terrorzym to nie islam. Bo islam zabrania abijac no chyba ze "ktoś najedzie twój dom, zabije rodzinę, obrazi Boga". I to ostanie stwierdzenie 'obrazi Boga' daje takie pole do interpretacji, ze ci wszyscy torrorysci to wykozystuja: Jestes niewierny, nie postepujesz zgodnie z shariatem i wykladniami islamu = obrazasz Boga, a wiec mozna cie swobodnie zabic, bo tak jest w KoRanie...
Mowi sie, ze pieniadze to podstawa wszelkiego zla - niestety, u podstaw zla, kazdego zla, lezy religia. Glowna przyczyna wszelkich wojen i smieci milionow ludzi.

Agnieszka000
2
Agnieszka000
#171 | 05.03.10, 11:31

No tak, a wspaniali katoliccy mezowie bija swe zony i dzieci, i pija caly tudzien, w niedziele do kosciolka jak bog kaze.....przeprzszam, religia katolicka karze.

marcypan
487
marcypan
#172 | 05.03.10, 12:04

agnieszka000
#171 | Dziś - 11:31

No tak, a wspaniali katoliccy mezowie bija swe zony i dzieci, i pija caly tudzien, w niedziele do kosciolka jak bog kaze.....przeprzszam, religia katolicka karze.

Ponioslo chyba kogos, emocjonalnie i ortograficznie. Nie znam takich co to 7 dni pija i na msze smigaja. Poza tym jezeli uwazasz, ze patriarchalny model rodziny starannie pielegnowany w islamie jest lepszy (zwlaszcza dla kobiety!) niz ten wystepujacy w religii chrzescijanskiej to tylko powinszowac.

sklejacz
2971
sklejacz
#173 | 05.03.10, 12:05

agnieszka000
#171 | Dziś - 11:31

Agnieszka wez ty spadaj na drzewo pipo glupia... Argument ktory przytoczylas przypomina mi argument Chruszczowa gdy zarzucono mu deptanie praw czlowieka w Rosji powiedzial... A u was bija murzynow...
Jednostkowe zachowania ludzi, tak zwane wyjatki od regul mozna zawsze znalezc... Ale nie chodzi o to ze ktos tam zone bije czy dzieci ale o liczby zabojst honorowych deptania praw czlowieke. Bo jak inaczej nazwac prawo zezwalajace bic zone jesli jest nie posluszna?

Kup sobie kolo i jebnij sie w czolo...

sklejacz
2971
sklejacz
#174 | 05.03.10, 12:27

burke na ryj bilet w jedna strone i wyslac do Maroko...

znikacz
119
znikacz
#175 | 05.03.10, 13:23

Wszystkim Polkom przechodzácym na islam wspóczuje samookaleczenia umusłowego.
Sorry.

czarlif
138
czarlif
#176 | 05.03.10, 14:18

Wiecie co wam powiem kobieta polka ktura wychodzi za mulzumana to nie jest z nim dla wiary lecz dla KASY to tak samo jak zwiazek z pakiszem ktury ma 4 restauracje KASA.Jezeli mulzumanie tak bardzo wieza w koran to dlaczego uwarzaja USA za szatana przeciesz tam tez zyja mulzumanieZnam jednego mulzumana miaszka na Parkhedzie oczywiscie czyta koran jest bardzo wiezacy tylko ma jeden minus oglada filmy amerykanskie,filmy porno i jara chasz.To co jest prawda koran czy porno filmy i chasz.Nazywa sie Abdul Muhamed.

czarlif
138
czarlif
#177 | 05.03.10, 14:38

Polki to sa glupie ( nie wszystkie) mysla nie wiem czym.Mysla ze tak aha poznam mulumanina, pakisz lub wlocha i juz jestem ustawiona tak oczywiscie jestes ustawiona tylko na to ze przeleci cie pare razy zrobi dziecko i da ci kopa w DUPE.Ja rozmawialem z pakiszami o polkach i wiecie co mi powiedzieli , tak polke tak oczywiscie bo sa piekne lecz nie moga sie z nimi chajtac bo rodzina sie nie zgadza bo sa biedne.Jeszcze dodam ze naprawde bardzo przykro jest mi ze nasze dziewczyny tak robia przeciesz oni sie z nas smieja.I jeszcze jest mi przykro ze nasze dziewczyny wola ich niz nas polakow.Zygac mi sie chce na ten temat.Robcie tak dalej to nasz kraj bedzie uznawany za najwjekszy burdel dla mulzumanow,pakiszy i wlochow.Powodzenia.

czarlif
138
czarlif
#178 | 05.03.10, 14:41

Ostatnie pytanko dlaczego szkotki nie chca polakow bo nie sa glupie.Tak jak nasze kobiety.

czarlif
138
czarlif
#179 | 05.03.10, 14:47

Tak samo jak pakiszka ona woli szkota niz polaka czemu KASA.Polak musi miec KASE zeby naprawde wkrecic sie do takiej rodziny.

czarlif
138
czarlif
#180 | 05.03.10, 14:52

Oni maja szczescie ze nie ma Hitllera on by zrobil z nimi pozadek.Rozpie..olil by ten ich teroryzm.

czarlif
138
czarlif
#181 | 05.03.10, 14:54

Amerykanie nie chca bo tam jest ROPA

czarlif
138
czarlif
#182 | 05.03.10, 14:55

To tyle.Pozdrawiam.

yac.
Wielka Brytania
2741
yac.
#183 | 05.03.10, 23:03

O ja pierd...ole!!!

Mazio
10017
Mazio
#184 | 06.03.10, 17:34

są takie układy, w ktorych musi istnieć jakaś podpora, ktora jest granicą dla skali zrozumienia - ty mieścisz się dokładnie poza tą skalą - dno to miejsce gdzie probujesz się dostać czwarte pięterko - szkoda, że piszesz w tym samym języku co ja - to sprawia, że dziś upiję się na smutno

DarekGLA
1128
DarekGLA
#185 | 08.03.10, 12:19

Allah wie najlepiej a muzulmanie nawet nie dopuszczaja mysli ,ze ktos moze myslec inaczej
http://wiadomosci.onet.pl/2138274,2...

''Około 500 osób zginęło w zamieszkach pomiędzy muzułmanami a chrześcijanami, do których doszło w niedzielę w pobliżu miasta Jos w Nigerii...''

Goska H
1
Goska H
#186 | 10.03.10, 19:35

Lach Abdank

"Niech wam Bog Ojciec w niebiesiech wybaczy i zrzuci to bielmo z oczu waszych, konwertyci roznej masci:)"

Amen na to bracie! :D:D:D

Konto usunięte
East Timor
20053
51
Konto usunięte
#187 | 12.03.10, 23:17

#142
"Kobiety moga jedynie odkryc jak nie przypalac nalesnikow"
Pokonałeś tym tekstem moje poczucie humoru...

wrzaskun19
31
wrzaskun19
#188 | 12.03.10, 23:43

kolejna głupia Polka której łeb upierdo.. a póżnie jmama z polski poiwe ze to była bardzo porzadna dziewczyna tylko ciapakowi sie oddała

Marek22.
1
Marek22.
#189 | 13.03.10, 11:25

Niech Bóg ci wybaczy !!!
Ciapków ci sie zachciało to sie sp....!!
juz nie jestes Polakiem !!!

Konto usunięte
East Timor
20053
51
Konto usunięte
#190 | 20.03.10, 23:05

Nie, no... Marek, przesadzasz trochę... nawet sobie nie wyobrażasz, co wyprawia np. poslki gazda, ajk mu przyjdzie wypasać owieczki na hali, z dala od domu... i dalej jest Polakiem ;)

Konto usunięte
East Timor
20053
51
Konto usunięte
#191 | 20.03.10, 23:05

znaczy się polski :)

syn.szefa
4203
syn.szefa
#192 | 21.03.10, 09:08

Zrobiono kiedys w USA ciekawy eksperyment na wydziale psychologii.
Wykladowca rozdal sluchaczom kartki papieru i kazal pisac wszystkie skojarzenia - przymiotniki, ktore nasuwac sie beda studentom podczas odczytywanej przez niego wiadomosci.

Przeczytal krotki fragment notatki prasowej o Arabach urzadzajacych demonstracje pod ksiegarnia, nawolujaca do bojkotu antyislamskich tresci w nowoopublikowanej ksiazce.

Zebral kartki i zaprosil druga grupe, ktorej odczytal te sama notatke, tyle, ze slowo Arab zamienil na slowo Zyd, a Islam na Judaizm.

i wiecie co?
Dostal dokladne przeciwienstwa wczesniejszych przymiotnikow.
Tanm gdzie bylo "agresor" pojawilo sie "obronca", tam, gdzie ktos napisal "walka" inny ktos z drugiej grupy wpisal "pokoj".

To chyba najlepiej pokazuje, jak publiczne media, bedace w okreslonych rekach, gleboko zakorzenily negatywny stereotyp jednej grupy etnicznej i pozytywny stereotyp innej.

Myslcie ludzie samodzielnie, taka mam prosbe....

Ostatnio na forach o tematyce Kultura
Polecane grupy użytkowników
© 2014 Emito.net
O nas Reklama Kontakt Partnerzy Wytyczne dla społeczności Prywatność Regulamin
Information in English: About Advertise Post a free classified ad Contact