Do góry

Hebefreniczna dezynwoltura i takie tam

Zaloguj się by dodać komentarz
Swavik
103
Swavik 103
03.12.2022, 21:01

Wpis nie będzie o hebefrenicznej dezynwolturze, bo ostatnio oddawałem się jej lata temu na studiach w Krakowie. Porzuciłem ją, żeby zostać bardzo stabilnym geniuszem, co mi się niestety nie udało, ale zbaczam z tematu.

A tematem ma być samotność. Nie totalna, żadna tam społeczna izolacja, ale taka semi-samotność w tłumie, na pewno wiecie, o czym piszę. Siedzę tu już ponad 10 lat, mam fajnych znajomych, ale prócz może dwóch, trzech osób, płytkie to wszystko, jak kałuża.

Ta płytkość to raczej intelektualna, niż emocjonalna. Emocjonalnie mieć kilka bliskich osób to skarb, więc nie chcę być chciwy. Ale grupa, z która można się co jakiś czas spotkać i obgadać aktualne wydarzenia plus cokolwiek nam w duszy gra, to chyba nie jest jakiś niedościgniony cel?

Może mi cieżko, bo lubię rozkminiać tematy w sposób, który innych nuży? Ciekawi mnie kierunek, w jaki zmierza świat i co z tego może wyniknąć. Zmiana znaczeniowa pojęć, które wszyscy używamy.

Czy na przykład rasizm ktoś jeszcze rozumie jako dyskryminację wynikającą z poczucia wyższości swojej rasy, czy to teraz każde zachowanie, które ktoś - ktokolwiek - odbiera jako uchybiające swojej godności.

Polaryzacja świata, gdzie każde zachowanie staje się symbolem ideologicznej przynależności (np. nie szczepiłeś się? pewno jesteś pro-pisowskim prawicowym narodowcem, który nie nosił masek, wyznaje tabun teorii spiskowych i nienawidzi transów). Itepe itede.

Brakuje mi ludzi, z którymi takie rzeczy można by obmówić. Obgadać filozofię, psychologię, postępy w medycynie, sztucznej inteligencji, eksploracji kosmosu, itp. Rozważenie, czy są tematy same w sobie niedotykalne, czy rozmawiać - jeżeli motywem jest intelektualna ciekawość, a nie ksenofobia i nienawiść - można o wszystkim (np. czy wychodzące w badaniach rasowe różnice w inteligencji są artefaktem metodologii badań, czy są rzeczywiste. Jeżeli rzeczywiste, to co z tego wynika. I czy potencjał do nadużycia takich badań przez rasowych suprematystów i innych oszołomów sprawia, że tematu nie warto w ogóle tykać. Jeżeli tak, to czy są inne takie tematy, nietykalne? Czy może nawet, że zadawanie takich pytań swiadczy o może nieuświadomionym rasizmie/ksenofobii pytającego?).

Broń boże nie są to tematy, na które chciałbym pisać tu na forum, to zdecydowanie nie na to miejsce. Wrzucam obrazowo, żeby zilustrować o co mi chodzi. O czym - wśród setek innych tematów - chciałbym móc pogadać z ludźmi, których takie kwestie też ciekawią. Tu, jeżeli macie ochotę, wrzućcie może, czy wam udało się tu stworzyć towarzystwo, z którym możecie pogadać o wszystkim. I jeżeli po przeczytaniu powyższego czujecie ze mną intelektualne powinowactwo, odezwijcie się, może wyskoczymy na pogaduchy przy piwku któregoś wieczoru.

harrier
10 630
harrier 10 630
#103.12.2022, 23:02

Sympatyczny wpis. Zycze znalezienia ludzi o podobnych potrzebach. Mozna sprobowac zalozyc sobie jakas podgrupe na emito, latwiej bedzie chyba zaczynac od dyskusji tutaj niz od spotkania w realu.

Negocjator
6 784 9
Negocjator 6 784 9
#204.12.2022, 00:09

No tak, ale emito offtopem słynie. To raz.

Dwa, z mojego aberdinszajrskiego zadupia jechać gdzieś to wyprawa. A jechać na piwo, bez możliwością prowadzenia pojazdu w drodze powrotnej to przedsięwzięcie. A i budżet na nocleg należałoby wyasygnować - to już planowanie. A żeby nie brakło pod koniec miesiąca na waciki to trzeba wprowadzić oszczędzanie.

A to tylko z powodu osobistego spotkania się celem pogadania o pierdołkach.

Swavik
103
Swavik 103
#306.12.2022, 22:18

Dzięki harrier, pewno masz rację, ale wirtualne podgrupy, czy nawet nadgrupy to nie dla mnie. Może kiedyś, jak będę zdesperowany, to spróbuję, ale nie chcę wirtuala, na pewno nie na 100%.

Negocjator, możesz przenocować u mnie. Jak będziemy z totalnie różnych światów to będzie one-off. Zapraszam na 17 grudnia, pójdzimy na piwo, zostaniesz na noc, a w nd 18tego wrócisz do swojego marmurowego zadupia :-)

Dzięki wam za przeczytanie i wpisanie x

Negocjator
6 784 9
Negocjator 6 784 9
#407.12.2022, 08:16

Jeszcze podaj w przybliżeniu kierunek, bo może się okazać, że ja narzekam a ty rezydujesz w Wick czy nie daj borze liściasty w Kirkwall

Negocjator
6 784 9
Negocjator 6 784 9
#507.12.2022, 08:16

Ale zacne, że zapraszasz.

Swavik
103
Swavik 103
#607.12.2022, 13:56

Centrum Edynburga. A do Kirkwall od dawna się wybieram, chcę połazić po wyspach i koniecznie zobaczyć Skara Brae.

harrier
10 630
harrier 10 630
#707.12.2022, 14:22

''nie chcę wirtuala''

No pewnie, ze real lepiej smakuje!

Z ta cala podgrupa, to mialam na mysli, ze to tylko taki etap wstepny. Mozna sie dosc szybko zorientowac, kto komu pasuje/nie pasuje, z wzajemnoscia. W realu moze sie np. okazac, ze on/ona ma jeszcze trzy godziny do pociagu, za oknem sroga zamiec, no i siedz tu i cierp, jak jestescie z innych bajek absolutnie. Kwestie wydatkow uprzejmie pomine ;-)

Sokole
9 618
Sokole 9 618
#807.12.2022, 15:37
harrier
10 630
harrier 10 630
#907.12.2022, 16:21

Cudowne! Ewa z poczty ze swoim kolkiem recytatorskim ;-)

Swavik
103
Swavik 103
#1008.12.2022, 20:34

Re #7

Masz rację harrier, z tą podgrupą to bardziej bronię się przed wadliwością własnej osobowości. Bo ja często coś w chwilowym zapale zaczynam, a potem kwiatków nie podlewam. W realu też znam fajnych ludzi, o których mógłbym bardziej zadbać, a czas leci i niepodlewane znajomości więdną.

Więc tu, też w chwili zapału, wrzuciłem co wrzuciłem, bo chciałbym nie - ot, tak - poznać nowych znajomych, ale specyficznie pokrewne dusze. Nie mam pojęcia, jak to zrobić. W normalnym życiu robisz coś, wychodzisz na świat, poznajesz ludzi, a z tego wykrusza się 'towarzystwo'. Ale jak to zrobić, jak całe życie to sen - praca - żarcie - film/książka - sen, i tak w kółko.

Ale lepiej robić coś, niż nic. Więc wrzuciłem temat, patrzę, co się dzieje (lub nie dzieje :-). Jest cool.

Re #8

Też nie lubię kremu :-)

harrier
10 630
harrier 10 630
#1108.12.2022, 22:42

Wiele osob ma tak jak Ty, nie podlewaja kwiatkow ;-)

Jesli nie podtrzymywalismy jakiejs znajomosci, to widac nie zalezalo nam az tak bardzo. Jako emitowa staruszka powiadam Ci, Swaviku: warto robic tylko to, na czym nam naprawde zalezy.

( nie mowie o pracy - wiadomo, ze trzeba z czegos zyc - tylko o tzw. czasie wolnym).

  • Strona
  • 1

Katalog firm