Do góry

Poradnik dla poczatkujacych kierowcow C+E

Zaloguj się by dodać komentarz
miszczu
161
miszczu 161
11.10.2018, 13:45

1. Trudne poczatki

2. Zarobki I Systemy Platnosci

3. Pierwsze kroki, podjecie i szukanie pierwszej pracy i agencje.

4. Czego sie wystrzegac i na co uwazac?

5. Zasady jazdy po kraju i wskazowki.

6. Przerwy, odpoczynki i czasy pracy

7. Obsluga tachografu w skrocie.

8. Lamanie zasad i konsekwencje karne i finansowe.

9. Najlepsza lokalizacja.

Terminologia:

DVLA - Wydzial komunikacji

CPC - Karta kierowcy (Certificate of Professional Competence)

Assessment - Sprawdzenie wiedzy kierowcy (maly test z przepisow i egzamin z jazdy)

Induction - Zapoznanie sie z zasadami obowiazujacymi w firmie

DVSA - Odpowiednik ITD - Driver and Vechicle Standards Agency

LTD - Limited Company - samozatrudnienie

PAYE - Pay As You Earn - praca na kontrakt

Holiday - Platny urlop

Class 1 - C+E

Class 2 - C

Store Deliveries - Dostawy do sklepow, marketow

Trunking, Linehaul - jazda z punktu A do punktu B i spowrotem do A

Tramping - Jazda do konca tygodnia ze spaniem w kabinie bez powrotu do domu na noc

Multi Drop - Kilka, kilkanascie dostaw do roznych miejsc docelowych

Double Decker - Dwupoziomowa przyczepa

Backhaul - Po rozladunku zaladunek czesto w innym miejscu i powrot do bazy

WTD - Working Time Directive. Godziny pracy wymagane od wszystkich pracownikow

EU Drivers Hours - Godziny jazdy i przerwy brane w polaczeniu z WTD

General Haulage - rozne zlecenia dla roznych firm, zazwyczaj dostawy i odbiory towaru

PDP - Petroleum Passport - pozwolenie na wjazd do rafinerii wyrabiane przez pracodawcow

Overtime - Nadgodziny

Salary - Zarobki

Hourly Rate - Stawka godzinowa

Overnight - Spanie w kabinie

Double Man, Multi Manned - Podwojna obsada

Services - Stacja benzynowa wystarczajaco duza dla ciezarowek

HGV, Lorry - Ciezarowka

Highway Code - Kodeks drogowy

Closure - Zamknieta droga

Diversion, Diverted Route - Objazd

Route - Trasa

Fleet - Flota

Fleet Support - Pomoc drogowa

Blow Out, Flat Tyre - Kapec

Breakdown - Awaria

Recovery - Pomoc drogowa

Handball - Reczny rozladunek

Tip - Rozladunek

ft, Feet, Foot ` - Stopa (12 cali)

inch " - Cal

Average Speed - Srednia predkosc

Variable Speed - Zmienna predkosc

Payload - Dozwolony ciezar ladunku

Weigh Bridge - Najazd do pomiaru wagi

Pelican Crossing - Przejscie dla pieszych

Daily Check - Sprawdzenie stanu technicznego pojazdu

Infringement - Blad popelniony przez kierowce zarejestrowany przez tachograf

POA - Period Of Availability - dostepnosc do pracy (przekreslony kwadrat)

Manual Entries - Recznie dodanie czynnosci wykonanych, kiedy karta nie byla w tachografie

Overspill - Nadwyzka, wszystko co przekroczylo zaplanowane zaladunki, trasy

1. Trudne Poczatki

Przed podjeciem pracy jako kierowca ciezarowki nalezy wymienic prawo jazdy na brytyjskie. Wiekszosc pracodawcow sprawdza uprawnienia kierowcow przez rzadowa strone, ilosc punktow karnych, poprzednie wykroczenia, itd. Wiele firm niechetnie zatrudnia osoby bez doswiadczenia ze wzgledu na ograniczenia w ubezpieczeniu. Wiekszosc firm wymaga od kierowcow minimum 6 miesiecy doswiadczenia i posiadanie prawo jazdy danej kategori przez minimum rok. Nie oznacza to, ze ma byc to roczne doswiadczenie, ma byc to rok od dnia uzyskania uprawnien. Wymagana jest tez karta CPC (Certificate of Professional Competence). Nie jestem pewien, ale chyba jest to KOD95, ktory macie wbity w prawko. Sam nie orientuje sie w tych sprawach, bo prawo jazdy zdawalem w UK. Wiele osob mowilo, ze po wyslaniu prawo jazdy do wydzialu komunikacji otrzymywali karte CPC. Wymiana karty do tachografu nie jest obowiazkowa, ale zalecana. Nie trzeba wysylac swojej karty, zeby otrzymac brytyjska. Obowiazkowo nalezy zaopatrzec sie w dobra nawigacje dla kierowcow ciezarowek i telefon z dostepem do internetu. Sam uzywam TomTom, a przed wyjazdem w nowe miejsce sprawdzam w google widok z lotu ptaka. Warto zarejestrowac sie w agencjach przed wyslaniem dokumentow do DVLA. Warto rowniez miec dwa dokumenty tozsamosci (paszport i dowod)

wymiana dokumentow:

-prawo jazdy - formularz D2 dostepny na stronie DVLA, albo na poczcie. Podczas pierwszej wymiany nalezy zalaczyc dokument tozsamosci, zdjecia paszportowe i poprosic kogos o potwierdzenie zdjecia (potwierdzenie tozsamosci). Oplata jest pobierana za wyrobienie nowego dokumentu. Podczas zmiany adresu wymiana jest bezplatna i obowiazkowa. Nie trzeba wtedy wysylac dokumentu az do czasu otrzymania nowego prawo jazdy.

-karta do tachografu - formularz D777B/DL dostepny na stronie DVLA, albo na poczcie. Nie jest obowiazkowym wysylanie polskiej karty do tachografu podczas skladania aplikacji. Warto zalaczyc zdjecia do aplikacji. Mozna jezdzic na polskiej karcie bez ograniczen.

-CPC - strona DVLA podaje, ze podczas wymiany prawa jazdy z kodem 95 DVSA zostaje powiadomione przez DVLA i karta CPC powinna zostac wyrobiona automatycznie. Mozna tez wymienic europejskie CPC, ale nie jest to obowiazkowe.

-ADR - polskie ADR sa uznawane w wiekszosci firm

FAQ:

Jak uiscic oplate?

Ja place zleceniem poctowym (Postal Order). Poczta pobiera oplate i mala prowizje za wypisanie czeku, ktory zalacza sie do aplikacji.

Ile czasu bede czekac na dokumenty?

Zazwyczaj bardzo krotko, do trzech tygodni

Czy musze zrobic badania lekarskie?

Chyba nie, zalezy od twojego wieku.

Czy moge jezdzic bez dokumetow?

Wymagane jest CPC, ADR (jezeli wozimy ADR) i karta do tachografu. Prawa jazdy nie trzeba ze soba nosic, jezeli DVLA ma je w systemie. Mozna tez jezdzic zawodowo podczas wymiany dokumentu. Posiadanie prawa jazdy ze soba nie jest obowiazkowe, warto jest jednak je nosic podczas pracy dla agencji. Czesto sa sprawdzane dokumenty przed rozpoczeciem pracy.

2. Zarobki I Systemy Platnosci

Zarobki sa naprawde rozne.

-Agencje placa 7.50£ - 10£ za Class2, 9.50£ - 13£ za Class1. W sezonie swiatecznym mozna oczekiwac stawek nawet do 20£ za godzine na Class1. Zazwyczaj dodatkowe uprawnienia tj. ADR, czy HIAB placa o funta wiecej od standardowej stawki. O funta wiecej placa tez za nocne zmiany. Nocowanie w kabinie da nam dodatkowe 23£ za dzien. Podatek od tego nie jest odprowadzany podatek. Wiele agencji oferuje tez zalozmy 120£ - 180£ dniowki. Wtedy jest placone za zmiane, niezaleznie od jej dlugosci. Wiele agencji placi za minimum osiem godzin niezaleznie od przepracowanych godzin na stawce godzinowej. Nawet jezeli jestesmy w pracy przez 3 godziny, to platne jest za 8. Na stawce dziennej, jezeli jest ustalone, ze jest platne zalozmy 120£ za 10 godzin, to nadgodziny i czas spedzony ponad te 10 godzin nie jest platny.

-Praca bezposrednio dla firmy wyglada podobnie (pod wzgledem finansowym) do pracy dla agencji z roznica stalego zatrudnienia. Class2 placi 300£ - 450£, Class1 400£ - 600£ na tydzien po podatkach. Ogolnie zarobki wachaja sie pomiedzy 24000£ na rok za General Haulage i powrot co noc do domu, az do 45000£ za przewoz samochodow i dwa tygodnie bez powrotu do domu.

Sa rozne sposoby platnosci przez agencje:

-PAYE - Pay As You Earn:

Podstawowa forma to PAYE. Od stawki odliczany jest podatek i ubezpieczenie pracownika. Dodatkowo jest platny urlop. Warto sie upewnic, ze ustalona stawka jest z platnym DODATKOWO urlopem, a nie z wliczonym juz w stawke. Wiele agencji (kiedys) podawalo wyzsze stawki w ogloszeniach, udajac ze maja wyzsze stawki od innych agencji i pracownicy byli zaskoczeni, ze stawka zawierala juz urlop, kiedy szli na wolne.

-Umbrella:

Agencja prosi pracownika, zeby jego wynagrodzenie bylo wyplacane przez zewnetrzna firme. W taki sposob agencja nie musi placic ubezpieczenia pracodawcy i urlopu. Pracownik wtedy placi ubezpieczenie pracodawcy, ubezpieczenie pracownika, pokrywa koszt urlopu, oplaca podatek i placi rowniez tej firmie za ksiegowosc. Ogolnie pracownik traci blisko polowe wyplaty. Stawki na umbrella sa zazwyczaj wyzsze o 10% od stawki PAYE, zarobki pracownika nizsze o (powiedzmy) 15%

-LTD - Limited Company:

Mozna pracowac na wlasny rachunek. W tym celu nalezy zatrudnic ksiegowego, otworzyc konto biznesowe i zalozyc wlasna dzialalnosc. Dodatkowo nalezy wykupic ubezpieczenie cywilne (Public Liability) pokrywajace szkody do (minimum) 2mln funtow. Wiele firm woli minimum 5mln. Ceny ubezpieczen wachaja sie pomiedzy 150£ i 500£ na rok. Zalozenie dzialalnosci i otwarcie konta jest darmowe. Wszystkie agencje wymagaja zatrudnienia firmy ksiegowej. Roczna oplata wacha sie pomiedzy 600£ i 1000£. Stawki sa wyzsze, zazwyczaj 1£ - 1.5£ wyzsza od PAYE. Wielu kierowcow wybieralo ta opcje ze wzgledu na odliczenia od podatku i zwrot podatku VAT. Niestety przez ostatnie kilka lat zaszlo wiele zmian w samozatrudnieniu i pracownicy agencyjni nie moga juz odliczac dojazdow do pracy, posilkow i wielu innych rzeczy. Rowniez zmienily sie zasady VAT. Kierowcy doliczali 20% podatku VAT do zarobionej kwoty, z czego musieli oddac 10% lacznej kwoty z VAT do skarbu panstwa. Zarabiali w ten sposob dodatkowe 8%. Urzad skarbowy wprowadzil zmiany, przez ktore oszcednosci na VAT sa minimalne i praktycznie nieodczuwalne. Dodatkowo zostala zmniejszona kwota dywidendy wolnej od podatku z 5000£ do (chyba) 2000£. Jedyne oszczednosci, ktore pozostaly, to wysokosc ubezpieczenia spolecznego, ale jest to zalezne od wyplaty, ktora sobie wyplacamy. To bedzie tez ulegalo zmianom w najblizszym czasie. Roznice w zarobkach po podatkach pomiedzy LTD i PAYE sa (przez zmiany) bardzo niewielkie. Biorac pod uwage brak platnego urlopu na samozatrudnieniu wychodzi praktycznie to samo. Prawdziwa roznice mozna zaobserwowac tylko podczas bardzo wysokich zarobkow. Na podstawowych godzinach i standardowej stawce roznicy w wyplacie praktycznie nie ma.

3. Pierwsze kroki, podjecie i szukanie pierwszej pracy i agencje.

W przypadku braku doswiadczenia warto dogadac sie z agencja i poprosic ich o jazde w podwojnej obsadzie. W ten sposob doswiadczony kierowca bedzie w stanie pokazac nam droge, nauczyc nas cofac, czy uratowac nas w trudnej sytuacji.

W przypadku doswiadczonych kierowcow radzilbym zapoznac sie z Highway Code, zapoznanie sie z miarami brytyjskimi i sposobem ich dodawania.

Wiele firm wymaga zdania "Assessment" przed podjeciem pracy. Nalezy sie przygotowac na krotka rozmowe z egzaminatorem, test ze znajomosci kodeksu drogowego i krotki egzamin z jazdy po miescie i cofania. Jest wiele firm, ktore oglasza sie w internecie i szuka kierowcow caly rok. Najbardziej popularne strony to: Indeed, S1 Jobs i Totaljobs.

Agencje, ktore ja znam w szkocji, to: TopClass Recruitment, Recruitment Direct, Target Recruitment, NAS Recruitment, TG Recruitment, Blue Arrow, Virtue Recruitment, ADR Network, AM2PM Recruitment. Kierowcami zajmuje sie rowniez Jark, Blue Stones, Search, Task Master, Driver Hire. Ogolnie jest wiele opcji. Jedne sa lepsze, drugie gorsze.

4. Czego sie wystrzegac i na co uwazac?

Nie warto podejmowac ryzyka za kierownica. To, ze ktos inny robi ta trase w 10 godzin nie oznacza, ze trzeba sie spinac, zeby skonczyc w tym samym czasie. Ryzyka sa bardzo wysokie - od placenia mandatu, az po wiezienie. Nie jest warto pracowac przez przerwy, jezdzic ponad predkosc, jezdzic na lysych oponach czy narazac sie na uszczerbek na zdrowiu. Odpowiedzialnosc za wszystko przyjmuje kierowca, wiec jezeli pracodawca, czy agencja bedzie wymagala, zebys pracowal kilka dni w dzien, kilka w nocy, beda wymagali wiecej wykonanej pracy w tym samym czasie za te same pieniadze, to warto poszukac nowego zatrudnienia. Wiele firm doklada dodatkowe zrzuty kierowcom na probe, zeby zobaczyc, czy sie wyrobia i w jakim czasie, zeby pozniej zostaly one na stale. Jest to czesto spotykanie w miejscach, gdzie sa placone "dniowki". Firmom zalezy na obnizeniu kosztow transportu i wiele z nich nie bierze pod uwage, ze wielu kierowcow pracuje przez przerwy i jezdzi ponad predkosc i przeskakuje czerwone swiatla, zeby wyrobic sie w czasie. Niestety wielu naszych rodakow i naszych wschodnich i poludniowych sasiadow ze wzgledu na brak jezyka i desperacje nie sprzeciwiala sie temu, przez co wszystkich oczekiwania w stosunku do kierowcow wzrosly. Najlepiej w takim przypadku szukac innego miejsca zatrudnienia. Ja sam unikam miejsc, w ktorych wiem, ze wiekszosc to polacy. W wiekszosci przypadkow normy sa podniesione wysoko ponad poprzeczke.

Wiele agencji stosuje podstepne taktyki w celu zarezerwowania kierowcy. Warto przed pojsciem do pracy dowiedziec sie na czym praca bedzie polegac. Wiele agencji woli nie podawac pracownikom nic wiecej, niz nazwa firmy i jej adres ze wzgledu na to, ze prace agencyjne sa bardzo czesto pracami, ktorych nikt nie chce wykonywac. Sa firmy, ktore moglyby placic 1000£ tygodniowo i nie mialyby szans na znalezienie kierowcy na stale. Sa tez prace, ktore sa unikane szerokim lukiem. W takich wypadkach agencja bedzie podawac jak najmniej informacji, beda opisywac prace w inny sposob niz ona wyglada w rzeczywistosci tylko po to, zeby pracownik sie zjawil. W taki sposob maja nadzieje, ze pracownik w celu utrzymania dobrych stosunkow z agencja zostanie i wykona ta prace. W przeciwnym wypadku relacje pomiedzy pracownikiem i agencja sie pogorsza. Rowniez pracownicy agencyjni wykonuja tzw. "Overspill", czyli to, co nie weszlo na ciezarowki z zaplanowanej trasy zostaje wrzucone z innymi zrzutami z innych tras dla agencyjnego kierowcy. Codziennie inna trasa, inne miejsca, inne wyzwania. Pracownicy na kontrakcie zazwyczaj maja stale trasy i nie kosztuja firmy dwa razy wiecej niz staly pracownik, dlatego czesto pracownicy agencyjni sa wyzyskiwani, albo wysylani do domu jak najszybciej, zeby zaoszczedzic pieniadze. Ja sam nie boje sie wsiasc spowrotem w samochod i pojechac do domu, wiele osob jednak boi sie o brak pracy i zostaje. Najlepiej w przypadku pracy dla agencji wyciagnac jak najwiecej informacji na temat firmy, dlugosc zmiany, czy rodzaju pracy, ktora mamy wykonac. Lepiej odrzucic zlecenie, niz narazac sie na niebezpieczenstwo. Jest wiele agencji w szkocji i wszystkie sa zdesperowane ze wzgledu na brak kierowcow. Zapotrzebowanie w Anglii jeszcze wieksze, a stawki wyzsze. Warto jednak pamietac, ze agencje komunikuja sie pomiedzy soba i wielu z ich pracownikow zna sie osobiscie. Rowniez wiele firm zdaje sobie sprawe z desperackiej postawy wielu obcokrajowcow, ktorzy przyjechali tutaj zarobic na budowe domu, splate dlugow, rodziny na utrzymaniu w polsce, czy ich uzaleznienie od alkoholu, hazardu itd. i beda probowali to wykorzystac. Nie warto pracowac dla firm, ktore polegaja glownie na obcokrajowcach i agencjach. Czesto prawa pracownika sa lamane, zasady bezpieczenstwa nieprzestrzegane, ciezarowki zaniedbane i pracownicy sa wyzyskiwani.

5. Zasady jazdy po kraju i wskazowki.

W UK dozwolona wysokosc przyczepy, to 5 metrow (16`6" - 16 stop i 6 cali). Wielu polakow popelnia blad i podczas dodawania wysokosci siodla i przyczepy i dodaje zalozmy 4`3" + 8`11" jako 4.3 + 8.11. Dodaja wartosc po przecinku do "pelnej dziesiatki" i wartosc ta przenosza na pelna cyfre myslac, ze wartosc po przecinku, to ulamek. Nalezy najpierw dodac cale czyli w tym przykladzie 3" i 11". 12 cali rowna sie jednej stopie, czyli 3+11 = 14 - jedna stopa (12) i dwa cale (14-12=2). Wtedy ta wartosc nalezy dodac do stop, czyli w naszym przykladzie 4+8 plus jedna stopa i dwa cale. 4+8+1 i dwa cale daje nam 13'2" czyli trzynascie stop i dwa cale. Jezeli jednak dodamy to w niewlasciwy sposob 4.3 + 8.11 , to wyjdzie nam 13.4, czyli 13'4". Roznica dwoch cali w wysokosci. W UK wiekszosc mostow jest oznaczona. Nieoznakowane mosty, to mosty, ktore maja powyzej 16'6", albo 5 metrow, albo mosty na drogach na ktorych nie powinnismy sie znajdowac.

Dozwolone i zalecane jest zajmowanie dwoch pasow podczas ciasnych skretow. Zalozmy na malych rondach, albo ostrych skretach mozna zajac dwa pasy (idace w tym samym kierunku np. jeden na wprost jeden w lewo). Trzeba wtedy zablokowac obydwa pasy przed dojazdem do skrzyzowania (w bezpieczny sposob), aby uniemozliwic komus wyprzedzenie nas z lewej, lub z prawej w celu unikniecia wypadku. Wiele osob nie zdaje sobie sprawy z tego, ze przyczepa zachodzi, albo ze za skrzyzowaniem moze byc zbyt ciasno, zeby wykonac manewr. Warto jest przed dojazdem do ciasnego skrzyzowania zajac dwa pasy, jezeli nie widzimy co nas czeka za skrzyzowaniem.

Zielona strzalka na sygnalizatorach dziala w inny sposob niz w polsce. W polsce zielona strzalka na czerwonym swietle oznacza, ze trzeba zatrzymac sie przed skrzyzowaniem i dac pierwszenstwo pojazdom z naprzeciwka. W UK zielona strzalka oznacza, ze bezpiecznie mozna jechac w jej kierunku.

Mrugajace swiatla przy przejsciach dla pieszych oznaczaja, ze trzeba ustapic im pierwszenstwa.

Ciezarowki maja zakaz poruszania sie najszybszym pasem ruchu na autostradach i drogach ekspresowych. Wyjatkiem sa autostrady i ekspresowki dwupasowe. Zalozmy, jezeli autostrada ma dwa pasy, to mozemy byc na drugim. Na trzypasowej autostradzie nie wolno nam zajac trzeciego pasa, na czteropasowym czwartego, na pieciopasowym piatego.

Sa rozne ograniczenia predkosci w szkocji, anglii i walii:

Szkocja:

-autostrady - 60mph, albo do ogranicznika

-ekspresowki dwupasowe - 50mph

-pozamiejskie jednopasowe 40mph

Anglia i Walia:

-autostrady - 60mph

-ekspresowki dwupasowe - 60mph

-pozamiejskie jednopasowe - 50mph

Objazdy zazwyczaj sa oznaczone symbolem Diversion, dodatkowo moga byc tez symbole - kolka, kwadraty i trojkaty, pelne badz puste. Np. "M1 diversion follow O" oznacza, ze mamy podazac za pustym kolkiem, zeby wrocic spowrotem na M1. Znaki te maja kolor zolty

Niebieskie znaki ustawiane sa na autostradach, zielone na ekspresowkach. Warto o tym pamietac bedac niepewnym dozwolonej predkosci.

Maksymalna waga zestawu dopuszczonego do ruchu to 44 tony.

No HGV, No Lorries, albo Unsuitable for Long Vehicles oznacza zakaz wjazdu dla ciezarowek.

6. Przerwy, odpoczynki i czasy pracy

WTD - Working Time Directive:

Przed 6 godzinami pracy musimy wziac 15 minut przerwy. Jezeli pracujemy pomiedzy 6 i 9 godzin musimy miec dodatkowe 15 minut (lacznie 30). Jezeli pracujemy pomiedzy 9 i 12 musimy miec lacznie 45 minut przerw. Pracujac powyzej 12 godzin warto dodatkowo wziac 15 minut. Nikt nie byl w stanie mi powiedziec, czy te 15 minut po 12 godzinach jest wymagane. Ja sam nie mialem nigdy problemow pracujac 15 godzin z 45 minutami przerwy. Sa to przerwy wymagane przez WTD, dodatkowo trzeba wziac pod uwage EU Driver's Hours.

EU Driver's Hours:

Wyglada to tak samo, jak w polsce. Jazda 4h30, przerwa 45, jazda 4h30, przerwa 45 i jazda 1H dozwolona dwa razy pomiedzy tygodniowymi odpoczynkami.

Pierwsza przerwa moze byc podzielona na 15 i 30 minut. Druga musi byc wzieta cala (45 minut)

Najlepszym sposobem jest wziecie 15 minut po jakims czasie jazdy, zeby wydluzyc sobie czas pracy o dodatkowe 6 godzin i wtedy wziecie dodatkowych 30 minut przed minieciem 6 godzin od naszej 15 minutowej przerwy, albo przed osiagnieciem 4h30 jazdy. Czas jazdy niewykorzystany przed rozpoczeciem drugiej czesci jazdy (4h30) moze zostac przeniesiony do trzeciej czesci jazdy po wzieciu dodatkowej przerwy. Dla przykladu: Jazda 3h, przerwa 45min, jazda 3h, przerwa 45min, zostaje nam 1,5h z pierwszego okresu i 1,5h z drugiego okresu (lacznie 3h). Niewykorszystany czas z pierwszych dwoch okresow jazdy moze byc tez dodany do dodatkowej godziny po drugiej 45 minutowej przerwie tak dlugo, jak nie przekroczymy 10 godzin. Podczas brania przerwy warto dodac dwie minuty np. zamiast 15 minut lepiej wziac 17, zamiast 30 lepiej wziac 32 w celu zarejestrowania pelnych minut.

*Odpoczynki:

-Dzienny odpoczynek powinien miec min. 11h, moze zostac skrocony do 9h trzy razy pomiedzy tygodniowymi odpoczynkami. Dzienny odpoczynek moze zostac podzielony na dwie czesci 3h i 9h. Bedzie wtedy uznawane to jako pelny dzienny odpoczynek. Na promach dzienny odpoczynek moze zostac przerwany do trzech razy, tak dlugo, jak wszystkie przerwy dodane do siebie nie przekraczaja jednej godziny. Mozna to zrobic podczas przeprawy w celu przesuniecia pojazdu, lub zjazdu z promu. Dzienny odpoczynek musi byc rowny 11 godzinom (nie wliczajac w to przerw) i tachograf musi byc ustawiony na "Ferry Mode" za kazdym razem.

-Czas pracy zaczyna sie w czasie, w ktorym wkladamy karte i konczy sie 24 godziny pozniej. Do tego czasu musimy wziac wymagane przerwy i odpoczynki np. Wlozylismy karte o 18tej, to do 18tej musimy wziac dzienny odpoczynek.

-Przed minieciem szesciu 24 godzinnych okresow pracy musimy wziac tygodniowy odpoczynek. Tygodniowy odpoczynek, to 45h, jednak moze zostac on skrocony do 24h. Czas, o ktory skrocilismy nasz tygodniowy odpoczynek musi zostac zrekompensowany do konca trzeciego tygodnia od pierwszego dnia zaczecia naszej pracy np. zaczelismy w poniedzialek 8/10, musimy zrekompensowac skrocony tygodniowy odpoczynek do poniedzialku 29/10. Jezeli skrocilismy odpoczynek zalozmy o 10 godzin z 45h do 35h jestesmy dluzni 10h. Te 10h musi zostac dodane do 45h tygodniowego odpoczynku, lub moze tez zostac dodane do dziennego odpoczynku np. 11h + 10h tak dlugo, jak bierzemy to w jednym ciagu - 21h.

-Maksymalny czas jazdy w tygodniu, to 56h, w okresie dwoch tygodni 90h np., jezeli w jednym tygodniu przejechalismy np. 50h, to w drugim mozemy przejechac maksymalnie 40h, natomiast w trzecim mamy juz 50h tak dlugo, jak nie przekraczamy dwutygodniowej maksymalnej laczej dozwolonej jazdy (90h)

-Maksymalny czas pracy kierowcy to 60h tygodniowo. Przerwy i POA nie wliczaja sie do czasu pracy. Dla przykladu: jezdzilismy w tygodniu 40h, pracowalismy 20h, na przerwach i POA spedzilismy 20h. Lacznie spedzilismy w pracy 80h, ale po odliczeniu przerw i POA wyszlo nam 60h. POA moze zostac wziete tylko wtedy, kiedy wiemy ile czasu mamy oczekiwac. W przeciwnym wypadku lepiej pozostawic tachograf na pracy, lub na przerwie.

-Podczas tygodniowego odpoczynku lepiej wyjac karte i dodac ten czas manualnie zamiast pozostawiania tachografu na przerwie nawet podczas nocowania w kabinie.

-Kierowca w podwojnej obstawie nie musi po przejechaniu 4h30 brac przerwy. Jego tryb podczas siedzenia na fotelu pasazera, to POA, pierwsze 45 minut zalicza sie do przerwy. Maksymalny czas pracy w podwojnej obstawie, to 21h, maksymalny czas jazdy, to 20h, ciezarowka moze poruszac sie przez 21h bez potrzeby brania przerwy przez kierowcow (non stop). Minimalny odpoczynek obydwu kierowcow po zakonczeniu pracy musi wynosic minimalnie 9h. Drugi kierowca moze zostac odebrany przez pierwszego kierowce po drodze podczas pierwszej godziny jazdy - nie moze byc to jednak pozniej niz 1 godzina. Daily Checks nie musza byc robione podczas zmian kierowcow. Pierwszy kierowca sprawdza pojazd i liczy sie to przez caly czas pracy dla obydwu kierowcow.

7. Obsluga tachografu w skrocie.

Najbardziej popularnym tachografem jest Siemens, Scania ma Stoneridge. Jego obsluga jest troszke inna, ale funkcje sa podobne.

Opisze podstawowe funkcje najlepiej, jak potrafie na przykladzie Siemens.

Znak zapytania oznacza czas spedzony poza praca, skrzyzowane mlotki oznaczaja prace, przekreslony kwadrat oznacza POA, krzeselko oznacza przerwe.

Po wlozeniu karty musimy zarejestrowac minimum 10 minut Daily Check dla solowek i 12 minut dla zestawow (skrzyzowane mlotki).

Po wlozeniu karty ukaze nam sie pytanie: "Add manual entries". Klikamy OK i pokaze nam date i czas, kiedy wyciagnelismy karte. Do tego czasu strzalkami gora dol w linii ponizej musimy ustawic date i czas, do ktorej faktycznie pracowalismy. Wtedy zmieniamy tryb (jest do wyboru POA, przerwa, lub praca). Zatwierdzamy przyciskiem OK i od tej pory dodajemy zakonczenie pracy. Niektore tachografy maja opcje "End od Shift", niektore nie. Jezeli nie ma opcji "end of shift", to zmieniamy date i czas do czasu rozpoczecia pracy po naszym odpoczynku. Gorna linia pokazuje nam dzien, w ktorym skonczylismy prace, dolna musi pokazac dzien, w ktorym zaczelismy. Po ustawieniu czasu zmieniamy tryb na znak zapytania (czas spedzony poza praca) i klikamy OK. Od tego czasu zmieniamy date i czas do czasu, w ktorym wlozylismy karte, czyli do obecnego czasu i zmieniamy tryb na mlotki i zatwierdzamy "Manual Entries" przyciskiem OK. Do podsumowania: jezeli wyciagnelismy karte 09/10/2018 o 18:27, a prace skonczylismy o 19:00. Przyszlismy do pracy 11/10/2018 o godzinie o 07:00, a karte wlozylismy do tachografu o 08:00, to nasze "entries" powinny wygladac tak:

09/10/2018 18:27 - 09/10/2018 19:00 skrzyzowane mlotki

09/10/2018 19:00 end of shift, jezeli tachograf nie ma tej funkcji, to:

09/10/2018 19:00 - 11/10/2018 07:00 - znak zapytania

11/10/2018 07:00 - 11/10/2018 08:00 - skrzyzowane mlotki, albo POA, lub przerwa (zalezy, co robilismy).

W podwojnej obstawie karta kierowcy idzie w pierwszy slot, karta pasazera w drugi. Podczas zmiany kierowcow karty nalezy wyciagnac i zamienic miejscami. Manual entries w tym przypadku sie nie robi. Kierowca w podwojnej obstawie nie musi po przejechaniu 4h30 brac przerwy. Jego tryb podczas siedzenia na fotelu pasazera, to POA, pierwsze 45 minut zalicza sie do przerwy.

Do zmiany trybow (praca, przerwa, POA) po wlozeniu karty i rozpoczeciu pracy uzywamy przycisku "1". W nowych tachografach, w ktorych nie ma przycisku "eject" obok przycisku "1", lub "2" przytrzymanie przycisku "1", lub "2" przez dluzsza chwile spowoduje wysuniecie karty. Aby wejsc do glownego "Menu" nalezy wcisnac przycisk OK.

Obsluga tachografu podczas jazdy nie jest zabroniona, ale jest niebezpieczna. Podczas jazdy mozna sprawdzic tylko czasy pracy i jazdy. Inne funkcje sa zablokowane.

Podczas wyciagania karty na tachografie pojawi sie zapytanie "24h day". Klikniecie "yes" da nam dzienny wydruk zanim zwroci karte, klikniecie "no" zwroci karte bez wydruku. Posiadanie wydrukow w UK nie jest obowiazkowe. Kierowca ma ze soba nosic zapis z poprzednich 28 dni pracy. Poprzednie 28 dni jest zapisane na karcie. Inaczej wyglada to poza granicami UK. Dobrze jest sie upewnic jakie zasady obowiazuja w danym kraju przed przekroczeniem granicy.

Tachograf w Scaniach rozni sie od Siemensa sposobem robienia "Manual Entries". Posiada on funkcje "end shift" i "begin shift", ktore pojawiaja sie w inny sposob niz w Siemens. Reszta funkcji jest podobna.

8. Lamanie zasad i konsekwencje karne i finansowe.

Nie warto jest podejmowac ryzyka dla agencji, firm, czy kolegow ze wzgledu na bardzo duze konsekwencje. Za brak zapietego pasa wokol palety grozi 100£ kary (za palete), wiec za piec niezapietych palet grozi 500£. Za lysa opone dostaje sie 100£ i 3 punkty karne. Teoretycznie, to prawo jazdy moze zostac zawieszone za lyse opony na samym ciagniku, albo przyczepie. Jezeli mamy niesprawne swiatla z tylu przyczepy i ktos uderzy w nasz tyl, to my bedziemy stawac przed sadem za spowodowanie wypadku. W UK punkty pozostaja na prawo jazdy przez 3 lata i mozna ich otrzymac maksymalnie 12. Dodatkowo, wszelkie wykroczenia zawyza nam ubezpieczenie na nasze prywatne samochody, a posiadanie wiecej niz 6 punktow na prawo jazdy bardzo ograniczy mozliwosc podjecia dobrej pracy. Maksymalna kara podczas kontroli nie przekracza 1500£, natomiast w przypadku trafienia sprawy do sadu sumy ida tylko w gore. Wiele osob stracilo tez prawo jazdy przez braki przerw, lub nie branie ich na czas, prace przez dluzsze okresy niz powinni, dojezdzanie do bazy bez karty itd. Dane z karty sa sciagane przez firmy i wysylane do DVSA, ktore analizuje nasze zachowanie podczas pracy. W wielu przypadkach prawo jazdy zostaje zawieszone, w ekstremalnych nalozony jest dozywotni zakaz prowadzenia ciezarowek. Bylo wiele sytuacji, w ktorych kierowcy samochodow ciezarowych bioracych udzial w wypadku zostawali skazywani na bardzo surowe wyroki ze wzgledu na to, ze zamiast jechac 50mph na ograniczeniu jechali do odcinki. Te 6mph bylo roznica pomiedzy nieszczesliwym wypadkiem, a niekompetencja. W kazdym przypadku prokurator mowil "ze mozna bylo tego uniknac, gdyby kierowca ciezarowki jechal zgonie z przepisami". Praca kierowcy polega na sprawnym i bezpiecznym poruszaniu sie po drogach. Wielu kierowcow nie zdaje sobie sprawy z dystansu, ktory pokonuje zestaw wazacy 44t podczas naglego hamowania, dlatego warto zachowac bezpieczne odleglosci. Nie ma sensu podjezdzanie komus pod zderzak probujac ich pospieszyc, warto zachowac odstep i dotrzec do celu 5 minut pozniej. Kierowca ciezarowki podczas wypadku jest zawsze brany za winnego, az nie udowodni, ze jest niewinny. Warto miec to pod uwaga podczas lamania przepisow. Jest wiele firm, ktore zostalo przyzwyczajone przez wielu kierowcow, ze mozna wykonac prace szybciej. Wykonanie pracy szybciej zazwyczaj oznacza, ze wykonana jest w sposob, ktory nie jest do konca bezpieczny. Nie warto ulegac presji ze strony kolegow, czy pracodawcow, ktorzy oczekuja od nas, ze bedziemy wykonywac prace szybciej. To nie oni beda placic kary, siedziec w domu, kiedy prawo jazdy bedzie zatrzymane, czy nawet isc do wiezienia i odbywac nasze kary.

9. Najlepsza lokalizacja.

W szkocji, zaczynajac swoja przygode za kierownica potrzebny jest samochod, zwlaszcza jezeli pracuje sie dla agencji. Najlepszym miejscem do zamieszkania jest Bathgate, Blackburn, Whitburn, Livingston. Jest to pomiedzy Edinburgh - stolica szkocji, Glasgow - centrum szkockiego przemyslu i Falkirk i Grangemouth - gdzie znajduja sie Rafinerie i stocznie. W tych czterech miastach znajduja sie firmy, ktore szukaja caly rok, ale w roznych okresach kierowcow do roznych zadan.

-W Grangemouth i Falkirk wiele osob znajduje prace na kontenerach i cysternach.

-W Livingston i Bathgate na dostawach do supermarketow.

-W Edinburgh trunking i multidrop na Class2 i Class1

-W Glasgow i Eurocentral opcje sa jeszcze wieksze. Od supermarketow, poprzez cysterny az po lawety.

Warto rozejrzec sie za mieszkaniem, ktore da nam centralna lokalizacje pomiedzy tymi miastami.

miszczu
161
miszczu 161
#111.10.2018, 13:45

Ze wzgledu na duza ilosc pojawiajacych sie tematow odnosnie podjecia pracy w UK jako kierowca ciezarowki postanowilem napisac krotki instruktaz dla kierowcow stawiajacych pierwsze kroki w zawodzie. Pisane z doswiadczen i obserwacji, mozliwe, ze nie w 100% dokladne. Zamiescilem tez na wstepie kilka terminow czesto spotykanych w tym zawodzie. Mam nadzieje, ze informacje tu zawarte beda w stanie odpowiedziec na najczesciej zadawane pytania.

TomassX
248
TomassX 248
#211.10.2018, 20:01

ja w Uk pracowałem jako kierowca tylko 4 lata wcześniej rok polska, Tu pieniędzy w tym zawodzie nie ma tym bardziej jak się chce do domu codziennie wracać, początek zmian w nocy, kasa? jaka kasa? z 10Ł/h (nie licząc nadgodzin, nocek) na rękę to nie jest kasa za tą pracę, ciąganie palet/klatek itd.

Ilu powie że źle trafiłem itd. w kilku firmach byłem i bardzo podobnie, ludzie na wózkach mieli podobnie za obijanie się większość czasu.

Albo trzeba kochać, albo ciekawsze zajęcia se znaleźć, bogactwa to to nie przyniesie.

Pozdrawiam.

TomassX
248
TomassX 248
#311.10.2018, 20:04

o nacisku co niektórych firm żeby czas wyrobić/ prawo łamać to już wspominać nie będę.

Nigdy nie spodziewałem się tak zjebanych firm i ludzi na "zachodzie"!

miszczu
161
miszczu 161
#411.10.2018, 20:08

Uwierz mi, ze kiedys byly z tego pieniadze. Ja sam zarabialem min 600£ na PAYE i srednio 1000£ na LTD. Fakt, trzeba bylo spedzic duzo czasu w pracy, ale wyplata to rekompensowala. Sam juz dalem sobie spokoj z jazda dawno temu. Dzwonia do dzis do mnie agencje i oferuja mi 10£ na godzine, gdzie kasjerka w Aldi dostaje 10.50£, czy pakowacze na lidlu 9.50£. Z tym ciaganiem palet, to domyslam sie, ze Iceland. Pamietam, jak ja zaczynalem i kazda agencja mi wciskala na sile Icelanda, albo Nisa. Szukali frajera, a jak im mowilem, ze nie jestem takim czyms zainteresowany, to probowali mi na ambicje wjechac. Niech trzymaja sobie dalej smieciowe stawki, czekam z niecierpliwoscia na dzien, w ktorym agencje zaczna sie zamykac, bo nikt nie bedzie chcial dla nich jezdzic za mniejsza kase, niz dostaje Pani, ktora odkurza schody u nas na klatce.

miszczu
161
miszczu 161
#511.10.2018, 20:13

I Tomas,

za to mozesz podziekowac naszym Polskim braciom i naszym wschodnim kuzynom. Niestety wola jezdzic do odcinki przez miasto niz powiedziec, ze nie beda robic wiecej niz powinni. W koncu za cos Tyskie trzeba kupic, za cos trzeba zarobic na to BMW, albo Audi i wrzucic 10tki zdjec na fejsa, zeby pokazac kolegom z wioski, ze sie powodzi. Pozniej my (ludzie, ktorzy mysla o konsekwencjach) jestesmy naciskani, bo przestrzegamy zasad i nie wyjmujemy karty i dojezdzamy 30 min. do bazy, bo ciezarowka ma wrocic dla drugiego kierowcy.

miszczu
161
miszczu 161
#611.10.2018, 20:28

Ogolnie porazka, dlatego zastanawia mnie dlaczego tylu naszych w dalszym ciagu decyduje sie:

-po pierwsze - na przyjazd do tego kraju, zwlaszcza z ta cala nienawiscia do naszego narodu

-po drugie - w wielu przypadkach na prace za 1200£ gdzies w londynie, wydajac 1000£ miesiecznie na utrzymanie

-po trzecie - zeby jezdzic tutaj ciezarowka za 1500£ mieisiecznie poza sezonem dla agnecji (bo roboty nie ma od stycznia do polowy kwietna i same ochlapy zostaja), gdzie u dziada w polsce dostaliby 5000£ minimum, albo do niemca.

Gdybym nie siedzial tutaj blisko 15 lat, to juz dawno bym sie spakowal i pojechal gdzies indziej. Niestety, ja juz jestem zastany i zakorzeniony.

W imieniu agencji chcialbym podziekowac wszystkim tym polakom, co wsiadaja za kierownice za 9.50£. Oni kasuja za was MINIMUM 19£ za podniesienie sluchawki od telefonu, wiec wszystkie te nowiutkie samochody, ktore stoja pod ich biurami zostaly oplacone za wasze frajerstwo. Wy sie nadal bujajcie Zafirami z 2005.

taki_nick
361
taki_nick 361
#712.10.2018, 06:07

Swietny temat miszczu, podziw za wytrwalosc w pisaniu.

Ciekawy jestem jak sie sytuacja zmieni pod koniec marca, gdyz lwia czesc branzy transportowej w UK zajmuja sie Polskie firmy, wiec po brexicie moze ich byc mniej i mniej.

Swoja droga jak to bedzie z EU driving hours?? Jak Brytole nie maja zadnych umow z EU to ciekawy jestem czy EU driving hours beda obowiazywac gdy Brytania bedzie poza unia. Hehe.

ChaoticBiker
2 558
ChaoticBiker 2 558
#812.10.2018, 09:44

Super temat, na pewno wielu ludzi znajdzie tu pomocne informacje.

Jedno jedyne zastrzezenie, do wszystkich rzeczy gdzie piszesz "chyba", albo "nie jestem pewien" - fajno by bylo jakbys gdzies w dalszym czasie znalazl zrodla by zweryfikowac te informacje w jedna czy druga strone.

Co do samej jazdy, zgadzam sie z Toba w calej rozciaglosci, ze zdesperowana imigracja strasznie pogorszyla warunki, zawyzyla wymagania i obnizyle place - tak sie dzieje prawie w kazdym zawodzie pracy niewykwalifikowanej, gdzie jest duzo imigrantów, zwlaszcza Rumunów, Bulgarów, Polaków, Ukrainców. Troszku winny jest tu nasz etos, gdzie przyzwyczajeni do ciezkiej pracy za orzeszki u siebie, dostajac tutaj mimo wszystko lepsze warunki nadal pracujemy ciezko i staramy sie byc najlepsi, jednoczesnie trzesac portkami o prace- zwlaszcza ludzie ze slabym angielskim.

Odbijajac dalej, Londyn to jest pewien styl zycia, i jak ktos lubi wegetowac, lub zyje miastem a za mieszkanie wystarcza mu kawalek materaca w kilkuosobowym pokoju za pol pensji miesiecznie, no to ze tak powiem jego wybor.

miszczu
161
miszczu 161
#912.10.2018, 10:12

taki_nick

EU Hours i CPC zostaja na 100%.

Pytalem wielu osob, w tym dwoch policjantow, 4 instruktorow CPC i dwoch Managerow transportu. Wszyscy powiedzieli, ze nie bedzie zmian. Wielu kierowcow jezdzi za granice, wiec to musi zostac.

Firmy, w ktorych pracowalem (w wiekszosci angielskie) maja wielki problem, bo polegali na chlopakach z Polski i Rumunii. Czesc z nich zjechala do domu, po spadku funta, wzrostach cen utrzymania i podwyzkach cen w sklepach. Czesc pojechala do niemiec i holandii do pracy, a inni mowili, ze maja dosc traktowania jak szmate zarowno ich, jak ich dzieci w szkolach. Wielu z nich pobudowaly tez domy w polsce, pootwieralo male firmy, wiec cel, w jakim tu byli osiagneli.Mowie o moich kolegach, ktorzy pracowali w anglii. Ogolnie, to z 80% pracownikow w tej firmie jest na chwile obecna zaopatrywane przez agencje (a stawka jest ponad 12£ + holiday). Od dlugiego czasu jezdza do polski rekrutowac i w dalszym ciagu nikt nie jest zainteresowany.

miszczu
161
miszczu 161
#1012.10.2018, 10:31

Chaotic

Wiem, ze bylo tam kilka "Chyba" i "Nie jestem pewien", ale uwierz mi, ze sprawdzilem w internecie zanim napisalem. Kod95 sprawdzilem na stronie DVLA, badania medyczne trzeba zrobic po przekroczeniu danego wieku, powyzej 70 roku zycia trzeba robic co rok, nieopodatkowana dywidenda jest 2000£ na rok 2018/2019.

Kierowcy sa w roznym wieku, wielu z naszych kolegow jest po 50tce, wiec u nich wymiana prawa jazdy moze wygladac inaczej. Ja sam polskiego prawo jazdy nie mialem od 12 lat, czyli dlugi czas przed wprowadzeniem CPC, wiec nie wiem na jakiej zasadzie wydaja karte kierowcy. DVLA napisalo, ze samo kontaktuje sie z DVSA, ale czy karta jest wysylana automatycznie, juz nie sprecyzowali. Moze znajdzie sie osoba, ktora wymieniala polski dokument i udzieli sie w dyskusji.

Odnosnie tych nadgorliwych polakow, to wszyscy chyba pamietamy artykuly o Sports Direct, polakach spiacych pod Amazon'em, i sikajacych do butelek po napojach kurierach, bo nie ma czasu nawet na 3 minuty przerwy. Wszystkiemu winne sa agencje, ktore podaja (niby) wysokie stawki podczss rekrutacji, ale korzysta z nieswiadomosci pracownikow, ktorym wciska na sile "Umbrella" i pracownicy traca blisko 50% swoich dochodow na podatki i oplaty. Ogolnie, to ja mam zasade, ze jezeli w ogloszeniu o prace jest jezyk polski, albo napisane jest "We speak Polish", to szukam dalej.

miszczu
161
miszczu 161
#1112.10.2018, 10:51

Fajnie, ze podoba wam sie temat. Nawet osobom, ktore nie zajmuja sie jazda. Zaskoczony tez jestem wasza wiedza w temacie.

Nick, zajelo mi blisko 7 godzin napisanie calosci, czas ktory z mila checia poswiecilem. Pamietam moje poczatki za kierownica i pamietam jak ja sie stresowalem, kiedy nie wiedzialem czego ode mnie sie wymaga. Dlatego tez umiescilem terminologie na poczatku posta najczesciej uzywanych slow w branzy, ktore nawet osobe z dobrym angielskim moga zaskoczyc. Zalezalo mi tez na tym, zeby wiedzieli, co jest napisane w ogloszeniu o prace - w koncu wiele osob wchodzac na to forum zaglada jeszcze z polski i bada tylko rynek.

Ogolnie, to zebralem do kupy odpowiedzi na wszystkie pytania, ktore zadali mi nasi rodacy (i nie tylko), kiedy podejmowali sie pracy za kierownica.

Mam nadzieje, ze poradnik udzieli im niezbednych informacji, zeby bezpiecznie i wedle zasad wykonac prace, a calej reszty naucza sie w toku.

taki_nick
361
taki_nick 361
#1212.10.2018, 15:36

Szkoda ze nie przeczytalem twojego tematu jak sie napalalem zeby kierowca zawodowym zostac.

Zrobilem kiwdys prawko na C, znalazlem prace jako kierowca (platne na dniowki), multidropy oczywiscie i po 3 miesiacach zrezygnowalem z pracy w transporcie.

Nie przeszkadzalo mi wciskanie sie 26 tonowka w takie zadoopia jak rossie place czy wjezdzanie na wstecznym w Montgomery st lane (brama) ciaganie palet z tona maki itp.

Ale ciagle cisnienie, przez kilka miechow moze bylem z 10 razy na przerwie, reszta to zaladunek, rozladunek.

W sumie kierowca zawodowy bez doswiadczenia musi doganiac bo nie ogarnia, ale jak zorientowalem sie ze wszyscy, rowniez ci z doswiadczeniem robia to samo i wychodzilo wszystkim nieco ponad NMW (w cholere godzin za stala wyplate ) to podziekowalem tej branzy.

W wyscigu szczurow za G.. kase i ogromna odpowiedzialnosc nie chcialem brac udzialu.

W firmie pracowalo 90% miejscowych, ale zasada kija i marchewki dzialala.

miszczu
161
miszczu 161
#1312.10.2018, 17:04

I wyobraz sobie Nick, ze jest cale mnostwo osob, ktore ida jezdzic za 120£ dniowki (przed podatkami) na zestawach. Maja do wyboru: albo lamac wszystkie dozwolone przepisy i pracowac przez przerwy i konczyc prace w 12 godzin, albo moga pracowac legalnie i ledwie wyrabiac sie w 15. Najbardziej mnie bawilo, jak agencje wciskaly mi tramping i zawsze z zaszczyceniem mowili mi, ze dostane 23£ na reke za nocke (jakby to byla jakas wielka suma). Ja zawsze odpowiadalem, ze nie mam ochoty spac w metalowym pudelku, ktore smierdzi jak publiczna toaleta, praktycznie bez wyciszenia i za 23£ pracowac jako ochroniarz, ktory bedzie im pilnowal towaru. Chyba nie musze mowic, jaka byla ich reakcja, jak powiedzialem, ze jezeli chca, zebym robil tramping, to musza mi zagwarantowac hotel z prawdziwym lozkiem, toaleta i kuchnia i kolacja + 23£. Jak mieli watpliwosci (a zawsze mieli) to im mowilem, ze moga sobie zatrzymac te 23£, a ja sie przespie w swoim wygodnym i przytulnym mieszkanku, gdzie mam toalete pod dachem, a nie na tylnym kole ciezarowki.

Wiele osob sobie nie zdaje sprawy z tego, ze ta nocke spedzamy w pracy, wiec: 120£ po podatkach = 100£ + 23£ rowna sie 123£ za 24 godziny w pracy. Oblicz sobie stawke godzinowa z takiej sumy.

Jeszcze gorzej maja kierowcy "C". Kilkadziesiat czasem zrzutow, parkowanie na chodnikach i na ciaglych liniach, blokowanie drog, zeby palete Buckfast'a wnosic karton po kartonie do sklepikow, bieganie pomiedzy polkami i klientami i uzeranie sie ze sklepikarzami, ktorzy pstrykaja palcami i mowia "to mi postaw tu, to mi postaw tam". Juz nie wspomne o stawkach godzinowych, ktore wachaja sie pomiedzy minimalna krajowa i 9£.

Napisales, ze masz "C". Dobrze! Ja na twoim miejscu utrzymywalbym CPC na wszelki wypadek. W tej branzy "jest jak jest", ale prace mozna znalezc dosc szybko. Jeszcze latwiej jest dostac prace na "C+E". Jest bardzo duze zapotrzebowanie na kierowcow i bedzie tylko roslo. Brytyjczycy nie chca wykonywac tak kiepskiej, meczacej, slabo platnej pracy, w ktorej w polowie przypadkow traktuja cie jak smiecia. Z kolei nasi rodacy i nasi wschodni kuzyni nie sa juz zainteresowani przyjazdem do kraju, a ci co tu siedza wola pracowac w fabryce, albo na magazynach za 9.50£ na kontrakcie.

Zawsze zachecam kazdego kierowce "C" do wyrobienia "C+E", nawet jak sie nie pracuje w branzy.

Szczerze mowiac, to w tej branzy jest bardzo wiele negatywow, ale obojetnie jaka prace mozna dostac praktycznie od reki. Sa rozne zmiany, rozne godziny startu, biznes operuje 24h, 7 dni, wiec jezeli urodzi sie komus dziecko i nie ma pelnej dyspozycyjnosci, jezeli straci ktos prace, to zawsze jest "Transport", w ktorym zawsze sie znajdzie chociaz te 100£ na reke dniowki.

Jak masz mozliwosc, to zrob "C+E", zapowiada sie na kilka bardzo ciezkich lat i kto wie...

Zawsze jest plan awaryjny.

TomassX
248
TomassX 248
#1412.10.2018, 17:30

ja tam urodzonym truckerem nie jestem, traktowałem to jak pracę, bez poświęceń pracować, godnie zarobić, tak w tym zawodzie w Uk nie idzie, albo harujesz od świtu do nocy albo nocki, mając rodzinę na dłuższą metę się nie chce, było i tak że i 600-700 się zrobiło ale pracą to już bym tego nie nazwał, zapierdalasz łamiąc często prawo za te parę groszy, ja podziękowałem bo inny zawód techniczny mam a do pracy kierowcy tylko się zabrałem bo niby takie fajne pieniądze miały być, dziwię się że firmy jeszcze na takich warunkach ludzi znajdują...

mam prawo jazdy C+E i przez agencje tylko pierwsze 6mcy w uk robiłem, reszta kontrakty.

TomassX
248
TomassX 248
#1512.10.2018, 17:31

Fajnie miszczu że to wszystko opisujesz, wielu się przyda na starcie.

miszczu
161
miszczu 161
#1612.10.2018, 17:50

Tomas, jak znajduja sie kierowcy na kurierke, ktorzy wynajmuja Vana i sami oplacaja benzyne i wszystkie podatki i pracuja za 2.5£ - 3.5£ na godzine po podatkach i odliczeniach, to znajda sie tez frajerzy na Class1. Niestety jest wiele osob, dla ktorych powiedzenie "Jestem zawodowym kierowca" znaczy bardzo wiele. Co dla nas jest ostatecznoscia dla nich jest zaszczytem. Sam tez stwierdziles, ze trzeba sie do tego urodzic. Niektorzy nie potrafia sobie wyobrazic zadnego innego zajecia. Ja sam czesto wsiadam za kierownice, a to co lubie najbardziej w tym zawodzie, to czas spedzony w samotnosci w srodku nocy z moja ulubiona muzyka grajaca w tle. Lubie czasem odizolowac sie od ludzi, wiec czemu przy okazji nie zarobic przy tym troche grosza.

Ciesze sie, ze podoba ci sie temat. Zalezy mi na tym, zeby osoby zainteresowane praca kierowcy mialy miejsce, w ktorym byli i obecni kierowcy mogli dzielic sie doswiadczeniami i wskazowkami, pomoc im gdy zajdzie taka potrzeba.

TomassX
248
TomassX 248
#1712.10.2018, 18:41

racja, racja, wszystko racja, tylko w tym zawodzie to już cowboys-ów nie zazdroszczę, spojrzałem na payslip, spokojna robota od poniedziałku do piątku 39h, wliczone 2 przerwy 30minut, stawka 17.6, na rękę 516.31/tydzień, nadgodziny bez problemu, sobota 4h + 110 do kieszeni, ja wiem jedno we mnie koledzy to już żadnej konkurencji nie macie.

Pozdrawiam i najlepszego życzę.

OnaStirling
5
#1812.10.2018, 18:48

Pracowalam, ponad rok w Grangemouth przez agencje. Ostatecznie rzucilam to i poszlam na autokary. Roznica jak niebo i ziemia. I w kazdym aspekcie.

Warunki pracy - bez cisnienia, bez pospiechu i bez dzwigania paleciakow.

Placa - powinna byc na pierwszym miejscu - ale roznica ponad 4£ na godzine na korzysc dla autokarow.

Spanie zawsze w hotelech.

Czyste wyprasowane koszulki, eleganckie buty i spodnie. Wszystko na koszt firmy.

Uniform - oczywiscie na koszt firmy i dostarczany systematycznie kazdego stycznia.

Warunki pracy. I tu dochodzimy do drugiej czesci tego punktu. Praca z ludzmi.

Pamietam jak starsi koledzy po fachu zawsze opowiadali o tym ze z tubylcami nawet gdyby dostawali po 50£ na godz to nie chca pracowac.

Po dwoch latach doswiadczen smiem powiedziec zeautentycznie wole pracowac z tubylcami w autokarach niz z rodakami w agencji.

Moze dlatego ze Grangemouth to male zadupie gdzie kazdy kazdego zna i poza ukladem sie nie liczysz. Ale moze i wlasnie dlatego takie tam sa warunki ze nasi rodacy stworzyli getto. Pracowali i pracuja za grosze. Godza sie na wszystko co agencja wepchnie. Bo przeciez ja tu jestem tylko 12 czy 14 lat i jeszcze nie potrafie sie z nimi dogadac. Na wlasnych plecach to przerobilam. Dzis wiem jak bardzo sie mozna przeliczyc ufajac tylko jednej stronie. Stagecouch. Lothian-y . First. I kazda inna firma oferuje stabilne zatrudnienie - kontrakt. Bonusy. Uniformy. I najwazniejsze stawki np. Lothian czerwony - 11.87, niebieski - 12.45, zielony tez ponad 12. Czarny - 14,56. Oczywiscie wymagaja ze porozumiesz sie z nimi i bedziesz dobrze reprezentowal firme na zewnatrz. Porozumiesz sie z pasazerem. I najwazniejsze - w zamian nie traktuja cie jak robota ale jak kolege i czlowieka. Czyli cos za cos. Ale jesli siedzisz tutaj juz tak dlugo to czemu ciagle masz siedziec na smieciowce ? ? ? Wiem ciezkie pytanie ale jakze realne Szczegolnie wlasnie moze w tym juz wspomnianym Grangemouth, gdzie uposledzenie narasta z kazdym nowym przybyszem. Nie rozumiem jak mozna tak trwac latami w takim marazmie i nic nie robic w kierunku polepszenia. A co wiecej napietnowac wrecz kazdego kto chcialby sie wlasnie wyrwac z tego grona. Przepraszam za literowki ale pisze z telefonu. Siedze wlasnie w hotelu. Wykendowy wyjazd ktory pokrywa zarobek kolegi z jego 7dni pracy.

OnaStirling
5
#1912.10.2018, 18:55

Zapomniala napisac ze wspomniane wyzej firmy to klasyczne service a autokarowe to juz tzw wyzsza polka. Najwyzsza polka to sa sleap coache. Gdzie kazdy gentelmen jest odpowiednio wynagradzany. I oczywiscie poza nim nikt nigdy nie zobaczy jego pay slip-a.

TomassX
248
TomassX 248
#2012.10.2018, 19:04

jak ktoś chce weekendowe wyjazdy, czy tygodniowe to też i w w Pl bez problemu "kupę" kasy przygarnie, Uk i inne kraje do tego nie potrzebne.

W pl wyjazdy przeważnie niemcy miałem w niedziele wieczorem, poniedziałek rano, wracałem, piątek, sobota, zarobki bez kontrabandy ;-) 4 tyś, żebym nie zapomniał, jakieś 14 lat temu! gdy ludzie po 800zł zarabiali.

Na autokarach miałem epizod dublin-gdynia rok 2006, grudzień, kilka przejazdów, dziękuję.

miszczu
161
miszczu 161
#2112.10.2018, 19:43

Poznalem kilka osob, ktore jezdzily na autokarach. W sumie dwie. Jeden z chlopakow to rzucil i przyszedl do naszej firmy jezdzic na nocki, drugi robil to dorywczo przez agencje. Pierwszy narzekal troche na ta prace, drugi wolal autokary. Fakt, kasa jest dobra, slyszalem, ze lekko mozna 700£ zgarnac. Widzisz jaka roznica pomiedzy praca na autokarze, a praca na zestawach. Na zestawie juz po wejsciu do kabiny masz brudne rece od zasyfialej kierownicy, a twoje spodnie zaczynaja smierdziec czyims moczem od przesiaknietego fotela. Oczekuja spania przez tydzien w kabinach w warunkach podobnych do zycia bezdomnego spiacego w altance. Nie zapominajmy tez o silniku od chlodzenia przyczepy, ktory wyje nad sama glowa i pedzacymi ciezarowkami szarpiacymi kabine podmuchem wiatru.

Moze lepsza opcja byloby jezdzic autokarami. Wielu z nas wsiadlo za kolko ciezarowki i za nim zostalo, bo wola pracowac sami. Na autokarach jest dosc czesto kilku kierowcow, juz nie wspomne o pasazerach i ich potrzebach. 40+ tepych owiec, za ktorymi trzeba sie uganiac na stacjach benzynowych po przerwie. Nie wspomne juz o kibicach. Stawki, ktore podalas sa dosc ciekawe, to musze przyznac.

Wydaje mi sie, ze kiepsko ci sie trafialo z praca za kierownica. Jest tam u was tylko kilka agencji i nie maja one zbyt ciekawych prac. Sa tez prace na cysternach, na ktorych mozna zarobic kolosalne sumy. Pamietam, jak Monarch proponowal mi prace w Grangemouth 5 lat temu za minimum 16.50£ na godzine. Nie wywiazali sie z obietnicy, wiec od nich odszedlem. Niestety te lepsze prace (wlasnie na cysternach) sa pracami, ktore okresla sie "Dead Men's Shoe", czyli ludzie trzymaja je az do smierci, albo emerytury. Inaczej jest wlasnie w Grangemouth na tych kontenerach, gdzie ty przez dwa dni zarobisz wiecej niz polak bez jezyka za 5 dni i 4 nocki w kabinie.

Dobra prace jest ciezko zalapac, tobie sie udalo i jak ci sie podoba, to sie trzymaj. Sam mialem tez dobry uklad, ale ze wzgledow osobistych musialem poszukac sobie innych opcji.

Dodam jeszcze (bo napisalas o kierowcach miejskich autobusow), ze poznalem wielu bylych Lothian'owych kierowcow, jak jezdzilem dla Eddie'go. Wyrzucali ich z pracy (niektorzy ze stazem 10 lat) za byle pierdoly. Nie zapominaj, ze zyjemy w czasach Digby Brown, gdzie za kazdym zbyt mocnym przycisnieciem hamulca mozesz sie liczyc z tym, ze jakis chciwy pajac bedzie probowal wyludzic odszkodowanie.

miszczu
161
miszczu 161
#2212.10.2018, 19:52

Fajnie bylo uslyszec kilka slow z perspektywy kierowcow autokarow.

Tomas, wlasnie to mnie zastanawia, dlaczego jest tyle osob chetnych do przyjazdu tutaj, skoro w PL mozna zarobic (moze polowe tego, co tu), ale nie trzeba zostawiac kobiet z dziecmi i wydawac kilkuset funtow na dojazdy na lotnisko i na Ryan(no)air'a. Koledzy mi opowiadaja, ze jada na zachod na 2 tygodnie, wolne tydzien, pozniej 2 tygodnie i 7000PLN lekko przygarniaja. Warunki pracy podobno tez sie poprawily. Fakt, oni spia w kabinie, a w UKej za troszke wiecej wracamy do domu, ale co to za zycie...

Kolezanka ze Stirling moze opowiadac godzinami o ludziach, ktorych tutaj sie spotyka, wiec po raz kolejny pytanie: Czy warto?

sheen1
2 302
sheen1 2 302
#2313.10.2018, 11:25

w żadnym wypadku nie chciałbym nikogo obrazić ale nie ma co się oszukiwać, kierowcy w części, w większości śmiałbym twierdzić to niewykształceni idioci dla których ta praca to jak wygrana w lotto, ale co się dziwić zarobią 2+ raza jakby pracowali na jakieś pakowalni czy zmywaku.

Nie piszę tylko o Polakach, dotyczy to wszystkich włącznie, a może najbardziej tubylców.

OnaStirling
5
#2413.10.2018, 12:21

Sheen1 w pelni musze poprzec twoja opinie. Napisalam swoje zdanie ubierajac je ladnie w mile slowka, ale jak widze Ty stwierdziles oczywista oczywistosc z punktu widzenia mezczyzny. Spotkalam mase kierowcow w Grangemouth, Falkirk, Glasgow i okolicach. Smiem twierdzic ze 99% z nich nie ma zadnych kwalifikacji. Ale to juz nie moj problem. Moim problemem byla codzienna walka z otwarciem drzi w taki sposbaby jeszcze dlonie pozostaly w miare czyste. Fotele - uzywalam specjalnej podkladki aby w miare wytrzymac przez caly shift bez przemoczenia swoich spodni. I tak mozna wyliczac w nieskonczonosc. Sprawa servicow - moze i tak bylo kiedys w lothianach - tylko ze te opinie o wywalaniu po kilkunastu latach stazu to dawne opowiesci polskich kierowcow, ktorzy probowali przeniesc warunki pracy z PKS-ow na grunt Szkocji. Nie dalo sie. Wiec wylatywali. Potem szly opowiesci z kosmosu wziete. Od dluzszego czasu kazda maszyna ma kamery wewnatrz i zewnatrz. Nie da sie naciagnac. Pasazerowie sa rozpoznawalni. Dziala system rozpoznawania twarzy. I znowu mozna porownywac do czasow PKS. Ostatnia sprawa dosc glosna u niebieskich. Dwaj Polacy probowali ominac prawo. Jak sie to skonczylo ? Ano jak zwykle. Wylecieli nastepnego ranka. Teraz czytam ich opowiesci na FB jak to ciezko musieli pracowac i jaki to lothian wredny pracodawca. Jedno pytanie . Dlaczego na szkockich grupach pracownicy sie nie skarza ? Dlaczego dobry driver jezdzi po nascie czy dziesiat lat i daje rade ? Moze sami sobie odpowiedzcie. Rozumiem inna kultura. Inne warunki pracy. Inne maszyny ale do jasnej ch..ry nie robny z siebie baranow ktorzy nie potrafia sie odnalesc na zachodzie. Nie przenosmy PKS-u do lotianow czy innych servisowych. Ktory z Was z czystym sumieniem moze powiedziec ze jezdzil na sleep coachach ? Ktory z was moze z czystym sumieniem powiedziec ze bez wlasnego wkladu wylecial z pracy ? Ilu z was uzywal magnesow i probowal je przeniesc na grunt Szkocji ? I tak mozna pytac w nieskonczonosc. Mysle ze zamiast rozwijac temat kazdy powinien pomyslec co chce i czego oczekuje w zamian tego co moze dac ? Bo jesli nie damy z siebie nic a oczekujemy czerwonego ferrari ktore nas dowiezie do pracy - to chyba nie ten czas i nie ten poziom na chwile obecna.

miszczu
161
miszczu 161
#2513.10.2018, 12:26

Sorry sheen, ale nie moge sie zgodzic.

Faktem jest, ze dla wielu osob bez zawodu jest to w jakis sposob mozliwosc nazwania siebie "Profesjonalista". Uwierz mi, ze w tym zawodzie (Przynajmniej na C+E) ponad polowa jest bylymi, emerytowanymi lub zwolnionymi przez redukcje wojskowymi (ze mna w szeregach) - zarowno tubylcy, jak i przyjezdni. Rowniez ponad polowa (nie tylko naszych rodakow) ma minimum licencjat, albo inzyniera. Widze, ze chciales nam dac wszystkim do zrozumienia, ze masz wyzsze wyksztalcenie. Fajnie, ja (i wiele innych osob) nie mialem rodzicow, ktorzy oplaciliby moje studia, a samemu popadalem w dlugi i pozyczki probujac sie wyksztalcic. Nie widzialem sensu splacania studiow przez 15 lat, wiec postanowilem porzucic swoje marzenia o pozostaniu magistrem i spelnilem swoje drugie marzenie przez zalozenie zielonego munduru. Niestety zarowno w polsce, jak i w UK byly redukcje, zmiany w emeryturach i kontraktach i wielu z nas zostalo zwolnionych, albo sami sie przeniesli do rezerwy. Uwierz mi, ze trafiaja sie ludzie, ktorzy intelgencja nie grzesza (sporadycznie na C+E), ale to wlasnie kierowcy zestawow potrafia przewidziec innych zachowanie i mysla kilka krokow do przodu, czesto za kogos podejmujac decyzje, wiec nie mozesz powiedziec, ze sa idiotami. To ze ktos nie ma wyksztalcenia o niczym nie swiadczy. Bill Gates jest po liceum, Mark Zuckerberg porzucil Harvard. Najdziwniejszym jest to, ze jednak te osoby "wyksztalceni nie-idioci" mowia do mnie przyszles, zaszles, a do 16+7 potrzebuja kalkulatora. Juz nie wspomne o tresciach sms'ow. Wiec skoro wyksztalcenie daje komus ekstra 50IQ, to dlaczego przez cale zycie nie potrafili sie nauczyc podstawowych rzeczy.

Nie wiem, czy zauwazyles, ale duza czescia tego tematu sa zarobki i nie wydaje mi sie, zeby stawka wyzsza od "zmywaka, czy pakowacza" o 1.5£ za kierownica byla wygrana w LOTTO. Kierowcy zarabiaja na godzinach, ktore dostepne sa tez w magazynach (dla zapalonych), wiec zarobki na chwile obecna sa podobne.

Fajnie by bylo, gdybys mial mozliwosc poznania tej branzy od strony kierowcy, nawet z fotela pasazera. Zobaczylbys w jaki sposob ci "niewyksztalceni" kierowcy musza na codzien zmagac sie z bledami popelnianymi przez "wyksztalconych" pracownikow biurowych i w jaki sposob, ze spokojem naprawiaja ich bledy. Jak ci sie uda spedzic dzien w branzy, to napisz nam na forum, po czyjej stronie lezy "Idiotyzm".

miszczu
161
miszczu 161
#2613.10.2018, 13:02

Napisalem tobie wczesniej (kolezanko ze Stirling), ze pracowalas dla kiepskich firm. W Grangemouth jest sam syf (poza cysternami), wiec nie wiem czego oczekujesz. To jak pojechac do Afryki z deska do SnowBoarding'u. Sam tez bylem tam na dzien, czy dwa i nigdy nie wrocilem. Prace, jak dla tych firm kontenerowych sa dla desperatow. Podwojna obsada, brudne ciagniki (sam siedzialem na gazetach, a na kierownice uzywalem 15 wilgotnych scierek) nocki w kabinie i traktowanie jak smiecia. W dodatku stawki slabe. W mojej ostatniej pracy (z kolei) mielismy ciagniki zmieniane co 3 lata, przyczepy czesciej, wiele osob dbalo (agencyjni zawsze syf pozostaiwali), traktowali nas jak ludzi, a zarobki to ponad 30K podstawy plus nadgodziny. Pochwalilas sie nam tym weekendem za "kolegi tygodniowke". Musisz pamietac, ze on pracuje jak "bialy czlowiek" od poniedzialku do piatku i o czwartej jedzie do domu. Sam tez pamietam, jak zarabialem 250£ dniowki na reke w sezonie na LTD. Ty z kolei poswiecilas na prace wiecej godzin w weekend, niz on przez caly tydzien. Praca pracy nie rowna, a fuchy nawet jemu moga sie trafic. Pamietam polskiego stolarza, ktory wszedl na budowe o 7mej rano i wyszedl o 17tej z 700£ w kieszeni. Sa sezony, sa tez firmy, ktore placa dobrze za dobre warunki. Ja sam o magnesach nauczylem sie od polaka rok temu. Tutaj nie spotkalem nikogo, kto by ich uzywal.

Napisalem tobie, ze trafilas na kiepskich ludzi. Ja sam z branzy bym nie odchodzil, gdyby stawki nie byly zamrozone od lat i nie potrzebowalbym wiecej czasu wolnego. Mam inne zawody i w nich bede siedzial do czasu, az ci desperaci przestana podejmowac prace za niskie stawki i firmy podniosa je do gory ze wzgledu na brak kierowcow. Obwiniasz glownie kierowcow za kiepskie warunki (w tym pieniadze), a zapominasz o tym, ze to agencje daja niskie stawki, zeby wziac wielka prowizje. Firmy szybko sie nauczyly, ze nie ma sensu podnosic stawki, bo skoro dla agencji przyjdzie frajer, to przyjdzie tez na kontrakt, a to ze spodni nie pral juz 2 tygodnie, to nie szkodzi, tak dlugo jak towar wyjedzie.

Kierowcy autobusow Lothiana, o ktorych pisalem, to szkoci. Ogolnie, to w wiekszosci firm, dla ktorych pracowalem (pomijajac agencje) bylem jedynym emigrantem.

Swoja droga, to wszedlem na forum kierowcow autobusow i autokarow po twoim ostatnim post'cie. Zarobki sa nizsze niz na Class1, z tego co pisali, to miejskie autobusy - 22K - 24K, sam widze ogloszenia pracy dla First na tylach autobusow, Kierowcy autokarow 11£ - 16£ na godzine (czyli to samo co class 1). Wszedlem pozniej na forum dla Trucker'ow i widzialem 10tki postow kierowcow autokarow, ktorzy szukali pomocy w znalezieniu pracy na ciezarowce.

Jezeli lubisz co robisz, nie przeszkadza ci praca z ludzmi i zarobki sa dobre, to fajnie. Siedz tam, bo wyglada na to, ze trafila ci sie dobra praca - lepsza od tych, o ktorych czytalem na forum.

Pamietaj tez, ze trafiaja sie takie prace na C+E. Mi wiele razy oferowali 45K+ PAYE za lawety, ale mnie to nie rajcuje. Wiele razy tez sie zdazylo, ze dostalem telefon z oferta 20£ na godzine, czy Glasgow - Manchester - Glasgow 250£ do lapy za 10H pracy.

sheen1
2 302
sheen1 2 302
#2713.10.2018, 13:05

nic nie chciałem dać do zrozumienia, tak oczywiście większość kierowców w uk to inżynierowie, magistrowie itd, daruj Pan sobie, w jednej pracy codziennie odbieraliśmy 3-4 transporty, miałem kontakt z tymi ludźmi na codzień i jak 1 na 10 trzymał jakiś tam poziom to i tak dobrze. Transporty z Uk i całej europy także nie mam potrzeby jeździć żeby jakieś tam sobie zdanie wyrobić z którym oczywiście nikt zgadzać się nie musi.

Może źle napisałem wcześniej "niewykształceni idioci" w tej chwili zmieniłbym to na niewykształceni, lub idioci (mogą być wykształceni).

Na wstępie też napisałem że nie chcę nikogo obrazić, ot tak moje zdanie z własnych obserwacji, może warto popracować nad sobą, umyć się czasem, z naciskiem na zęby i genitalia to może i postrzeganie się zmieni.

I raz jeszcze przypominam, nigdzie nie napisałem wszyscy kierowcy, wyjątków na pewno nie brakuje.

Naprawdę bez obrazy, pytałeś o zdanie, napisałem swoje.

Pozdrawiam.

miszczu
161
miszczu 161
#2813.10.2018, 13:51

Fakt, nie napisales, ze wszyscy, ale ze w wiekszosci. Z perspektywy kierowcy wyglada to podobnie w strone magazynow. Najbardziej nas bawi, jak chca na sile sprawdzac palety, a policzyc moga w pamieci tylko do 20tu. Juz wczesniej podalem ci przyklady osob bez wyksztalcenia i ich dokonan, drugi raz nie bede sie fatygowal. Na temat higieny, to zgodze sie, ze sa braki u wielu kierowcow. Ja sporadycznie spotykam takie osoby, jednak ludzie, co jezdza w europe nie maja czesto mozliwosci wziac prysznica. Ja sam zawsze mam ze soba zestaw do higieny i dbam o to, rowniez zawsze chodze czysto i swiezo ubrany. W koncu mam kontakt z ludzmi.

Teraz wypowiem sie na temat pracownikow biurowych i ich higieny. Mam na mysli ten kawowy, wymiotowy powiew z ich ust, napierdziane w biurach, ze nie mozna wejsc i juz nie wspomne o plamach pod pachami. Jeszcze ten zapach duszonych cial pod pietnastoma warstwami ubran, szczegolnie u kobiet, ktore tez sa czesto noszone przez kilka dni moze nie bez zmiany, ale bez prania. To, ze wylewane sa litry perfum, czy wody po goleniu, nie oznacza, ze nie capi.

Pamietam, jak zaprowadzilem swoje auto do serwisu i bylo odprowadzane ono przez managera na parking. Musialem po nim myc fotele. Tak - wyksztalcony, nieidiota pracownik wyzszego szczebla. Nie wspomne juz o fryzjerze, ktory z brudnymi i dlugimi pazurami chcial mi obcinac wlosy, albo pielegniarce, ktora chciala mi pobrac krew bez rekawiczek, tez ze szponami dluzszymi od jej palcow.

W kazdym zawodzie mozna spotkac osobe o braku higieny.

Nie mysl prosze, ze chce ciebie atakowac, napisales wczesniej, ze tak widzisz zawodowych kierowcow. Ja napisalem tobie, jak my widzimy twoj zawod.

W zadnym wypadku mnie nie obraziles, twoje zdanie tez sie liczy. Moze ktos przeczyta twojego posta i kiedys, jak pojde do agencji dorobic dla tych syfnych firm, o ktorych pisze nasza kolezanka ze stirling, to nie bede musial w FOO-1 jezdzic.

ChaoticBiker
2 558
ChaoticBiker 2 558
#2913.10.2018, 14:28

Jako, ze rowniez posiadam m.in prawko C+E, a takze posiadalem juz nie wazne badania i cpc, a i oczywiscie troszke jezdzilem (glownie lawetami, i mniejszymi dostawczakami), ale takze studia inzynierskie, a wojsko rowniez sie czepialem, wiec mozna powiedziec ze troche jestem taki mix/mash - chcialbym sie odniesc do powyzszej wymiany pomiedzy sheen1 a miszczu. Otoz obydwaj macie racje. Na swojej drodze spotkalem wielu inzynierow i magistrów, ktorzy jezdza na zestawach, czy nawet na smieciarkach, i jest im z tym dobrze (btw. kierowca smieciarki councilowej ma calkiem niezle pensje i poza porannymi godzinami to dobre warunki pracy, zreszta w PL tez obecnie nie najgorzej).

No i z drugiej strony, spotkalem tez cala mase jelopów, ktorzy nie wiem jakim cudem zdobyli prawo jazdy. Mowie tu o chlopkach, którzy prawko najczesciej zdobyli w wojsku, czytac to nawet w rodzimym jezyku im nie idzie a i slownictwo ubogie, a niedajborzu taki napisze ci kartke czy smsa to wez tu rozszyfruj, o co mu chodzilo. Analfabeci po prostu. Wielbiciele teorii spiskowych itd itp. Jedno napewno, bylo to zupelnie niezalezne od nacji takiego ziomka. I ich wyolbrzymione ego i mniemanie o sobie, bo on jest KIEROWCA, PROFESJONALISTA, a nie tam jakis lopatolog jak jego ziomale z pod przyslowiowej budki z piwem.

Oczywiscie nieumiejetnosc w komunikacji (e.g. brak znajomosci jezyka angielskiego) powoduje, ze sie czlowiek zamyka w szczelnej puszce wraz ze sobie podobnymi. Dlatego tez nie znajdzie zadnej porzadnej pracy.

MYsle, ze proporcjonalnie byloby to 50/50, natomiast ewidentnie "swoj do swego" ciagnie. tzn. po prostu sa skupika jednych i drugich w roznych galeziach transportu.

I tu sie to rozchodzi. Po prostu jedni pracuja w innych rejonach / trasach niz drudzy.

Jelopki sie kisza w swoim sosie. Agencje wykorzystuje ten fakt bezlitosnie, tam gdzie nikt rozsadny nie pojdzie, tam Krzychu i Seba wyrobia norme skaczac przez swiatla, wyprzedzajac po wysepkach i jezdzac na magnesach. Dlatego, mocno uogolniajac, na multidropach spotkasz wiecej szympansów niz na autokarach.

miszczu
161
miszczu 161
#3013.10.2018, 14:44

HAHAHA, Chaotic.

Uwielbiam teorie spiskowe, a class 2 i inne uprawnienia zrobilem po raz pierwszy w MON, zeby poborowych na strzelnice i poligony wozic (zaproponowali za free).

Ogolnie, to zamiast isc na multidrop, to wolalbym isc na budowe, albo sprzatac hotel za 2 funty mniej na godzine. Z tymi smieciarkami masz racje. Moj kolega w londynie w 2006 zarabial 16£ na godzine. Wtedy byly inne czasy. Sam staralem sie raz, ale mnie nie przyjeli ze wzgledu na (wtedy) wiek.

A agencje, jak to agencje. Jezeli jest ogloszenie po polsku, to wiadomo, czego mozna sie spodziewac. Juz to wczesniej napisalem.

Ogolnie, to troszke odbieglismy od tematu. Zaczalem go glownie po to, zeby doswiadczeni kierowcy mogli podzielic sie doswiadczeniami z kierowcami, ktorzy planuja start w UK za kierownica.

Sam udzielilem sie zbyt wiele razy, wiele piszac nie do konca na temat, za co przepraszam.

Od dyskusji sie odlaczam, ale bede sluzyl pomoca, jezeli zobacze post'a.

Pozdrawiam

  • Strona
  • 1
  • z
  • 2

Katalog firm