Do góry

Boże chroń Króla... przed złymi jakobitami. Historia hymnu

We wrześniu 1745 roku cały Londyn żył wieściami z frontu. A było gorąco (kto oglądał serial „Outlander”, ten wie). Trwało trzecie powstanie jakobitów. Karol Edward Stuart na czele 3 tysięcy szkockich górali rozgromił właśnie królewskie wojska pod Prestonpans i zaczął wielki marsz na południe w stronę Londynu. „Śliczny Książę Karolek” – jak go zwano – zamierzał odebrać tron królowi Jerzemu II Hanowerskiemu i przywrócić go Stuartom. Przez moment wydawało się nawet, że ma na to szanse.

Król Jerzy II na portrecie Gottfrieda Boya. Fot. Wikipedia

„Boże chroń wielkiego Jerzego”

28 września 1745 roku w londyńskim teatrze Drury Lane wystawiono „Alchemika” Bena Johnsona. Po przedstawieniu trójka aktorów wystąpiła z szeregu i zaczęła śpiewać pieśń, zaczynającą się od słów:

„Niech Bóg błogosławi naszego szlachetnego Króla. Boże chroń wielkiego Jerzego, naszego Króla”. Dalej jest m.in. tak: „O Panie, Boże nasz, /Ukarz Twych wrogów/ I spraw, by upadli/ Pomieszaj im szyki, / Obnaż ich podłe sztuczki/ W Tobie pokładamy nadzieje. / Boże, zbaw nas”.

Spotkało się to z gromkim aplauzem ze strony publiczności. Co więcej, tego samego dnia cała męska część zespołu, zadeklarowała utworzenie specjalnego oddziału ochotników, którzy ruszą na pomoc angielskiej armii.

Wkrótce w ślad tego londyńskiego teatru poszły inne angielskie sceny. Hymn wsparcia dla króla Jerzego II stawał się coraz bardziej popularny.

Chorały, a może szkocka kolęda

Skąd się wzięła ta melodia? Eksperci słyszą w niej różne wpływy: od średniowiecznych chorałów przez szkocką kolędę do popularnych na elżbietańskim dworze tańców.

Opublikowano ją po raz pierwszy w 1744 roku w „Thesaurus Musicus” w wersji niemal identycznej, jak dzisiejsza. Rok później „The Gentleman & Magazine” opublikował nuty i słowa, użyte w teatrze Drury Lane.

Podobnie jest z tekstem. Samo zawołanie „God save the King/Queen” ma wielowiekową tradycję. Pojawiało się w rozkazach wojskowych z XVI wieku. Królewskie odezwy kończą się zdaniem „Boże, chroń Królową/Króla” od czasów królowej Elżbiety I. Kilka innych zwrotów z tekstu, jak „ukarz Twych wrogów” czy „pomieszaj ich szyki” było często wykorzystywanych w XVI i XVII-wiecznych modlitwach za władcę i państwo.

Antyszkocki wydźwięk pominięto

Dziś nie ma jednej wersji tekstu. Był on wielokrotnie przepisywany przez wielu autorów. Ostatnia zwrotka miała na przykład pierwotnie, z wiadomych powodów, bardzo antyszkocki wydźwięk. Dziś się już jej nie śpiewa.

„Boże, chroń Króla” zyskało status hymnu Wielkiej Brytanii poprzez zwyczajowe używanie, nie było w tej sprawie żadnego królewskiego aktu ani uchwały parlamentu. Służy też jako hymn Irlandii Północnej. Walia i Szkocja mają swoje hymny.

Anglia używa „Boże, chroń Królową” podczas większości zawodów sportowych. Dziś najczęściej słyszymy wersję zaproponowaną przez króla Jerzego V. To, w jaki sposób ma być wykonywany określono w rozkazie wojskowym z 1933 roku. Dziś jednak gra się go nieco szybciej niż za panowania dziadka aktualnej królowej Elżbiety II.

Komentarze 2

Zbychu_zPlebani
6 250
#128.09.2021, 13:39

Wersja śpiewana przez Johna Rottena jest moja ulubiona ;)

Negocjator
5 907 9
Negocjator 5 907 9
#228.09.2021, 14:59

Dziś jednak gra się go nieco szybciej niż za panowania dziadka aktualnej królowej Elżbiety II.

To jest oczywiste. Po prostu kiedyś kręcono wszystko na taśmie filmowej 24 kl/s. Gdy nastała era TV wyświetlano 25 kl/s lub 30kl/s. W USA i innych krajach gdzie się wyświetla 30 kl/s zastosowano żmudne przeliczanie a w krajach PAL/SECAM po prostu puszczano wszystko szybciej.

Pamiętacie serial „Droga” z jego piosenką?

W TV brzmi tak:

A na „żywo” tak: