Do góry

Brexit: projekt informacyjny dla obywateli UE. Rozmowa

Między 14 a 30 kwietnia w Szkocji odbyła się seria trzech spotkań na temat praw obywateli UE przed Brexitem i po nim. Podczas spotkań z prawnikami, przedstawicielami instytucji rządowych oraz organizacji z trzeciego sektora można było dowiedzieć się, na czym będą polegać nadchodzące zmiany prawne oraz jakie usługi są obecnie dostępne dla obywateli UE w Szkocji. Patronat nad spotkaniami sprawuje Emito.net. W dzień czwartego i ostatniego spotkania w serii rozmawiamy z ich inicjatorem, Markiem Lazarowiczem, prawnikiem oraz byłym parlamentarzystą w Westminster z ramienia Partii Pracy.

Mark Lazarowicz. Spotkanie z serii “EU Citizens Rights Project” w Inverness, 14 kwietnia 2018.

Masz za sobą udaną karierę, 14 lat spędziłeś w Westminster, w życiu zawodowym jesteś adwokatem. Dlaczego postanowiłeś nagle więc wystąpić z projektem EU Citizens Rights Project i zorganizować serię spotkań dla obywateli UE w Szkocji?

Bodźcem były spotkania z obywatelami UE w Szkocji po 23 czerwca 2016 r. Jestem prawnikiem ds. imigracyjnych, proszono mnie więc o porady i opinie. Byłem coraz bardziej zaniepokojony tym, jak bardzo ludziom brakuje jasnej informacji na temat ich statusu w Wielkiej Brytanii. Na szczęście ostatnio ta sytuacja nieco się poprawiła, bo Zjednoczone Królestwo i Unia Europejska osiągnęły wstępne porozumienie co do przyszłych praw obywateli UE w Wielkiej Brytanii i praw Brytyjczyków w państwach UE. Myślę jednak, że w dalszym ciągu rzeczowe informacje nie trafiają do tych, którzy ich najbardziej potrzebują, a wiele osób jest wręcz wprowadzanych w błąd.

Jak to „wprowadzanych w błąd”?

„Jako prawnik imigracyjny zapewniam: znajdą się osoby, którym nowe przepisy utrudnią życie.”

Myślę, że negocjacje między Wielką Brytanią a Unią Europejską faktycznie doprowadzą do ustaleń, które obejmą większość obywateli UE i będą oznaczać, że niewiele się dla nich zmieni. Ale jako prawnik imigracyjny zapewniam: znajdą się osoby, którym nowe przepisy utrudnią życie.

Obecnie za poradę prawną dotyczącą dokumentacji statusu imigracyjnego trzeba nieraz słono płacić i niejednokrotnie jakość porady nie odpowiada poniesionym kosztom. Stąd też pomysł na serię darmowych spotkań z prawnikami. W przyszłości potrzebna będzie kontynuacja projektu, w ramach którego rzetelne porady świadczone będą za darmo lub za niewielką opłatą.

Kto wobec Brexitu będzie w szczególnie trudnej sytuacji?

To będzie zależało od indywidualnych przypadków. Przypominam, że teoretycznie już na jesieni tego roku wprowadzony zostanie system wnioskowania o przyznanie „statusu osoby osiedlonej”. Osoby, które nie mają jeszcze odpowiednio długiego pobytu w Wielkiej Brytanii będą składać wnioski o „status tymczasowy”.

Wiem z doświadczenia, że brytyjski system imigracyjny popełnia błędy, jak każdy inny na świecie. A nagle będzie musiał uporać się z wielkim obciążeniem: potencjalnie zarejestrować trzeba będzie ponad 3 miliony ludzi w bardzo krótkim czasie (przyp. red.: zapowiadany ostateczny termin złożenia wniosku o status osoby osiedlonej to 30 czerwca 2021 r.). Wzrasta więc potencjał do popełnienia błędów. W dodatku tzw. skandal Windrush, co zrozumiałe, sprawił, że wiele osób kwestionuje, czy rząd Wielkiej Brytanii wcieli w życie swoje dobrotliwe obietnice. „Skandal Windrush sprawił, że wiele osób kwestionuje, czy rząd Wielkiej Brytanii wcieli w życie swoje dobrotliwe obietnice”.

Jakie pytania zgłaszali uczestnicy dotychczasowych spotkań?

Często padają pytania m.in. o status członków rodziny, którzy przybyli do UK w różnym czasie lub o wyjaśnianie luk w swoim pobycie w Wielkiej Brytanii. Pytania mają też m.in. studenci, którzy nie płacili za dodatkowe ubezpieczenie zdrowotne. Ludzie martwią się o emerytury. Są pytania żon i matek, które nie pracowały, a zajmowały się domostwem, podczas gdy pracował ich partner.

I co mogli usłyszeć w odpowiedzi?

Oczywiście trzeba pamiętać, że na razie wszystkie zapewnienia są wstępne, „nic nie jest ustalone dopóki wszystko jest ustalone”. Ale w wielu przypadkach takie sytuacje nie powinny prowadzić do powstawania problemów. Na przykład warto pamiętać, że rząd brytyjski obiecał nie prosić o dowody na posiadanie dodatkowego ubezpieczenia zdrowotnego nawet w przypadkach, gdy teoretycznie powinno ono być wykupione.

Co można zrobić już teraz, by zadbać o swój status w Wielkiej Brytanii?

Rozsądnym krokiem byłoby dokumentować swoją sytuację zawodową, swoje dochody, zbierać referencje na przyszłość, by nie mieć trudności w udowodnieniu swojego statusu. Każdy powinien też wiedzieć, gdzie zwrócić się o pomoc. Dlatego na naszych eventach o Brexicie swoje stanowiska mieli również przedstawiciele organizacji pozarządowych i rządowych.

Mam nadzieję, że nasz projekt będzie miał swoją kontynuację i będziemy w stanie udzielać darmowych indywidualnych porad, gdy będą już składane wnioski o status osoby osiedlonej. Obecnie otrzymujemy fundusze z Biura Komisji Europejskiej w Szkocji, a zainteresowanie naszymi eventami niewątpliwie dowodzi, że jest na nie popyt.

O rozmówcy

Mark Lazarowicz – syn polskiego żołnierza II wojny światowej. Prawnik imigracyjny, w latach 2001 - 2015 członek parlamentu brytyjskiego z ramienia Partii Pracy dla okręgu Edinburgh North and Leith. W 2018 roku zainicjował projekt „EU Citizens Rights Project” dla obywateli UE zaniepokojonych Brexitem. Czwarte spotkanie w serii odbędzie się drugiego maja w Glasgow.

Czytaj także na Emito.net

Komentarze 9

mwi4176
264
mwi4176 264
#102.05.2018, 11:04

O czym oni chca informowac skoro sami przyznaja, ze: „nic nie jest ustalone dopóki wszystko nie jest ustalone” ?

jola1
30
jola1 30
#202.05.2018, 11:49

ustalone jest ,5 lat ubiegasz się o status osoby osiedlonej,poniżej 5 lat o pobyt czasowy.Przecież to już dawno było ustalone.

ChaoticBiker
2 659
ChaoticBiker 2 659
#302.05.2018, 11:49

standardowo dla obecnej polityki UK.

Nikt nic nie wie, nikt nie chce nic wiedziec, i nikt nie bedzie nic wiedziec. O szczególy pytaj kogo innego. A szczególy sa takie, ze w sumie to nikt nic nie wie i nie ma pomyslu.

Coraz bardziej widac, ze nikt brexitu nie chcial, ale teraz boja sie pewnego samobójstwa politycznego, jakim byloby odwolanie tegoz. Wiec jest nieuniknione odwlekanie smierci, taka wegetacja, gdzie kazdy ekspert juz powiedzial "wezcie juz odlaczcie aparature i pozwolcie umrzec w godnosci i spokoju" a tu nadal trwa walka, której wynik i tak juz jest przesadzony i skonczy sie smiercia polityczna partii Torysów, niezaleznie czy brexit bedzie czy nie.

Ile juz bylo przemeblowan w kabinecie? Ile jeszcze bedzie? Kupa prominentych klaunów politycznych po brexicie (skutecznym czy nie) odejdzie na dalszy plan.

offreud
16
offreud 16
#402.05.2018, 12:53

Absurd, cały ten proces to tylko nakrecanie ludzi, wszyscy Ci ktorzy tu przyjechali przed oficjalna notą o wyjsciu UK z EU i osiedlili sie na stałe juz maja prawo do pozostania. Prawo nie dziala wstecz. To powinnien byc tylko konkretna dyskusja o zabezpieczeniu tych praw przez obie strony, wydanie klarownego aktu i na tym sie powinno skonczyc. To emigrantów powinno zalezec czy chca tu zostac a nie od rzadu UK. To oni powinni byc pytani na jakich zasadach chca tu zostac. Oczywiscie pragmatyczny nacja probowala zrobic z emigrantów zywa karte przetargową i tylko sobie zaszkodziła. Nie potrzebna zawierucha, i próba Torysów zyskania głosów na antyimgracyjnych nastrojach.

#502.05.2018, 22:47

W UK prawo działa wstecz.

Sokole
4 349
Sokole 4 349
#602.05.2018, 23:30

w Polsce tez.

Nie jestem prawnikiem, ale dotychczas nabywalismy prawo stalego pobytu na pdst. umowy w ramach UE. Czy UK musi jej przestrzegac po wyjsciu z UE?

Pewnie zalezy od "final deal"

ChaoticBiker
2 659
ChaoticBiker 2 659
#703.05.2018, 08:45

niestety ludzie powtarzaja "prawo nie dziala wstecz" zupelnie nie rozumiejac, co sie za tym pojeciem kryje.

wystarczy wejsc w dziennik ustaw i art. 3 k.c. "ustawa nie ma mocy wstecznej, chyba że to wynika z jej brzmienia lub celu"

A milosciwie nam panujacy Jarek w ogóle chce usunac ta zasade, by prawo dzialalo wstecz :) O czym tez sa burzliwe dyskusje

Sokole
4 349
Sokole 4 349
#803.05.2018, 17:58

Juz dziala vide tzw. ustawa dezubekizacyjna.

Pozbawiono ludzi praw nabytych bez wyroku sadu.

Wiem, wiem ubecy itd, ale stworzono precedens z naruszeniem konstytucji.

offreud
16
offreud 16
#904.05.2018, 09:53

Rzymskie Lex retro non agit (prawo nie dziala wstecz) mam zastosowanie takze w prawie UK bo jakby nie bylo byli tu kiedys rzymianie, i tak jak kazda europejska tradycja uznala ze ta zasada jest logiczna i co wazne sprawiedliwa. Oczywiście są ustawy retrospektywne, bo prawo sie tez zmienia a pewne systemy mniej lub wiecej naciagaja tą zasadę. Ale chcac zaznaczyc co rozumiem przez "prawo nie dziala wstecz" przytocze:

"W orzecznictwie podkreśla się, że zgodnie z zasadą lex retro non agit, do zdarzeń prawnych zaistniałych w określonym czasie stosuje się przepisy prawa wówczas obowiązujące. Tym samym późniejsze przepisy nowelizujące określone regulacje prawne nie znajdują do nich zastosowania. Jednocześnie nowe prawo nie może prowadzić do formułowania odmiennych ocen prawnych tych zdarzeń, niż wynikające z treści przepisów prawa obowiązujących w czasie ich zajścia."

UK to wie, Unia też. Ta zasada w systemie prawnym jest jak dogmat w kościele i nie wierze ze by ktos sie kiedys pozbyl się tego zapisu z systemu demokratycznego. Dlatego temat praw emigrantów to temat typowo populistyczny, po różnych spekulacjach i próbach grania na ludzkich emocjach (nakręcanego przez media i niektórych polityków) i tak zrobili to co musieli zrobić oczywiście w relacji do obowiązujacego prawa.