Do góry

Przedsiębiorcy z Polski boją się Brexitu

Na obawy firm z Polski wskazują m.in. wyniki jednego z ostatnich badań przygotowanych na zlecenie banku HSBC. Zgodnie z nim polscy przedsiębiorcy należą do ścisłej czołówki obawiających się negatywnych skutków Brexitu – podaje portal alebank.pl.

W skali globalnej najwięcej obaw mają przedsiębiorcy z krajów europejskich, a Polska znalazła się w tym zestawieniu na drugim miejscu – za Irlandią i przed Wielką Brytanią. Zdaniem autorów raportu, aż 42 proc. respondentów z naszego kraju wskazało, że obawia się negatywnego wpływu Brexitu na działalność ich firm w ciągu najbliższych dwóch lat.

Obawy wynikają między innymi z faktu, że Zjednoczone Królestwo jest jednym z głównych partnerów handlowych Polski, drugim co do wielkości, jeśli chodzi o eksport, zaraz za Niemcami.

Na portalu alebank.pl można się też dowiedzieć, na co polscy biznesmeni powinni zwrócić uwagę w relacjach z brytyjskimi kontrahentami.

– Podstawowym działaniem minimalizującym ewentualne ryzyko jest dogłębna weryfikacja drugiej strony. Zarówno pod kątem wiarygodności, jak i sytuacji finansowej potencjalnego partnera handlowego – wyjaśnia Włodzimierz Szymczak, dyrektor zarządzający firmy doradczej Atradius Collections w Polsce.

– Systematycznie zwiększa się liczba oszustw, szczególnie w przypadku kontrahentów zagranicznych. Potencjalne niejasności związane z wyjściem Wielkiej Brytanii z UE, chociażby legislacyjne, mogą znacznie zwiększać ryzyko pojawienia się oszustów – dodaje.

Komentarze 3

gerg
6 058
gerg 6 058
#114.08.2018, 11:09

nie tylko przedsiebiorcy,kazdy ma jakies obawy odnosnie brexitu

gerg
6 058
gerg 6 058
#214.08.2018, 11:09

pozyjemy,zobaczymy

jaromar61
9
#315.08.2018, 16:54

Obawy przed brexitem są, bo podczas referendum, które odbyło się 23 czerwca 2016 roku większość Brytyjczyków zagłosowała za wyjściem z Unii Europejskiej, co nastąpi o godzinie 23.00 brytyjskiego czasu w piątek 29 marca 2019 roku.

Zarówno Wielka Brytania jak i Unia tymczasowo zgodziły się w trzech kwestiach dotyczących Brexitu – tego, ile UK zapłaci Wspólnocie w ramach „rozwodu”, a także zachowania praw przez imigrantów z UE żyjących na Wyspach oraz obywateli brytyjskich mieszkających w krajach Unii.

Negocjacje obecnie koncentrują się wokół tematu unii celnej po tym, jak uzgodniono 21-miesięczny okres przejściowy, aby w miarę łagodnie wdrożyć zmiany dotyczące po-brexitowych relacji. Okres przejściowy będzie trwał od 29 marca 2019 do 31 grudnia 2020 roku, w którym to Wielka Brytania będzie miała czas na wdrożenie nowych przepisów, co pozwoli także biznesom oraz jednostkom na przygotowanie się na moment, w którym nowe dyrektywy zaczną obowiązywać. Pozwoli to także na wydłużenie czasu na dopracowanie wielu szczegółów dotyczących nowej relacji z UE.

W czasie okresu przejściowego będzie obowiązywał swobodny przepływ osób, o co zabiegała Unia. Wielka Brytania będzie mogła zawierać nowe umowy handlowe, jednak nie będą one mogły wejść w życie przed 1 stycznia 2021 r.

Theresa May musi więc określić, czego oczekuje od Brexitu, jednak wiem, że połowa Brytyjczyków chce drugiego referendum ws. Brexitu w przypadku braku porozumienia z Unią Europejską.

Jak będą wyglądały przyszłe relacje z UE po Brexicie?

Trudno powiedzieć. Negocjacje dotyczące przyszłych relacji między Wielką Brytanią i Unią jeszcze trwają. Obie strony mają nadzieję, że uzyskają porozumienie w ciągu sześciu najbliższych miesięcy w takich kwestiach, jak handel, podróże czy bezpieczeństwo.

Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, wtedy umowa dotycząca tych zagadnień wejdzie w życie o czasie, czyli 29 marca 2019 roku. Theresa May 2 marca 2018 roku wygłosiła swoją drugą ważną przemowę dotyczącą brexitu, w której przedstawiła swoje nadzieje dotyczące przyszłych relacji Wielkiej Brytanii z UE i dlatego gerg masz rację pisząc: pożyjemy, zobaczymy i ze nie tylko przedsiębiorcy mają obawy co do sprawy nadchodzącego brexitu.