Do góry

Tabloidy straszą polskim imigrantem

Polacy to ulubiony cel brytyjskich brukowców. Ich zdaniem jesteśmy leniwi, żyjemy z zasiłków albo odbieramy pracę miejscowym. "Wykańczamy" gospodarkę wysyłając 3 mld funtów rocznie do Polski. I rzekomo przez nas ulice stają się niebezpieczne.

"Żółte" strony Daily Mail regularnie ogłaszają, że morderstwa, kradzieże i rozboje są przede wszystkim dziełem ludzi, którzy na Wyspy przybyli. Tytuły mówią, że "Wschodni Europejczycy popełniają co 10 zbrodnię", "Imigranci popełniają 500 przestępstw tygodniowo i nie można ich deportować".

Czytamy, że "Polska sprzątaczka ukradła biżuterię wartą 90 tys. funtów", "Polska policja co miesiąc wysyła samolot, by przywieźć przestępców, którzy uciekli do UK", "Brytania, Narody Zjednoczone przestępstwa: w naszych zatłoczonych więzieniach są skazani ze 160 krajów, to co siódmy więzień", "Co piąty morderca to imigrant", itd.

Zupełnie niedawno tabloid ogłosił, że najgorsi z najgorszych są Polacy. – Ponad 54 tysiące obywateli krajów Unii Europejskiej zostało skazanych – także za morderstwa - w ciągu ostatnich dwóch lat. Najczęściej byli to Polacy i Rumunii – czytamy w artykule "Daily Mail".

Po czym dowiadujemy się, że liczba przestępstw popełnianych przez cudzoziemców w ostatnim czasie podwoiła się. – Liczby pokazują, że z wyjątkiem Irlandii, najgorsi przestępcy przybywają z krajów, które niedawno dołączyły do Unii Europejskiej – dodali autorzy i wymienili te kraje: to Polska, Rumunia, Litwa i Łotwa.

Nieco później z wyczuwalną satysfakcją przedstawiono listę najbardziej poszukiwanych obcokrajowców w Wielkiej Brytanii. Oczywiście, bez zaskoczenia, dominowali na niej Polacy – z 14 nazwisk było ich sześciu – oraz Rumuni, których było czterech.

Regularnie można też poczytać informacje o przepełnionych brytyjskich więzieniach zajmowanych przez ludzi zasługujących na deportację, którą niestety nie zawsze da się przeprowadzić.

Pretekstem do ogłaszania najazdu kryminalistów są zwykle nowe dane ogłaszane przez Home Office lub brytyjską policję oraz głośne przestępstwa popełniane przez imigrantów. Te pierwsze łatwo jest wyciągnąć z kontekstu i pokazać tak, by zainteresować i przestraszyć czytelników.

Te drugie powodują, że spokojnie można pisać o wschodnioeuropejskich mordercach, gwałcicielach i złodziejach. Jedno i drugie przekłamuje informacje oraz naciąga je w sposób, który ma zapewnić, by potwierdzały przyjętą z góry tezę o szkodliwości imigracji i pozwoliły na sprzedanie kilku egzemplarzy gazety więcej.

A jak jest w rzeczywistości? Inaczej. Analizy poziomu przestępczości, które są przeprowadzane przez brytyjskich badaczy społecznych i instytyucje związane z policją lub Home Office pokazują, że będące regularną praktyką "Daily Mail" straszenie imigrantami, ma z nią niewiele wspólnego.

Imigranci jak Brytyjczycy

W 2008 roku Stowarzyszenie Oficerów Policji (ACPO) przygotowało raport, w którym pokazano, że poziom przestępczości wśród imigrantów z "nowych" krajów Unii Europejskiej niczym nie różni się od rejestrowanego wśród Brytyjczyków. Zgodnie z danymi przedstawionymi przez ACPO Polacy, Rumuni i Litwini łamią prawo, ale nie robią tego częściej niż członkowie miejscowych brytyjskich społeczności. Nie są od nich ani gorsi, ani lepsi.

Jedyne co w tym kontekście odróżnia różne narodowości to rodzaje popełnianych przestępstw. Są takie, które prowadzenia samochodu pod wpływem alkoholu albo przemocy domowej nie uznają za problem.

Często bywa i tak, że gangi pochodzące z różnych krajów specjalizują się w odmiennych rodzajach przestępczej działalności. Niektóre nacje wyjątkowo dobrze radzą sobie z przemytem i oszustwami finansowymi, inne angażują się w prostytucję, handel ludźmi lub kradzieże.

Jednak to co jest odmienne, to właśnie rodzaj popełnianych przestępstw, a nie ich ilość. Choć ta ostatnia wzrasta w miejscach, w których osiedlają się imigranci, to dzieje się tak, przede wszystkim za sprawą większej liczby ludzi, a nie ich zbrodniczych skłonności.

Więcej ludzi – do tego nieznanych przez miejscową policję, bardzo mobilnych, stosunkowo młodych i w większości będących mężczyznami – musi oznaczać większą liczbę popełnianych przestępstw, ale mimo to ich odsetek "na głowę" nie wzrasta.

Nie zmienia to oczywiście tego, że bezwzględny wzrost liczby wykroczeń wynikający z szybkich zmian demograficznych, był (jest?) problemem dla lokalnej policji. Funkcjonariusze – także na łamach prasy – skarżyli się na imigrację i utrudnienia, na które się natykali.

To ułatwiało tabloidom podgrzewanie atmosfery i poczucia zagrożenia u czytelników. W raporcie ACPO ważne było to, że pokazał, iż przeciwności, z którymi muszą sobie radzić funkcjonariusze mają zupełnie inne źródło niż chcieliby autorzy "Daily Mail". Chodzi przede wszystkim o biurokrację, która potrzebuje czasu, by dostosować się do nowej rzeczywistości i z opóźnieniem reaguje na zmiany.

Dwie fale imigracji. Przestępczość bez zmian

Identyczne jak ACPO wnioski wyciągnęli Brian Bell, Stephen Machin i Francisco Fazani z London School of Economics oraz University College of London, którzy przygotowali opracowanie pt. „Crime and Immigration: Evidence from Large Immigrants Waves”.

Badacze przyjrzeli się dwóm falom emigracji do Wielkiej Brytanii, które miały miejsce w ostatnich 20 latach, sprawdzili jakie miały skutki dla statystyk przestępczości i porównali je ze sobą oraz z autochtonami.

Pierwszą falą imigracji, którą się zajęli był napływ osób szukających azylu pod koniec lat 90-tych i na początku 2000. Drugą, późniejszą o kilka lat, masowa emigracja z Polski i państw bałtyckich.

Grupa "azylantów" składała się przede wszystkim z uchodźców wojennych, którzy uciekali ze swoich krajów i szukali miejsca, w którym mogliby się osiedlić. Somalijczycy, Sudańczycy, Afgańczycy, Bośniacy, a także Irakijczycy wyjątkowo często na miejsce, w którym mieli starać się o azyl, wybierali właśnie Wielką Brytanię. Przybysze byli statystycznie młodsi niż brytyjskie społeczeństwo.

Większość z nich stanowili mężczyźni, ale częstym zjawiskiem była też emigracja całych rodzin, które uciekały z ogarniętych wojną miejsc. Jednocześnie – bardzo mocno wskazują na to autorzy opracowania, którzy podkreślają silną korelację pomiędzy biedą i przestępczością – była to grupa, która początkowo borykała się z dużymi problemami finansowymi, ponieważ jej członkowie w pierwszym okresie nie mogli legalnie pracować, a otrzymywana przez nich pomoc była stosunkowo niewielka.

Mimo to po dokładnym przeanalizowaniu danych okazało się, że w miejscach, gdzie osiedlali się azylanci można zauważyć jedynie niewielki wzrost przestępczości i to jedynie związanej z własnością. W wypadku przestępstw z użyciem przemocy nic się nie zmieniało. Imigranci z tej grupy byli tak samo skłonni do ich popełniania jak miejscowi. Wyniki badań zespołu podważyły bardzo silny stereotyp, który wiąże tę grupę z agresywnymi zachowaniami i skłonnością do popełniania przestępstw.

Fala emigracji z tzw. krajów A8 była inna, choć jedną i drugą łączył stosunkowo młody wiek przybyszów oraz to, że przeważali wśród nich mężczyźni. Różnicą było przede wszystkim to, że w emigracji europejskiej byli to na ogół ludzie wolni lub młode pary dopiero planujące założenie rodziny oraz znacznie lepsze perspektywy zawodowe – możliwość podjęcia legalnej pracy.

I, przynajmniej w pierwszych latach po rozszerzeniu Unii, bardzo dobra sytuacja gospodarcza w Wielkiej Brytanii. Z tych powodów przedstawiciele tej fali byli – przynajmniej początkowo – dużo bardziej niż azylanci skupieni na celach zawodowych i pracy.

Bell i jego koledzy przeanalizowali zmiany w rejestrowanej liczbie przestępstw w miejscach, w których osiedlało się sporo "europejskich" imigrantów. Okazało się, że wzrosty były zauważalne jednak ich wielkość mniej więcej odpowiadało zmianom w liczbie ludności.

A w wypadku kradzieży, chuligaństwa i innych wykroczeń przeciw własności, to było ich nawet stosunkowo mniej niż przed 2004 rokiem. Natomiast przestępstw z użyciem przemocy popełniamy mniej więcej tyle samo, co miejscowi. Potwierdzają to także – tak lubiane przez tabloidy – statystyki narodowości więźniów.

O ile "azylanci" są nadreprezentowani w brytyjskich zakładach karnych (co można powiązać z większą liczbą kradzieży i przestępstw przeciw własności), to o obywatelach „nowych” krajów członkowskich Unii Europejskiej nie da się tego powiedzieć.

– Trend dla obywateli A8 był niemal dokładnym odbiciem tego, który dało się zaobserwować wśród obywateli brytyjskich po 2004 roku. To sugeruje, że ta fala emigracji nie wpłynęła bezpośrednio na zmianę populacji więzień – napisali Bell, Machin i Fazani. Ciekawie wygląda także statystyka dotycząca pochodzenia ofiar przestępstw. Okazuje się bowiem, że imigranci padają ich ofiarą rzadziej, niż rodowici Brytyjczycy.

Zamiast gorzej, jest lepiej

Statystyki nie przekonują jednak licznych brytyjskich publicystów. Część z nich – jak ci piszący dla "Daily Mail" – "nie ma" wyboru, bo w ten sposób zarabiają na chleb. Jednak także ci bardziej otwarci nie dają się przekonać i potrafią niepokoić się, że ludzie, którzy "przyjeżdżają do nas pracować" popełniają równie dużo przestępstw, co miejscowi. W tekstach czuć wyrzut, że skoro już nie są gorsi (a przecież powinni być), to mogliby być lepsi, bo są "u nas".

Ich autorzy popełniają jednak błąd, który można wytłumaczyć z pomocą jednej z podstawowych teorii psychologii społecznej: tzw. podstawowego błędu atrybucji. Chodzi o to, że ludzie powszechnie przeceniają rolę charakteru danej osoby, jako podstawowego czynnika decydującego o jej zachowaniu i niedocenianiu czynników zewnętrznych, które o nim decydują. Mówiąc krótko – mamy skłonność do przeceniania wpływu charakteru i niedocenienia środowiska, w którym dana osoba funkcjonuje.

W wypadku przestępczości przykładem na to, że środowisko wpływa na zmiany w zachowaniu mieszkańców okolicy, jest prowadzona przez kilkanaście lat w Nowym Jorku polityka "zero tolerancji".

Jej autorzy – doskonale opisał to Malcolm Gladwell w „Punkcie przełomowym” – opierali się o tzw. "teorię rozbitej szyby" i wierzyli, że przestępczość wzrasta na skutek nawet drobnych zmian w otoczeniu: właśnie rozbitej i nie wprawionej szyby, graffiti na murze lub braku "kanarów" w metrze.

Te drobiazgi miały pokazywać, że zniszczenia i niewielkie wykroczenia nikogo nie obchodzą oraz zachęcać do popełniania coraz poważniejszych przestępstw. Poziom przestępczości jest ich zdaniem determinowany przez kształt otoczenia, w tym nawet przez jego estetykę.

Kierując się tym przekonaniem najpierw w nowojorskim metrze, a później w całym mieście, zaczęto bezwzględnie karać za najdrobniejsze wykroczenia – takie jak np. jazda na gapę. Szybko doprowadzono też do porządku niszczone przez grafficiarzy stacje metra i pociągi, które się na nich zatrzymywały.

Wysłano sygnał, że wszystko jest "czyjeś", a nawet drobiazgi mają znaczenie i interesują policję oraz władze miasta. Poziom chuligaństwa szybko spadł, a w ślad za nim w całym mieście znacząco zmniejszyła się liczba poważnych przestępstw. Jak pisał Gladwell: odzyskano nowojorskie metro.

I jeżeli "teoria rozbitej szyby" jest słuszna – a wyniki pracy nowojorskich policjantów pokazały, że jest - to nie da się mówić o zmniejszeniu lub zwiększeniu przestępczości wśród członków określonych grup w danej okolicy.

Zmiany będą się dokonywać w całych społecznościach, ponieważ jeżeli tylko jakaś ich znacząca część da dobry przykład, to reszta podąży za nią. I na odwrót – jeżeli wykroczenia zaczną się mnożyć i nie napotkają oporu, to przestępczość wzrośnie w całym sąsiedztwie.

Ludzie znajdujący się w określonym środowisku na ogół popełniają tyle samo przestępstw, co inne osoby, które w nim żyją. Oznacza to, że w wypadku imigracji na Wyspy poziom przestępczości wśród "nowych" dostosuje się do mieszkających w sąsiedztwie Brytyjczyków albo odwrotnie, to ci ostatni dostosują się do zmian przyniesionych przez nowych przybyszów.

Tak, czy inaczej jej poziom w obu grupach będzie taki sam. I tu pojawia się kolejna ciekawa informacja. Od 2004 roku przestępczość w Anglii i Walii regularnie spada. Gdy brać pod uwagę wyniki z British Crime Survey to w poprzednim roku rozliczeniowym (2010/2011) była o połowę niższa niż w szczytowym 1995 roku. Mniejsze zmiany – ale także pozytywne – da się zauważyć również w liczbie rejestrowanych przestępstw.

Komentarze 43

tygrys7879
876
#128.11.2011, 09:54

No tak . Kiedys straszono Zydami teraz Polakami . Jeszcze niech dorzuca czarna Wolge i czarownice do tego i bedzie komplet . Czytajacemu nie zrobi to roznicy i tak nie zrozumie :-/

zartowalem
24 291 48
zartowalem 24 291 48
#228.11.2011, 10:03

Gdzie jest siedziba DM w Edim? ;)

Arthur_L
1 298 3
Arthur_L 1 298 3
#328.11.2011, 10:06

#2

idzesz podpalic czy wysadzic?

zartowalem
24 291 48
zartowalem 24 291 48
#428.11.2011, 10:09

A co sie bede rozpisywal ;)

tygrys7879
876
#528.11.2011, 10:11

Wiazka granatow rzucona na dach wystarczy ( taka propozycje dal stoczniowiec Walesa podczas miniecia komisariatu MO w Gdansku :-) )

BD.K
20 505 1
BD.K 20 505 1
#628.11.2011, 10:21

@3
sprzedac fotostory z emitowej imprezki :)

Szkocja2005
68
#728.11.2011, 11:35

''Tabloidy straszą polskim imigrantem''. bardzo podoba mi sie ten reportaz Tomasza Borejza. Zagadzam sie ze wszystkim. Prawda jest, ze rzad w uk stosuje socjalizacje, ale kosztem Polakow. Ucierpielismy z mezem na tym ogromnie. Cieszylismy z mieszkania, ktore zaoferowano nam w 2007 roku jednak...na najgorszej dzielnicy i ulicy w w Aberdeen. W ciagu roku mialo miejsce tam wiele wlaman do mieszkan, 2 morderstwa, ciagle krzyki i zawodzenia narkomanow staszacych nas codziennie. Zmienilsmy miejsce zamieszkania na nowe. Konsul nie chcial dokonac zadnej zamiany. Kosztem mojego i meza zdrowia dokonaly sie na ulicy nieliczne zmiany. Do tej pory pozostaly w nas zle wspomnienia i koszmary. Nie dajcie sie Polacy zrownac z blotem. Mamy swoj honor!!!!!!!!

cropas
5 528
cropas 5 528
#828.11.2011, 11:42

Masz racje Szkocja. KONSUL powinien dac wam wille w dzielnicy dla bogatych. RODACY - miejcie swoj honor!!!

Profil nieaktywny
ItakFigurowicz
#928.11.2011, 11:53

Szkocja 2005 napisała...
...zagadzam sie ze wszystkim. Prawda jest, ze rzad w uk stosuje socjalizacje, ale kosztem Polaków.

W ramach społecznego masowego ruchu, miejscowi Szkoci zatem stosują permanentną kontrsocjalizację.

Nie będzie Polak pluł im w twarz, nie będzie zmieniał przez wieki wypracowanych wzorców zachowań. Nie po to w końcu walczyli długie lata niszcząc czynnie miliony litrów rudej gorzały. Nie po to dali sobie wprowadzić dobra cywilizacyjne takie jak hera, amfa, crack, że o marysi nie wspomnę.
Dzięki czemu duża ich część ( Szkotów) jest na maksa wyluzowana i ma na wszystko wyj...ne. Na Szkocję 2005 także.
Ale ten chu...ek konsul nie zareagował skutecznie??? Jestem zdziwiony.

aceIDe
2 098
aceIDe 2 098
#1028.11.2011, 11:54

@7

Ja was czasem ludzie nie rozumiem, cisniecie na councilowskie flaty po czym kwiczycie ze zla dzielnica badz cpaki wszedzie sie snuja. Ja wiem ze podobno tanie sa te mieszkania masakrycznie ale ja wole jednak chyba doplacic i zyc jak czlowiek cieszac sie przyjemnym otoczeniem i normalnymi sasiadami anizel jak szczur przemykac pomedzy skupiskami nedów, placic £300 miesiecznie za jakas zapizdziala nore.

tygrys7879
876
#1128.11.2011, 11:56

cropas

Na forum wrzucilem wlasnie na temat villi , ktora okupuja Polacy . Ale zanim sie to przeczyta dobrze obejrzec krotki skecz NEONOWKI
:-)

Z szanowna Szkocja sie zgadzm ale czesciowo . Jezeli zdajemy sobie sprawe ze gdzies jest niebezpiecznie to tam nie mieszkamy . Moja zona by mnie chyb rozniosla gdybym nam zafundowal takie mieszkanie :-)

cropas
5 528
cropas 5 528
#1228.11.2011, 12:06

Moja zona by mnie chyb rozniosla gdybym nam zafundowal takie mieszkanie :-)

ty bys zafundowal czy brytyjskie spoleczenstwo aka council?

tygrys7879
876
#1328.11.2011, 12:09

...brytyjskie spoleczenstwo...:-)

Ale postarajmy sie zrozumiec druga strone . Sa rozne zyciowe sytuacje...

Irek
1 949
Irek 1 949
#1428.11.2011, 12:17

aceIDe
#10 | Dziś - 11:54
.
@7

Ja was czasem ludzie nie rozumiem, cisniecie na councilowskie flaty po czym kwiczycie ze zla dzielnica badz cpaki wszedzie sie snuja. Ja wiem ze podobno tanie sa te mieszkania masakrycznie ale ja wole jednak chyba doplacic i zyc jak czlowiek cieszac sie przyjemnym otoczeniem i normalnymi sasiadami anizel jak szczur przemykac pomedzy skupiskami nedów, placic £300 miesiecznie za jakas zapizdziala nore.

W 100% popieram!!! Od lat to powtarzam.

zartowalem
24 291 48
zartowalem 24 291 48
#1528.11.2011, 12:20

Musicie sobie zdawac sprawe, ze wikszosc Polakow nie rozumie co
Oznacza Counsilowskie mieszkanie. Mysla, ze to takie "gminne" w Polsce. Sprawa ma sie jednak zupelnie inaczej.. Brakuje edukacji..

maza622
64 507
maza622 64 507
#1628.11.2011, 12:38

Tabloidy straszą polskim imigrantem - emito straszy tabloidami... znóff... zieeew!

maza622
64 507
maza622 64 507
#1728.11.2011, 12:39

żartek znów robi za mędrca i wyrocznię emitową... byłoby to nawet zabawne, ale ile można się śmiać z potwarzającego się bez końca żartu?

zartowalem
24 291 48
zartowalem 24 291 48
#1828.11.2011, 12:49

Berek!

Mazio
10 189 1
Mazio 10 189 1
#1928.11.2011, 12:51

Pieprzona generalizacja... DM nienawidzi Polaków programowo, z racji przekazywania owej pałeczki przez generacje kolejnych redaktorów i charakter gazety. Zaczęło się to podczas II WŚ gdy Churchillowi zależało na wychłodzeniu relacji z polskim rządem na uchodźstwie bo trzeba było ugłaskać Stalina by odciążał ofensywami zachodnich aliantów. Polacy mieli do tego czasu bardziej niż dobrą prasę za sprawą naszych lotników, których wcześniej prasa pokazywała jako bohaterów. Nie pamiętam już czemu MI6 do tej akcji użyła tego szmatławca, ale chyba dlatego, że zawsze miał prawicowy i narodowy charakter.

Z drugiej stronie Polacy dziś, tutaj - jesteśmy tak lepsi od Brytyjczyków, ładniejsi, bardziej wykształceni, inteligentniejsi. A "brytole" to głupki, pijaki (ruda wóda została już wspomniana), lenie... W okolicy sami narkomani i łobuzy (jakby nie zdawali sobie sprawy, że w takiej jedynie udało im się zamieszkać). Wszystkie Brytyjki są grube i głupie. Brytyjczycy chamscy i bez kultury. (piszę to sarkastycznie jakby co) Znam wielu tak twierdzących Polaków, wielu tak też tu często pisze.

I tak skaczemy sobie do oczu, a spiralka się nakręca. Oby nie pękła za mojego życia.

maza622
64 507
maza622 64 507
#2028.11.2011, 13:07

#19
myślę że nieco przesadzasz. tabloidy czytują słabo wykształceni Brytyjczycy, którzy od zawsze byli niechętni imigrantom, nawet ze względu na lęk przed tym że przyjezdni, często lepiej wykształceni i samodzielnie myślący, odbiorą im pracę. Jednak tacy ludzie stanowią (przynajmniej w Edi) mniejszość, którą nie należy się przejmować.

Do ciekawych wniosków mogą dojść uczący się teraz w lokalnych szkołach - rozleniwieni miejscowi wyraźnie nie radzą sobie w konfrontacji z imigrantami z całego świata. Wniosek nasuwa się sam - niedługo sytuacja w UK będzie wyglądać tak jak w mojej przychodni dentystycznej - dentystka jest Niemką, jeden z techników medycznych to Polka, drugi to Węgierka. Brytyjki robią kawę, odbierają telefony i sprzątają po nich. Nie dziwię się ich frustracji, ale sami są sobie winni, dobra praca (i płaca) nie należy się nikomu z racji urodzenia, to już nie te czasy.

Szkocja2005
68
#2128.11.2011, 13:34

Napisalam komentarz do ''Tabloidy straszą polskim imigrantem''. I w zupelnosci pokrywam to co napisame w artykule moim przykladem. Oczywiscie moglam wiecej dopisac na poczatku. Bardzo przepraszam, ze tego nie zrobilam. Mozecie sie godzic z tym co napisane albo i nie. Moja wypowiedz z godz. #7 | Dziś - 11:35

''Tabloidy straszą polskim imigrantem''. bardzo podoba mi sie ten reportaz Tomasza Borejza. Zagadzam sie ze wszystkim. Prawda jest, ze rzad w uk stosuje socjalizacje, ale kosztem Polakow. Ucierpielismy z mezem na tym ogromnie. Cieszylismy z mieszkania, ktore zaoferowano nam w 2007 roku jednak...na najgorszej dzielnicy i ulicy w w Aberdeen. W ciagu roku mialo miejsce tam wiele wlaman do mieszkan, 2 morderstwa, ciagle krzyki i zawodzenia narkomanow staszacych nas codziennie. Zmienilsmy miejsce zamieszkania na nowe. Konsul nie chcial dokonac zadnej zamiany. Kosztem mojego i meza zdrowia dokonaly sie na ulicy nieliczne zmiany. Do tej pory pozostaly w nas zle wspomnienia i koszmary. Nie dajcie sie Polacy zrownac z blotem. Mamy swoj honor!!!!!!!!
--------
Faktem jest ze mieszkania konsulowskie nie sa willami. Powstaly dzieki programom pomocy rezydentom UK. Jak wiemy UK i Polska sa razem w UE. To powinno dawac rownouprawnienie zarowno Polsce jak i Brytyjczykom. Nie podoba mi sie sposob w jaki besztaja Polakow w prasie i w Szkocji . Prawda jest takze, ze Szkoci mieszkaja w lepszych dzienicach i domach konsulowskich o lepszym standardzie i wiekszosc szkotow mieszka w konsulowskich mieszkaniach przyajmniej w Aberdeen. Mozecie pisac sobie co chcecie zgadzac sie lub nie, prawdy nie zmienicie. Dopisze jeszcze nie mieszkam juz norze a w domu a w okolicy Aberdeen, 2 ogrodki+ mili sasiedzi. I wole doplacic :)

Profil nieaktywny
ItakFigurowicz
#2228.11.2011, 13:36

A to chodziło o konsula jako landlorda? Teraz już rozumiem. Nooo tak...Aberdeen i jego cieki wodne.

tygrys7879
876
#2328.11.2011, 14:12

Szkoci nie mieszkaja w lepszych dzielnicach .
W Edim zapraszam na Muirhouse . Pracowalem tam w aptece . " miod i bajka"
:-)

macmac
400
macmac 400
#2428.11.2011, 17:21

Mozę trochę z innego punktu nalezy sie popatrzeć na problem tabloidów.Czy pisanie zle na temat emigrantów , nawet naciagajac badania i fakty nie jest normalne ?
A w Polsce sytuacja gdzie tabloidy pisza zle na temat swoich obywateli, natomiast zachwalają mniejszości narodowe nie świadczy o nienormalnosci tych srodkow przekazu?

Onieznajomy
7 495
Onieznajomy 7 495
#2528.11.2011, 17:29

#24 - a moze troche tej winy terz jest w nas - tak latwo poddajemy sie roznym sugestiom, czy nawet manipulacja.

Profil nieaktywny
danzig
#2628.11.2011, 18:19

ano nie dziwie sie jak takie typy jak cropas i spider chodzą po ulicach, biedni brytyjczycy.....

cropas
5 528
cropas 5 528
#2728.11.2011, 21:17

@26

podaj moje namiary do twoich kumpli z RedWatch to mnie sprzatna z ulicy.

pablorico83
331
#2828.11.2011, 21:32

ja nie chcę żeby pisali o mnie w korzystnym świetle,niech się martwią ci którzy podpisali "hipoteki" w uk na 30lat i pokazali blady zad na Ojczyznę.ja w to wbijam: Ł10k na rok wysyłam do PL,zabieram pracę miejscowym,nie biorę benefitów,jestem przestępcą i pozdrawiam polskich złodzieji z całego uk.niech piszą o nas! aha piję buckfast'y bo lubię. odjazd...

Profil nieaktywny
danzig
#2928.11.2011, 21:32

czemu sugerujesz ,ze mam powiazania lub ze darze sympatią red watch?

dorann74
14 011 343
dorann74 14 011 343
#3028.11.2011, 23:44

Szkocja2005
#21 | Dziś - 13:34
bzdura totalna

dorann74
14 011 343
dorann74 14 011 343
#3128.11.2011, 23:45

o jakie dzielnice piszesz podanie takie dostajesz

Stana
185
Stana 185
#3229.11.2011, 00:10

jak trudno w UK spotkac uczciwego czlowieka.. a szmaciarze moga sobie pisac co chca

vanderval
987
vanderval 987
#3329.11.2011, 00:55

macmac
#24 | Wczoraj - 17:21
„Mozę trochę z innego punktu nalezy sie popatrzeć na problem tabloidów.Czy pisanie zle na temat emigrantów , nawet naciagajac badania i fakty nie jest normalne ?”

Jest normalne niestety, oraz jest logiczne niestety.

Natomiast szydzenie z polskości i Polaków, na polskim portalu, w polskim języku nie jest normalne. Ani nie jest logiczne.
Chyba że przyjmiemy, że autorami owych antypolskich, pisanych po polsku wystąpień nie są Polacy.
I to zaczyna się układać w logiczną całość…

Tylko dlaczego ile razy tknę ten temat to zaczyna śmierdzieć czosnkiem?

cropas
5 528
cropas 5 528
#3429.11.2011, 01:11

bo pracujesz w fabryce przetworstwa warzyw w dziale czosnku i cebuli.

vanderval
987
vanderval 987
#3529.11.2011, 01:29

macmac
#24 | Wczoraj - 17:21
„A w Polsce sytuacja gdzie tabloidy pisza zle na temat swoich obywateli, natomiast zachwalają mniejszości narodowe nie świadczy o nienormalnosci tych srodkow przekazu?”

W Polsce gro tabloidów jest jeszcze w żydowskich rękach. Piszą w nich m.in.: Szechter(Michnik), Blumsztajn, Urbach (Urban).

Ich żydowscy ziomkowie razem z NKWD, Gestapo, PPR i UB denuncjowali i mordowali Polaków więc trudno oczekiwać żeby teraz w żydowskich gazetach dobrze pisano o Polakach.

Dlatego czytaj polskie gazety a „NIE”, „Gówno prawda” i podobne szmatławce pozostaw rynsztokowi.

Szkocja2005
68
#3629.11.2011, 01:34

30/31 tak latwo zaprzeczyc i pojsc sobie...Gorzej z dluzszym komentarzem. Jak napisalam wczesniej dostalismy to mieszkanie w 2007 roku a dokladniej w pierwszej dekadzie roku. Niewielu jeszcze Polakow mieszkalo na tzw. Polskich dzielnicach, Nas umieszczono pomiedzy najgorszy element w ramach tzw resocjalizacji o ktorej jest temat do komentarzy a oczym dowiedzielismy sie pozniej od Fraka Dorana MP. Zasugerownao nam tzw. rewir. Moze napisz cos do tematu dorann74 . Wypowiedz sie ..moze i Cibie pokrytykuje krotkim slowem. albo podaj numer tel. to moze ci sie zwierze ze szczegolow. Najprosciej rzucic cos w trzech slowach i udawac madrego.

vanderval
987
vanderval 987
#3729.11.2011, 02:00

Szkocja2005
#36 | Dziś - 01:34

Obawiam się że dorran Ci tak szybko nie odpowie,
bo chyba mewy znowu jej monitor obsrały.

Profil nieaktywny
weeges
#3829.11.2011, 03:09

pewien miejscowy bezrobotny od 2 pokolej wzial osobie slowa slonecznej do serca i wykazal sie brytyjskim savou-viwv'em oraz slynna brytyjska szlachetnoscia i pokaezm dzentelmenstwa - wsadzim kradnacemu prace sprzataczowi mop w odbytnice ...

henrymen1957
1 029
henrymen1957 1 029
#4029.11.2011, 06:45

jesli !potrafisz Żyć ,kochać i pacować!Ps.nie ważna rasa?[nawet z MARSA??????]

zartowalem
24 291 48
zartowalem 24 291 48
#4129.11.2011, 08:08

Ja propnuje napisac w jakiejs gazecie w polsce, ze brytole to
Lenie smierdzace, chamy bez kultury itp
:)

Profil nieaktywny
Bebej
#4229.11.2011, 22:50

Jacy my Polacy jesteśmy, to sami sobie pokazaliśmy. 11 listopada w Warszawie. Przyganiał kocioł garnkowi.
W firmie, w której pracuję, Szkot zapytał ( zupełnie serio) czy w Polsce są kombajny. Zaś pewien nasz rodak przyszedł do pracy nachlany ( twierdził że mu wolno bo jest zajebistym pracownikiem) Na domiar złego chciał w pracy chlać dalej. Wyleciał z firmy z hukiem, Szkot dalej pracuje. Kto jest lepszy?
A potem się dziwić że szmatławce mają pożywkę.

vanderval
987
vanderval 987
#4302.12.2011, 00:19

Bebej
Wpisów: 1401
Bebej
#42 | 29.11.11, 22:50

Masz racje Bebej.
Tylko dlaczego wypowiadasz się w imieniu Polaków???
I to 3 dni przed szabasem?