jakies 3 lata temu korzystałem z usług scottish power ale był to tradycyjny licznik (umowa trwała grubo ponad rok). przed chwilą dzwoniłem do Scottish Gas i niczego jasnego się nie dowiedziałem oprócz tego. że jest to możliwe wymiana na credit meter ale jest małe ale, scottish power musi wyrazić zgodę na demontaż swojego "miernika" i trwać to może do 28 dni :D a jak znam życie to będzie to wyglądało jak ten film :D "28 dni póżniej" czyli gniot. Za moment zakręcę do Scottish power i zasięgnę ich opinii ale jak znam życie (a do miłych współpraca z nimi nie należy) poczuję się jak piłeczka pingpongowa :D dostanę odpowiedż ścinającą z nóg :D heh Dzięki za odpowiedzi, ale jeśli jeszcze czegoś byście się dowiedzieli i zechcielibyście uchylić tej tajemnicy tak nieoświeconej w tym temacie personie jak ja to byłbym dozgonnie wdzięczny :) (a zaznaczam, że młody jestem i jeszcze chyba dużo życia przede mną :D więc i wdzięczność będzie trwała:) Pozdróweczka dla was.
ja dokonywalam zamiany kilka razy....
Jezeli jestes juz ze scottish gas, to oni powinni sie wszystim zajac (skoro placisz Scottish gas za zuzycie pradu na podstawie miernika Scottish power)Szczerze, z moim doswiadczeniem, uwazam,ze warto bylo przejsc od British gas (gas)/ Scottish gas (prad) ( ta sama firma/ 2 komorki) do Scottish Hydro Electric.Niestety, w Szkcji traktowanie klienta jak pileczki pingpongowej to typowe.... Wiem cos o tym jako klient i pracownik.... Ciezko jest mi sie tego nauczyc... Szkoci czesto skupiaja sie na tym jak sie pozbyc problemu anizeli go rozwiazac... stad to oddlegowywanie do innego deparamentu....Trzeba byc stanowczym, pytac sie o supervisora( jezeli beda chcieli sie Ciebie pozbyc), powolaj sie na fakt ze SHE to mozna to tak i tak zalatwic - jak im powiesz ze rozwazasz przejscie do konkurencji - to tez beda z Toba inaczej rozmawiac....
Dzięki bardzo, chyba (taki szczególny akcent chciałbym postawić na słowo "chyba") mi się udało problem rozwiązać :D Po kilku telefonach i oczekiwaniu przez około 50 minut "na zgłoszenie telefonistki" przy uroczych dżwiękach muzyki klasycznej, która powtarzając się w kółko doprowadzała mnie do utraty zmysłów i zachowań antysąsiedzkich zdołałem umówić się na wizytę "szpecjalysty". Niepewność jednak istnieje niewielka gdyż (jak już wcześniej nie tylko pewnie ja tego doświadczyłem) żaden z w/w "szpecjalystów" się nie pojawi w ustalonym terminie. Dzięki takie monstrualne za Wasze odpowiedzi i pozdry dla Was Urwisy.
Ja tez mam Scottish Hydroelectric, nie bylo zadnego problemu z wymiana licznikow. To sa bzdury mario, ze firma "musi wyrazić zgodę na demontaż swojego "miernika"" bo oni nic nie wymontowuja, tylko przychodzi pan i resetuje licznik, wymontowuje tez te czesc do ktorej wklada sie karte. I tyle. Zajmuje to 15 minut.
Ja miałam podobny problem z wymianą licznika, okazało się ze adres ma jakąś złą przeszłość, ktoś nie płacił rachunków. Natknęłam się na ogłoszenie po polsku i zadzwoniłam pod podany numer, pan nie dość że mi dobrze radził jak rozwiązać taki problem to w dodatku podpowiedział mi kilka rzeczy. W końcu zdecydowałam się przejść do firmy innej, wymienili mi licznik bez problemów i dostałam już drugi szczegółowy rachunek. Mieszkałam już na kilku adresach i miałem Prąd i Gaz w różnych firmach, a tu proszę nie dość że mam taniej to i po polsku. Jeśli ktoś zastanawia się czy wymienić licznik na normalny to wystarczy zadzwonić do obecnego dostawcy i zapytać o ceny. U mnie jest po wymianie o połowę taniej, byłam zaszokowana w pierwszym momencie że tyle jest drożej na kluczyk czy kartę. Polecam wszystkim www.jeden-rachunek.com
Pozdrawiam Iwona;) Całusy chłopaki
OK to teraz pytanie ile płacisz za kWh prądu i gazu ? ewentualnie niech się wypowiedzą ci którzy mają kontrakty chętnie sobie porównam bo cały czas jestem na prepaidach i zastanawiam się czy warto coś zmieniać. Za jednostkę gazu płacę 3.675p a za prąd 13.75p mam tylko jedną taryfę zastanawiam się czy nie przejść z prądem na system 2 taryfowy ale nigdzie wyraźnie nie piszą w cennikach w jakich godzinach te taryfy są. Aha nie płacę żadnych standing charges tylko to co podałem.
Witam, właśnie się wprowadziłem do mieszkania wyposażonego jedynie w instalację elektryczną (żadnej gazowej). Licznik zainstalowany to prepaid (na kartę się znaczy ;)) a ja osobiście nie jestem zwolennikiem tego typu rozwiązania (względy finansowe -droższe) i chciałbym to ustrojstwo zastąpić tradycyjnym licznikiem (tzw. credit bądż quantum o ile istnieje jakaś różnica?). Przetrząsnąłem forum w szerz i wzdłóż lecz wcześniej powyższy wątek nie był poruszany. Występuję więc do WAS z zapytaniem czy ktoś już może dokonał takiego manewru i mógłby się podzielić ze mną dobrą radą.
Drugie zapytanie: Czy z Waszego doświadczenia korzystanie z licznika zwykłego (credit) jest dużo tańsze niż z licznika na kartę (prepaid)
Z szacuneczkiem i podziękowaniem za pomoc. Pozdrawiam