Właściciele jednej z najpopularniejszych marek odzieżowych w Wielkiej Brytanii zaprzeczyli jakoby mieli dla niej szyć ludzie uwięzieni w chińskich obozach pracy oraz więźniowie.
[img id=1678278]Primark nie zgadza się z zarzutem jakoby ubrania dla tej marki szyli ludzie uwięzieni w obozach pracy. Fot. © Comugnero Silvana - Fotolia.com[/img]
Zarzut pod adresem Primarku padł po domniemanym znalezieniu przez północnoirlandzką klientkę listu z wołaniem o pomoc, schowanego w kieszeni jednej z par spodni.
Kobieta przekazała wiadomość Amnesty International.

