z tego co wiem to nie uznaja w Angli polskich papierow na wozki widlowe
- chyba ze natrafisz na agencje zatrudniajaca Polakow i Ci je uznaja.
moj facet ma przetlumaczone i kilkuletni staz, co ma udokumentowane,
ale nic to nie dalo (moze slabo szukal, ale pytalismy sie w Job Centre
i miejscach, gdzie uprawnienia robia i w agencjach zreszta tez. aha i
wlasnie agencja zatrudniajaca Polakow wziela go na sprawdzenie, ale
prace dostal znajomy kolesowki z biura, ktory nie mial zadnego
doswiadczenia no coz bywa) Jesli chodzi o kursy w Angli to 3-dniowy
kurs na widlaki, zakonczony egzaminem teoretyczno-praktycznym to
koszt 250 funtow, warto tez miec kurs na wozek widlowy boczny zwany
reach FLT czy jakos tak kolejne 250 oczywiscie tez zdarza sie drozej
ale moze w Szkocji jest z tym lepiej. Lenam
coś mi sie zdaje że ściemniasz ! gdzy ja robiłem uprawnienia a
było to latem tego roku razem ze mną robiło uprawnienia dwóch kolesi ,
jeden pracuje w UK i przyjechał tutaj tylko po to by zrobić papiery bo
jak mówił to jeżdzi tam widlakami ale pracodawca chciał żeby miał
uprawnienia a barierą dla niego był język ,drugi koleś miał robote
nagraną ale mu się tak spieszyło że nie doczekał do końca kursu i
wyjechał bez uprawnień.co dalej z nim było to nie wiem ,słyszałem że
polskie uprawnienia są chonorowane w całej eoropie tylko wiesz jak to
jest jak cię nie będą potrzebowali albo nie będziesz
im odpowiadał to po prostu wymyślą coś żeby cię do pracy nie przyjąć .
Czy ktos moze mi powiedzieć jakie mam szansę na pracę jako Operator wózka widłowego w Szkocjii? mam uprawnienia (przetłumaczone na angielski) ale nie mam doswiadczenia. Czy jest szansa na znalezienie pracy w moim przypadku?