Negocjator dziekuje za linka. Romrom chyba jeszcze widac jest czlowiekiem wiary. Sluchajcie, nie wdawajcie sie z szyderami w dyskusje. Jak mowi Pismo "Nie dawajcie psom tego, co święte, i nie rzucajcie swych pereł przed świnie, by ich nie podeptały nogami, i obróciwszy się, was nie poszarpały", "Nie łudźcie się ! Wskutek złych rozmów psują się dobre obyczaje."
O szydercach bowiem mówi Pismo :
Ci są źródłami bez wody i obłokami wichrem pędzonymi, których czeka mrok ciemności. Wypowiadając bowiem słowa wyniosłe a próżne, uwodzą żądzami cielesnymi i rozpustą tych, którzy zbyt mało odsuwają się od postępujących w błędzie. Wolność im głoszą, a sami są niewolnikami zepsucia. Komu bowiem kto uległ, temu też służy jako niewolnik.
Także nie ma co z nimi dyskutować, ja zapytałem o zbory chrześcijan w Aberdeen a jak im przeszkadza takie pytanie i musza tu wchodzic, szydzić to trudno. Zglosilem do moderacji ale nie reaguja, pozostaje ignorowanie
No trebia, szukasz spolecznosci chrzescijanskiej a z leksza fanatyzmem i nienawiscia zalatuje.
Tak za daleko nie zajedziesz.
Powiedzmy ze ja uwazam sie za czlowieka wierzacego (ewangelicznie), co mi nie przeszkadza czasem uzyc slowa dupa itp.
No ale to moja prywatna opinia i mam nadzieje, ze po smierci trafie do tej czesci nieba gdzie z Jezusem sie siedzi przy grillu smazac kielbaski i popijajac piwko (bez obaw przytaycia!!!!) a nie tam gdzie sie psalmy z pamieci recytuje.
Badz otwarty dla innych ludzi, a swoim zyciem pokazesz im wlasciwa droge. A, izwienitie wyrazenia wpisem nr 87 zes lekko sprawe spier***il.
Tak czy inaczej zapraszam do spolecznosci z zapodanego linka. To ze sa to episkopalianie to nic nie znaczy, bo atmosfera jest podobna jak na przyklad w Chrzescijanskiej Spolecznosci w Warszafce na Pulawskiej. A moze nawet lepsza.
raytoo
#89 | Wczoraj - 22:37
tutaj nie znajdziesz zrozumienia trebia, przygotuj sie na ataki ateistow
* * * * *
A w życiu. Nawet nie spróbowałem.
trebia
#87 | Wczoraj - 21:10
"Także nie ma co z nimi dyskutować, ja zapytałem o zbory chrześcijan w Aberdeen a jak im przeszkadza takie pytanie i musza tu wchodzic, szydzić to trudno. Zglosilem do moderacji ale nie reaguja, pozostaje ignorowanie"
* * * * * * *
Nie wiem, jak u innych, ale w żadnym z moich wpisów w tym temacie nie znalazłem szyderstwa.
Raytoo ja nie szukam zrozumienia także coś ci się pomyliło. Ataki na moją osobę nie przeszkadzają mi, zwyczajnie ignoruje.
Negocjator masz fajne wyobrażenie nieba haha. Tak czy iinaczej tylko ci się wydaje, że to fanatyzm. Zastanów się czy na pewno wierzysz w Ewangelię (tak jak się zdeklarowales), ja nie pisalem od siebie a tylko i wyłącznie to co zawarte w Ewangelii.
Oczywicie. Tylko przed calkowitym potępieniem mnie pragne zauwazyc, ze w Psalmach (14 i 53) dwa razy napisano "NIE MA BOGA", i bez kontekstu wyglada to jak wyglada. I tez mozna stwiedzic, ze ja nie pisze od siebie, ale to co jest w Psalmach.
Wspomnij sobie Lukasza 23:43; to jest dla mnie kwintesencja chrzescijanstwa - nikogo nie skreslac.
A wyobrazenie mam takie jakie mam. Ani lepsze, ani gorsze. Nie po to Jezus zamienial wode w wino (nie odwrotnie), zeby je banowac w niebie.
"Także" :(
Twoja wiara to twoja prywatna sprawa, nikt ciebie nie atakuje, przecież to normalne, że dorośli ludzie czerpią mądrości życiowe z książek z epoki żelaza (czy tam brązu), przecież w tamtych czasach ludzie mieli komputery, bajery, teleskopy, mikroskopy, tablicę Mendelejewa i fruwali w kosmos, ba! nawet do nieba (mówią, że tam fajnie jest- chociaż jeszcze nikt nigdy stamtąd nie wrócił). Musi tam być fajnie, bo przecież w książce stoi jak wół.
Negocjator - Ja nie wyrwałem niczego z kontekstu, tak jak Ty. Można się drażnić i przeinaczać ale nie o to chodzi. Wkleilem cytat z 2 listu sw Piotra. 2 rozdzial. W żadnym wypadku nie zmieniłem kontekstu i przesłania.
Wyobrazenie masz jakie masz, ja nie mówię, że złe. Aczkolwiek "ani oko nie widziało, ani ucho nie słyszało,
ani serce człowieka nie zdołało pojąć,
jak wielkie rzeczy przygotował Bóg tym, którzy Go miłują. " - nie wiem czy dobrze, że to wkleilem bo znowu powiesz, że wyrwałem coś z kontekstu. Spróbuj zrozumieć, że przesłanie nie jest zmanipulowane ani zmienione.
"Nie po to Jezus zamienial wode w wino (nie odwrotnie), zeby je banowac w niebie."
Owszem, Jezus zmienił wodę w wino. W czasach nowotestamentowych woda nie była zbyt czysta. Świat nie znał dzisiejszych warunków sanitarnych, w związku z czym woda była pełna bakterii, wirusów i wszelkiego rodzaju nieczystości. Takie warunki mają dziś miejsce w krajach Trzeciego Świata. Wynikiem tej sytuacji było picie wina (lub soku winogronowego) zamiast wody, gdyż prawodpodobieństwo zatrucia tych trunków było o wiele mniejsze niż ewentualne zatrucie wody. W 1 Liście św. Pawła do Tymoteusza 5:23, apostoł radził Tymoteuszowi, by ten zaprzestał picia wody (co powodowało prawdopodobnie problemy żołądkowe) i zamiast niej pił wino. W czasach starożytnych wino było trunkiem sfermentowanym, ale nie do tego stopnia, co dzisiaj.
Ale o co chodzi ?
Pismo Święte nie zakazuje chrześcijanom koniecznie picia piwa, wina czy innych drinków alkoholowych. Alkohol nie jest, sam w sobie, skażony grzechem. Chrześcijanin powinien stanowczo powstrzymywać się raczej od pijaństwa i uzależnienia od alkoholu (List św. Pawła do Efezjan 5:18, 1 List św. Pawła do Koryntian 6:12).
Jednakże są w Piśmie Świętym słowa, które stanowią niezbity argument na to, że chrześcijanin pijący w jakichkolwiek ilościach nie podoba się Bogu. Ale to już sobie poszukaj sam jak bedzie ci sie chcialo.
Ale zrozum, że mnie nie obchodzi z czego ty wyrosłeś a z czego nie. Co wolisz czytać, a czego nie lubisz czytać. Jak dla Ciebie Biblia to bajka to twoja sprawa. Nikt Ci nie bedzie reki wykrecal żebyś w cokolwiek uwierzył.
Ja tutaj temat zalozyłem aby dowiedzieć się czy są jakieś zbory chrzescijanskie w Aberdeen. Dla mnie to informacja pomocna.
offtopa robicie na kpiny i szyderstwa lub jakies opowiesci kto co woli czytac, z czego wyrósł itp. Nie wiem jakim celem, chyba z czystej złośliwości, dla mnie dziecinada i teraz dopiero uswiadamiam sobie z kim pisze, pewnie jakies dzieci lub zbuntowane nastolatki (a jak sie nie zaliczasz do tej grupy to przynajmniej mentalnie). Nie wierzycie w Boga - wasza sprawa ale po co dyskutujecie o czyms co dla was nie istnieje ?
Dla mnie koniec tematu.
Zjazd ateistów:
Po przywitaniu wszyscy ateiści poszli pogrozić Bogu, pokazać jak sobie świetnie radzą bez niego.
Wszyscy skaczą jak najwyżej krzycząc "Boże, Ty chu*u, Nic nam nie zrobisz!" itp. Tylko jeden facet
siedzi na kamieniu i czyta gazetę.
Podchodzi do niego przewodniczący zjazdu i pyta:
-A czemu Pan nie bluzga na Boga?
-Bo w niego po prostu nie wierzę
nie wiem czy zauwazyles, ale ponad 50 wpisow w tym temacie to spam jakiegos satanistycznego obrazka a druga polowa to rownie madre wpisy jak twoj (biorace sie zapewne z posiadania duzej wiedzy). nie wiem czy zauwazyles ale juz mnie ktos oswiecil w temacie zborow dlatego koncze ta bezsensowna dyskusje. a wiara bierze sie z łaski i jest pewnością.
trebia
#100 | Dziś - 20:25
Nie wierzycie w Boga - wasza sprawa ale po co dyskutujecie o czyms co dla was nie istnieje ?
Dla mnie koniec tematu.
* * * * *
Świat wymyślony przez Tolkiena równiez nie istnieje, co nie przeszkadza ludziom dyskutowac o nim, analizować, pisać książki, artykuły i prace naukowe.
Zjazd ateistów:
Po przywitaniu wszyscy ateiści poszli pogrozić Bogu, pokazać jak sobie świetnie radzą bez niego.
Wszyscy skaczą jak najwyżej krzycząc "Boże, Ty chu*u, Nic nam nie zrobisz!" itp. Tylko jeden facet
siedzi na kamieniu i czyta gazetę.
Podchodzi do niego przewodniczący zjazdu i pyta:
-A czemu Pan nie bluzga na Boga?
-Bo w niego po prostu nie wierzę
* * * * * * * *
Fajny dowcip, ale oparty na błędnym założeniu. Żaden ateista nie pogrozi bogu, ponieważ ten nie istnieje.
Ja znam taki:

Witam,
Potrzebuję kontaktu do chrześcijan w Aberdeen. np zbór baptystow, ewangelistow, Odnowa w Duchu Św lub Katolicki
Bardzo byłbym wdzięczny
Dziękuję i z Bogiem