Wiesz co Misiaczek.... ja z taką zazdrością i zawiścią spotkałam sie w Polsce jak przyjechałam na urlop. Najbardziej jednak bolało mnie to, iż to część rodziny traktowała mnie jak obcą. Szydzili że teraz jestem paniusią, bo na pewno przywiozłam sporo kasy skoro już tyle czasu siedzę w Szkocji. Zupełnie jakby się tutaj tylko zarabiało, bez żadnych opłat i wydatków. Ze znajomymi było podobnie. Szczerze mówiąc jedynie Ci, którym żyje się dobrze w kraju bardziej mi współczuli niż zazdrościli.Myślę że ludzie już tacy są z natury. Nie mogą znieść myśli że ktoś ma lepiej od nich.
wszystko to prawda - czasami przyznanie sie do nauki angielskiego albo spotkan z obcokrajowcami budzi w innych diabla... szkoda ale ja po prostu staram sie omijac takich ludzi... i ty chyba jedyna rada. gdzies kiedys znajdzie sie "swoich" i wtedy nie zostanie sie zbanitowanym np za zakup aglojezycznej ksiazki :)
co prawda to prawda ,misiaczek ,ale naszczescie nie wszyscy sa tacy ,ja poprostu takich zlewam albo sie smieje z nich w duchu jak widze ich zawisc na twarzy ,milczenie zlotem ,poprostu olej ich a trzymaj sie tych spoko i nieboj sie zaufac ,duzo niestracisz a zyskac mozna sporo .pozdrawiam ps najleprzy na stres jest dobry humor
Dobry nastrój mam zawsze przynajmniej się staram, ale zawsze znajdzie się ktoś kto zaczyna kopać dołki, kto pozazdrości i czasami człowiek mimo wszystko się poddaje i przestaje wierzyć w siebie. Życie jest takie, że w jednej chwili cieszysz się z tego, że zakwitł wiosenny kwiatek a po chwili ktoś sprawia, że powracają myśli jaki to jesteś beznadziejny. Ja troche na obczyźnie zgubiłamwiary w sibie może też przez to, że spotkałam nieodpowiednich ludzi, ludzi, kótrzy wpieprzają się w nieswoje życie. Cóż trzeba podnieść brudke o góry i cieszyć się z tego co jest a co najważniejsze uwierzyć...................
Mi sie wydaje ze tak jest z kazda narodowoscia tutaj, pracowalam w hotelu prze jakis czas gdzie moimi wspolpracownikami byli w wiekszosci hindusi- to jak oni sobie dolki kopali az mnie czasem zadziwialo-jako ze z nikim tam nie mialam na pienku i z wszystkimi bylam w przyjacielskich, no moze kolezenskich stosunkach-zwierzali mi sie wszyscy...brrr Tez mi sie wydawalo napoczatku ze Polacy tutaj sie trzymaja razem, pomagaja itp, czesc tak, na pewno-np ja,pomoglismy z moim chlopakiem pewnemu znajomemu z Polski, szkoda gadac jak sie zachowal... I jakos tak od tego czasu widze ten caly brud jaki z nas tu wychodzi-denerwuje mnie zachowanie naszych pobratymcow, awantury w sasiednim domu ( leca k...u, h...e, dz....i itp) co weekend, ostatnio ta brygada szla sobie ulica i skopywala lusterka z aut....albo taka glupie sytuacja wczoraj, zatloczony autobus, siedza dwie dziewuchy i naprzeciw siebie na tych siedzeniach z przodu, tam gdzie mamy z wozkami powinny albo starsze osoby-nawijaja, smieja sie, ok jedna miala dzieciaczka na kolanach ale ta druga nie, weszla babcia, ledwo co sie tej poreczy trzymala, akurat tak stala ze ta bez dziecka miala ja przed nosem-czy ustapila miejsca???? oczywiscie ze nie. Ehhh, nie mowie ze Szkoci swieci-ale skoro tu przyjezdzamy, sprowadzamy rodziny, sciagamy ppodatki benefity i co sie da, powinnismy okazac troche kultury
Ciekawa dyskusja,nareszcie...ktos ma podobne zdanie i tez sie przewiozl na tutejszych pobratymcach.Najlepiej nie spoufalac sie z byle kim,uwazac...Meteo55-ona go wywalila za pozno tego pijaczka,musielismy z ludzmi przyjechac w nocy do niej ,bo tak byla roztrzesiona.A kanapki smarowal nozem jak bagnet!Dobre,co?juz po tym trzeba bylo go przewietrzyc w drzwiach/z drugiej str-od ulicy/ od smogu "polish vodka".Polacy b.czesto po prostu dra sie na caly glos w sklepach,wcale nie po angielsku, powalajac na kolana ta swoja lamana polszczyzna i jeszcze "lepsza" angielszczyzna -tubylcow...
Troche to niefajne tak na swoich narzekac, ale ja ksenofobem nie jestem, nie rozumiem po prostu jak tak mozna wyjechac do innego kraju i choc troche sie nie zasymilowac!!! Ja na prace nie narzekam, jest duzo smiechu, razem pijemy, oraganizujemy wyjscia- jest nas troje z polski reszta tubylcy, wszyscy sie lubimy i szanujemy. Tak tez mozna!!! zycze wszystkim tego i pozdrawiam,
Ja tez na pracę nie narzekam i przede wszystkim nie narzekam na Szkotów, którzy zawsze pomogą, doradzą bezinteresownie i stwarzają super klimat w pracy i poza nią. Chodzi tu tylko o Rodaków czemu my nie potrafimy iść ulica np. jak Włosi i cieszyć się ze spotkania z innym Polakiem, czemu odwracamy wzrok i nie używamy polskiego języka jak idą Polacy? Czemu, bo przyjechało tu grono alkoholików i ludzi, których hasłem przewodnim w życiu jest "KURWA" ale oczywiście nie tylko są tu tacy. Tego się wstydzimy i również tego, że mimo iż człowiek chciałby bardziej zintegrować się ze "swoimi" obawia się rozczarowania i chamstwa. Prawda jest taka, że za granicą zazdrość jest bardziej odczuwalna niż w Polsce. Nawet głupi przykład wypowiedzi na forum, gdy ktoś pyta jakie są szanse za granicą itd. pomiędzy normalnymi odpowiedziami zawsze znajdzie się coś typu "a po co ty chcesz przyjechać, pracy nie ma jest nas tu za dużo". Więc jeśli ktoś uważa, że nas tu za dużo niech wraca do domu zamiast specjalnie torować innym drogę, bo przecież każdy ma prawo tu być. Ten temat nasunał mi się ostatnio po starciu z jedną Polką, która chyba czuje się lepsza choć dużo sobą nie reprezentuje. Dzisiaj myślę o tym tak, że sama jestem dumna z tego jaka jestem, co osiągnełam. Wierze w siebie i staram cieszyć sie z najmniejszej pierdoły. Grunt to traktować osoby jakby się widziało je poraz ostatni w życiu może odpłacą nam tym samym może nie trudno. Życze Wam wszystkim uśmiechu na twarzy i wiary w siebie. Dzieki za dyskusje buziaki
Ja pracuje z 2 polakami i jest miedzy nami dobrze. Szkoci rzeczywiście super. Choć z polakami do tej pory tez nie mialem problemów.Ale widzialem jak dwaj polacy w asdzie na zakupach zezdzili wózkami i wydzierali sie do siebie na 10m jak pajace! I nie chodzi o to ze sie drą po polsku (choć też) ale przeciez zaden szkot sie nie wydziera w sklepie do kolegi 10 m dalej (nawet po szkocku) i tak samo w polsce nikt sie nie przekrzykuje w sklepie i chyba panuje jakas kultura.Skąd sie to bieże? - Bo przyjechali tu ludzie któży nigdy nic w życiu nie mieli i nie potrafią sie zachować, chcą pokazać jakie robią zakupy z rozmachem, tylko nie widzą ze przecież każda osoba w sklepie robi zakupy i tu nie ma co pokazywac. Dlatego my odbieramy takich ludzi jako pajace wbrew ICH założeniom.Nie wim jak z tym walczyc, aż głupio czasem sie czuje jak widze (chcąc - niechcąc) rodaka.Co do zawiści/zazdrości... to samo.nie ma - zazdrości, obgaduje...kupi - pokazuje na około.Tak samo mnie smieszą Ci "modni" Polacy, któży ubierają sie w JJB wyprzedażowym - od stup do głów Nike Adidas Puma i Reebok - cztery firmy które wszyscy znają. I myślą sobie że są użądzeni, ale to są marki sportowe a nie prestiżowe modne czy stylowe (chyba ze serie fashion np Y3 dla adidsa ale juz takich rzeczy nie ma w JJB). I oni nie są świadomi że tylko w polsce można sie pochwalic koszulką adidasa wciągniętą do spodni (dżinsów ze skóżanym paskiem oczywiście).Podsumowując - zacofanie, nieświadobość, nieznajomość świata, języka, jakaś duma, pijaństwo, brak kultury...miedzy innymi tym charakteryzuje sie część polaków w UK - i nie ma być z czego dumnym:( Ale nie przejmujcie sie nimi, róbcie swoje i róbcie dobrze!Wszędzie są różne grupy ludzi - poprostu tu się wymieszaliśmy...
Jak to sie czyta!Moze ci,co sie zle zachowuja opamietaja sie i takie opinie cos dadza,ze sami sie tak widzimy jak sie zachowujemy,czesto beznadziejnie,wrogo,zamiast trzymac sztame i sobie pomagac a nie dobijac dosyc kazdy tu ma stresow nie zeby od swoich jeszcze wiecej dokladac.Belzyc-uroczy misiaczek odp na twoje uwagi,pewnie nie mozna do jednego worka wszystkich,ale tych w porzo jest zdecydowanie mniej,DAZABERD-juz lepszy humorek widze,niedlugo dostapie rozmowy czuje cos pozdrawiamhaha misiaczka tez
Oczy przecieram!Meteo piszesz mature?!haha Cos tak znowu polubil to forum???"Dawno temu", jak sie jeszcze inaczej nazywales, lepiej Ci szlo,:}jestes tu o polowe krocej niz ja ,ale fakt, nie ma tu juz takiej spluwaczki jak ongis,panuje ostry rezim i cenzura,a nawet jest ciekawie.Dzieki za pozdrowienia,w sobote grill u mnie w ogrodzie, jak pogoda dopisze,a".. na imprezki do obcych sie nie wkrecaj"Kto to mowil?Meteo-to Twoje slowa "swiete",jak sie okazalo ,a to moj tekst:"Nie zajmuj sie obcymi imprezkami,bo ci trzasna przed nosem drzwiami",jak to "srodowisko"gastronomiczne ze Skene sq,ktore zaprosilo ludzi tu na forum,a potem trzasneli drzwiami,ze to tylko byl zart...Byly dwie osoby z innych krajow,co oni mysla o Polakach, to tylko ja wiem.Nie sa juz w moim kregu,obrazili sie,bo byli po prostu przerrrrrazeni tym zajsciem i tymi ludzmi.Co to za srodowisko tak naprawde?Taki obciach.Marcin-com-naprawde kapitalnie rozwinales ta moja wzmianke o "darciu sie" naszych w tutejszych sklepach,opis w dziesiatke!haha Tylko czasami dystans wiekszy niz to 10 m.Zwlaszcza ,jak przyjezdzaja rodziny w czasie Swiat do tych naszych i kraza po sklepach na zakupy.!Na moja uwage "Moze troche ciszej!"do jakiejs kobiety, krzyczacej przez caly sklep odziezowy do mezulka ,czy ma kase-ta odp."No bo chce mu cos powiedziec!"Dzicz i tyle.Misiaczek-meteo zartowal z ta imprezka,jest na lancuszku u stesknionej malzonki,ktora niedlugo przyjedzie i ta da juz mu imprezki i rozgladanie sie za wolnymi kobietami tutaj,haha.Co znudzila ci sie juz meteo,taka milutka ta Twoja zoneczka,co ,na misiaczka zerkasz?Rozejrzyj sie za dodatkowym etatem na utrzymanie swojej podstawowej komorki spolecznej,taka jest przewaga wolnosci nad smycza,o czym juz gadalismy nie raz i widac ...misiaczek nie wierz mu,nie tylko on tu sprawia takie wrazenie wolnego,a kobita w chacie z dzieckiem na reku wyczekuje wyplaty,haha
Skończcie już narzekać sami na siebie.Zadaliście sobie pytanie,dlaczego tak jest,że większość z nas tak się zachowuje?Bo większość to MY.Niestety,to co mówimy o innych to mówimy o sobie.Ja z Polakami pracuje i nie narzekam.Swietnie sie wszyscy dogadujemy,sąsiadów mam polaków też są super.W collegu znam mnóstwo polaków też mogę powiedzieć że są spoko.Jeśli sami zmienicie zdanie na temat polaków, zrozumiecie,że problem jest w Was.Pozdrawiam.
"Jeśli sami zmienicie zdanie na temat polaków, zrozumiecie,że problem jest w Was.makaroniarz o co tu chodzi maslo maslane a dlaczego zmieniac zdanie,fakty mowia same za siebie kazdy ma jakies doswiadczenia inne i jego sprawa jakie ma zdanie,kazania zostaw na swieconke nastepna.Ja swinstw nie robie trzymam sie honorowych zasad gnojem nie jestem a jak ktos zachowuje sie jak bydlo to czemu nazywac go gentlemanem|?Dazaberd co ja takiego zrobilem a co ja to tredowaty ze madre dziewcyzny nie moge zaprosic na impreze,moja jest zazdrosna,ale bez przesady,lba nie urwie.Poczytaj sobie w ogolnym tu forum o singlach dyskusje,jak bym ciebie slyszal niekeiedy
|
nie ma to jak zazdrosc u panienek:/
a ja z zadna wieksza scena zazdrosci u lasek nie spotkalam sie jeszcze. Za to co kolesie potrafia miedzy soba wyprawiac, szok ;)a pracuje z samymi szkotami i w sumie relacje takie same jak w pracy w polsce z polakami. Dokladnie te same zachowania, moze bardziej wyluzowani, ale nie przesadzalabym ze az tacy swieci...
misiaczek044 muszisz mi dac jakis kontakt do siebie:)napisz na [email protected] moze wspolnie zorganizujemy ta imprezke i bieganie:)
Po przeczytaniu kilku postów nasunęła mi się myśl, co zrobić i jakim być tutaj żeby przetrwać. Ja zazdroszcze ludziom, który nie mają u siebie w pracy żadnego Rodaka tylko samych Szkotów. Ja pracuje z Polakami i nie moge powiedzieć, że wszyscy są źli bo tak nie jest, ale zawsze znajdą się osoby, które coś pozazdroszczą chociażby aprobaty wśród innych i wtedy się zaczyna ...... prawdziwe polskie oblicze "noża w plecy". Czemu większość z nas nie potrafi być bezinteresowna i chociażby miła. Mnie życie tu zmieniło i to bardzo, bo nauczyłam się braku zaufania do rodaków, co smuci!!!! Zauważyłam, że często najlepiej być tutaj głupią,brzydką i niewykształconą dziewczyną to wtedy są sami znajomi, którzy dobrze się czują bo są lepsi. SZARA PRAWDA naszczęscię nie wszyscy są tacy