Buahahaha
User gdybyś miał jako takie pojęcie o fotografii to byś wiedział w jaki sposób uzyskać taki efekt, widać nie masz żadnego. Po drugie w fotografii plenerowej (krajobrazowej) raczej o to chodzi, żeby tak to uchwycić, żeby jak ty to nazywasz (pocztówka, tapeta windows) tak to wyglądało. A po trzecie żeby nazwać coś kiczem, to trzeba mieć jako takie pojęcie o sztuce i wiedzieć jakie są trendy kierujące się daną dziedziną. Jak widać tego też ci brakuje. A po czwarte, mówienie o sztuce wymaga pewnej kultury. Tego też brak u ciebie.
Podsumowując. Jeżeli nie znasz się na czymś to nie komentuj buraku.
Zysy. Fotografować zaczynałem 30 lat temu. Moim pierwszym aparatem była Smiena 8M. Następny był Zeith 'E'. Potem inne. Dzisiaj używam cyfrówki (Canon EOS...), bo od kilku lat cyfrówki są lepsze (a przynajmniej bardziej praktyczne) niż aparaty analogowe. Były czasy, że miałem paznokcie brązowe od wywoływacza, bo robiłem zdjęcia zarobkowo. Co do pojęcia o sztuce, to studiowałem kiedyś architekturę. Wiem, to nie to samo, co rapowanie, ale nie widzę powodu, żebyś mnie nazywał burakiem.
Więc, powiem tak. Możliwe, że dalej jesteś te 30 lat temu. Czasy się zmieniają i trendy w fotografii też. Musisz to zaakceptować. Nie każde zdjęcie musi być sztuką samą w sobie. Zdjęcia rozmazanej wody nadają dynamiki fotografii, wielu zawodowców stosuje ten trik, co nie znaczy, że musi ci się to podobać, co nie znaczy również, że musisz nazywać to kiczem. To że robisz zdjęcia od 30 lat (szacunek) też o niczym nie musi świadczyć. Mój dziadek robi zdjęcia od 50 lat, czego to dowodzi ??
A co do rapu, to w żaden sposób nie przeszkadzał mi w studiowaniu, wiesz. On sam w sobie też jest sztuką, ale jak się ma stereotypowy obraz rapera-blokersa, to znaczy że się stoi w miejscu, brzydko mówiąc jest się zacofanym.
Pokaż proszę choć jedno twoje zdjęcie. Udowodnij te 30 lat doświadczenia.
Nic nie muszę akceptować tylko dlatego, że ty tak uważasz. Trendy - trendami, kicz - kiczem. Obrazy niderlandzkich malarzy były i zawsze pozostaną doskonałe, a np. socrealistyczne "malunki" są i zawsze będą tylko są i zawsze będą tylko "bohomazami". Twoja estetyka jest mi obca, ale to nie powód, żeby mnie obrażać.
P.S. Wolę jazz niż rap.
ale czas naswietlania sie nie zmienia ... ja w swojej smienie tez łapałam wełenkowata wode .
A architektura to chyba 80 % ludzi sie na niech na polibudzie chowa ... Ile lat zrobiłes ? ja wszystkie 5 wiec mozesz powiedziec Pani inzynier. Fotografie wszyscy traktujemy jako zabawe a nie zarobek . I wyobraź sobie nikogo ci sie nie udało obrazić my ciebie ignorujemy
Socrealista powiedziałby odwrotnie. Wszystko zależy od punktu widzenia. Każdy ma inne spojrzenie na sztukę, estetykę etc. A stwierdzenie, że to do czego dąży większość jest komercją czy też kiczem to tylko kwestia gustu.
Nie wszystko co jest komercyjne jest kiczowate, równie dobrze można robić gówniane zdjęcia i nazywać je prawdziwą sztuka, bo większość uzna to za zbyt ekstrawaganckie.
Anno, ja nikogo nie próbowałem obrazić. Raczej odwrotnie.
Nie mówiłem, że na polibudzie. Ogólnie, "chowanie" się na tym wydziale (za moich czasów) było dosyć trudne, bo przypadało ponad 8 kandydatów na jedno miejsce, więc dostanie się na ten kierunek nie było sprawą, jak sugerujesz. Teraz za studia się płaci, więć kryteria naboru się zmieniły, jak widać.
P.S. na tytuły się nie licytujmy, bo to żałosne (i nie wiem czy byś wygrała)
Zysy, socrealista może sobie mówić, co tylko mu ślina na język przyniesie. Mnie to nie obchodzi. Również w British Museum, ani żadnym innym szanującym się muzeum, nie zobaczysz wystawy socrealistów. Dlaczego? Sztuka i komercja - to dwa zupełnie odrębne pojęcia! Jak wpadłeś na to, żeby je zrównać??!!
Dla mnie osobiście, zdjęcia rozmytych strumyczków są niczym obrazy jeleni na rykowisku. To miałem na mysli, pisząc, że to kicz. Możesz się nie zgadzać, ale fakt, że nazwałeś mnie burakiem, świadczy bardziej o tobie, niż o mnie.
P.S. Może to lepiej do ciebie przemówi: porównaj twórczośc Eminema i żałosne nawijki naszych rodzimych "raperów" - nieudolne naśladownictwo...
Siema, wiem że w Aberdeen jest nas dużo :) i wiem że dużo ludzi interesuje się fotografią, więc może jest ktoś chętny żeby gdzieś się spotkać pogadać, wymienić się doświadczeniem, może zorganizować jakieś warsztaty czy chociaż wybrać się i postrzelać jakieś fotki. Zależy mi żeby zorganizować się w jakąś grupę i podziałać na terenie Aberdeen, doszkolić swoje umiejętności bądź nauczyć kogoś mniej doświadczonego.
Pozdro
Żysy