Dziękuje za odzew i chęć pomocy, ale ogłoszenie już zdjęte, tak więc nie aktualne. Cena była ok, może to nie ściema.
Do: petshopboys - nie podał, jak poprosiłem, to bez odzewu, może ktoś inny kupił i nie chciało mu się odpowiadać. Cóż, trzeba wierzyć w innych;) Do: splaw - tak z ciekawości, ile by mnie wyniósł transport takiego karta do Szczecina, wymiary i waga podane?
Do: Bialoglowy - rodzinę na wyspach mam w Walii, więc mocno nie po drodze. Ewentualnie były chłopak mojej niedoszłej dziewczyny jest chyba w Edynburgu... to byłby jakiś pomysł, ale mocno naciągany, aczkolwiek i on i ja mieliśmy z nią dużo nieprzyjemności, tylko ja szybciej się połapałem, co to za panna, ale bolało długo... gości nie znam;)
Do: Trollglodyta -
"jedź autostopem"
nie jestem dusigroszem, a gokart, to bardzo specyficzna zabawka, w przeciwieństwie do sportowego motocykla na ulice legalnie nie wyjedziesz, tylko tor i to równy jak stół najlepiej, bo zero amortyzacji. Zdarza się, że ludzie kupują ale brak możliwości użytkowania poza torem sprawia, że funkcjonalność tego typu zabawki jest mocno ograniczona. Dodatkowo to ekstremalnie wysilony sprzęt, a więc psuje się na potęgę, dlatego trzeba mieć zaplecze techniczne, albo dużo gotówki na mechanika. Jak już ktoś doświadczy tego na własnej skórze, to często, by tylko się pozbyć mocno schodzi z ceny, bo to kłopot jak się nie znasz, lub nie lubisz pobrudzić przy grzebaniu. I stąd zdarzają się okazje, dodatkowo homologacja jest krótka na ramę, a bez homologacji w oficjalnych zawodach nie pojedziesz. A mi potrzebny gokart bez homologacji...
"wrócisz gokartem"
- lubię robić szalone i nietuzinkowe rzeczy, ale brak możliwości jazdy po publicznych drogach sprawia, że nie przejdzie. Brak zawieszenia i zero wspomagania, sprawia, że jazda taką zabawką zmienia optykę na motorsport. To nie jest zwykłe codzienne "szoferowanie" do pracy, czy po zakupy, nawet takie pseudo gokarty, dla każdego, o mocy 6-7KM i proporcjonalnie dużej wadze, w porównaniu do wyczynowych kartów dają już obraz, jaki trzeba włożyć wysiłek w tą zabawę. Ja mam karta ok. 50KM i ten sprzęt robi, już wrażenie. Ok. 200KM/H i najważniejsze 3G (przeciążenie i nie telefonia;), to wszystko parę centymetrów nad ziemią...
Tak więc jazda 2000km bez amortyzacji i w fotelu z carbonu, to nawet jak dla mnie zbyt szalone... Ale jak bym musiał...hehe
Pozdrawiam wszystkich i jeszcze raz dziękuję za chęć pomocy.
Witam,
Petshopboys, mój e-mail: [email protected] Dzięki za zainteresowanie, na razie próbuję otrzymać jakiś kontakt od sprzedającego, ale milczy... Wyślij mi swój e-mail, to dam Ci namiary na to ogłoszenie.
Pozdrawiam
Witam,
Piszę do Was, ze słoneczno-śnieżnej Polski (to nie żart, prima-aprlisowy), w sieci znalazłem ogłoszenie o sprzedaży go-karta w Aberdeen. Cena jest "dobra", niestety odległość powoduje, że mój ewentualny przyjazd i sprawdzenie osobiście, na miejscu go-karta, już by sprawił, że cena przestała by być atrakcyjna. Dlatego zwracam się z wielką prośbą do osoby z Aberdeen, o sprawdzenie, czy go-kart istnieje na prawdę i jest oferowany przez tego sprzedającego. Z góry dziękuję za ewentualną pomoc. I jeszcze jedno, jeśli okaże się, że to nie oszustwo, byłbym zainteresowany ewentualnym transportem do Polski... jeśli ktoś będzie miał 1,50x1,40m i ok. 95kg, wolnej przestrzeni, to możemy się dogadać. Na wszelkie pytania pytania odpowiem na forum, PW, lub telefonicznie.
Pozdrawiam