na 7 lat co tu mieszkam raz dostałam list w taki sposób jak Twój dostarczony, raz niewielką paczkę uszkodzoną ale zabezpieczoną (nic nie zginęło z zawartości) a raz paczkę pocztową sprawdzoną przez celników z adnotacją, że była sprawdzana (tzn otwierana i zaklejana)
na tyle korespondencji co otrzymuję a jest tego trochę (+przesyłki z PL 2 razy w miesiącu) to wydaje mi się, że nie najgorzej
nie ma się czym przejmować
a do banku wystarczy podejść do najbliższego oddziału i pomogą Ci wyjaśnić treść listu
pozdr
czy dostaliscie kiedys list z banku przedarty na pol z otworzona koperta wrzucona do jakiegos worecka z napisem @przepraszamy royal mail@ ?? czy poczta nie ponosi zadnej odpowiedzialnosci za zniszczone listy??