no co ty Ciocia, udany pobyt w Polsce??? Ależ skąd, było cudownie!!!Na Wielkanoc poprószył nam śnieg i jak to zwykle bywa przy takich okazjach świat stał się na chwilę cudownie cichy i spokojny......a potem przyszła Mama i powiedziała "weź odśnież ścieżkę do ulicy" i cały czar prysł jak bańka mydlana, bo ścieżka jest dosyć długa, a przeklętego śniegu leżało na niej dobre 25 cm!Na szczęście potem był jeszcze wypad w góry i uroczyste zakończenie sezonu narciarskiego szalonym zjazdem off-piste'owym w Świńskiej Dolince :]ahhh...
...wracając jednak do szkockich realiów...deshi, obawiam się że z wiekszym wyprzedzeniem będę planował dopiero w Maju i Czerwcu, ale wtedy będą to dwudniowe wycieczki na cały weekend...Cesaria_Ewa, już mi zostało przypomniane że w sobotę mam się stawić na czas na Pani Motylowej, więc siłą rzeczy musimy wrócić przed 17......może więc, mały wypad do Drumtochy Forrest, na zachód of Stonehaven...jest to całkiem spory lasek, z mnóstwem ścieżek, więc będzie można zatoczyć jakąś interesującą pętlę...Zastanawia mnie tylko prognoza pogody...najlepiej to-to nie wygląda, ale doświadczenie każe mi czekać z ostateczną decyzją do piątku wieczorem ;)
Śliczne dzięki wszystkim petetekowiczom!!!Właśnie sprawdziłem na mapie trasę którą zrobiliśmy. Zamiast planowanych 10 km przeszliśmy 17.6 km!!! Do tego zrobilismy 652 m podejścia, więc nic dziwnego że dziewczyny odpuściły mi Salsę wieczorem:] Życie bez GPS ma jednak swoje zalety ;)sylwinka80, pogoda, jak na szkocję, była super! Wieczorny deszczyk dopadł nas dopiero na parkingu, gdy i tak już wsiadaliśmy do auta :)
Kurka, w ta sobote musimy posprzatac strare smieci, niestety nie damy rady wyruszyc.A szkoda, nie spodziewałam sie tak szybkiej powtórki z PTTKPS.Mieliscie farta z ta pogoda w ostatni weekend, ja przezyłam lekkie załamanie po przyjezdzie tutaj,ale niedziela i poniedziałak pozwoliły o tym zapomniec:)pozdrawiamy gorąco
Zapraszam na PTTK'owską wyprawę ad hoc w sobotę 29 marca!
W tej chwili jeszcze nie wiem dokąd pojedziemy, ale wiem że na pewno pojedziemy:) Na razie mogę powiedzieć że, tak jak poprzednim razem, będę planował coś lekkiego, relaksującego i w miłym dla oka plenerze... Szczegóły dookreślę jutro wieczorkiem.
Zainteresowanych proszę o kontakt emailowy.
Wpisowe to, jak zwykle, uśmiech plus koszt benzyny dzielony przez liczbę uczestników wyprawy:)