Witam
Z tego co wiem to nie trzeba miec IELTS ani FCE
Moja kolezanka tam chodzi i nie ma zadnych z tych examinow.
Mowila mi, ze jak byla na rozmowie to facet z ktorym rozmawiala
stwierdzil ze jej ang. jest ok.
Mam pytanie do Kate MacLeod
Czy ty chodzisz na ten ang na full time ?
Jak tak to po ile godz dziennie.
Pozdr
Zależy ktory FVC. Ja uczylam sie w Stirling. Dlugo sie czeka na rozptrzenie podania o bulssary, ale pozniej placa regularnie. Nauczyciele, raczej spoko, ale bywaja zarozumiali. Uczniowie, tolerancyjni. Ja narzekam tylko na brak komunikacji. Nigdy na czas nie informowano mnie o zmianie planu zajec. Kobiety z "sekretariatu" zazwyczaj niedoinformowane nie chetne do pomocy. "Adwajzorzy" raczej leniwi... lepiej wszystko zalatwiac samemu :) ale ogolnie wspomnienia pozytywne.
P.S bardziej liczy sie dla nauczycieli obecnosc na lekcjach niz umiejetnosci. Ludzie nie umiejacy sciagnac pliku na dysk zdali bez problemow z powodu 90% atencji.
chodziłam na wieczorny kurs komputerowy ECDL raz w tygodniu,płatny,ale ILa mi zapłaciło;) Było tylko osób,więc mogłąm sie czuć jak w prywatnej szkole,pani "tutor" zawsze miała czas wytłumaczyć jak czegoś nie rozumiałam,a przed egzaminami rozwiązywaliśmy próbne testy,które wyglądały prawie tak samo jak te prawdziwe.
Inna sprawa czy taki kurs raz w tygodniu daje taką samą wiedzę jak ten "full time",na pewno duzo trzeba się uczyć samemu w domu.Pozatym pora mi niezbyt odpowiadała,za późno.Teraz składam na "flexible learning",zeby nie musiec ciągle tam jeździć,bo troche sie bałam wracać sama do domu...
w roku 2010-2011 planuje zaczac jeden z kursow w tym college wiec pytanie brzmi jaki jest ten college i czy ktos z was tam chodzi
z gory dziex