:)))
Boze, ja to bym chciala zeby mi z palenia uklady w pracy wychodzily!
Strasznie ogolnikowo ta sytuacja zostala przedstawiona,. nie wierze ze tylko palacze dostaja dni wolne. Rozumiem, ze nie popalajacy uzywek to ci, co zostaja w pracy do 17? mysle, ze Polacy maja wybujale poczucie krzywdy. Ja w sobote musialam zostac do 9 w pracy, choc zaczelam o 7 rano, to pewnie dlatego ze jako jedna z nielicznych pale... ;)
Dobra, juz tak bez jaj. nie wiem, jak to w innych miejscach, ale wszedzie gdzie pracowalam jest zawsze specjalna linia, na ktora mozna zadzwonic anonimowo, jak sie ma problemy tego typu, tyle ze z ta anonimowoscia roznie bywa. Ten szef tez musi miec jakiegos zwierzchnika. Oni tu do tego typu rzeczy pochodza naprawde powaznie.
Anitka moim zdaniem ten twój kolega dzwoniąc na taką infolinię moze sobie zaszkodzić. teraz wprowadzają w firmach testy na obecność narkotyków. u mnie już dwóch szkotów i super visorka wylecieli z pracy właśnie po zrobieniu tych testów. Przestraszyli sie i już tak nie palą,bo to co działo się na nocce to masakra co oni wyprawiali
ale ludzie w dzisiejszych czasach to upierdliwi sa,malo pewnie maja swoich problemow ze tak scisle interesuja sie KIMS...kolezanko wyluzuj nie podpierdalaj nikogo na zadnej infolini za palenie TEGO SWINSTWA bo donosy juz dawno wyszly z mody,swiata nie zbawisz a tylko problemow mozesz narobic.
czy w waszych firmach szef rowniez pali uzywki?co zrobić w takim przypadku.Szkot i Polak sobie popalaja i co za tym idzie ma układy.Jak inni pracownicy chcą dzień wolny to im szef nie chce dać ale jak poprosi ten co z nim jara to dzień wolnego dostaje natychmiast.gdzie sie zglasza wszelkie nieprawidlowosci w pracy?wszyscy pracuja do 15.30 a paru kolesiow musi do 17 bo szef sobie tak wymyslił.co sadzicie o tym?