Nie znam zdania innych bo nie znam nikogo korzystających z ich usług, ale osobiscie NIE POLECAM.
Wynajmuje mieszkanie w Bo'ness. Na wywóz gratow ( obrazkow, starej suszarki, starej malej lodowki itp) poprzedniego lokatora czekalam 2 tyg (wyrzucić zabronili), mimo, ze w dniu wprowadzenia sie mialo juz ich nie byc. Żeby bylo smieszniej to co sie zmiescilo im do wana zabrali reste zostawili pod domem, stoi tam juz 3 tyg . Pierwszego dnia okazalo sie, ze grzejniki nie dzialaja, na wizytę elektryka czekalam nastepne 2 tyg. Okazalo sie ze nie sa do naprawienia, a do wymiany. Wymienić oczywiscie nie wymienia bo grzejniki "free standing" sa podobno czescia umeblowania i nie podlegaja obowiazkowi wymiany ( to po co wysylali goscia od produ?)
Do tego jeszcze pani z infolini uswiadomila mnie ze w ogoloszeniu byla informacja, ze mieszkanie nie ma ogrzewania, oczywiscie g*w*o prawda o ogrzewanie pytalam, mialo byc elekrtyczne ;p
Prysznic ostatecznie jak przez tydz nie wyslali nikogo do naprawy, naprawilismy sami...
Jak by tego bylo malo tydz po wplaceniu kaucji zaczeli nam wmawiac,ze zaplacilismy o 100 L za malo... po tygodniu przeprosili (ktos mądry poszedł i sprawdził w dziale wplat) do tego czasu, sie przypominali, ze trzeba to wyrownac.
Rachunku za wplate kaucji itp do dzis sie nie doczekalismy.
Btw credit check kosztowal 100L...
nawet glupia gasnica byla ostatnio testowana w 2006r buhaha. Troche mieszkan wynajmowalam i nie bylo takich problemow. Migaja sie od wszelkich obowiazkow...
P.S oglaszaja również studia w Bo'ness, nie ma po co nawet ich ogladac, bylam, widzialam, grzyba na scianie w lazience, brak ogrzewania a do sufitu 3 metry... do tego w 2 wspolna lazienka. Cena 250-290 nie warto!
Nie znam zdania innych bo nie znam nikogo korzystających z ich usług, ale osobiscie NIE POLECAM.
Wynajmuje mieszkanie w Bo'ness. Na wywóz gratow ( obrazkow, starej suszarki, starej malej lodowki itp) poprzedniego lokatora czekalam 2 tyg (wyrzucić zabronili), mimo, ze w dniu wprowadzenia sie mialo juz ich nie byc. Żeby bylo smieszniej to co sie zmiescilo im do wana zabrali reste zostawili pod domem, stoi tam juz 3 tyg . Pierwszego dnia okazalo sie, ze grzejniki nie dzialaja, na wizytę elektryka czekalam nastepne 2 tyg. Okazalo sie ze nie sa do naprawienia, a do wymiany. Wymienić oczywiscie nie wymienia bo grzejniki "free standing" sa podobno czescia umeblowania i nie podlegaja obowiazkowi wymiany ( to po co wysylali goscia od produ?)
Do tego jeszcze pani z infolini uswiadomila mnie ze w ogoloszeniu byla informacja, ze mieszkanie nie ma ogrzewania, oczywiscie g*w*o prawda o ogrzewanie pytalam, mialo byc elekrtyczne ;p
Prysznic ostatecznie jak przez tydz nie wyslali nikogo do naprawy, naprawilismy sami...
Jak by tego bylo malo tydz po wplaceniu kaucji zaczeli nam wmawiac,ze zaplacilismy o 100 L za malo... po tygodniu przeprosili (ktos mądry poszedł i sprawdził w dziale wplat) do tego czasu, sie przypominali, ze trzeba to wyrownac.
Rachunku za wplate kaucji itp do dzis sie nie doczekalismy.
Btw credit check kosztowal 100L...
nawet glupia gasnica byla ostatnio testowana w 2006r buhaha. Troche mieszkan wynajmowalam i nie bylo takich problemow. Migaja sie od wszelkich obowiazkow...
P.S oglaszaja również studia w Bo'ness, nie ma po co nawet ich ogladac, bylam, widzialam, grzyba na scianie w lazience, brak ogrzewania a do sufitu 3 metry... do tego w 2 wspolna lazienka. Cena 250-290 nie warto!