jestem ciekawa,jak dawno tu przyjechaliscie i jaki byl wasz poziom j. angielskiego w tamtym momecie?czy przypadkiem nie korzystaliscie choc kilka razy z pomocy osoby, ktora zna lepiej od was jezyk? a teraz to wszyscy madrzy po kilku latkach spedzonych za granica. kiedy juz mowia komunikatywnie i wiedza co jest tu grane.zapomnialo sie jak to bylo
MONIKA8313 masz racje ZAPOMNIAL WOL JAK CIELECIEM BYL ,ale po jest postawa swojego ,ja kilka razy pomoglem innym zalatwilem prace ,odwdzieczyli mi sie obgadujac mnie do innych ,a to byly osoby poznane na ulicy ,wiec co mogly omnie wiedziec ,ale jesli masz miekie serce to mosisz miec twarda dupe ,niestety stare powiedzenia sprawdzaja sie ,kilka dni temu zadzwonil koles ktory nie odbieral telefonow gdy ja do niego dzwonilem ,a ze mnie nie bylo odebrala zona ,on prosto do niej zebym zalatwil prace dla jego brata ,mam zadzwonic do niego ,takim tonem nie znoszacym sprzeciwu ,ja oczywiscie nie zadzwonilem ,bo gdzie on byl jak ja dzwonilem do niego ,nie po pomoc chcialem tylko dowiedziec sie co u niego ,moral z tego taki ,daj palec to beda chcieli reke ,albo wiecej mozna pomoc ale najpierw z takim osobnikiem trzeba beczke piwa wypic i wiadro soli zjesc zeby dowiedziec sie z kim ma sie do czynienia ,w sprawach jezyka kazdy jak przyjechal potrzebowal pomocy ,ale niektorzy jak napisalem wyzej .pozdrawiam ....
ja mysle, ze problem stanowia glownie ci co siedza tu juz kilka lat i nadal ni w zab. zlaza tylko po polskich imprezach lub pija po domach zamiast sie integrowac. Polskie mlode mamusie z mlodymi pociachami na polskich spacerkach ogladajace polska cyfre plus. Ja sie przyznaje do tego, ze nie znalem za dobrze angielskiego i nadal nie znam za dobrze, ale caly czas sie ucze i znam wiele wiecej niz rok temu.
madzia-ozorek ,czy to omnie chodzi ? jesli tak to jestem tutaj od 2005 roku ale nie interesowala mnie szkocja net z uwagi ze nic ciekawego tutaj niema dlatego taka data zalogowania i popatrz to malo co biore udzial w dyskusjach ,bo nie ma sensu ,gdyz jak chyba sama zauwazylas ,malo jest ciekawych spraw tylko same pierdoly ciagle powtarzajace sie ,a druga sprawa jak ktos pracuje to nie ma zbyt duzo czasu na takie pierdolenie o niczym ,pozdrawiam ...
ania-s nie zwracajcie na to uwagi tak naprawde to maly procent Polakow zna angielski ,widac to na codzien ,znaja go studenci poza nimi to czastka ,bo ludzie nie przyjechali tutaj zeby sie uczyc tylko do pracy ,i sa tutaj tacy co maja swoje lata ,a im czlowiek starszy tym gorzej z nauka ,pozatym jesli ktos pracuje to po pracy jest tak zmeczony ze nie stac go na nauke jezyka ,nastepnie jak oni tutaj mowia ,czy to jest typowy angielski ,raczej nie jakis ich belkot ,ja znam takich Szkotow co nie moga miedzy soba sie dogadac ,a skad my mamy znac biegle ,ja w pracy slysze w radiu ktore mam w samochodzie jak baza wola Szkota i z dziesiec razy powtarza to co do niego mowi bo on nie rozumie ,wiec co sie dziwic swoim ,ja sie wcale nie dziwie ,bo kazdy ktory tutaj przyjechal na poczatku mial problem z ich zrozumieniem ,choc znal angielski ,taka jest rzeczywistosc ,,pozdrawiamm ...
cropa ja ich nie wyzywam sa jacy sa nie od dzisiaj ,my ich nie zmienimy ,oni nas nie zmienia po prostu trzeba to tolerowac my przyjechalismy do nich ,nie oni do nas ,dziekowac im ze dali nam prace ,ja nie mam nic do nich ,a to ze sa prosci ,to na calym swiecie spotkasz takich ludzi ,ale sa mili ,uprzejmi ,nie to co nasi zadufani ,jeden drugiemu zazdrosci ,oni czegos takiego nie znaja ,kazdy czlowiek ma wady i zalety nie ma idealow .pozdrawiam ....
tak przyjechalismy do pracy, jestesmy zmeczeni, mamy funty w oczach i nic wiecej, ale slyszalam takie opinie ze polacy pracuja ni w zab angielskiego, przelozony cos do nich mowi a on prosi o tlumacza... nie tylko starsi, mlodzi tyzjestem zwolennikiem pomocy ludziom, ale szczerze mowiac to wiekszosc ktorej pomagasz pozniej ma cie w dupie chcesz pracowac w tym kraju to chociaz podstawe "kali jesc, kali spac"spoko szkoci sie nawzajem nie rozumieja, belkocza, ale to szkoci nie ma sie na nich co ogladac
a nie sa prosci ? i nie zarzucam im ze nie moga sie dogadac slysze przez radio jak gadaja kilka krotnie dyspozytor do niego mowi ,wiec co jest powodem ze on nie rozumie ? sa prosci ale sa dla nas bardzo zyczliwi nie to co my jeden drugiemu zazdrosci ja do nich nic niemam wiem ze predzej mi Szkot pomoze niz nasz a twierdze to z praktyki ze tacy sa z pracy oni nic nie wiedza jesli ich zapytasz ,oczywiscie zalezy co ja mam na mysli zresetowanie komputera w samochodzie ,jest to proste teraz juz wiem bo mi mechanik pokazal ,ale jak pytale sie kierowcy ktory jezdzi takim samym samochodem 20 lat on nie wiedzial jak to sie robi ,i kilka innych przykladow moglbym podac ,ale jak piasle sa ok ,....
ania-s zgadzam sie z toba ze jesli komos pomozesz to licz sie z tym ze bedzie cie mial w d.... tacy sa niestety swoi co do edukacji to fakt nauczyli by sie choc jak piszesz kali jesc ,kali pic ,ale niektorzy twierdza ze nie mosza sie uczyc i wola cale zycie pracowac za najnizsza ale to ich sprawa .nikogo tutaj do niczego nie zmusisz ......ja tylko dalem przyklad ze oni sami siebie nie rozumieja ,masz racje ze na nich nie mozna patrzec gdyz oni sa u siebie .....
Szokuje mnie polski szowinizm. Mądrzy wykształceni Polacy co wy tutaj robicie wsród tych przygłupich Szkotów? Czy wam no oczy padło? Przecież nasza mądrość zaprowadziła nas na obczyznę. To nie ci przygłupi Szkoci przyjechali do Polski ale mądrzy Polacy do Szkocji. Czy my jako naród jesteśmy tacy mądrzy? Czy nasze wykształcenie jest takie dobre? Oni ze swoim wykształceniem odnoszą sukcesy. A może mi ktoś z was powie gdzie są sukcesy mądrych, wykształconych Polaków? Czy największym sukcesem Polski jest wielomilionowa emigracja? Odnośnie pomocy innym to najwygodniej jest zepchnąc leżącego na chodniku do rynsztoka, żeby innym nie przeszkadzał.
Nie mozna popadac w skrajnosci i na chamca nikomu nie pomagac ale druga skrajnoscia sa ludzie jak Polak ktorego spotkalem 2 lata temu , siedzal tu od 6 lat i byl prawie ze dumny z tego ze nie mowi dalej po angielsku.Ja jednak uwazam ze to nie wina Polakow tłumaczących Polakom tylko miejscowych pracodawcow.Powiedzmy sobie szczerze, zatrudnianie osoby niekomunikatywnej jest sprzeczne z podstawowymi zasadami BHP, i jeżeli pracodawca zatrudnia taka osobe powinien jej umozliwic i zobowiazac ja do nauki jezyka.
APEL DO POLAKÓW W SZKOCJI
W kraju którym mieszkamy, żyje wiele osób, które nie są w stanie zrozumieć podstawowych reguł egzystencji społecznej. Ludzie Ci nie chcą, nie mogą nie widza potrzeby starania się o swoja przyszłość, chodzi głównie o: załatwianie prywatnych spraw, radzenie sobie z problemami swoimi, swoich dzieci. Wszelkie problemy przerzucane są na innych, znajomych (tych co są potrzebni 'bo coś trzeba'), okolicznych mieszkańców, a nawet przyjaciół i rodzinę.
Ludzie Ci nie widza nawet potrzeby nauki języka, nie jest im potrzebny, lub są zbyt leniwi, czekają zawsze na kogoś ze wszystkim czego potrzebują, czy jest to potencjalny sponsor, czy wykorzystywana życzliwa osoba.
Problem nie jest marginalny, jest bardzo widoczny i może się nasilać. Zwykle na kilku Rodaków jedna osoba jest ta 'radząca sobie ze wszystkim', wiec proszę te nieliczne osoby:
NIE POMAGAC!!, NIE ROBIC NIC!!, CIAGLE POMAGAJAC INNYM WYRZADZACIE IM KRZYWDE, ONI MUSZA SIE USAMODZIELNIC!! inaczej nie ma dla nich przyszłości tutaj.
Jeżeli w porę nie powiemy STOP! Może być bardzo nieprzyjemnie. Oni Ci nie pomogą jak będziesz czegoś potrzebował, nie zrobią nic. Co więcej, Oni uważają ze mamy obowiązek mieszania się w cudze życie i problemy, ze względu na narodowość. W sytuacjach gdy odmawiamy robi się nieprzyjemnie, Ci ludzie nie maja żadnych zahamowań.
Pragnę zauważyć ze żyjemy w Szkocji, w kraju gdzie wszyscy (ponad 90-kilka%) ludzi mówi tylko w języku ojczystym; prasa, TV, urzędy, szkoły nie będą, i nie maja zamiaru dalej tolerować braku integracji ze społeczeństwem. Ten proces już się zaczął i za najdalej 2 lata, Ci którzy tego nie zrozumieją będą zmuszeni opuścić ten kraj.
POWIEDZ NIE! - NIE WYRZADZAJ KRZYWDY INNYM