ok, to ja tez zaloze swoj :)Na zebraniach, bedziemy popijali dobre winko i dyskutowali o tolerancji, zapobieganiu homofobii, rasizmu i rozprzestrzenianiu sie prowincjonalnej moralnosci. Chcielibysmy otworzyc sie na wszelkie inne religie, jak i koncepcje ateistyczne. Pragnelibysmy rowniez przelamac wszelkie bariery kulturowe, poprzez doskonalenie, naszych i tak juz wspanialych zdolnosci poliglotycznych oraz pielegnowaniu otwartosci na ludzi roznych narodowosci i orientacji seksualnych...A co tam, pomarzyc zawsze mozna...A tak na marginesie; tak czysto badawczo; czy znalazl by sie ktos kto by dolaczyl? :))))))))))Pozdrawiam
Swietnie. przynajmniej jeden :) Sekciarstwo pozostawilbym jednak dla bardziej "zorganizowanych" grup o zdecydowanie mocniej zawezonych horyzontach, jak chociazby przerozne koscioly ;) sukmidik wskazuje chyba na wolnomularstwo (masonie), ktroa dzialajac na podobnych zasadach w zamierzchlych czasach zrzeszalo glownie "smietanke artystyczna" w swoich szeregach :)Ale projekt ciekawy i alternatywny. A tak na marginesie; byle dalej od polityki; nie tylko tej "wielkiej" :)
A ja zakladam swoj zwiazek polakow w Inverness.