Tojka sama zamierzam zapisac sie na kurs prawa jazdy od przyszlego miesiaca. podpytalam kilka osob i Ponoc tu jest mniej znakow i jest latwiej. kolega zdawal i jest zadowolony. moj chlopak robil prawko w polsce i jak zobaczyl na necie wzory tutejszych testow to mowi ze to bulka z maslem. cienko jest tylko z godzinami bo np w bsm dostaniesz okolo 2godziny nauki jazdy z instruktorem a w polsce 40h mozesz wyjezdzic w tydzien. ale i tak mysle ze lepiej tu
a orientuje się ktoś, jak wygląda tutaj egzamin praktyczny? sam uczę się jeździć (jeżdżę na L-ce z rodzicami; nie uczyłem się z instruktorami) i mam zamiar zabookować test teoretyczny, a później podejść do praktycznego. chciałbym się dowiedzieć ile trzeba czekać na egzamin praktyczny, na jakim samochodzie się jeździ i na jakie manewry trzeba zwrócić szczególna uwagę. jeśli ktoś ma już doświadczenie i wie cokolwiek na ten temat, prosiłbym o odpowiedź. pozdrawiam.
Dowiedzcie sie o intensive course lub semi-intensive course.Tez tu sa.Polecam tez LCD(szkolke jazdy).Przejechalam sie na prywatnych instruktorach,bo im dluzej z nimi jezdzisz tym wiecej kasy od ciebie wyciagna.Jezeli ktos chce ograniczyc koszty i jezdzic z osoba prywatna,to sa do wynajecia samochody od Clarka z dual controls(ktos mi mowil ze okolo 7£/h).PowodzeniaAha,jezeli bukujesz z bsm lub lcd np 10 godz to mozesz dostac znizke(block booking)
Jesli chodzi o praktyczny to nie zdawajcie po polsku, bo jest naprawde lipnie przetlumaczone.Najlepsza stronka do nauki to www.theorytest.net , bo płaci sie pare funtów i ma sie dostęp do wszystkich pytań i wideo klipów(polecam).A praktyczny to sam nie wiem, bo dopiero sie przekonam 25/04- to już nie długo.A i tak na koniec nie kupujcie TESTÓW PRZETLUMACZONYCH JUZ NA POLSKI OD POLACZKÓW, bo to wieksza lipa a tylko kase zdzieraja.
wingen,dostepnosc egzaminu praktycznego sprawdzasz na stronie dsa,tak samo jak teorii.Jezdzisz na swojej bryce(musi byc wewnetrzne lusterko dla egzaminatora) lub bryce instruktora.Egzamin trwa okolo 30-40 minut gdzie instruktor wydaje ci polecenia ktoredy masz jechac i jakie manewry wykonac i obserwuje.Mozesz zrobic 15 mniejszych bledow-16 to niezdany egzamin lub 1 powazny blad.Powodzenia;)
A tak wracajac do pytania oryginalnego-ja sie jezdzic uczylam tutaj,szlag mnie trafial ze trwa to tak dlugo i tyle kosztuje,ale zdalam za 1 razem bo bylam dobrze przygotowana.A w Polsce?Te wszystkie opowiesci o wykupionych kursach i zdawaniu po iles tam razy i dawaniu w lape.Ile godzin jazdy jest w wykupionym kursie?20,30,40?Malo jezeli ktos nigdy nie mial do czynienia z samochodem.Poza tym taki kurs obojetnie czy tu czy w Polsce ma cie przygotowac do zdania egzaminu,a jezdzic to sie uczysz dopiero PO EGZAMINIE gdzie wsiadasz do samochodu i po raz pierwszy nie ma kolo ciebie nikogo kto ci powie ktoredy masz jechac i co zrobic gdy...
Nie polecam wybierania sie na egzamin bez wykupienia co najmiej 6-8 godzin jazdy z instruktorem (nie wazne jak dobrze juz jezdzisz), chodzi o przygotowanie do zdania egzaminu, instruktor da Ci bardzo cenne uwagi. Ja zdalem w sierpniu za pierwszym podejsciem, zdawalem na tym samym aucie, ktorym jezdzilem z instruktorem (mini), po prostu placisz za godzine jazdy instruktorowi. Mozesz zdawac na swoim ale nie uwazam tego za dobry pomysl. Ogolnie bardzo dobrze wspominam sam egzamin, nie czepiaja sie jakis glupot, rob to co Ci instruktor mowil, a na pewno zdasz. Pozdro.
Mniejszy blad to np.popieprzyly mi sie kierunkowskazy i przy zmianie pasa wlaczylam nie ten co trzeba.Na swiatlach zgasl mi samochod bo chcialam za szybko ruszyc a nie zmienilam biegu z 2 na 1.Powazny blad to taki gdzie np.zajezdzasz komus droge i drugi kierowca badz egzaminator musi wykonac manewr zeby uniknac wypadku.
Nie polecam powrotu do Polski w celu zrobienia prawa jazdy. Teoretyczny egzamin zdałem, tylko jeden błąd. Hazard perception to bułka z masłem jak się popraktykuje. Jeśli decydujesz sie na LDC to licz się z tym że trzeba czekać (bookowałem w marcu, jazdy zaczynam w maju. Mieszkam w Aberdeen) ale godziny wyjeżdzasz w tydzień i zaraz po tym egzamin. Wczesniej robiłem prawko w Polsce i niestety oblałem praktyczny egzamin. Egzaminator przyczepił się do drobnostki. Tutaj jakby wszystko mniej stresowe i ludzie milsi. W dodatku możes zdawać prawko w własnym samochodzie. Egzamin mam pod koniec maja tak więc wtedy będę mial więcej do powiedzenia. Pozdrawiam
LDC mialam lekcje probna za darmo(czy odpowiada mi instruktor),gdzie patrza na jakim etapie jestes,na koniec pytaja czy odpowiada ci taka opcja nauki czy nie.Mnie odpowiadala.Nastepna mialam po 2 tygodniach,a potem co tydzien dwugodzinne(nie dalam wiecej rady finansowo).Instruktor zajebisty i mialam kupe smiechu,choc po tych dwoch "lokalnych" specach od jazdy mialam dola jak nic
aha,jeszcze jedno.Jak robisz prawo jazdy na automatycznej skrzyni biegow to po zdanym egzaminie mozesz prowadzic tylko automatyczny.Jezeli bierzesz wersje manual to potem mozesz prowadzic i automata i manuala.To tak na marginesie.Sorka za wrzuty po angielsku,ale dupa jestem z terminologii moto po polsku;)
Ja akurat zdalem prawko w inverness pare tygodni temu i przyznam sie, ze zdalem za 3 razem.Zreszta kazdy tu zdaje za trzecim razem w co nie wierzylem no ale sam sie przekonalem. I to wlasnie 3-eci egzamin na moje oko poszedl mi gorzej od dwoch poprzednich no ale coz nie ma co narzekac, bo najwazniejsze, ze zdalem.Jesli chodzi o lekcje to moge podac namiary na instruktora ktory bierze tylko 180 fuli za 10 godzin a inni minimum 250 fuli. I nie idzcie do szkolek jazdy, bo to naprawde jest lipa a najlepsi i najtansi instruktorzy to self- employer wlasnie. Do nauki teori nie dajcie sie nabrac na kupno PRZETLUMACZONYCH TESTOW od polaczkow, bo naprawde lipa i nie warto, polecam stronke www.theorytest.net ktora wizualnie nie róznii sie doslownie niczym od tego co bedziemy widziec na monitorze w test centre( a to juz duza zaleta)Jesli dobrze pamietam to za 10 fuli mamy dostep na 2 miesiace do wszystkich pytan i video klipow. Dla odwazniejszych polecam zdawanie egzaminu teoretycznego poprostu po angielsku bez zadnego tlumaczenia po polsku, bo niestety jest taka lipa jakiej jeszcze w zyciu nie widzialem z tym tlumaczeniem( jest jedno pytanie ktore w oryginalnej wersji angielskiej zaczyna sie tak ON THE LEFT SIDE a mila pani tlumaczy to na polski NA PRAWEJ STRONIE i jeszcze pare pomylek.Wiec dlatego zdecydowalem sie zdawac tylko i wylacznie po angielsku no i udalo sie. A jesli chodzi o egzamin praktyczny to zawsze bierzcie swojego instruktora do samochodu na czas egzaminu, bo to naprawde pomaga.Aha i na koniec to nigdy nie bierzcie lekcji u milego pana ktory sie zwie PAUL KENNEY, bo facio jest rasista i dwa dni przed egzaminem zazwyczaj mowi, ze nie mozna zdawac na jego samochodzie, zalatwil juz tak 4 polaczkow no ale mam nadzieje, ze mu licencje cofna, bo skarga poszla.
Jesli macie doswiadczenia w zdawaniu tutaj prawka albo jesli zdaliscie , napiszcie czy latwiej jest zdac tutaj czy lepiej w Polsce?