MYsle ze nie mozna dzieciom kazac wierzyc albo nie :) Ja czytalam corce bajki świateczne i jako maluch wierzyla ze Mikolaj przychodzi w nocy i zostawia prezenty... potem po prostu z tego wyrosla:)
A mnie mój syn dzisiaj zaskoczył stwierdzeniem: mamo ta szkocja jest dziwna.Moje pytanie: czemu?odpowiedz: Bo ja tutaj nie widzę Mikołajów jak w Polsce.No i, żeby było weselej mój wujek będzie robił w tym roku za szkockiego Mikołaja.A ja myślałam, że on już z tego wyrósł.
Poza tym dziecko sie gubi w tych Mikolajach (mikolajach). Gdzie niespojrzec to Mikolaj (mikolaj). Wiec ktory jest prawdziwy? Masz racje, pajamiku,tu, w Szkotlandii jest znacznie milej pod tym wzgledem. Nie trzebawymyslac bajki dla dziecka przy kazdym napotkanym Mikolaju (mikolaju).
Jak w temacie. Do którego roku zycia Wasze Dzieci wierzyły w Mikołaja?
I jak łagodnie i bezbolesnie przedstawić im smutną prawdę?